Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
264 posty 1438 komentarzy

RP - Primum Non Nocere

Ryszard Opara - Polak. Patriota. Humanista.

Mój Życiorys - Moja Misja

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ostatnio w prasie/TV i innych mediach coraz głośniej o naszym portalu Nowy Ekran. Powód ? NE - poza kontrolą- jest zagrożeniem. Nowy Ekran mówi głośno PRAWDĘ - O wszystkim i o wszystkich!

 

O „Nie-Rządzie” PO; o „Układzie”; o problemach obywateli pokrzywdzonych przez Prawo i Wymiar Sprawiedliwości, Banki, Komorników. Wszędzie tam, gdzie Polakom dzieje się krzywda.

NE był współorganizatorem Marszu Niepodległości – rzetelnie i fachowo relacjonowanego przez społeczność NE, jako obywatelska służba dla Narodu. Angaż J. Pińskiego (ex-szefa wiadomości NE) jako Red. Naczelnego „Uważam Rze”, ‘’spowodował’’, kolejny zmasowany atak na NE/Nas, pod pretekstem obrony… ”wolności słowa”. NE opisywany jest jako „agentura”, stanowiąca zagrożenie dla ”demokracji” - czytaj Układu „PO-PiS”. A przecież, cała ta zadyma jest oczywistą manipulacją, brutalną walką o rynek i czytelnika czyli…kasę. Powstał nowy tygodnik „W sieci”, który szybko może znaleźć się „w matni”. Nawet jeżeli jest finansowany przez SKOK/PiS. Zastosowano „logikę Kalego”, oraz metody powtarzania kłamstw. Coraz bardziej widać jak ludzie UKŁADU „PO-PiS” ludzie boją się… Prawdy. Z tego właśnie powodu NE ma coraz więcej wrogów. Tymczasem…

Nowy Ekran to jedyny w Polsce, prawdziwie niezależny, portal społecznościowy, platforma na której nie ma żadnej Cenzury. Największą wartością NE są poważne: polityczne, gospodarcze i społecznie wartościowe TREŚCI – oraz PRAWDA, tworzona przez całą społeczność NE.

Nowy Ekran nie jest i nigdy nie był, z żadną Partią ani UKŁADEM politycznym czy gospodarczym ani też z żadnymi służbami. NE to platforma swobodnej wypowiedzi, na dowolny temat – otwarta dla wszystkich. Jedyne kryterium akceptacji artykułów zwykły, prosty regulamin przyzwoitości.

Ciekawe jest, że krytyka NE pochodzi głównie z tzw. portali prawicowych: niezależna.pl (tylko taka oczywiście z nazwy); wpolityce.pl oraz mediów takich jak: Gazeta Polska/GPC. Wszystkie związane i finansowane przez wiadomą jedynie słuszną opcję polityczną – UKŁADU – „PO-PiS”.

Wiele absurdalnych oskarżeń i ataków skierowanych jest w moją stronę, jako założyciela NE, oraz „głównego rozgrywającego”. Przedstawiam więc poniżej (w skrócie) swój życiorys i przemyślenia, mając nadzieję wyjaśni wątpliwości. Jestem gotów złożyć przysięgę, że to wszystko prawda.

Urodziłem się w PRL, w rodzinie nauczycieli. Wychowany byłem w duchu katolickim i Narodowym. Pierwsza książką, którą przeczytałem (wiele razy nocami), była Trylogia. Znam ją do dziś na pamięć. Kmicic był moim pierwszym bohaterem. Edukacja typowa dla pokolenia. Szkoły: Podstawowa, Liceum, Medycyna. W 1979 roku, jako młody lekarz, wyjechałem do Australii. W Polsce nie było mi tak źle, ale marzyłem o wielkim świecie, pragnąłem spełnienia mojego życia w warunkach wolności i demokracji. Zawsze byłem pełen wiary w siebie, swoje wielkie możliwości, w to, że moje życie jest „wielką misją - do spełnienia”. Chociaż nie wiedziałem właściwie, co to jest. Jednego byłem wówczas pewien, że w PRL-u, nie będzie to możliwe. Nie wierzyłem, że PRL/ZSRR, komunizm, ten cały chory SYSTEM, kiedykolwiek się rozpadnie. A jeżeli tak, to na pewno, nie za mojego życia. Dlatego w sumie „uciekłem” do Australii.

Kwestia moich studiów/wyjazdu: Wojskowa Akademia Medyczna. Nie było wyboru, pochodziłem z biednej rodziny. Nasze mieszkanie było w szkole (pokój z kuchnią), żyło tam 10 osób - w Zalesiu Dolnym (k/Warszawy). Nie miałem szans na akademik. Po studiach byłem lekarzem Izby Chorych w Zielonce. Chciałem robić specjalizację z neurochirurgii a zaproponowano mi... JW w Bieszczadach. Tam nie miałbym żadnych szans na naukę. Jedynie może alkoholizm. Zdecydowałem zwolnic się z wojska, pisząc raporty z odpowiednim wnioskiem. Bez skutku. Ale w 1976/77r. Polska podpisała Konwencje Praw Człowieka. Zacząłem pisać raportycodziennie!!!.Moja determinacja, nabierała rozgłosu i w końcu… okazała się skuteczna. Zwolniono mnie z wojska, zapewne aby uniknąć lawiny zwolnień? Zacząłem robić specjalizację z Anestezjologii w szpitalu AM Banacha, pracowałem też w Pogotowiu, Przychodni. Pracowałem ciężko, wiele dyżurów – zarabiałem $60/miesiąc. Pewnego dnia przeczytałem ogłoszenie o wycieczkach do Grecji - własnym samochodem. Resztę załatwiali organizatorzy: PZMot (co najważniejsze paszporty) Złożyłem wszystkie wymagane dokumenty i… 29 sierpnia 1979, bez kłopotów wyjechaliśmy (z żoną) do Grecji. Stamtąd, poprzez Wiedeń – do Australii (w styczniu 1980). Nigdy przedtem nie miałem paszportu, nie byłem na tzw. „Zachodzie”.

W Australii pracowałem ciężko, jako lekarz przez kilka lat, czasem 168 godz./tydzień (7x24=168). Zarabiałem jak dla mnie dużo, w prywatnej praktyce - ponad $1,000/dziennie. (W Polsce $2.-!!!)

Kwestia mojej rejestracji lekarskiej: W 1980r byłem jako tzw. „medical observer” zaangażowany na Izbie Przyjęć w Sydney Hospital. (Bez wynagrodzenia). Większość pracujących tam lekarzy to byli stażyści, którzy… ode mnie uczyli się medycyny, anestezjologii. Pewnego dnia w piątek wieczorem karetka przywiozła mężczyznę w średnim wieku, który był w stanie „ śmierci klinicznej”- praktycznie bez tętna, ciśnienia, oddechu. Zawołano mnie do pomocy. Jako anestezjolog - zaintubowałem pacjenta, wkłułem się do żyły głównej, (żyły obwodowe były zapadnięte) - podałem kroplówkę. Zrobiłem to w minutę, niewątpliwie ratując życie mężczyzny. Nikt nie znał nazwiska pacjenta. Okazało się, że pacjentem był prominentny lekarz , członek „Medical Board” – Rady Lekarskiej. Parę dni później przyznano mi (bez egzaminu) rejestrację medyczną. Kilka następnych lat pracowałem w różnych szpitalach w Sydney – bez problemów. Kiedy zdecydowałem przejść do praktyki prywatnej odmówiono przedłużenia mojej rejestracji (w Australii jest tak co rok). Nastały rządy Partii Pracy, ideologicznie przeciwnej prywatnej praktyce. Zaskarżyłem więc decyzję, Medical Board do Sądu, argumentując, że rejestracja mi się należy, skoro pracowałem przez kilka lat na odpowiedzialnych stanowiskach w szpitalach. Sprawę przegrałem. Próbowałem też zdawać egzamin AMEC, ale bez powodzenia. Oblałem teorię, którą miałem na studiach 12 lat wcześniej. Zapomniałem wiele. Przestałem praktykować jako lekarz – zająłem się zarządzaniem szpitali.

W Australii, osiągnąłem wiele jak na emigranta, który zaczynał z niczego. Zbudowałem firmę medyczną, wiele szpitali i przychodni. Obecnie, inni są ich właścicielami. Ale, zawsze kiedy jestem w Sydney, jeżdżę do swych dawnych szpitali. Siedzę godzinami na parkingu, obserwuję życie, kręcących się pacjentów, ambulanse. Myślę: to pomnik mojego życia, sam go zbudowałem. W Australii, żyło mi się dobrze, ale zawsze tęskniłem za Polską. Zawsze uważałem siebie za… Kmicica i za patriotę. Zawsze byłem przekonany - moje miejsce na świecie – jest w kraju nad Wisłą.

Stan wojenny był naszym okresem żałoby. Ale kiedy w 1989 r. powstały nadzieje na zmiany, u mnie natychmiast pojawiła się niemal obsesyjna idea powrotu do kraju. Cały czas myślałem - jak i kiedy to zrobić. Byłem nawrócony i przekonywany. Potrzebny był pretekst. Kiedy pojawiła się pierwsza realna możliwość, sprzedałem niemal wszystko w Australii i wróciłem do kraju. Przyznaję byłem zainteresowany polityką, ale jako SŁUŻBĄ dla Narodu. Podchodziłem do tego inaczej niż wszyscy. Nie traktowałem polityki jako sposobu na życie, prywatnego interesu. Nie potrafiłem wtedy zrozumieć, że Polskie realia są całkowicie odmienne niż w Australii. Myślałem innymi kategoriami: wolność, demokracja, prywatna inicjatywa, własność. Tutaj więc nie było miejsca dla mnie. Żyłem nadzieją nieuchronnych zmian historii, rezultatu potęgi i siły witalnej Naszego Narodu.

Kwestia moich znajomości („powiązań”). Kiedy jeszcze byłem w Australii, prezesem Spółki Alpha Healthcare Ltd., pojawił się u mnie w biurze Pan Andrzej Witkowski – Prezes PZMot. Przyjąłem go tylko dlatego, że poprzez tą organizacje, udało mi się przed laty wyjechać z Polski. Pan Witkowski poprosił mnie o sponsorowanie drużyny motocyklowej na występach w Australii. Potem, (już w Warszawie), za jego namową, zgodziłem się na „sponsoring” zawodów żużlowych na stadionie Gwardii w Warszawie. Byłem wielkim fanem tego sportu. Ale największym wielbicielem żużla w Polsce był M. Wachowski, Minister Stanu u Prezydenta Wałęsy. Tak się poznaliśmy. Minister Wachowski, zaczął zapraszać mnie do Kancelarii Prezydenta, gdzie po kolei poznałem wiele osób: Gen. Wileckiego, Czempińskiego, różnych polityków, biznesmenów (Kulczyk, Starak, Niemczycki) Przyznaję, Prezydent Wałęsa i jego otoczenie wówczas bardzo mi imponowało. Miałem duży dom pod Warszawą z kortem tenisowym. Urządzałem tam turnieje, szczególnie Wilecki i Czempiński byli zapalonymi graczami. Znaliśmy się towarzysko, ale NIGDY nie prowadziliśmy wspólnie interesów. Było kilka projektów - nic z tego nie wyszło. Owszem Czempiński był w wielu Radach Nadzorczych spółek giełdowych, ale to nie było moje działanie. Ostatni raz rozmawiałem z nim 10 lat temu!

Nigdy nie byłem członkiem ani nie współpracowałem z żadnymi służbami.

Przyznaję, moim błędem czasami jest i był brak właściwej oceny ludzi i sytuacji.W latach 90-tych, nie potrafiłem zrozumieć, że Polska jest przedmiotem bezpardonowej hucpy, finansowej wojny o wszystko: rynek, majątek, o banki, handel i gospodarkę. Nazwano to „transformacją” ustrojową. Tymczasem, Polacy dokonywali SAMOGWAŁTU na Narodzie - Krajem rządził UKŁAD Okrągłego Stołu. Tak jest do dzisiaj. Wszystkie obecne Partie są tak samo odpowiedzialne i NIC się w Polsce nie zmieni, dopóki one będą miały monopol na władzę.

Nie znalazłem dla siebie miejsca w polityce. Rozczarowany, zająłem się interesami. Miałem trochę kapitału, zacząłem inwestować w nieruchomości. Z dobrym skutkiem. Nie trwało to długo - bo nie mogło trwać. Byłem przekonany, że w Polsce (w interesach) obowiązują zasady, tak jak wszędzie na świecie. Trzeba mieć dobry pomysł i umiejętność jego realizacji. Trzeba znaleźć odpowiednich partnerów, Bank. Teraz widzę, żyłem w świecie innych realiów i kategorii. W Naszym Kraju, aby osiągnąć coś wielkiego - coś ponad przeciętność w polityce/interesach - trzeba być częścią UKŁADU (lub mieć z nim powiązania). Polska jest krajem, gdzie wszyscy - wszystkich próbują oszukać. Świadomie lub nie, ale to jest normalne. (i akceptowalne). Przykładów znam wiele.

Zostałem więc oszukany przez ten System i Bank – związane z UKŁADEM. Nie miałem szans – bo nie potrafiłem zrozumieć realiów w których próbowałem realizować rozmaite projekty.

Wyjechałem, (niektórzy twierdzą uciekłem!!!) z powrotem do Australii. Tam w rozmaitych Sądach, w realiach ustabilizowanej demokracji, dochodziłem swoich racji. Po 5 latach wygrałem wszystkie procesy przeciwko Instytucji Banku - w Sądzie Najwyższym. I wróciłem do kraju, dochodzić w Sądach prawdy, która jednocześnie jest oskarżeniem UKŁADU oraz procesem o odszkodowanie. Ale mnie nie chodzi o pieniądze… Jeżeli wygram, wszystkie pieniądze przeznaczę na szukanie Prawdy i Dobra. Wierzę, że Tylko w ten sposób można zmienić rzeczywistość i uratować Świat. Zdaję sobie sprawę, że NIKT albo bardzo niewiele osób mnie i tego nie rozumie.

Nasz Kraj i cały Świat jest zbankrutowany pod względem wartości materialnych ale przede wszystkim wartości duchowych.

ŚWIAT MOŻE URATOWAĆ PRAWDA I WSPÓLNE WARTOŚCI. A Słońce idzie od Polski.

Teraz już to wiem: TO JEST MOJA MISJA. Wiem, że Prawda musi zwyciężyć wszelkie zło. Ludzi się nie boję, a z pomocą Pana Boga – wszystko jest możliwe.

Ryszard Opara

KOMENTARZE

  • Ależ emocjonalny wpis!
    Jestem pod wrażeniem. A czy szczery i prawdziwy? Nie mnie osadzać. Po owocach ich poznacie. Na razie owoce ładnie dojrzewają. Pozdrawiam i życzę sukcesów (także biznesowych , szczególnie z NE.)
  • Przepiękna
    legenda:)
  • Fajnie... Kibicuję Wam
    Coraz bardziej uświadamiam sobie, że PiS to tylko część układu. Część odgrywająca przedstawienie pod tytułem "poszkodowani patrioci".

    Coraz bardziej uświadamiam sobie, że ten atak na PiS, kiedy rządzili był wyreżyserowany aby utrwalić i pogłębić podziały narodowe, że to niby demokracja wrze i wspaniale działa w kraju.

    Oczywiście o reszcie bandy okrągłostołowej nie ma co wspominać - sprawa jest jasna.
  • Panie Ryszardzie, niech Pan pamięta o środowisku TELEWIZJI NARODOWEJ.
    My też jesteśmy Panu życzliwi.
    A tak a propos wspólnych działań to ja mam Pański generator prądu - z NowegoEkranu. Jeszcze go trzymam od czasu 11-go listopada, od imprezy przy Dmowskim. Szkoda, że Pana z nami nie było na prosiaku. Oczywiście generator oddam przy najbliższej okazji.
    :)
  • Szanowny Panie Ryszardzie, CYTUJĘ:
    //Jeżeli wygram, wszystkie pieniądze przeznaczę na szukanie Prawdy i Dobra. Wierzę, że Tylko w ten sposób można zmienić rzeczywistość i uratować Świat. Zdaję sobie sprawę, że NIKT albo bardzo niewiele osób mnie i tego nie rozumie.//

    Prawdy i dobra nie da się kupić. Prawdę i dobro już znamy, a czy Pan Ją dostrzega?

    //Jam jest Drogą, Prawdą i Życiem// (J 14,6)

    //I oto ktoś przystąpił do niego, i rzekł: Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby osiągnąć żywot wieczny?
    A On mu odrzekł: Czemu pytasz mnie o to, co dobre?
    Jeden jest dobry, Bóg//. (Mat. 19:16-23)

    Jeśli chce Pan być przywódcą w Polsce, gdzie 90% ludzi to katolicy, to pytanie jest następujące:

    CZY WIERZY PAN, ŻE JEZUS CHRYSTUS UMARŁ I ZMARTWYCHWSTAŁ, JEST PANEM I BOGIEM? CZY WIERZY PAN W JEDEN POWSZECHNY I APOSTOLSKI KOŚCIÓŁ?

    Katolicy osobę, która, która nie odpowiada na te pytania pozytywnie, mogą uznać tylko za zwiedzionego, albo za zwodziciela. A taki nie może być naszym "pasterzem" i trzeba bardzo uważnie obserwować każdy jego ruch.

    Jeśli odpowie Pan pozytywnie, to niesie to ze sobą oczywiście wszystkie istotne konsekwencje, wówczas wiemy, że w pewnych fundamentalnych kwestiach możemy na Pana wsparcie liczyć.

    Pozdrawiam,
    Grzegorz Ilnicki
  • @Eugeniusz Sendecki 15:17:08
    To nie jest generator NE tylko będący w dyspozycji LS. Powiem ci gdzie go przywieźć.
  • @kontra 15:19:31
    Szanowni Państwo,

    Oczywiście tak, Jestem wierzącym i katolikiem. Wierzę w Boga, Jezusa Chrystusa, który umarł i zmartwychwstał na odkupienie grzechów naszych- ludzkości. Wierzę w kościół powszechny i apostolski. Amen

    Szczęść nam wszystkim Boże.

    Ryszard Opara
  • @Ryszard Opara 15:38:04
    Dziękuję :)

    Bóg zapłać!
  • ...Kmicic...i wszystko jasne
    ...Panie Ryszardzie, nie można było tak od razu?

    Ja Pana rozumiem.
    Moją pierwszą książką jaką sam przeczytałem też był Sienkiewicz, Potop. Kmicic jest mi równie bliski ;)

    I po raz pierwszy mnie Pan przekonał do siebie - wystarczyło trochę szczerości, otwartości i szczegółów z Pana osobistej historii. Teraz jestem w stanie Panu uwierzyć.

    Pozdrawiam i przepraszam jeśli kiedykolwiek moje nieufne słowa Pana dotknęły...
  • @prof.doc.hab.inka1 14:54:56 - TEXT FAKTYCZNIE BARDZO DOBRY !!:))))
    .
    prawi co wiec:
    "Ależ emocjonalny wpis!
    Jestem pod wrażeniem. A czy szczery i prawdziwy? Nie mnie osadzać.
    Po owocach ich poznacie. Na razie owoce ładnie dojrzewają. ..."

    prof.doc.hab.inka:
    "Przepiękna legenda:)"
    ====================================

    Fakt !!! Tekst dobrze sformułowany !!!

    Przydałoby się jeszcze aby paru autentycznie niezależnych,

    polskich dziennikarzy śledczych dokładnie zbadało to

    co napisał o sobie Pan Opara i wydało wyniki swoich badań

    w formie książkowej :)))

    Wtedy ten tekst nabrałby (albo i nie nabrał) mocy "dokumentu" :)))
  • Duchowość to piękna rzecz, ale sądzę że wiele osób chciałoby poznać
    Pana pomysły na tą przyziemną stronę życia.
    Tylko bardzo bym prosił o powagę, gdyż partia, która podobno miała pełne szuflady gotowych, genialnych rozwiązań gospodarczych i pomysłów jest właśnie przy władzy.
  • @Zbigniew-Grzymski 15:50:20
    "Przecie" napisałam że LEGENDA :)))
  • @prof.doc.hab.inka1 15:56:43 @Zbigniew-Grzymski 15:50:20
    INSYNUACJE SĄ NIEGODNE POLAKA!

    Albo walimy prosto z mostu, jeśli mamy podstawy, albo siedzimy cicho. Tego wymaga Polskość.

    Nie wypada "przebąkiwać" o czymś bez wyraźnych powodów. Tak działają propagandyści bolszewiccy. A my nie możemy ich naśladować, tylko ZŁO DOBREM ZWYCIĘŻAĆ.
  • @kontra 16:00:08
    :)))))
    A ty to który wariant tu sprzedajesz bohaterowiczu?
  • Mam nadzieję ,że Polska będzie Polską
    Życzę Panu zwycięstwa .

    Pozdrawiam
  • @kontra 16:00:08
    Bardzo ciekawy jest życiorys pana Opary. Wiele przeszedł i wiele widział.
    To że założył portal NE, jest to jest śmiały wyczyn. Pozdrawiam.
  • niech pan szanowny się nie obrazi...ale lepiej dmuchać na zimne
    zwykle jest tak że po władzę idzie się razem z partiami nawet mającymi inne zdanie na wiele problemów ,ale o tym dyskutuje się już po zdobyciu wladzy ,a tymczasem obecne ataki na PIS przeczą tej podstawowej zasadzie ,wobec takiego stawiania sprawy czyżby tutaj szykowała się ..KONCESJONOWANA OPOZYCJA ??? wiadomo TUSKOWI nie udało się z Ziobrą ,Kowalem ,PALIKOTEM ,nie udało się z SLD ,alians SLD i PALIKOTA także nic nie dał ,więc chyba jedynym ratunkiem dla niego jest teraz wspieranie NE i tych co za nimi stoją aby zdyskredytować za wszelką cenę rosnący coraz bardziej w siłę PIS,macie nadzieję że WSZECHPOLACY i NARODOWCY dadzą się kupić ??? wiadomo ,młodzi i niedoświadczeni ...próbować trzeba ,innej drogi nie widać ,siłowe zwarcie odpada ,zniszczy przede wszystkim samego TUSKA ...
  • @Ryszard Opara 15:38:04
    //''Nie miałem szans – bo nie potrafiłem zrozumieć realiów w których próbowałem realizować rozmaite projekty.''//

    //''Oczywiście tak, Jestem wierzącym i katolikiem. Wierzę w Boga, Jezusa Chrystusa, który umarł i zmartwychwstał na odkupienie grzechów naszych- ludzkości. Wierzę w kościół powszechny i apostolski. Amen''//

    Proszę zrezygnować z jogi i odciągnąć żonę od tego. To obca duchowosć, która odcina człowieka od prawdy, nawet tylko wtedy, jeśli traktowana jest jak gimnastyka.

    Jak chodzi o Pana notkę, idzie ku dobremu, choć nadal widać, że jest Pan dopiero na początku drogi do rozumienia.

    Proszę zakupić sobie choć jedną książkę Dmowskiego i przeczytać.
    Przeczytać też coś Konecznego.
    Zagonić całą rodzinę do spowiedzi generalnej ( sakramentu pokuty), dobrze przygotowanej- Matka Boża w Fatimie powiedziała ''Pokuta, pokuta, pokuta''.

    Jeśli Pan to wszystko zrobi, zabieramy się do roboty wszyscy razem.

    Jak Pan tego nie zrobi, wszystko się rozleci.

    A dalej, będziemy rozmawiać. Proszę zrezygnować ze swoich pomysłów i ambicji. Jesteśmy już w wieku, kiedy trzeba wesprzeć młodych, dać im całą pomoc. Jeśli się uprzemy, że to my musimy zbawiać świat sami, następne pokolenie zmarnuje owoce. Trzeba teraz dać zielone światło młodym w MW, ONR, korporacjach studenckich, ruchach młodych w Kościele. To nowe pokolenie nie jest zepsute ideologią, mają czyste serca, ale potrzebują pomocników. Pan nie może być ich mentorem, bo myśli jeszcze po staremu, ale może się Pan douczyć trochę, by ich zrozumieć. Ich chłonne umysły wcześniej zabrały się za ideę katolicko-narodową.
    O resztę zadba Królowa Polski. Proszę jej zaufać i jej Synowi.
    Zaproponował byśmy Jemu wszystko oddali. "Jezu, ufam Tobie''

    Musimy sobie wzajemnie ufać, a zaufanie buduje się na wspólnej wierze i jej wartościach.
  • @Ciri 15:46:11
    //Proszę nie zapominać również o tych wszystkich wpisach pomocy chorym dzieciom i bezdomnym zwierzakom//

    Niech Pani się tym zajmie. Każdy niech robi swoje.
    Człowiek nie może zajmować się wszystkim naraz.
  • @Provoc 15:55:27
    //Pana pomysły na tą przyziemną stronę życia.//

    Pomysły są takie, że każdy będzie mógł realizować swoje pomysły i państwo mu nie przeszkodzi.

    Będzie Pan realizował sam swoje ''genialne rozwiązania gospodarcze'' na własnym podwórku.
  • Ładni z Was ludzie!
    Panie Opara hoho nie sądziłam,że Pan jesteś tak przystojny gość. Powodzenia Wam wszystkim, zdrowia, zdrowia i wytrwałości, a ujadającymi sie nie przjemować.
  • @Zbigniew-Grzymski 15:50:20
    //Przydałoby się jeszcze aby paru autentycznie niezależnych,
    polskich dziennikarzy śledczych//

    Panie Grzymski, proszę zająć się faktami, a insynuacje zachować dla siebie.
    Jesli nie ma Pan dowodów, eksponowanie swoich lęków i obsesji świadczy o nieprofesjonalizmie i głupocie.
  • Ryszard Opara
    Uważam że nE to udany projekt, co więcej, generuje realną opozycję i ma wciąż rosnący potencjał.
    Bez wątpienia jest to zasługa Pana Opary i całego zespołu nE.
    Mimo zaciekłej kampanii oszczerstw, pomówień, niedopowiedzeń, czarnego PR-u i jawnej prowokacji, wciąż się rozwija.
    Wielokrotnie doświadczyłem na tym portalu zrozumienia tematu, kultury dyskusji, niezwykłej błyskotliwości opinii, ciekawych hipotez i intrygujących "teorii spiskowych". Wszystko to rodzi się w bólach, padają ostre słowa, konflikty i nieporozumienia zaciemniają czasem ekran. Ale to właśnie tu wrze polska lawa!
    Dziękuje WAM za to że mogę zadawać trudne pytania.

    Pozdrawiam
    komentator
  • @circ 16:39:57
    Czy nie uważa Pani, ze to dość nieelegacko wobec Pana Opary tak publicznie mu "mamusiować" bez nawet zapytania o zgodę?. Zwracam Pani uwagę, że Pan Opara już dawno 18 lat skończył i na pewno sam potrafi poradzić sobie bez Pani pomocy. Ponadto z tego co zauważyłem, to Pani dziedziną jest "sfera duchowości", a na sprawach ekonomicznych się Pani nie zna. Czy nie uważa Pani, że lepiej i poważniej byłoby, gdyby wypowiadała sie Pani wyłącznie na tematy, o których ma Pani jakiekolwiek pojęcie?.

    Pozdrawiam
  • Nie, nie zapomniałem
    O blogerach i komentatorach
    - tak jak REDAKCJA jest szkieletem (czasem może trochę sztywnym) tak właśnie MY jesteśmy ciałem i świadomością tego organizmu. Teraz nasz układ nerwowy działa na podwyższonych obrotach ....
  • Przepraszam. Muszę wkleić fragment Dmowskiego, by dać przykład doskonałej
    narracji, uniwersalnej i polskiej równocześnie. To pokazuje, jak Wielki jest naród, który wydał takich myślicieli. To styl i logika Ducha św.

    Czołem Wielkiej Polsce!

    ''Jestem Polakiem – to słowo w głębszym rozumieniu wiele znaczy.

    Jestem nim nie dlatego tylko, że mówię po polsku, że inni mówiący tym samym językiem są mi duchowo bliżsi i bardziej dla mnie zrozumiali, że pewne moje osobiste sprawy łączą mnie bliżej z nimi, niż z obcymi, ale także dlatego, że obok sfery życia osobistego, indywidualnego znam zbiorowe życie narodu, którego jestem cząstką, że obok swoich spraw i interesów osobistych znam sprawy narodowe, interesy Polski, jako całość, interesy najwyższe, dla których należy poświęcić to, czego dla osobistych spraw poświęcić me wolno.

    Jestem Polakiem – to znaczy, że należę do narodu polskiego na całym Jego obszarze i przez cały czas jego istnienia zarówno dziś, jak w wiekach ubiegłych i w przyszłości; to znaczy, że czuję swą ścisłą łączność z całą Polską: z dzisiejszą, która bądź cierpi prześladowanie, bądź cieszy się strzępami swobód narodowych, bądź pracuje i walczy, bądź gnuśnieje w bezczynności bądź w ciemności swej nie ma nawet poczucia narodowego istnienia; z przeszłą – z tą, która przed tysiącleciem dźwigała się dopiero, skupiając koło siebie pierwotne pozbawione indywidualności politycznej szczepy, i z tą, która w połowie przebytej drogi dziejowej rozpościerała się szeroko, groziła sąsiadom swą potęgą i kroczyła szybko po drodze cywilizacyjnego postępu, i z tą, która później staczała się ku upadkowi, grzęzła w cywilizacyjnym zastoju, gotując sobie rozkład sił narodowych i zagładę państwa, i z tą, która później walczyła bezskutecznie o wolność i niezawisły byt państwowy; z przyszłą wreszcie, bez względu na to, czy zmarnuje ona pracę poprzednich pokoleń, czy wywalczy sobie własne państwo, czy zdobędzie stanowisko w pierwszym szeregu narodów. Wszystko co polskie jest moje: niczego się wyrzec nie mogę. Wolno mi być dumnym z tego, co w Polsce jest wielkie, ale muszę przyjąć i upokorzenie, które spada na naród za to co jest w nim marne.


    Jestem Polakiem – więc całą rozległą stroną swego ducha żyję życiem Polski, jej uczuciami i myślami, jej potrzebami, dążeniami i aspiracjami. Im więcej nim jestem, tym mniej z jej życia jest mi obce i tym silniej chcę, żeby to, co w mym przekonaniu uważam za najwyższy wyraz życia stało się własnością całego narodu.


    Jestem Polakiem – więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka.

    Bo im szerszą stroną mego ducha żyję życiem zbiorowym narodu, tym jest mi ono droższe, tym większą ma ono dla mnie cenę i tym silniejszą czuję potrzebę dbania o jego całość i rozwój. Z drugiej strony, im wyższy jest stopień mego rozwoju moralnego, tym więcej nakazuje mi w tym względzie sama miłość własna. Na niższych szczeblach moralności postępowanie człowieka względem bliźnich, o ile nie wypływa z życzliwości dla nich, uzależnia się wyłącznie od obawy odwetu, kary, czy to w życiu doczesnym, czy w zagrobowym. W miarę wszakże cywilizacyjnego postępu coraz wyższe postacie miłości własnej kierują naszą moralnością. Człowiek cywilizowany nie postępuje nikczemnie dlatego przede wszystkim, że zanadto siebie samego szanuje. To poszanowanie samego siebie wytwarza też odpowiedni stosunek do własnego narodu. Poczucie swej godności, które zabrania człowiekowi kraść lub żebrać, nie pozwala mu również korzystać z dóbr narodowych, nie dokładając nic do nich od siebie, nie pracując nad ich pomnożeniem i nie biorąc udziału w ich obronie. Pewien stopień inteligencji pozwala człowiekowi zrozumieć, w jakiej mierze duchowe bogactwo narodu jest podstawą rozwoju jednostki, jak wiele zatem każdy korzysta z narodowego dobra, odpowiednia zaś dojrzałość moralna zmusza go do uznania faktu, że korzystając z tych dóbr, a nie dając nic w zamian lub dając za mało, jest na łasce swego społeczeństwa, jak żebrak w dobroczynnym przytułku. I sama miłość własna, niezależnie od przywiązania do ojczyzny, nakaże mu uznać obowiązki narodowe, pracować dla ojczyzny, walczyć za nią, dawać jej jak najwięcej w zamian, za to co od niej bierze.



    Wstępując w życie przychodzimy do gotowych jego form, do gotowej organizacji, formy zaś te i ta organizacja, to wynik pracy długiego szeregu pokoleń, które tworzyły, budowały, uzupełniały, poprawiały wreszcie to, co było złego. Czyż nie ogarnia nas wstyd na myśl, że my możemy odejść bez śladu, nie stworzywszy nic, nie dodawszy nic do tej budowy wieków, nie poprawiwszy żadnego z jej błędów?... Obowiązki względem ojczyzny – to nie tylko obowiązki względem Polaków dzisiejszych, ale także względem pokoleń minionych i tych co po nas przyjdą.



    Z tego samego źródła rodzą się obowiązki względem innych narodów, względem ludzkości. Jak wobec dzisiejszej Polski człowiek poczuwa się do obowiązków w imieniu swoim, jak wobec dawniejszej i przyszłej – w imieniu swego pokolenia, tak wobec ludzkości – w imieniu swego narodu. (...)

    Ludzie, którzy uważają sobie za główny punkt ambicji znać wszystkie najnowsze wynalazki i wszystkie najnowsze przejawy życia umysłowego ludzkości, wszystkie prądy i prądziki, wszelkich dziedzin modernizmy, którzy by każdą tego rodzaju nowość chcieli przeszczepić na nasz grunt, nie umieją i nie starają się wgłębić w to, co stanowi rdzeń dzisiejszego życia narodów, ani zastanowić się nad tym, o ile nowoczesnym jest ich własny naród w tym, co stanowi najważniejsze życia i myśli współczesnej podstawy. I w tych dziedzinach pozostają o całe pół stulecia w tyle, nie mając świadomości, nie zdając sobie sprawy z tego, że ich poglądy – to nic innego, jak zakonserwowane bez zmiany myśli poezji naszej lub rewolucji europejskiej z połowy ubiegłego stulecia, kiedy układ polityczny Europy opierał się na innych zupełnie podstawach, a Polska nawet budowę społeczną miała inną niż dzisiaj.

    Roman Dmowski- Myśli nowoczesnego Polaka

    biblio.ojczyzna.pl/HTML/DMOWSKI_Mysli-nowoczesnego-Polaka-1.htm

    Zwróćcie uwagę na język. Nie ma tu ''sprawiedliwości społecznej i ''etyki konserwatywnej''. Po języku się rozpoznamy,- oddzielimy przyjaciół od wrogów.
    To jest język szeroki, pełen przestrzeni, wolny, piękny.
    To nasza polska kultura do której pora wrócić.

    Czas odwrócić się od politycznego bicia piany.
    Bądźmy ułomni, ale bądźmy sobą.
  • @ckhopi 16:52:24
    "My tym Nowym Ekranem otwieramy ludziom oczy !"

    **************

    Od zawsze uważałem, że brakuje w internecie takiego portalu. Wszystkie dotychczasowe projekty to dzieła typowo partyjne i o ograniczonym zasięgu. NE to pierwszy portal, który pozwala ludziom jawnie mówić i prezentować w sposób PROFESJONALNY wiedzę i informacje, które dotychczas były domeną koncesjonowanych dziennikarzy.

    Teraz to się skończyło, ale ja patrzę się ZNACZNIE DALEJ !!!!!!!!!!!!!!!!


    ZNACZNIE DALEJ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


    I oto, co widzę:
    - demokrację bezpośrednią (możliwość wywalania polityków z posad w KILKA MINUT po tym, gdy ludzie stwierdzą, że należy to zrobić !!! TO powinno tak działać, że w razie uzyskania odpowiedniej ilości kliknięć automatycznie ulegają blokadzie hasła i dostępy takiej osoby !!!

    - TRANSPARENCJĘ - wszystkie umowy i faktury ON LINE dostępne dla nas wszystkich !!!! Nie może być tajemnicy w zarobkach firm współpracujących z budżetem centralnym lub lokalnym !!!!!!!!!!!!!!!

    - PORTAL WIEDZY (NE nie jest nawet namiastką tego, co ja uważam za portal wiedzy !!!). Portal wiedzy polega na tym, że informacja jest prezentowana w STAŁEJ STRUKTURZE i AKTUALIZOWANA. Ale nie ma sytuacji typowej dla portali newsowych, ze stare wiadomości są przykrywane nowymi !!! Oczywiście ta struktura ma hierarchię, ale jest to hierarchia WAŻNOŚCI, a nie hierarchia DATY MODYFIKACJI !!!!
    Struktura tej wiedzy mogłaby przypominać sieci neuronowe lub Mind Map. Główne Węzły tej sieci zawierałyby kluczowe obszary zagadnień, a ich lokalne odgałęzienia zawierałyby informacje uzupełniające. Sieć byłaby DYNAMICZNA i ważności można by zmieniać w zależności od sytuacji. Gdyby pojawiały się sprzeczności (np. definicja Wolnego Rynku, pieniądza itp.), to taki obszar byłby zdefiniowany jako pod-obszary o różnych definicjach i każdy mógłby się zapoznać z NAJNOWSZYMI wersjami dla obydwu wariantów.

    - NE to zaczątek świata, w którym KAŻDY człowiek pisze na JEDNAKOWYCH PRAWACH !!! Nie ma "mądrzejszych" !!! Nie ma "autorytetów" !!!!

    - internet przyszłości to nie będzie "odbiór", ani nawet "interakcja" !!! To będzie KREACJA !!! Ludzie będą w stanie na bieżąco kreować rzeczywistość !!! Jeżeli uznają, że coś należy zrobić, to podejmą decyzję i ją wykonają (o ile będą posiadali odpowiednie uprawnienia oczywiście).
  • @Mr Yu 17:26:56
    //Mam jednak jedno pytanie: czy silnik portalu pozwala na uruchomienie "opcji ignoruj"? //

    Jest taka opcja w ustawieniach. Można kogoś nie wpuścić na swojego bloga, lub usuwać wpisy.
  • A dlaczego Pan Ryszard nie chce rozmawiać z Sakiewiczem ?
    Przecież niejako macie wspólny cel , zwolnić z pracy obecny rząd , o co chodzi ?
  • @OPARA 1. Opłata za studia. 2. Cenzura. 3. Przekaz
    Witam,
    Mam dwie sprawy i jeden przekaz.

    1. Jak ja wyjeżdżałem to musiałem mieć poręczenie i następnie zapłacić za studia.
    Jak to było u Pana, Panie Opara?

    2. >platforma na której nie ma żadnej Cenzury.

    Cenzura i manipulacja na SG jest problemem NE. Zrezygnowałem z pisania postów na NE dopóki nie będzie widocznej odpowiedzialności za środkową kolumnę, lub innego rozwiązania.

    Mam wrażenie, od pewnego czasu, że temat Demokracji Bezpośredniej (DB) jest na NE duszony.

    Ale także moje ostatnie 3 bardzo dobre posty, zostały zepchnięte na prawy pasek SG, pomimo, że nie miały nic wspólnego z DB. Mogłem, więc sobie pomyśleć nie chodzi tylko o temat, ale i o moją osobę.

    Od czerwca obserwuję cenzurę i była nawet kradzież pomysłu i zdjęcia z mojego bloga. Nos Pinokia wstawiłem ja, jako pierwszy, tylko nie do fotografii Tuska, ale do obrazka ojca dyr. Rydzyka. Z mojego bloga wycięto mój oryginalny fotomontaż by ideę zastosować do zdjęć Tuska. Była to bezczelna kradzież i manipulacja mojego bloga - nawet więcej niż cenzura!!!!

    Od tego czasu widzę cenzurę moich postów na SG i nawet nie wiem, kto jest mi wrogiem. Powinniście pokazywać redaktora odpowiedzialnego za umieszczanie w środkowej kolumnie. Poza tym to jest blogownia nas wszystkich i powinno robić takie wybory na SG jakaś komisja blogerów np. przez głosowanie, a nie jeden, mi nieprzyjazny, anonim, lub anonimowy kret.

    3. Korupcja.
    Bez rozsądnego projektu przeciwko korupcji Polska nie ma szans!
    Nie ma człowieka odpornego na korupcję, to jest kwestia tylko wysokości ceny - (tak mniej więcej usłyszałem w jakimś wywiadzie z Brzezińskim)

    Demokracja Bezpośrednia to plan przeciwko korupcji.
    Ludzie mają dosyć wszelkiej hierarchii.
    Chcą budować nową Polskę od podstaw.

    Budujemy Nowy Dom
    Wszystkich i wszystko won!
    We własnym interesie
    I bez strzelania.
    AKT WOLI NARODU
    http://petycjeonline.com/akt
  • witam ..jestem DONAłD tÓSK...
    obiecuję że mocno wesprę finansowo kogoś kto stworzy mi ,,koncesjonowaną w miarę wiarygodną opozycję w stosunku do PISu,w wypadku pełnego sukcesu i upadku PISu obiecuję wysokie stanowiska w rządzie ,dopuszczenie do zyskownych interesów finansowych ,no i innego typu ,,frukta" ...pozdrawiam
  • Szczyt hipokryzji...
    Twierdzi pan, plując w podtekstach na PIS, że Wachowski, Czempiński czy Wilecki, Kulczyk, Starak czy Niemczycki nigdy w Polsce nie rządzili??? Panie Opara, nic o panu nie wiedziałem, tylko tyle co w necie. Dzisiaj, po tej pożałowania godnej spowiedzi wraz życiorysem, zgadzam się z pana oponentami, którzy twierdzą, że jest pan tą następną siłą, którą ci wyżej wymienieni panowie proponują społewczeństwu, następne wcielenie Tuska i z tym samym przesłaniem: zniewalać i okradać własny naród na polecenie krajów ościennych dla własnych korzyści, popularnie i delikatnie zwane zaprzaństwem??? Tak, to właśnie wyczytałem między wierszami, tej żałosnej notki??? Pan, nieutannie wtrącając, wymyślony pod publikę POPIS, potwierdza to co napisałem. Nie bierze pan pod uwagę, że PIS jest jedyną dzisiaj opozycją, dla ludzi, których pan reprezentuje, ludzi którzy w imieniu PZPR przejęli majątek narodowy i dzisiaj, bezkarnie próbują kreować i decydować o narodzie polskim??? Zapomina pan o ofiarze Smoleńska, którą ta opozycja zapłaciła, za swoje niepodległościowe poglądy??? Poglądy całkowicie sprzeczne z poglądami Tuska i jego i pańskich kompanów, ta i tylko ta opozycja jest dla mnie wiarygodna???
  • @adevo 18:01:12
    tutaj ciekawa wypowiedź Brzezińskiego:

    "Zbigniew Brzeziński ostrzegł elity światowe przed niebezpieczeństwem zagrażającym projektowi New World Order, z powodu globalnego ruchu sprzeciwu szerokich mas ludności przeciwko zewnętrznej kontroli. Sprzeciw ten bierze się z narastającej politycznej aktywności szerokich mas. Powiedział tak Brzeziński na European Forum For New Ideas- EFNI. Według jego opinii, amerykańska dominacja globalna nie jest już możliwa z powodu coraz szybszych zmian społecznych wywołanych środkami masowej komunikacji, takimi jak TV, radio i internet, które doprowadziły do „powszechnego przebudzenia szeroko rozprzestrzenionej świadomości politycznej”. Brzeziński także wyraził następującą myśl: „Wzrost globalnej politycznej aktywności szerokich mas ludności już nie pozwala na zarządzanie nimi z pomocą zewnętrznie narzuconej kontroli tak jak to było w epoce kolonializmu i imperializmu”.

    Nie gasnący i utwierdzany przez twarde przekonania, sprzeciw ludzi, pochodzący z samych głębin ludu, w oparciu o ich polityczne przebudzenie i odrzucenie zewnętrznego zarządzania ze względów historycznych, jest ten opór coraz twardszy i coraz trudniejszy do stłumienia”
  • @circ 16:32:51
    Witam. Popieram Twój pomysł na promocję młodych ludzi, bo to oni za 5-10 lat powinni budować NOWĄ POLSKĘ! Nie podzielam Twojej opinii,że pan Opara nie może być mentorem młodych. Młodzi muszą mieć konkretne WZORY, które dać mogą ludzie doświadczeni i którzy mają charyzmę i wiedzę!!! Pozdrawiam redakcję NE i przekazuję osobiste życzenia dla p. Opary , za zaangażowanie w sprawy NASZEJ OJCZYZNY i za to, że zdecydował się wrócić do POLSKI i zaryzykować walkę o LEPSZĄ POLSKĘ!!!
  • Proszę rozwinąć wątek o Kmicicu
    albo Pan nie pamięta służby Kmicica u J. Radziwiłła, albo nie napisał Pan prawdy. Kto była Pana Radziwiłłem, jak mu Pan służył, kiedy go Pan zostawił i na jakich warunkach? Proszę o szczegółowe wyjaśnienia a nie bajki o grze w tenisa czy kawie u Wachowskiego.
  • Bardzo ciekawy życiorys....
    uważam jednak , że zgra Pan w krótkim czasie wszystkie swoje atuty
    krocząc taką ścieżką do prawdy , którą Pan wskazał w komentarzu .
    Jest to bowiem jedynie autostrada do posłuszeństwa .
    Z Pańskim charakterem trudno będzie Panu to zaakceptować .

    Niemniej życzę sukcesów w działalności politycznej ....
  • @prof.doc.hab.inka1 14:54:56
    :)
  • nie łudzmy się ...TUSK już rozpaczliwie szuka
    opozycji niepisowskiej w miarę wiarygodnej której mógłby przekazać ,,demokratycznie" władzę w zamian za pełne bezpieczeństwo dla niego i jego kamaryli,zgodzi się nawet na sądy i kary dla mniej znaczących postaci z Platformy,byłby szczęsliwy gdyby ta jego wybranka w pełni zdominowała PIS i doprowadziła do znacznego ograniczenia jego popularnosci,wiadomo wszystkim że było tyle prób rozwalenia PISu i wszystkie okazaly się nieudane ,jedyną nadzieją pozostaje RUCH NARODOWY ,któremu ,,zorganizowano" tak piękną demonstrację i przy pomocy udanej prowokacji policji zwielokrotniono popularność ,nie wiem czy akurat przy pełnej wiedzy o tym kierownictwa tegoż ruchu...teraz piłkę rzucono na boisko i już widać jak pojawiają się na nim pomniejsi gracze usilujący organizować batalię o ,,frukta"...ciekawe czy RUCH NARODOWY da się zdominować przez ,,swoich" czy też aby ulec musi być straszony ,,faszystami" i rychłą delegalizacją przez stojących w pogotowiu pieskach od Millera i Palikota i nie tylko...
  • NE to cenzura ,manipulacja, ataki, na niezalezne media ,a teraz bajki Opary
    smierdzi z daleka agentura.
    Zawlaszczacie energie spoleczna i ja niszczycie dzialacie na zlecenie i pod dyktando sluzb,do tej pory nie wyswietliliscie sprawy zbioru glosow do wyborow , nagle zbraklo wam paru byl to sabotarz .
    Oficjalny zyciorys Opary tu ukazany jest wielce odbiegajacy od prawdy,
    Wasz pupilek agent sluzb PRLowskich JKM ma sie dobrze na waszym portalu i bez przeszkody niszczy tak jak wy prawice.
    Uwazcie sie ze jestescie alternatywa dla PO-PIS a le wy jestescie zadna alternatywa ,gdyz jestescie z tych co trzymaja w reku Polske,oni ci nowi wlascieciele polski sa waszymi szefami i sponsorami ,jak sie noga posliznie PO czy PISowi wladza nie moze byc stracona i wy to oficjlanie glosicie .
  • @Ultima Thule 18:16:53 - nowe metody
    >"Zbigniew Brzeziński ostrzegł elity światowe przed niebezpieczeństwem zagrażającym projektowi New World Order, z powodu globalnego ruchu sprzeciwu szerokich mas ludności przeciwko zewnętrznej kontroli.

    Tak, ale on myślał o metodzie Anglików: dziel i rządź, myślał np. o pastuchach wielbłądów - jak w Egipcie, Arabii Saudyjskiej, czy w Emiratach.
    Myślał też, że inicjacja politycznej wiosny w Afryce Północnej na Facebooku wymknęła się po części spod kontroli, spowodowała aktualnie niezwykłą czujność ludności i zabicie ambasadora amerykańskiego w Libii.

    Kiedyś było łatwiej wybrać paru pastuchów, podzielić wśród nich bogactwa krajów i trzymać ludność za buźkę. Właśnie wczoraj Niemcy zdecydowały się dostarczyć kilka setek najnowocześniejszych czołgów na koła typu "Boxer" do Arabii Saudyjskiej. Doprowadzony do władzy przez Anglików (by zachować władzę nad kanałem) klanu Saud -byłych pastuchów, trzyma się u władzy tylko dzięki niesamowitemu dozbrajaniu.

    Uważam, że Brzeziński, specjalnie nie wspomina, że wprawdzie stare metody już nie działają, ale powstały nowe, które oni mają też pod kontrolą jak na przykład organizowanie spędów tłumów przez oprogramowanie Facebooka, czy masowe zaciemnienie mózgów przez naświetlanie mikrofalami.

    Dlatego jak nie ma w jego wypowiedzi omówienia nowych metod to cała jego wypowiedź jest nielogiczna i nieprawdziwa, - fake?

    Ja swój cytat biorę z pamięci, ale ja go faktycznie w radiu, przed paroma laty usłyszałem.
  • @balsam 18:12:28
    Niestety, opozycja w postaci PiS nie jest w stanie wygrać wyborów, bo wybory są fałszowane, bo nie mają mediów, bo nie mają wsparcia specsłużb.

    Dlatego trudno mi uznać PiS za jedyną siłę, która może obalić układ okragłostolikowy, oczywiście złodziejski i morderczy, bo wywodzący się z PRL, zbudowany na agenturze Kiszczaka i Jaruzela.

    W dodatku liderzy PiS również brali udział w układzie okrągłego stolika, wykreowali Bolesława Wałęsę, a wyalienowali się od niego, kiedy nie mogli nim dłużej sterować i wtedy przejął Bolesława niejaki Mnietek Wachowski.
  • @youtoo 19:08:03
    bez obaw, NARODU MIŁUJĄCEGO WOLNOŚĆ nie zwycięży największy tyran ,jeszcze nie było przypadku aby dyktatura w podobnej sytuacji jak obecna nie upadła ,stanie się to wcześniej czy póżniej i żadne służby ani zakłamane media temu nie przeszkodzą...
  • @Ryszard Opara 15:38:04
    "W Australii pracowałem ciężko, jako lekarz przez kilka lat, czasem 168 godz./tydzień (7x24=168)"
    To musiały być nocne dyżury, spędzane na kozetce pokoju lekarzy(nie spać, nie jeść, nie myć się przez tydzień - kto Panu uwierzy?
  • Mój Życiorys - Moja Misja
    - Moja Walka.

    Pierwsze dwie części napisane - kiedy część trzecia?
  • @Ryszard Opara
    Jeśli zauważył już Pan, że „krytyka NE pochodzi głównie z tzw. portali prawicowych”, to następnym krokiem jest znalezienie szczegółów n.t. osób, które tą „prawicę” reprezentują. Prosze dobrze im się przyjrzeć i okaże się, że są nimi tzw. „Neo-Koserwatyści”, którzy są po prostu Syjonistami.
    Ja nauczyłem się tego już w pierwszych latach rządow prez. Bush'a. On, jak się potem okazało, Wolnomularz, oraz cała jego ekipa z Paul Wolfowitz'em również nabrała naród amerykanski na ich „konserwatyzm”. Z tego właśnie powodu upadła też cała Tea Party. Zastanawiałem się, dlaczego Konserwatysta Pat Buchanan zawsze z nimi walczył. No i wyszło szydło z worka: Pat Buchanan był i jest PRAWDZIMYM Konserwatystą, takim jak Pan i ja, i wielu podobnych. Natomiast „Neo-Koserwatyści” są Syjonistami, których zadaniem jest zniszczć nasze wartości i istnienie.
    To właśnie, powyżej, powinno być zawsze brane pod uwagę w naszej walce z „tzw. portalami prawicowymi” (które wcale nie są prawicowe!).
    PS: Breivik był również neo-konserwatystą.
  • Przygoda pewnego nacjonalisty na NE
    http://palmereldritch1984.wordpress.com/2012/08/11/jak-dyzurni-pseudopatrioci-szczuja-na-narodowcow-slepa-uliczka-hagiografii-powstania-warszawskiego/#nowy_ekran
  • @Ryszard Opara
    Piekny zyciorys,ale Pana styl i sposob zachowania,nie rozni sie niczym od Tuska.
  • POZDRAWIAM
    JESTEŚCIE WSPANIALI 100 RAZY LEPSI OD PO MIŁEJ PRACY NIE JEDZCIE GMO
  • Jest kryzys
    Wygracie wybory i co dalej ? Dlaczego mam ufać tej prawicy czy tamtej.
    Jak zagraniczne długi spłacać, co z bezrobociem macie jakiś plan?
    Wy mówicie pis tamto owamto układ.
    Pis o was że ruskie wsi .Puszczeją filmiki z filmu czterech pancernych i pies śmiejąc się obsada Nowego Ekranu
    Gdzie tu człowiek i jego problemy zejdźcie na ziemię do ludzi . Bąki puszczać każdy umie .Ani pis Smoleńskiem i rusfobią nie uzdrowi kraju.
    Jak i wy głosząc jak mantara hasła patriotyczne.
    Dajcie jeszcze coś do chleba bo wam może nie brakuje ale innym tak.
  • Ja nie mogę ! Nic nie piłem, a widzę ...
    dwie Carcinki !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • @Prezydent RzBiK 20:37:39
    to się napij!
    To wszystko jeden wielki matrix, nie ma znaczenia ile jest Carcinek....
  • Dzięki za Pana pracę!!
    duży szacunek i wbrew moralnym kaznodziejom od łotrów można się wiele dowiedzieć i szerzej rzeczy pojmować....byle mieć twardy kręgosłup/mocne centrum
    nie tylko nie rezygnowałbym ze znajomości z grzesznikami, ale je rozwijał!!! przecież wiedzą z kim mają do czynienia, poza tym ktoś powinien i im dać szansę na odkupienie wszak kim bez tej szansy zostałby Kmicic?

    proszę rozważyć szersze otwarcie na środowiska demokracji bezpośredniej, jednomandatowe okręgi wyborcze i lokalne systemy walutowe
    tzw. retoryka narodowa to zgrana karta, a ściślej to już tylko retoryka - suma sumarum jej skuteczność właśnie obserwujemy
    tutaj Węgry bynajmniej nie stanowią wyjątku (może szkoda...) bo jakieś 40% Wegrów jest mocno przeciw Orbanowi....
    u nas tzw naród to w naszym wypadku prawie 39 mln ludzi różnie myślących i jakoś wszyscy musimy wspólnie żyć - co robić? zacząłbym od lokalnych spraw dalekich od ideologii wszelakich, a wspólnych bez względu na przekonania
    z polskim mesjanizmem też bym nie przesadzał - ilu z nas zarejestrowało co od kilku tygodni działo się w Słowenii ...? jak protestowano i co tam postulowano?

    dużo pracy i na razie NE wyróżnia się "świeżością" i pasją - nawet nie zgadzając się z tym czy owym póki co Serce w tej robocie wielu ludzi po prostu widać

    pozdrowienia
    PN
  • @35stan 19:16:21
    Szanowny Panie,

    Tak właśnie było w 1980 r., w szpitalu Broken Hill, (miasto górnicze w środku Australii) byłem tam czasem jedynym anestezjologiem. A operacje w nocy i w dzień wymagają specjalisty. Prócz tego miałem oddział Intensywnej opieki. Mieszkałem dosłownie w szpitalu.

    Potem pracowałem w "24-hours - Medical Centre" w Kirawee. Czasem miałem 3-4 dyżury pod rząd. Spałem tylko wtedy kiedy nie było pacjentów.
    Nauczyłem się wtedy zasypiać w ciągu minuty - spać 5min.

    Takie było życie.
  • @Prezydent RzBiK 20:37:39
    Otóż to. A ja myślałam, że tylko ja mam takie zwidy.
    Druga Carcinka z SG zamieniła się w brunetkę na zdjęciu wprowadzającym.
    Na samym wstępie przekręt.
    I jak tu spokojnie czytać posta?
  • @Pan Opara
    W kraju, gdzie większość fortun i karier ludzi w Pańskim wieku ma pochodzenie co najmniej niejasne , nie ma co się dziwić, że i w Pana przypadku takie podejrzenia powstają.
    Nie ma rady - trzeba z tym żyć.
    Karawana powinna iść dalej, niezależnie od hałasu naokoło.
    Czas zweryfikuje Pańskie intencje i cele.
    A my poznamy je po owocach.
    Pozdrawiam.
  • @adevo 18:01:12
    Szanowny Panie,

    1. Wyjeżdżając z Polski na wycieczkę PZMot-u - nikt nie żądał ode mnie żadnego poręczenia. Był to rok 1979.

    2. Odnośnie Pana uwag. Portal NE ma 5 moderatorów, Redakcję. Kwestie o których Pan pisze, są mi nieznane. Proszę napisać o tym do redakcji. Ja obiecuję również na ten temat porozmawiać z nimi.

    3. Absolutnie zgadzam się z Panem odnośnie korupcji. Jest ona w Polsce jakby rzeczą normalną, akceptowalną. To następstwo lat PRL-u, gdzie ludzie aby cokolwiek zrobić musieli to załatwić. Niestety system zmusił Polaków do takich działań. Należy z tym walczyć. Myślę, że to się zmieni.
    Przed wojną tego nie było.

    Ukłony
  • KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !
    "Nasz Kraj i cały Świat jest zbankrutowany pod względem wartości materialnych ale przede wszystkim wartości duchowych.

    ŚWIAT MOŻE URATOWAĆ PRAWDA I WSPÓLNE WARTOŚCI. A Słońce idzie od Polski.

    Teraz już to wiem: TO JEST MOJA MISJA. Wiem, że Prawda musi zwyciężyć wszelkie zło. Ludzi się nie boję, a z pomocą Pana Boga – wszystko jest możliwe."

    Ryszard Opara Panie Ryszardzie to bardzo milo, iz reprezentuje Pan wartosci Chrzescijanskie ... Jednakze w obecnyl czasach Pan Jezus wymaga od nas troche wiecej by wygrac ten boj z szatanem i jego masonskimi pacholkami ... Tak wiem to moze brzmi troche dosadnie i niedozecznie, jednak walka w tych czasach toczy sie w wymiarze duchowym ... Takze obawiam sie, ze bez oficjalnej Intronizacji Chrystusa Krola do Korony Polski nic sie niezmieni ... Coz mam, tylko do Pana jedno pytanie i juz nie zawracam Pana madrej i zacnej glowy ;p Czy jest Pan za Intronizacja ? Pozdrawiam serdecznie cale szanowne grono Nowego Ekranu i zawsze wam kibicuje za to co tworzycie i naprawde dziekuje za swietna i bezcenna prace dla swiadectwa prawdy ! Szczesc Boze : ))) Kroluj nam Chryste ! ! !
  • @wiki 19:05:32
    Szanowna Wiki

    Bardzo mi przykro, że Pani/Pan tak uważa. Rozumiem, że każdy ma prawo do własnej opinii - ale czy Pani/Pan ma jakieś konkretne zarzuty, dowody?

    Ukłony
  • @jaćwing 18:28:27
    Szanowny Panie,

    Mówiąc o Kmicicu, identyfikowałem się raczej z jego charakterem, pełnym fantazji, otwartym, szczerym - jednocześnie wielkiej odwagi i charakteru.
    On samotrzeć potrafił się na całą potęgę wroga rzucić, nie bacząc na następstwa. Ja zrobię to samo - jeżeli będzie taka potrzeba - dla Ojczyzny.
    Swojego Radziwiłła - nigdy nie miałem.

    Odnośnie Wachowskiego - napisałem jak go poznałem, przyznałem że w owym okresie imponował mi Prezydent Wałęsa i ludzie wokół niego. Cóż całe życie człowiek się uczy - ważne aby wyciągać właściwe wnioski.

    Ukłony
  • @ Ryszard Opara
    Dziekuje za opowiesc z zycia Polaka, pisana panskimi losami.
    Zycze pomyslnosci. Tam, gdzie Bog na pierwszym miejscu, tam wszystko bedzie dobrze.

    Pozdrawiam
  • @Prezydent RzBiK 20:37:39
    Panie Prezydencie,

    Zdjęcie na SG był robione kilka miesięcy temu. Pani z ciemnymi włosami nie pracuje już w NE, prosiła aby jej zdjęcie usunąć.
    Carcinka wstawiła w to kiejsce siostrę bliźniaczkę. Ładna prawda?

    Z szacunkiem
  • WIELE!!!! WIELIKICH!!! SUKCESÓW ŻYCZĘ!!!
    http://www.youtube.com/watch?v=lBJr3EgzB7g
  • @Ryszard Opara 21:31:58
    Nic o niej nie wiedziałem, chyba muszę zadzwonić do Carcinki :)))
  • @val 19:03:54
    Pewnie jest Pan dobrym człowiekiem chce Pan dobrze dla Polski, tak jak 99% elektoratu pisowskiego. Tylko chcę pana uzmysłowić, że jesteście strasznie zmanipulowani, jesteście ofiarami manipulacji medialnej, polegąjącej na przeciwstawianiu jednych przeciw drugich, tak by nie odróżnić dobra od zła, prawdy od kłamstwa. Jestem w polityce od 19 roku życiu od 79 roku najpierw w WZZ w Ursusie - kolporter a potem w Soli od członka związku do Czł. KK NSZZ S. Mam polityków rozpracowanych wszystkich i muszę powiedzieć, że Kaczyńscy to wyjątkowi ale to wyjątkowi kłamcy. Każdy ich ,,błąd" jest odwracany do góry nogami, tak by wyprzeć się podejrzeń o nieuczciwość.
    Obecny układ sejmowy, to grupa hołoty, której zadaniem jest manipulowaniem ludzi, jeżeli jest spór widoczny to chodzi im tylko o nadzór na Polakami. NIECH PAN OPISZE ,,CZYM RÓŻNI SIĘ PIS OD PO LUB SLD, CZYM ZASADNICZYM DLA PRZYSZŁOŚCI POLSKI!!!!!!
    Lustrację ,,uwalili", wepchneli nas do bezbożnej UE, Konstytucję UE zatwierdzili, napadli na Irak i Afganistan, zadłużali Polskę, rozgrabiali Polski majątek itd. To są dzieła ludzi z obecnych partii w sejmie.
    Dlaczego PJN i SP nie istnieje, ponieważ ludzie zobaczyli, że to nic innego tylko PiS, to po co mają popierać słabszych. Nie mają pomysłu na nowe rozdanie w polityce i nie różnią się od PIS.
    Boi się Pan Ruchu Narodowego, a czego w tym ruchu należy się bać - Prawdy, oraz myśli F. Konecznego, ks. Krąpca, R. Dmowskiego!!! Dla pana ważniejsi są politycy, którzy bez jednego wystrzału oddali Polskę w masońskie łapy UE zatwierdzając Konstytucję UE, od tych co wywalczyli nam Niepodległość Polski w Wersalu, dla pana zdrajcy są autorytetami a bać należy się zbawicieli Polski. Tak panu media Sakiewicza i OTR namieszali, że nie wie Pan gdzie dobro a gdzie zło. Niech Pan wstanie z kolan zacznie myśleć szerzej tzn. szukać prawdy trzeba a nie wierzyć komunoliberalnym i sekciarskim mediom.
  • Trzymam
    za Pana misję kciuki! :)
    i oczywiście przyłączam się.
  • @Ryszard Opara 21:31:58
    Rzeczywiscie LADNA(ta wasza) PRAWDA....nawet kosmyki wlosow u blizniaczki UKLADAJA sie identycznie... Jak na tekst o prawdzie, to brakuje mi na tym zdjeciu jeszcze tylko misia z Krupowek. BULSZIT
  • @Ryszard Opara
    Panie Opara, ależ z Pana bajkopisarz!
    Pisze Pan:

    "Wojskowa Akademia Medyczna. Nie było wyboru, pochodziłem z biednej rodziny. Nasze mieszkanie było w szkole (pokój z kuchnią), żyło tam 10 osób - w Zalesiu Dolnym (k/Warszawy). Nie miałem szans na akademik. Po studiach byłem lekarzem Izby Chorych w Zielonce. Chciałem robić specjalizację z neurochirurgii a zaproponowano mi... JW w Bieszczadach. Tam nie miałbym żadnych szans na naukę. Jedynie może alkoholizm. Zdecydowałem zwolnic się z wojska, pisząc raporty z odpowiednim wnioskiem. Bez skutku. Ale w 1976/77r. Polska podpisała Konwencje Praw Człowieka. Zacząłem pisać raportycodziennie!!!.Moja determinacja, nabierała rozgłosu i w końcu… okazała się skuteczna. Zwolniono mnie z wojska, zapewne aby uniknąć lawiny zwolnień? Zacząłem robić specjalizację z Anestezjologii w szpitalu AM Banacha, pracowałem też w Pogotowiu, Przychodni. Pracowałem ciężko, wiele dyżurów – zarabiałem $60/miesiąc. Pewnego dnia przeczytałem ogłoszenie o wycieczkach do Grecji - własnym samochodem. Resztę załatwiali organizatorzy: PZMot (co najważniejsze paszporty) Złożyłem wszystkie wymagane dokumenty i… 29 sierpnia 1979, bez kłopotów wyjechaliśmy (z żoną) do Grecji. Stamtąd, poprzez Wiedeń – do Australii (w styczniu 1980). Nigdy przedtem nie miałem paszportu, nie byłem na tzw. „Zachodzie”. "

    Studiował Pan w lach 1974- 1979, a wyjechał z Polski ...."29 sierpnia 1979, bez kłopotów wyjechaliśmy (z żoną) do Grecji."

    To kiedy zdążył się Pan tyle co Pan Pisze napracować i to w tylu miejscach?
    No chyba, ze tak jak w Australii pracował Pan 24 h/dobę, a miesiąc miał kilkaset dni itd.
  • @35stan 22:21:28
    RO nigdzie nie napisał, że studiował w latach 1974-1979 ...

    Chyba, że w innym artykule ...
  • @Ryszard Opara 15:38:04
    "Ciekawe jest, że krytyka NE pochodzi głównie z tzw. portali prawicowych"
    =============

    Widać nie są one naprawdę prawicowe, ani patriotyczne, a tylko takie udają. Wspólnym ich mianownikiem głównym wcale nie jest tylko PiS, ale tzw koncesjonowane podejście do wolności, w tym wolności słowa, do opozycji do której tylko ONI mają prawo, a reszta to "faszyści i agenci", ewentualnie łagodniej szkodnicy, rozbijacze, choć PC, PiS słynie z rozłamów, rozbijacze są wśród nich samych, w tym megakret niejaki Lipiński nr 2, który miał "pecha", bo jego pryncypał jednak nie poleciał w zaświaty, a było tak blisko... do wodzostwa w PiS.. Tacy jak Lipiński, Hofman, Macierewicz NIGDY NIE LATAJĄ trefnymi samolotami. Retingery z PiS.

    Trudno nie zauważyć iż ta "prawica" jest też przedziwnym klubem wielbicieli i rzecznikiem judaiki, masonerii, NWO. Atakują nas przecież pod hasłem antysemityzmu. Trudno tego nie zauważyć. Teraz Pan rozumie lepiej dlaczego nas atakują? Boją się iż naprawdę dołożymy ważne cegiełki do powstania prawdziwego, wolnego RUCHU NARODOWEGO i słusznie się boją. Uczyńmy to!!!

    Niech powstanie na początek

    ============================
    KLUB RUCH NARODOWY na Nowym Ekranie,
    ============================

    jednocześnie będzie to wreszcie skuteczny, pozytywny, wystarczająco szeroki integrator naszej społeczności. KIP tej roli nie spełni, ani inne pomysły, w tym wcześniejsze inicjatywy blogerów. Proszę ten pomysł wesprzeć, to się na pewno uda. Mam dobre przeczucie, nosa do tego, wszyscy tego oczekujemy, a nie jakiejś "RON-y" itp. To niewypały od samej nazwy, to nie chwyci. Kto Panu tak doradza nieskutecznie?

    Ruch internetowy łatwo i naturalnie przejdzie w real i poza NE kiedy do tego dojrzeje. Warto zatem i bardzo liczę na Pana, na vipy NE, ja wymyśliłem ideę zainspirowany tym co się dzieje po MN, swoje zrobiłem. Teraz pora na Pana ruch, wcześniejsze Pana pomysły można realizować w Klubie RN na NE :) Z czasem powinniśmy założyć stowarzyszenie o takiej nazwie, ale nie ma z tym co czekać do wiosny, zima długa :)
  • @35stan 19:16:21
    Niezwykle jestes przenikliwy. Nawet potrafisz sporządzic obliczenia w systemie modulo 24.
    Podziwiam te wielka umiejetność oraz odkrywczy komunikat.
    Zazdroszczę tak błyskotliwej przenikliwości.
  • @unifoto 20:42:02
    Napewno aby nie patrzyłes za dużo w lustro?
  • ----- KTOŚ wcześniej słyszał ????
    http://www.youtube.com/watch?v=TqvhgS00UdA
  • Autor
    Nie wolno się poddawać i o jednym pamiętać, że "zdrowe ryby płyną pod prąd". Aczkolwiek po przeczytaniu tekstu Aleksandra Ściosa o NE zdumiało mnie to trochę. Ale widocznie ten typ tak ma, że wszędzie za wszystkimi planami nawet tymi najwznioślejszymi kryją się służby.
  • @youtoo 19:08:03
    Pisząc o wiarygodności PIS-u, nie podjąłem tematu wyborów oraz możliwości zwycięstwa w wyborach??? Oczywiście ma pan/pani rację, pisząc o braku mediów, o braku szans na zwycięstwo w warunkach fałszowania informacji, bo o to chodzi??? Mam nadzieję, że będzie jakieś przesilenie??? Liczenie głosów nie ma większego znaczenia, bo tam już nie trzeba fałszować??? Chociaz, manipulacje w serwerach, prawdopodobnie umożliwiły Ruchowi Palikota, "zdobyć" 10%, według mnie, fałszywych głosów poparcia tzn. liczenie głosów w serwerach odbyło się, według jakiegoś Ruskiego programu, który pozwala policzyć wyniki tak, by wszystko wyszło według przedwyborczych sondaży??? Jeśli chodzi o to, że niektórzy PIS-owcy, uczesniczyli w "okrągłym stole", to chcę przypomnieć, że wielu Polaków zostało wtedy oszukanych??? Ważne dla mnie jest to, że wielu z nich, jako pierwsi odkryli mistyfikację i zaczęli walczyć???
  • @prof.doc.hab.inka1 15:56:43 - LEGENDA TO CV BEZ REFERENCJI !!:)))
    .
    Ryszard Opara:
    "......Minister Wachowski, zaczął zapraszać mnie do Kancelarii Prezydenta,
    gdzie po kolei poznałem wiele osób: Gen. Wileckiego, Czempińskiego,
    różnych polityków, biznesmenów (Kulczyk, Starak, Niemczycki) Przyznaję,
    Prezydent Wałęsa i jego otoczenie wówczas bardzo mi imponowało. Miałem
    duży dom pod Warszawą z kortem tenisowym. Urządzałem tam turnieje,
    szczególnie Wilecki i Czempiński byli zapalonymi graczami. Znaliśmy się
    towarzysko, ale NIGDY nie prowadziliśmy wspólnie interesów......"


    prof.doc.hab.inka1:
    "Przecie" napisałam że LEGENDA :)))


    35stan:
    "@Ryszard Opara 15:38:04
    "W Australii pracowałem ciężko, jako lekarz przez kilka lat,
    czasem 168 godz./tydzień (7x24=168)"
    To musiały być nocne dyżury, spędzane na kozetce pokoju lekarzy
    (nie spać, nie jeść, nie myć się przez tydzień - kto Panu uwierzy?"


    val:
    "niech pan szanowny się nie obrazi...ale lepiej dmuchać na zimne.......
    .......................TUSKOWI nie udało się z Ziobrą ,Kowalem ,PALIKOTEM
    ,nie udało się z SLD ,alians SLD i PALIKOTA także nic nie dał ,więc chyba
    jedynym ratunkiem dla niego jest teraz wspieranie NE i tych co za nimi stoją
    aby zdyskredytować za wszelką cenę rosnący coraz bardziej w siłę PIS,
    macie nadzieję że WSZECHPOLACY i NARODOWCY dadzą się kupić ???
    ........"
    =====================================================

    Cytat: ""Przecie" napisałam że LEGENDA :)))"

    I faktycznie !!!

    Wszystko to co pisze o sobie każdy polityk póki nie jest zweryfikowane

    przez wiarygodne osoby publiczne albo uczciwych wiarygodnych

    dziennikarzy śledczych (oczywiście nie tych z TVN, GWna, Polsatu,

    TVP czy gadzinowego Newsweeka :))) - należy traktować ze "względów

    bezpieczeństwa" jako LEGENDĘ !

    I to nie dlatego, że Pan Opara miałby być osobą podejrzaną !:)) ale

    dlatego, że takie są STANDARTY W CYWILIZOWANYM ŚWIECIE

    DEMOKRATYCZNYM !!

    Pan Opara dobrze o tym wie, że np. w krajach anglosaskich

    pisząc o sobie (np. CV) podaje się zawsze REFERENCJE !!!!

    BEZ REFERENCJI czyli opinii osób, które mogą zaświadczyć kim byłem,

    co wykonywałem i jak byłem oceniany - wszystko co człowiek pisze o sobie

    (zwłaszcza polityk) pozostaje tylko LEGENDĄ :)))))
  • @Ryszard Opara 20:57:21
    Ad 1 Warunki wyjazdu dla absolwentów szkół wyższych.
    Wyjechałem w roku 1978, w trzecim podejściu. Nie wypuszczali wtedy z Polski absolwentów PG przed służbą wojskową, a po służbie też nie. Nie puścili mnie, jako studenta. Wyjechałem w "delegacji" na wymianę ze szwedzkim ośrodkiem sportowym ze Sztokholmu. Musiał za mnie poświadczyć cały zarząd naszego klubu w Gdańsku. Dodatkowo wymagano ode mnie poręczenia żyranta. Otrzymałem je, dając koledze 1000 $. -wtedy było to dużo pieniędzy. W razie, czego miał zapłacić wadium - roszczenia Politechniki za moje wykształcenie. O ile wiem zapłacił i sprawę dograł do końca, gdy się okazało, że nie przyjadę.

    To były wtedy dla mnie normalne warunki dla otrzymania paszportu. Wyjechałem po studiach, ale bez dyplomu. Dyplom odebrałem dopiero gdy przyjechałem po 12 latach do kraju.

    Ad 2 Cenzura na stronie głównej NE
    Przekazałem sprawę już ŁŁ raczył mojego wpisu nie zauważyć i mi nie odpowiedział. Poza tym same wykręty, że to niby nie można ustalić.

    http://lazacylazarz.nowyekran.pl/post/81202,zawiadomienie-o-przestepstwie-sluzb-specjalnych-w-sprawie-olewnika#comment_687152

    więcej tu
    http://idb.nowyekran.pl/post/80992,fachowe-uzdrawianie-wlasnych-problemow-z-internetem#comment_688254

    Ad 3 KORUPCJA
    KORUPCJA nie jest sprawą Polski. To najbardziej agresywna i skuteczna strategia amerykańska podporządkowywania sobie krajów.

    BARDZO WAŻNY FILM O KORUPCJI
    wyznania byłego agenta CIA, Economic hit man

    http://www.youtube.com/watch?v=7R4tp_o-RBU

    Przed czterema laty po aferach korupcyjnych w zarządzie Siemensa, dyrektor generalny (CEO), doradca Schrödera, a następnie Pani Merkel, Przewodniczący Rady Nadzorczej koncernu Siemensa Heinrich von Pierer zeznał w aferze korupcyjnej przed sądem, że Siemens ma do dyspozycji każdego roku czarną kasę z sumą 1500.000.000 EUR, czyli 1,5 miliarda Euro przeznaczoną tylko do przekupywania polityków w różnych krajach w procesie pozyskiwania zleceń.

    Z jego wypowiedzi można było usłyszeć, że firma stoi w konkurencji do koncernów amerykańskich i musi pozyskiwać zlecenia płacąc decydentom po prostu więcej niż konkurencja.

    Ja widzę, że jedynym wspaniałym rozwiązaniem jest gdy decydenci są kontrolowani przez suwerenów bezpośrednio!
  • Mimo różnych propozycji i pokus,
    "Bibrusa"znajdziecie tylko na "Nowym Ekranie".Pozdrawiam całą ekipę.
  • @rerak 23:40:17
    Dzięki za "komlementa":)))
    Nie wiem czy zasłużone .
    Czuję się aż zawstydzona:)

    http://zwierzofotka.pl/duze/1034_12706729710.jpg

    Zajrzałam na ową stronę .
    Wygląda obiecująco
    wrzuciłam do zakładek .

    Do zobaczenia na szlaku :))
  • @prof.doc.hab.inka1 01:18:34
    Errata:)
    Z tego wrażenia aż mi "p"
    w komplementach zabrakło:)))
  • Szczęść Wam Boże
    Laudetur Iesus Christus et Maria semper Virgo
  • @zibi 18:22:46
    //Nie podzielam Twojej opinii,że pan Opara nie może być mentorem młodych. Młodzi muszą mieć konkretne WZORY,//

    Pan Opara nie jest najlepszym wzorem, ilość pomyłek zyciowych jest u niego zbyt wielka. On dopiero się uczy. Zobaczył Marsz i mu się otwarły oczy-pytanie, czy z powodu ilości ludzi i ich siły, czy zrozumiał w końcu myśl narodową.
    Ja tego nie wiem na razie.
  • @KrisJora 17:57:53
    //A dlaczego Pan Ryszard nie chce rozmawiać z Sakiewiczem ?
    Przecież niejako macie wspólny cel , zwolnić z pracy obecny rząd , o co chodzi ?//

    Różnica jest taka, że Sakiewicz chce wysłać nasze wojska w obronie Izraela.
    To dzieli go od narodu, który zawsze wspierał ofiary, nie napastników.
    Ta cecha narodowa jest dla nas fundamentalna i nie chodzi o to, że to akurat Izrael. Postąpilibyśmy tak z każdym panstwem.
  • Uwiarygodnienie przez łzy. ze śmiechu chyba
    To dopiero jest baron Munchausen!

    http://ryszard.opara.nowyekran.pl/post/81915,moj-zyciorys-moja-misja

    Szczególnie te dwa kwiatki z tej epistoły rozbawiły mnie do łez!

    W Australii, osiągnąłem wiele jak na emigranta, który zaczynał z
    niczego. Zbudowałem firmę medyczną, wiele szpitali i przychodni.
    Obecnie, inni są ich właścicielami. Ale, zawsze kiedy jestem w Sydney,
    jeżdżę do swych dawnych szpitali. Siedzę godzinami na parkingu,
    obserwuję życie, kręcących się pacjentów, ambulanse. Myślę: to
    pomnik mojego życia, sam go zbudowałem.

    Zbudował tyle szpitali i przychodni w Australii i gdy po latach
    przyjeżdzał do nich to obserwował je.... Z PARKINGU! hA, HA, Ha!

    Gdyby zbudował choć jedną przychodnię, to nawet po latach, witano by go
    jak zbawcę, tym bardziej kogoś, kto załozył i zbudował to wszystko, a
    nie chowałby się na parkingu! Kurwa, toż to nie jest nawet poziom blagi
    gimnazjalisty!

    Albo ten kawałek!

    Pan Witkowski poprosił mnie o sponsorowanie drużyny motocyklowej na
    występach w Australii. Potem, (już w Warszawie), za jego namową,
    zgodziłem się na „sponsoring” zawodów żużlowych na stadionie
    Gwardii w Warszawie. Byłem wielkim fanem tego sportu. Ale największym
    wielbicielem żużla w Polsce był M. Wachowski, Minister Stanu u
    Prezydenta Wałęsy. Tak się poznaliśmy. Minister Wachowski, zaczął
    zapraszać mnie do Kancelarii Prezydenta, gdzie po kolei poznałem wiele
    osób: Gen. Wileckiego, Czempińskiego, różnych polityków, biznesmenów
    (Kulczyk, Starak, Niemczycki) Przyznaję, Prezydent Wałęsa i jego
    otoczenie wówczas bardzo mi imponowało. Miałem duży dom pod Warszawą z
    kortem tenisowym. Urządzałem tam turnieje, szczególnie Wilecki i
    Czempiński byli zapalonymi graczami. Znaliśmy się towarzysko, ale NIGDY
    nie prowadziliśmy wspólnie interesów. Było kilka projektów - nic z
    tego nie wyszło. Owszem Czempiński był w wielu Radach Nadzorczych
    spółek giełdowych, ale to nie było moje działanie.
    20:56:06
    Pan Witkowski poprosił mnie o sponsorowanie drużyny motocyklowej na
    występach w Australii. Potem, (już w Warszawie), za jego namową,
    zgodziłem się na „sponsoring” zawodów żużlowych na stadionie
    Gwardii w Warszawie. Byłem wielkim fanem tego sportu. Ale największym
    wielbicielem żużla w Polsce był M. Wachowski, Minister Stanu u
    Prezydenta Wałęsy. Tak się poznaliśmy. Minister Wachowski, zaczął
    zapraszać mnie do Kancelarii Prezydenta, gdzie po kolei poznałem wiele
    osób: Gen. Wileckiego, Czempińskiego, różnych polityków, biznesmenów
    (Kulczyk, Starak, Niemczycki) Przyznaję, Prezydent Wałęsa i jego
    otoczenie wówczas bardzo mi imponowało. Miałem duży dom pod Warszawą z
    kortem tenisowym. Urządzałem tam turnieje, szczególnie Wilecki i
    Czempiński byli zapalonymi graczami. Znaliśmy się towarzysko, ale NIGDY
    nie prowadziliśmy wspólnie interesów. Było kilka projektów - nic z
    tego nie wyszło. Owszem Czempiński był w wielu Radach Nadzorczych
    spółek giełdowych, ale to nie było moje działanie.

    Zadawał się przez lata z Mieciem Wachowskim Bolkiem, drogim
    Gromosławem, bawił się z nimi chlał wódke, ale nie wiedział z kim
    się zadaje i z kim robi interesy! Ha, ha, ha, ha! A ostatnie zdanie
    jest najlepsze z tego urywka.

    Owszem Czempiński był w wielu Radach Nadzorczych spółek giełdowych,
    ale to nie było moje działanie.

    Drogi Gromosław był w wielu jego spółkach, ale bycie w Jego spólkach
    i działanie w nich przez drogiego towarzysza Gromosława przez całe lata,
    nie było Jjego działaniem, bo drogi Gromosław robił w nich wszystko
    rzecz jasna bez Jego jakiejkolwiek wiedzy i zgody!

    No to już są jaja dosłownie kosmiczne!

    Uwiarygodnienie towarzysza Opary przez łzy, ale chyba ze śmiechu! Towarzyszu Opara, nawet ten przysłowiowy gimnazjalista chcąc robić kogoś w bambo, wymyśliłby lepszą historyjkę, bo ta jest skrojona li tylko wyłącznie na miarę użytecznych idiotów, ale jedynie nowo ekranowych :-))) Koń dosłownie by się uśmiał! Na przyszłość wymyśl pan rzewniejszą historyjkę, bo ta swoim poziomem jest żałosna!
  • @Messer Polo 05:53:58
    Szanowny Panie,

    Pana komentarz jest żałosny i wiadomo w jakim celu zrobiony.
    W ogóle nie powinienem na niego odpowiadać.

    Cieszę się jednak, że chociaż Pana ubawił, zapewne ma Pan smutne życie a odrobina rozrywki, każdemu się przyda.

    A tak na marginesie. Wódki w ogóle nie piję.

    Ukłony i dobrego dnia
  • @Uniplas 00:53:19
    Przez 1,5 roku kończyła "agentura", która jak piszesz, jest wydumana. Czemu zatem "kończyła" skoro była wydumana?
  • @Wrzodak Z. 21:51:25
    proszę pana tylko o jedno ,niech szanowny pan pomyśli choć tylko przez chwilę ...realnie...i spojrzy na politykę wraz ze wszystkimi nałożonymi na nią ograniczeniami ,limitami ,zakazami i dziesiątkami innych ustaleń ...POLSKA nie jest na KSIĘŻYCU szanowny panie jedynym państwem aby móc realizować pańskie oczekiwania...zawsze wybiera się mniejsze zło ,a w takiej sytuacji to jedynie KACZYŃSKI i PIS tak realnie jest w stanie coś zmienić na lepsze..byłoby dobrze aby inni idący w podobnym kierunku przynajmniej nie przeszkadzali jeśli już nie chcą pomagać...pozdrawiam szanownego pana i życzę REALNEGO spojrzenia na sprawy naszego NARODU...
  • @Ultima Thule 22:33:20
    "RO nigdzie nie napisał, że studiował w latach 1974-1979 ..."
    Takie dane podawane są we wszystkich profilach na anglojęzycznych stronach internetowych.
    Zastanawiające jest też to, że jako miejsce studiów, podaje Akademię Medyczną w Warszawie, a nie zgodnie ze stanem faktycznym, Wojskową Akademię Medyczną. Dlaczego w tych danych ukrywa związki z wojskiem PRL-u?
  • @val 08:44:34
    Zło zawsze jest złem, ale dlaczego Pan sądzi, że lepszą partią od POSLDPSL jest PiS w czym zasadniczym różnią się te partie. Oprócz demagogi w ich wykonaniu, czego lepszego dla przyszlości Polski chce PIS i Kaczyński od innych w czym jest różnica ale ta poważna różnica????
  • @circ 16:32:51
    Szanowna Pani,

    Proszę mnie źle nie rozumieć. Bardzo lubię sport i gimnastykę. Zawsze całe życie biegałem - teraz chodzę rano i wieczorem. Codziennie. Uważam, że to najlepszy relaks dla umysłu. Pozwala na chwilę refleksji, modlitwę. To dobre dla serca, układu krążenia.

    Moja poranna yoga - to ćwiczenia na rozciąganie, oraz "brzuchy" i pompki, które robię codziennie - Dla zdrowia.

    Odnośnie młodych, MW i ONR - uważam, że to wielki potencjał, trzeba ich wspierać, ale oni jeszcze bardzo wiele muszą się nauczyć. Musimy działać razem - jeżeli tego nie zrobimy - wszyscy przegramy.

    Zgadzam się łączą NAS wspólne wartości - i wiara.
  • @Wrzodak Z. 10:09:33 - PIS JEST PARTIĄ POLSKĄ W ODRÓŻNIENIU OD POSLDPSL !:)))))
    .
    Wrzodak Z.:
    "......dlaczego Pan sądzi, że lepszą partią od POSLDPSL jest PiS w czym
    zasadniczym różnią się te partie. Oprócz demagogi w ich wykonaniu, czego
    lepszego dla przyszlości Polski chce PIS i Kaczyński od innych w czym jest
    różnica ale ta poważna różnica????....."
    ====================================================

    Towarzyszu Wrzodak :)) - dlaczego nie dociera do was ta oczywista

    i czysta prawda, której nikt rozsądny w Polsce już nie neguje ?!!!

    a mianowice, że

    Twory partyjne: PO, SLD, PSL, RuPa, SO, LPR zostały storzone

    przez sterowane z kremla postkomunistyczne służby specjalne i ich

    pochodne !!! podobnie zresztą jak TVN, Polsat i GWno !!!

    Są na to niezbite dowody !! m.in. wypowiedzi samych agentów moskwy !!!!

    PIS nie jest partią idealną (taka nie istnieje :))) ale ma tę gigantyczną

    zaletę, że jest partią POLSKĄ nie sterowaną z rosji, która jak wszyscy

    wiemy nie uznaje Polskiej Suwerenności !!!!
  • Kącik ekonomiczny w NE
    Wydaje mi się, że cenniejsze od komentowania i uczestniczenia w polityce, był by stały dział ekonomiczny w NE - dział prowadzony przez pana Oparę. Z Życiorysu widać, ze polityczne życie pana Opary nie było pasmem sukcesów, wręcz przeciwnie. A i późniejsze jego decyzje przedwyborcze przypominały raczej ruchy słonia w składzie porcelany i mocno zaszkodziły sprawie. Co innego z działalnością biznesową, szczególnie na polu prywatyzacji. Młodzi powinni się dowiedzieć, jak można z zyskiem sprzedać przejętą w 1988 roku firmę, która w 1993 miała już 40mln dolarów długu. Jak można kupić od syndyka 22 hektary w Warszawie (po Warszawskich Zakładach Telewizyjnych), jak nie dać się oszukać w Elektrimie. To są ciekawe zagadnienia. Takiej wiedzy w Polsce młodym ludziom brakuje.
  • @Wrzodak Z. 10:09:33
    szanowny panie ...na pańskie pytania odpowiedział już pan GRZYMSKI i chyba choć w częsci powinny one do pana dotrzeć...pan jesteś najprawdopodobniej politycznym idealistą któremu uprawianie realnej polityki przetrąciło kręgosłup i to spowodowało że jedynym wyjsciem dla szanownego pana jest nierealny totalny idealizm według którego każdy jest pańskim wrogiem....pozdrawiam
  • @35stan 22:21:28
    Zainteresował mnie wybór WAM, a nie innej medycznej uczelni. Skoro były niskie dochody w rodzinie, to dlaczego nie można było wybrać innej uczelni, gdzie można było dostać akademik. Do czego doszłam.

    W tamatych latach była rejonizacja uczelni. Polegało to na tym, że trzeba było studiować na uczelni, która była najbliżej domu. W tym wypadku była to Akademia Medyczna w Warszawie. Z tego obowiązku wyboru uczelni były wyłączone: WAT, WAM, AGH i KUL. Poza tym studenci tych dwóch pierwszych uczelni dostawali za darmo pakiet książek potrzebnych do nauki. A w wypadku uczelni medycznych nie można było się obejść bez kupowania podręczników, a te były drogie w tamatych czasach. Czy akademik i wyżywienie były za darmo na uczelniach wojskowych, tego się nie dowiedziałam.

    Czyli wybór WAM w takiej sytuacji życiowej dla kogoś, kto chciał być lekarzem był jedyną drogą do zdobycia tego zawodu. pzdr
  • @leoparda 11:38:43
    szanowny panie ...o ile wiem to w tamtych latach na takie elitarne uczelnie jak WAM ,WAT i podobne to można było się tylko dostać z mocnym wsparciem wysoko postawionych w hierarchii systemu komunistyczngo osób,inaczej zwyczajnie się nie dało,system nie dopuszczał do kształcenia spoza swego wąskiego dosyć środowiska..
  • @leoparda 11:38:43 - W PRL NIE BYŁO REJONIZACJI UCZELNI !!!!
    .
    leoparda:
    ".......W tamatych latach była rejonizacja uczelni. Polegało to na tym, że
    trzeba było studiować na uczelni, która była najbliżej domu. W tym wypadku
    była to Akademia Medyczna w Warszawie. Z tego obowiązku wyboru uczelni
    były wyłączone: WAT, WAM, AGH i KUL........"
    ===================================================

    Sprawdziłem w wiarygodnych źródłach !!:))) -

    "Rejonizacja uczelni" w PRL nie było !!! to jest totalne kłamstwo !!!

    Ludzie zamieszkujący dowolne rejony PRL mogli studiować na

    dowolnej uczelni wyższej w PRL !! oczywiście o ile zdali egzamin wstępny !!

    i było miejsce w akademiku !! albo na stancji albo u rodziny :)))

    Egzaminy wstępne zostały wprowadzone w PRL ze względu na wielkie

    różnice w "jakości matur" "produkowanych" w całej gamie różnych

    szkół średnich o różnych poziomach nauczania.

    Poza tym na tak zwane "modne kierunki studiowania" było niekiedy do

    20-30 kandydatów na jedno miejsce !!! Do tego poziom samych

    wyższych uczelni były bardzo zróżnicowany !!

    Najwyższy poziom (porównywalny z renomowanymi uczelniami zachodnimi)

    reprezentowały politechniki. Najniższy uczelnie ekonomiczne typu SGPIS,

    na które najłatwiej było się dostać (przyjmowali po zdaniu a niedostaniu się

    np. na Politechnikę) i powszechnie uważało się, że studiowali tam najmniej

    zdolni :))

    Uczelnie wojskowe jak WAT i WAM były mało popularne, że względu na

    niski poziom, upolitycznienie i panujący tam reżim. Za złe oceny studenci

    dostawali zakaz wychodzenia na miasto i karę tzw. "nauki własnej" :)))

    Natomiast wszystko mieli za darmo !! Książki, wyżywienie,

    umundurowanie a także niezłe stypendium oraz nagrody pieniężne za

    wyniki.

    Mimo tych "luksusów" chętnych do studiowania na WAM/ WAT było nie

    tak wielu, tak że ci co zdali egzaminy wstępne (osiągnęli określoną,

    minimalna ilość punktów) na politechniki czy akademie medyczne

    a nie dostawali się z "braku miejsc" byli przyjmowani na WAT i WAM

    bez egaminu wstępnego !!!!!
  • @Wrzodak Z. 10:09:33
    "....czego lepszego dla przyszlości Polski chce PIS i Kaczyński od innych w czym jest różnica ale ta poważna różnica????"

    Pyta Pan o poważną różnicę pomiędzy tym co chce osiągnąć PIS od tego co chcą partie PO,PSL, SLD, RPP.
    Otóż moim zdaniem różnice są takie, że te drugie są pod wpływem agentury rosyjskiej i niemieckiej, a PIS pod wpływem agentury amerykańsko-żydowskiej.
    Jak Pan wie, Niemcy i Rosja są naszymi odwiecznymi wrogami i ich naturalnym dążeniem jest fizyczna likwidacja państwa polskiego, co jest naturalnym dążeniem potęg, zgodnie z wiedzą jaką daje nam (zainteresowanym) geopolityka i poliarchia. Potwierdzeniem tego są losy Polski na przestrzeni wieków , w relacjach z tymi sąsiadami. Niezależnie od tego jaki system władzy u nich panował i ile wojen przegrywali, to zawsze realizowali (różnymi metodami)ten sam cel wynikający z praw zachowania się potęg na dużych przestrzeniach Ziemi, w długim okresie czasu, czyli podporządkowywania(ekspansji na zewnątrz potęgi) sobie krajów sąsiednich. Bez tego działania potęga musi się zwijać, bo na jej miejsce wejdzie inna potęga.
    Takim przykładem działania prawa zachowania się potęg, był okres po rozpadzie potęgi ZSRR i dalszym trzymaniu pod kontrolą Niemiec. Na obszary posowieckie w Europie i Azji Centralnej zaczęła wchodzić ze swoimi wpływami inna potęga, jedyne supermocarstwo, zwycięzca zimnej wojny, czyli USA.
    W układzie Okrągłego Stołu ,PC a potem PIS było stronnictwem amerykańsko - żydowskim i dlatego po nieudanych próbach przejęcia kontroli nad urzędem prezydenta(J.Kaczyński w KP) i rządem (rząd Olszewskiego) było stronnictwem zwalczanym. Okres 2005-2007 w rządzie był wynikiem "wpadki" poprzedzonej kampanią POPIS-u.
    Prezydentura L.Kaczyńskiego była polityką proamerykańską okresu po zimnowojennego. Ta polityka zaczęła się zmieniać po ok.2006 roku, a gwałtownie od 2009 roku po wygranych Obamy i rozpoczęciu polityki resetu w stosunkach USA-Rosja. L.Kaczyński nie zmienił jednak kursu swojej proamerykańskiej polityki okresu po zimnowojennego(sprawa gruzińska, naciski na NATO by prowadziła politykę rozszerzania NATO na Wschód- szczyt NATO w Bukareszcie) w konsekwencji czego, USA musiało dać Rosji i Niemcom zielone światło do załatwienia "kwestii przeszkody na drodze zbliżenia Rosji z Niemcami(UE), co było warunkiem jaki postawiła Rosja Amerykanom, w sprawie pójścia na rękę amerykańskim interesom na Bliskim Wschodzie(Iran) i w Azji(Afganistan).
    Finałem była tragedia smoleńska.
    Co odróżniało taką politykę śp. Prezydenta i PIS, od polityki pozostałych partii:P ruskiej i pruskiej.
    Otóż, gdyby nie zdrada USA, to Polska w sojuszu z sąsiadami z Europy Środkowo-Wschodniej mogłaby zbudować swoją w miarę niezależną od Rosji i Niemiec pozycję, by jako silny wasal Ameryki(i będący pod opieką Ameryki jak np. Korea Płd, bo o pozycji Izraela nie mamy co marzyć), uczestniczyć w strukturach polityczno militarnych Zachodu.
    Czy była to polityka mająca szanse na sukces? Tu zdania są podzielone, a o tym sukcesie mogłaby zdecydować świadomość obywatelska , której niestety zabrakło, bo została w dużym stopniu zabita jako skutek wojny informacyjnej z Polską i Polakami jaką prowadzą nasi wrogowie z udziałem obecnej władzy i popierających ją partii.
    Jak przedstawiłem wyżej, istnieją różnice w strategii dla Polski, choć wg Pana różnic nie ma.
    Mnie osobiście też nie podoba się nadmierne wasalstwo PIS- względem USA i Izraela, gdyż wolałbym zamiast wasalstwa(na temat wasali USA i polityki USA wobec wasali pisał sporo Z.Brzeziński), polityki świadczenia sobie konkretnych usług pomiędzy Polską a USA, na podobieństwo zachowania się Turcji w relacjach z USA(za usługi płacimy sobie nawzajem i to z rączki do rączki- machniom?, a nie coś-np. Polska w Iraku i Afganistanie, za mgliste obietnice w razie napaści, bo jak uczy historia, są to obietnice złudne).
  • @Zbigniew-Grzymski 12:30:30
    To nie jest prawda. Była rejonizacja uczelni. pzdr
  • @val 12:20:21
    To też nie jest prawda. Bez żadnego wsparcia można było się na nie dostać. pzdr
  • @Zbigniew-Grzymski 12:30:30
    Szanowny Panie,

    Pisze Pan kompletną nieprawdę, powołując się na "wiarygodne" źródła.
    Czy Pan w ogóle pamięta tamte czasy?

    W roku w którym ja zdawałem na WAM, było 25 kandydatów na 1 miejsce
    Uczelnia ta była bardzo wówczas bardzo popularna.

    Dla mnie jedyną alternatywą była AM w Warszawie, gdzie jednak nie dostałbym akademika, z uwagi na to, że mieszkałem blisko stolicy.
    Warunki mieszkaniowe były bardzo trudne, ale nikogo to nie interesowało

    Ale wygląda, na to że Pan i tak wszystko najlepiej wie.

    Ukłony
  • @leoparda 13:02:09
    .
    @Zbigniew-Grzymski 12:30:30
    To nie jest prawda. Była rejonizacja uczelni. pzdr
    =======================================

    Oczywiscie można w "bolszewickim stylu" iść w zaparte :))

    ale prawdą jest, że w PRL NIE BYŁO REJONIZACJI UCZELNI !!!!

    Była natomiast rejonizacja "przychodni zdrowia", szkół podstawowych

    i przedszkoli !:))))
  • @leoparda 13:03:17
    Moi warszawscy znajomi studiowali w tym czasie we Wrocławiu, inni w Krakowie. Rejonizacji nie było.
    Studia na uczelniach wojskowych były związanie z podpisaniem zobowiązania do 10 letniej pracy/służby w LWP. Przeniesienie do cywila było mozliwe jedynie w dwóch przypadkach: przeniesienie służbowe na cywilne stanowisko, względy zdrowotne głównie tzw. zółte papiery.
    Żadne Helsinki nie miały tutaj znaczenia, ponieważ praktyka "opracowywania" uczelni wojskowych stosowana była (i jest) w wielu państwach zachodnich.
    Ponieważ "żółte papiery" nie wchodzą raczej w grę, więc ?????

    "Zbudowałem firmę medyczną, wiele szpitali i przychodni. Obecnie, inni są ich właścicielami. Ale, zawsze kiedy jestem w Sydney, jeżdżę do swych dawnych szpitali. Siedzę godzinami na parkingu, obserwuję życie, kręcących się pacjentów, ambulanse. Myślę: to pomnik mojego życia, sam go zbudowałem" - a minister Nowak zbudował autostrady.

    pod adresem http://www.bmartin.cc/dissent/documents/health/alpha_intro.html#early years
    wyczytałem

    "Looking for profits:- The company was founded as Corella Minerals in 1969 and changed its name on a number of occasions. It listed on the stock exchange in 1980 as Alpha Resources. It was essentially a company looking for somewhere to make money - usually without much success. From mineral exploration it moved to wines, then back to oil shale exploration. It became an investment company and purchased the Insurance Corporation of Ireland. This did not work out and in 1988 former doctor Richard Opara took control of the company and went looking for money in private hospitals.

    Other listed private hospital companies, such as the Perth-based Markalinga Trust, and former doctor Mr Richard Opara's Alpha Pacific, have faired better
    -----------------------------
    Richard Opara took control of Alpha Pacific early in 1988. In March this year the company issued a $2 million share issue to help fund part of the $9 million purchase of a private surgical hospital in the Sydney suburb of Hunters Hill, taking its bed numbers to 321.
    Mr Opara wants to build the company into one of the industry's major players. He bid unsuccessfully for the HCA sale earlier this year, and then again when HCA re-opened negotiations in October. However, if he had succeeded in buying the ten hospitals he would probably have sold off a number of them to help repay the finance for the deal. (A HEALTH INDUSTRY IN THE THROES Australian Financial Review November 8, 1989)

    Hospitals: Alpha took up 10% of Hospitals of Australia when it floated in 1986 but sold this to Mayne Nickless in 1988 after an attempt to take over Alpha failed. Alpha soon owned four hospitals and started expanding. It established rehabilitation and management services. It was soon in debt and went through a difficult time in 1993/4 when it suffered a string of losses. In 1992 it changed its name from Alpha Pacific Ltd to Alpha Healthcare Ltd.

    - - - but remains hamstrung by more than $40 million debt., (The Sun Herald 04 Sep 1993)
    Financial debacle facing Alpha Healthcare and Australian Medical Enterprises. ------------------------------ -Investors have learned the hard way that microeconomic factors are the crucial variable in many businesses, but especially health-(Healthcare: It's a gamble. Bulletin with Newsweek, 08/08/95,)

    Skończyło się wiec na sprzedaży zadłuzonej firmy, którą inni szybko postawili na nogi.

    Potem były inne projekty szczepionki na raka, na choroby tropikalne,... -pasmo sukcesów.
  • @Zbigniew-Grzymski 12:30:30
    Odnośnie uczelni w tamtych czasach lata 70-te. Nie każda poltechnika miała renomę. WAT taką miał. A SGPiS w Warszawie był najlepszą uczelnią ekonomiczną w tamtych czasach. pzdr
  • @Zbigniew-Grzymski 13:29:50
    Proszę się w takim razie dokształcić w realiach lat 70-tych, bo ja znam osobiście osoby, które tego doświadczyły. Natomiast mogę Panu przytoczyć słowa mojej Babci jak skomentowała Pana wpis o "bolszewickim stylu". "Tak nie będzie pisał zwolennik PiS-u".
  • @weg 13:35:46
    Już napisałam wcześniej, że znam osoby, które tego doświadczyły. Ich koledzy, którzy nie chcieli chodzić do "szkoły wyższej" i mieszkać u mamusi, zamiast być studentem musieli wybrać te szkoły, o ktorych wcześniej pisałam. Może jak ktoś miał plecy to sobie załatwił, nie wiem. Do reszty się nie odniosę, bo nie mam, ani ja, ani moja rodzina/ich znajomi nikogo w Australii. pzdr
  • @Ryszard Opara 07:27:57
    Panie Ryszardzie.
    Pańskie opowiadania o sobie, nie przystają do historii Pańskiego życia, o których możemy się dowiedzieć z informacji dostępnych w Internecie.
    Do tego, jeśli porównamy to wszystko z wiedzą na temat działania w warunkach tzw. transformacji ustrojowej w Polsce, przygotowanej i przeprowadzanej przez służby wojskowe, to gdyby uznać za prawdę Pańską karierę, to byłby to ewenement na skalę Europy Środkowo -Wschodniej, albo mówiąc językiem religijnym, po prostu cud.
    Gdybyśmy jednak ulegli Pańskim perswazjom na temat tych wszystkich niezwykłych okoliczności, które w sumie składają się na Pański sukces, to przecież musielibyśmy założyć na oczy opaskę i nie rejestrować coraz to nowych sygnałów , które tym idyllicznym Pańskim opowiadaniom przeczą.
    Ostatnim z takich sygnałów była sprawa J.Pińskiego.
    Nieszczęściem Polski jako państwa, jest brak służb specjalnych wykształconych w suwerennym państwie i mających wobec tego państwa i jego wszystkich obywateli, poczucia się gospodarzem, a nie wasalem(czerpiącym korzyści z wasalstwa).
    Jak Pan zapewne doskonale wie, demokracja we współczesnym wydaniu jest medialną zasłoną, z poza której rządzą różne grupy interesów, poprzez służby specjalne(to te grupy interesów wyłaniają szefów służb, którzy w ich imieniu i interesie, sterują politykami i "demokratycznymi " procedurami.
    Jeśli Pan nie działałby w imieniu istniejących służb, opcji dominującej w konsorcjum służb rządzących w Polsce w imieniu zewnętrznych metropolii, to byłby Pan ofiarą tych służb, bo takie są prawa dżungli i Pan ich zaklęciami nie zmieni.
    Przykład Pana śp. gen. Petelickiego, który związał się ze stroną amerykańską , jest tego dowodem.
  • @Ryszard Opara 13:06:53
    .
    Ryszard Opara:
    "...........W roku w którym ja zdawałem na WAM, było 25 kandydatów na 1 miejsce
    Uczelnia ta była bardzo wówczas bardzo popularna.

    Dla mnie jedyną alternatywą była AM w Warszawie, gdzie jednak nie
    dostałbym akademika, z uwagi na to, że mieszkałem blisko stolicy.
    Warunki mieszkaniowe były bardzo trudne, ale nikogo to nie
    interesowało.................."
    ========================================

    Szanowny Panie,

    "Na WAM, było 25 kandydatów na 1 miejsce" to niestety czysta fantazja !!!

    nie wiem skąd Pan te liczby wziął ???:))) - Na najbardziej "modny" wówczas

    wydział w Warszawie - Elektronikę - na Politechnice Warszawskiej -

    było w tamtym tatach od 18 do 22 kandydatów na jedno miejsce !!!!:))) -

    a dostawali się rzeczywiście najlepsi bo egzaminy były bardzo ostre

    tzw. "konkursowe". Składały się z 2-ch pakietów, anonimowo-utajnionych

    (kodowaniem arkuszy papieru) egzaminów pisemnych (2 razy po 3

    egzaminy) jeden "uczelniany" drugi "ministerialny". Z egazminów ustnych jako

    "skorumpowanych" zrezygnowano !!:))) (ewenement w PRL !!)

    WAM niestety miało niski poziom, niską renomę i kiepska opinię

    w porównaniu np. z Akademią Medyczną w Warszawie czy w Białymstoku !!

    Faktem było też, że w ramach dyscypliny zakazywano studentom za złe

    wyniki w nauce "wychodzenia na miasto" i karano "nauką własną" -

    którym to faktom chyba Pan nie zaprzeczy ??:)) - No i ten obowiązek

    "odpracowania" ileś tam lat w wojsku (LWP), tych bardzo wojskowo i

    politycznie zorientowanych studiów po uzyskaniu dyplomu, który oczywiście

    nie był honorowany na Zachodzie.

    Potwierdzonym i niezaprzeczalnym faktem jest też, że ci mniej zdolni co

    zdali egzaminy wstępne np. na Akademię Medyczną, a nie dostali się

    z braku miejsc, byli bez egzaminów wstępnych przyjmowani na

    WAM z otawartymi ramionami !!!


    PS
    napisałem na podstawie informacji od osób pracujących wówczas
    w szkolnictwie wyższym PRL.
  • @Zbigniew-Grzymski 14:15:54
    "Faktem było też, że w ramach dyscypliny zakazywano studentom za złe

    wyniki w nauce "wychodzenia na miasto" i karano "nauką własną" "
    Podobno jednak- wychodzili i to czwórkami, by dać popalić miastowym napastującym jakiegoś studenta WAM:

    "Warunki wojskowej uczelni sprawiają, że jej studenci byli ze sobą niezwykle zżyci. Zasada: „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego” miała pełne odzwierciedlenie w praktyce. Gdy którys z podchorążych oberwał w czasie imprezowania na Piotrkowskiej bywało, że w przeciągu kilkunastu minut z akademika wyskakiwało 100 chłopa w wojskowych dresikach (ewentualnie w pełnym oporzadzeniu w hełmach, szelkach bojowych itd.) i w kolumnie dwójkowej, biegiem przemierzało sródmiescie by w miejscu niefortunnego zdarzenia przetrzepac skóre pechowcom którzy nie wiedzieli, że podchorążego WAM należy traktowac z szacunkiem. "(z poradnika: "Studia na wydziale Wojskowo Lekarskim dla opornych, czyli kilka rad od studentów dla studentów"
  • @Zbigniew-Grzymski 14:15:54
    Potwierdzam. Jestem rówieśnikiem pana Opary. Na elektronikę rzadko było wiecej kandydatów niż 10. na jedno miejsce (prawie 250miejsc). Wiem, bo tam studiowałem. Nie ma mowy o 25 kandydach na WAM, tym bardziej, że na warszawskiej AM chłopców brali prawie "z łapanki" - dostawało się sporo punktów za płeć. SGPiS cieszył sie dużą renomą ze względu na ogromną ilość studiujących tam dziewczyn, tzw. esgiepistek.
    Na Handel Zagraniczny dostawali się wyłacznie działacze i dzieci działaczy - nieciekawe towarzystwo, ludzie nastawieni na robienie kariery. W tamtych czasach kariery były zawsze czerwone.
  • @Ryszard Opara
    Panie Ryszardzie, Pańskie wielokrotne tłumaczenia odnośnie własnego życiorysu uważam za zbyteczne. Hipotetycznie, zakładając, że jest Pan "człowiekiem WSI" chyba nikt nie oczekiwałby artykułu, w którym Ryszard Opara napisze: "Tak jestem człowiekiem do zadań specjalnych z ramienia postkomunistów". Ja zakładam, w związku ze swoim wrodzonym zaufaniem do bliźniego, że ma Pan dobre intencje, ale wątpliwości wobec Pana środowiska są rzeczą naturalną, jeśli przypomnieć sobie historię wielu partii prawicowych i to, jak skończyły. I ja od tych wątpliwości nie jestem wolny, choć podkreślam, chciałbym aby nie miały potwierdzenia w rzeczywistości. Tym bardziej jeszcze, że atmosfera wokół Nowego Ekranu gęstnieje w związku z zamieszaniem wokół Uważam Rze, czy antypisowską retoryką.

    Odbiegając trochę od tematu, to dla mnie wielka niespodzianka, że jak sam Pan pisze, był Pan wielkim fanem żużla. Nie wiedziałem tez o tym, że był Pan mecenasem tego sportu. Piszę to, gdyż sam jestem wielkim fanem żużla i miałem w planach napisanie kilku artykułów na blogu na ten temat. Ze smutkiem jednak stwierdziłem, że w dziale "sport" nie było żadnych artykułów w tej tematyce, trochę obawiałem się, że nikt nie będzie czytał artykułów o "czterech pajacach jadących w kółko", a tu się okazuje, że sam Pan Ryszard Opara był wielkim fanem tego sportu.

    Ciekawi mnie zatem, czy skoro Pan nim był, to czy nim już nie jest, jeżeli nie jest to dlaczego? Jakiej drużynie ligowej Pan wtedy kibicował? Czy zna Pan, jako mecenas jakieś ciekawe anegdoty z środowiska żużlowego i śmietanki biznesowo-polityczno-towarzyskiej wokół tego sportu? A może Pan nadal jest kibicem czarnego sportu i będzie Pan z chęcią czytał moje artykuły, które zahaczą również o patologie w polskim żużlu i jego stopniowy upadek?

    A może zna Pan jeszcze osobiście Andrzeja Witkowskiego? Jeśli tak proszę mu przekazać, że kibice nigdy mu nie zapomną wprowadzenia cichych tłumików w polskiej lidze, bo to się okazało najgorszym szkodnictwem dla tego sportu, zabierającym cały jego urok.

    I tak ogólnie jestem ciekaw, ilu z blogerów na Nowym Ekranie interesuje się żużlem? Proszę dać znać, sądzę, że możemy stworzyć na Nowym Ekranie coś pozytywnego w tej materii.
  • @35stan 09:56:37 Praktyka po studiach, a wyjazd do Australii
    >Dlaczego w tych danych ukrywa związki z wojskiem PRL-u?
    Ja się w ogóle dziwię, że komuna wypuszczała ludzi po dyplomie bez praktyki wojskowej. Po studiach wojskowych trzeba było robić praktykę wojskową - 2-3 lata. Następnie parę lat trzeba odpracować studia, ludzie z WAT-u nie byli tak łatwo wypuszczani za granicę chyba, że pracowali w służbie.
    O warunkach wyjazdu Opara nie pisze.
    Wyjazd nie był taki łatwy po dyplomie, jestem o tym przekonany!
  • @Zbigniew-Grzymski 12:30:30
    Jak się pan tak zna, to potwierdź zasady wyjazdu za granicę absolwentów WAM. Wg moich informacji to oni mieli obowiązek służby i pracy po studiach w wojsku, chyba 2-3 lata, czyli nie byli po studiach wypuszczani na wycieczki zagraniczne.
  • @adevo 14:54:43
    adevo:
    ".......Jak się pan tak zna, to potwierdź zasady wyjazdu za granicę
    absolwentów WAM. Wg moich informacji to oni mieli obowiązek służby
    i pracy po studiach w wojsku, chyba 2-3 lata, czyli nie byli po studiach
    wypuszczani na wycieczki zagraniczne."
    =====================================

    Na ten temat wypowiedział się już "weg 05.12.2012 13:35:46"
    Cytuję:
    "......Studia na uczelniach wojskowych były związanie z podpisaniem
    zobowiązania do 10 letniej pracy/służby w LWP. Przeniesienie do cywila
    było mozliwe jedynie w dwóch przypadkach: przeniesienie służbowe na
    cywilne stanowisko, względy zdrowotne głównie tzw. zółte papiery....."
  • @Migorr 14:47:05
    Szanowny Panie,

    Kiedyś, byłem wielkim fanem żużla. Na Stadionie Gwardii sponsorowałem wiele imprez, również na Stegnach - wyścigi na lodzie. Byłem na prawie wszystkich zawodach GP. Kibicowałem Polonii Bydgoszcz, szczególnie kiedy jeździli tam bracie Golobowie.
    Potem trochę straciłem entuzjazmu. Za dużo było w tym polityki i pieniędzy a za mało sportu. W ogóle straciłem zainteresowanie sportem, który jest coraz bardziej cyrkiem i biznesem.

    Bardzo chętnie widziałbym sport, a szczególnie żużel w NE. Był nawet pomysł aby zrobić "żużlowy totalizator". Ale nie jestem pewien jakie duże byłoby zainteresowanie. Pogadajmy o tym.

    Pozdrawiam
  • Dyplom, a pan wiek
    Panie dr Opara, każdy lekarz po studiach ma dyplom. Niech pan proszę go nam przedstawi lub inny dowód ukończenia studiów.

    Mi się po prostu nie zgadza ilość lat studiów, z ilością lat w wojsku i obowiązkową blokadą wyjazdu po studiach wojskowych, w porównaniu z pana wiekiem.

    To są podstawowe porównania, które muszą się zgadzać, jeśli można panu uwierzyć na odległość. :)

    Pozdrowienia z Hamburga
  • @Ryszard Opara 05.12.2012 17:03:47
    Panie Ryszardzie, to fakt, dzisiejszy sport ma więcej wspólnego z biznesem, niż sportem faktycznie. Takie, dajmy na to rozgrywki ligowe przestały być rywalizacją mieszkańców danych miast. Są dziś zawodami między najemnikami idącymi za pieniędzmi i nieidentyfikującymi się z własnymi drużynami. Szczególnie widoczne jest to w żużlu, ale o szczegółach... na pewno popełnię jakiś wpis na ten temat w przyszłości.

    Ja ze swojej strony zapowiadam właśnie kilka takich felietonów o ogólnej kondycji czarnego sportu, zobaczymy, jakie będzie zainteresowanie. A jak dobrze pójdzie, od kwietnia 2013 może spróbuję napisać jakieś podsumowania danych kolejek ligowych, czy pisać własne, amatorskie relacje z meczów ligowych Stali Gorzów, której jestem sympatykiem.

    Co do totalizatora żużlowego, no cóż, moim zdaniem melodia przyszłości, ale gdyby zainteresowanie było duże, czemu nie?
  • Niezobowiązująca deklaracja, czy świadoma decyzja życiowa.
    ==Nowy Ekran to jedyny w Polsce, prawdziwie niezależny, portal społecznościowy, platforma na której nie ma żadnej Cenzury.==

    Nie dopatruję się systemowej cenzury ze strony redakcji NE.
    Natomiast niewątpliwie cenzorami są w swojej zakładce Rzymscy-katolicy, a więc ci, którym pozornie powinno zależeć na Prawdzie.

    Deklarując sie jako Rzymski-katolik tym samym deklarujesz się jako człowiek, który musi żyć i funkcjonować programowo w sprzeczności z Bożym Słowem, a więc być z zasady nieposłuszny woli Boga. tak jak wszyscy aktywiści broniący na tym portalu interesów Watykanu w Polsce.
    Nie wystarczy wiara w istnienie Boga, nie wystarczy świadomość w dzieła, które dokonał Pan Jezus Chrystus. Należy podjąć bezwarunkową decyzję, aby podporządkować Jemu swoje życie.
    Ale do tego dochodzi dopiero wtedy, gdy człowiek w ten sposób uwierzy w Chrystusa i Chrystusowi, że będzie gotowy Mu się podporządkować.
    A uwierzywszy, pierwszą rzeczą, któą wierzący powinien wykonać, to przyjąć chrzest poprzez całkowite zanurzenie w wodzie w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.
    Jeżeli dotychczas nie ochrzciłeś się w sposób świadomy poprzez całkowite zanurzenie w wodzie, to oznacza, że tak naprawdę nie uwierzyłeś jeszcze w Pana Jezusa Chrystusa i nie wierzysz Jemu.
    Jak znakomita większość pogan z Kościoła Rzymsko-katolickiego w Polsce.
  • @Wrzodak Z. 21:51:25
    Na jakiej podstawie uważa pan,że UE jest masońska ?!
    Co Pan proponuje w zamian ?
  • @35stan 22:21:28
    He,he,he... dobre to...
  • @circ 16:32:51
    Duby smalone... prosto z piekła.

    ==Zagonić całą rodzinę do spowiedzi generalnej ( sakramentu pokuty), dobrze przygotowanej- Matka Boża w Fatimie powiedziała ''Pokuta, pokuta, pokuta''.==

    Porąbane z poplątanym.

    Nauka Bożego Słowa podpowiada, że człowiek powinien najpierw uświadomić sobie swoją niespójną z wolą Boga - grzeszną, naturę.
    To powinno doprowadzić go do metanoia, to znaczy do zmiany umysłu.
    Chrześcijanie tłumaczą gr. "metanoia" - "zmiana umysłu”, jako „upamiętanie". Można to też rozumieć jako; zreflektowanie się, zorientowanie się o własnej sytuacji i gotowość do zmiany.
    I w takiej sytuacji, człowiek zorientowany o swej grzeszności, wyznaje swoje grzechy Bogu, gdyż zawinił przeciw Bogu. I prosi o wybaczenie swoich grzechów przez oczyszczenie krwią Chrystusa jako przez ofiarę zastępczą. I taki człowiek przez wiarę odbiera wybaczenie grzechów.

    Rzymscy-katolicy gr. "metanoia" tłumaczą przy użyciu wyrazu pokuta.
    Tak więc Rzymski-katolik wcale nie musi "metanoia" - zmienić swojego nastawienia do grzechów przeciwko Bogu, ale wystarczy, że dostał karteczkę do spowiedzi, albo zbliża się wielkanocny termin religijnego przystępowania do niebiblijnego sakramentu spowiedzi.
    I dla Rzymskiego-katolika nie ma większego znaczenia że idzie do fałszywego kapłana, który np. będąc pederastą, pedofilem, pijakiem, spirytystą, symonistą, bałwochwalcą, uprawiającym magię... trwa w swoich grzechach, to taki funkcjonariusz - rzekomy pośrednik, nie jest wysłuchiwany przez Boga. Mówi o tym Biblia Tysiąclatka; Jan.9,31 "Wiemy, że Bóg grzeszników nie wysłuchuje, natomiast Bóg wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. ".

    Tak więc niebiblijny sakrament spowiedzi, bez metanoia, pośrednictwo fałszywego kapłana bez uprawnień od Boga, a na koniec pokuta za grzechy!
    Wiadomo, że za grzechy to umarł Pan Jezus Chrystus. Czy Rzymskim-katolikom ofiara Pana Jezusa Chrystusa - jedynego Zbawiciela jest potrzebna? Watykańczycy załatwiają sobie karę samoobsługowo poprzez niebiblijny sakrament pokuty.
    Ciekawostką są rózne obowiązki zadawane za karę jako tzw. pokuta. Msze za karę, modlitwy maryjne, różańce… To wszystko musi być zło, którego Rzymski-katolik musi odcierpieć, aby mieć wybaczone grzechy.

    Drogi Circ! P. Opara stwierdził, że jest zainteresowany prawdą, to nie okłamuj go i nie proponuj mu fałszywych rozwiązań w stosunku do Prawdziwego Boga.
    Fałszywa droga nie prowadzi do prawdziwego Boga. A bez Boga wszelkie przedsięwzięcia skazane są na niepowodzenia.

    Wiem, że jako poganin nie trawisz prawdy Bożego Słowa i dlatego zbanowałeś mnie ze swojego bloga. I nawet to mi się podoba, Bo co ma światło z ciemnością, co ma prawda z kłamstwami i zwodzeniem Circ! I to że nie znosisz prawdy doskonale zasygnalizowałeś odcinając się od Prawdy Ewangelii i Chrystusowców zwiastujących Ewangelię na NE!
  • @Provoc 17:03:01
    Drogi Prowoc...!

    Ciric jest poganką, która nie zna Bożego Słowa, a co najwyżej propaguje interesy Watykanu. A to jest duchowość prowadząca do śmierci, a nie do życia, do piekła, a nie do Boga.
  • @Migorr 17:35:31
    Panie Migorr,

    Kiedyś, od małego dziecka byłem wielkim zwolennikiem żużla. Pamiętam wielkie sukcesy Polaków: Waloszka, Wyględy, Pogorzelskiego, Jancarza i wielu innych. Bracia Golobowie, szczególnie Tomek nawiązywali do dawnych tradycji.

    A teraz kto jeździ w naszych Polskich drużynach. Być może wielkie gwiazdy światowego żużla, (ze Szwecji, Anglii, Danii, nawet Australi) - to fakt.
    Ale oni przyjeżdżają do miasta tylko na zawody i po kasę. Zaraz potem wyjeżdżają. Obecnie to zrobił się CYRK. Tak samo jest w piłce nożnej.

    Dlatego ja przestałem być wielkim fanem.
    Bo ja kocham sport, rywalizację - ale nie CYRK.

    Ale może to kiedyś wróci, może ludzie zrozumieją, że pieniądze nie są jedyną, najważniejszą wartością świata.

    Pozdrawiam

    PS Cieszę się bardzo na Pana artykuły o żużlu. Zapraszam serdecznie.
  • zdjęcie
    Kolego, czemu tak cudujesz z tym zdjęciem? Zauważyłem już trzy jego wersje. Raz z brunetką, raz ze zasłoniętą brunetką (wystawały jej włosy) przysłoniętą zdublowaną blondynką, a teraz w ogóle już wykasowaną brunetką na fest.
  • @Opara - Trudno zaakceptować pana życiorys w notce.
    Trudno zaakceptować pana życiorys.
    Jak pan napisał życiorys to proszę podać swoje tabelaryczne dane osobowe.
    Jak na razie jest to nadużywanie tytułu "życiorys" w tej notce.
    Raczej są to impresje i wspomnienia.
    Sam pan wpadł w ten dołek nikt pana nie zmuszał do pisania życiorysu.
    Ale jak już to bądź pan konsekwentny i podaj pan dane osobowe, do życiorysu należące.
    Kiedy i gdzie się Pan urodził, kiedy się dostał na studia, kiedy te studia skończył. Ile pan zapłacił za wadium.

    PRZECIEŻ NIE WYPUSZCZALI ABSOLWENTÓW BEZ ZABEZPIECZENIA OPŁATY ZA STUDIA!!

    Chyba, że pan studiów nie skończył.
    Podczas kandydowania do wyborów to musiał pan też jakieś dane podać - proszę, więc nie uważać, że się czepiam.

    Z powyższym życiorysem w notce to nie załapałby pan się do żadnej legalnej pracy w Europie, nawet na sprzątacza. Może w Australii:)
  • Cytując Kmicica
    Rzewne opowieści towarzysza Opary, można skwitować parafrazą z Misia Stanisława Bareji:
    ,,To jest uwiarygodnienie na miarę moich mozliwości. Tym uwiarygodnieniem otwieram oczy niedowiarkom. To jest moje uwiarygodnienie. Przeze mnie wymyslone i to nie jest moje ostatnie słowo w tej sprawie.
    Kończąc zaś Kmicicem....Kończ Waść wstydu (sobie, o ile w ogóle wiesz co to słowo znaczy?) oszczędź!
    Naprawdę towarzyszu Opara, jesli nie macie już litości we wciskani takich płaskich historyjek,wobec innych, to miejcie ją przynajmniej dla siebie. A przy okazji przyjacielu, nie ubliżaj mojej inteligencji, i odpuść sobie osobiste wycieczki pod moim adresem, bo to żadnej powagi Ci ani nie przydaje, a jeszcze bardziej obnaża, to co o tej Pana marnych lotów bladze napisałem, a to co Pan Grzymski i kilka innych osób tutaj opisało, z czym nie tylko rozmija się pan z rzeczywistością, ale obnaża do przysłowiowej gołej skóry, równiez tych samych lotów radosne historyjki na temat pańskich studiów i całej pozostałej otoczki z tym związanej. Tak więc nie rozśmieszaj mnie Pan takimi wycieczkami, bo to nie poziom Kmicica, ale wyłącznie KUKLINOWSKIEGO!
  • @Ryszard Opara 19:41:28
    "Ale może to kiedyś wróci, może ludzie zrozumieją, że pieniądze nie są jedyną, najważniejszą wartością świata."
    Ależ Szanowny Panie Ryszardzie! Jak bez wielkich pieniędzy można by przyzwoicie mieszkać? Np. w Palazzo Opara, w jakim Pan mieszkał w Australii.
    Ciekawskim podaję link do materiału, w którym jest opis tego pałacu.
    Szkoda że w Polsce nie ma takiego klimatu i Złotego Wybrzeża.
    http://www.goldcoast.com.au/article/2009/03/27/63381_gold-coast-top-story.html
  • @balsam 23:30:00
    Nie, chodzi o grube fałszowanie wyborów. Dobrze pan pisze o wejściu agenturalnego Ruchu P. To właśnie tak działa.

    A czy PiS jest wiarygodny ? Pan Wrzodak zna ich dłużej ode mnie. Z zasady nie ufam politykom. Dlatego nawet jeśli najwięcej ginie członków PiS to jednak nadal jestem nieufny. Wyrosłem z komuny, a komuna jest z natury nieufna.
  • @youtoo 21:47:01
    Jeśli widzimy jak w świetle kamer ludzie z PW manipulują faktami i śmieją się nam w twarz, to nieufność w stosunku do takich indywiduów jest jak najbardziej uzasadniona.
  • @ALL
    Szanowni Państwo,

    Dziękuje najserdeczniej za wszystkie komentarze.

    Rozumiem, że bez względu na to co ja czy inni ludzie napiszą, są tacy, którzy wszystko wiedzą najlepiej, którzy wiedzą o mnie więcej niż ja.

    Znają lepiej warunki i realia w których ja żyję, żyłem, moich znajomych - wszystko. No cóż, nie ma chyba nawet sensu dalej próbować.

    Dla niektórych najważniejsza jest doktryna, której służą i nic na to nie poradzę.

    Szczęść im wszystkim Boże i wybacz im Boże wszystkie grzechy.

    Przesyłam ukłony
  • @Ryszard Opara 23:05:30
    Od przedwczoraj, znikła jedna osoba ze zdjęcia. Niby błahostka... ale dość się ponuro kojarzy i psuje wymowę całości
    ukłony
  • @Ryszard Opara 10:29:18
    //Odnośnie młodych, MW i ONR - uważam, że to wielki potencjał, trzeba ich wspierać, ale oni jeszcze bardzo wiele muszą się nauczyć.//

    Szanowny Panie.
    Z całym szacunkiem, ale kto to mówi? Kto się musi wiele nauczyć? Pański zyciorys jest pasmem niekonsekwencji i wewnętrznych sprzeczności.

    ''Zawsze uważałem siebie za… Kmicica i za patriotę. Zawsze byłem przekonany - moje miejsce na świecie – jest w kraju nad Wisłą. (...)
    Byłem nawrócony i przekonywany.(...)Przyznaję byłem zainteresowany polityką, ale jako SŁUŻBĄ dla Narodu. Podchodziłem do tego inaczej niż wszyscy. Nie traktowałem polityki jako sposobu na życie, prywatnego interesu.''

    ''Minister Wachowski, zaczął zapraszać mnie do Kancelarii Prezydenta, gdzie po kolei poznałem wiele osób: Gen. Wileckiego, Czempińskiego, różnych polityków, biznesmenów (Kulczyk, Starak, Niemczycki) Przyznaję, Prezydent Wałęsa i jego otoczenie wówczas bardzo mi imponowało.''

    Kmicic raczej natychmiast rozpoznawał z kim ma do czynienia- z ludźmi honoru, czy podróbkami. Imponowali mu tylko pierwsi, tacy bronili Polski na wojnie, a w czasie pokoju wracali do domów i budowali własne majątki, ciężko pracując.
    Tylko z własnej pracy pochodzi uczciwy dobrobyt.

    Pańskie pogubienie nie da się ukryć. Robi Pan wrażenie, że sam nie wie kim jest i rzuca się to w oczy.
    Mimo tego, życzę by odnalazł Pan siebie , uczył się od młodych narodowców, którzy wiedzą kim są.

    Pozdrawiam.
  • @Czartoryski 05:20:37
    pełna zgoda ...tylko w ten sposób możemy się pozbyć prób przejęcia i skanalizowania ruchu opozycyjnego przez wrogie nam służby,czyli uważać na koncesjonowaną opozycję ,teraz prób będzie dużo ,mają czym kusić młodych i niedoświadczonych ale już znanych działaczy,będa też próby wstawiania swoich i ich cichego wspierania aby odnosili spektakularne sukcesy i tym sie uwiarygadniali w środowisku......
  • @Czartoryski 05:20:37
    ==patriotyczny kosciol ma tu do odegrania wielka role.==

    Chłopie!
    O jakim Ty kościele piszesz?

    Bo na pewno nie o Kościele Rzymsko-katolickim, który programowo jest nastawiony na obronę interesów obcego państwa - Watykanu, a więc nie jest zainteresowany interesami Polski, mieszkańców Polski.
    Wystarczy popatrzeć jaką to pijawką na ciele organizmu Polski jest Watykan i jego agentura w Polsce:

    A z notek w internecie:
    "Najwyższa pora aby czarnej bandzie złodziei powiedzieć dość! Ustawa o stosunku państwa do Kościoła z 1989 r. otwarła duchowieństwu wrota do ziemskiego raju przepychu i bogactwa. Dzięki niej kler rzymskokatolicki stał się najbogatszym właścicielem w Polsce. Różnymi drogami do jego przepastnych kas wciąż płyną gigantyczne majątki warte dziesiątki miliardów złotych. Komisja Majątkowa, władze miast i województw rozdają polską ziemię. Ciągle nowe przywileje, ulgi i darowizny pompują kiesę finansowego olbrzyma. Patrzy na to wszystko biedny Polak...i płaci na rozpasaną bandę pasibrzuchów w czarnych kiecach! Ile? Dochody Kościoła katolickiego to głównie wpływy z kasy publicznej (województwa, gminy, spółki skarbu państwa itp.), bo pochodne konkordatu kosztują nas prawie 3,5 mld zł rocznie. I tak:
    utrzymanie kapelanów – 55 mln zł; katechetów – 1,35 mld zł;
    szkolnictwo wyższe – 262 mln zł; dotacje dla prowadzonych przez
    kler placówek zdrowotnych – 197 mln zł; zabytki (wyłączając dotacje unijne) – 130 mln zł; bonifikaty – 48 mln zł; oświata i wychowanie – 300 mln zł; dotacje unijne – 711 mln zł; dotacje na programy społeczne – 253 mln zł; na „rozwój wsi” – 94 mln zł; Fundusz Kościelny – 90 mln zł.
    Do tego dorzucają się jeszcze wierni: taca – około 1,5 mld zł
    rocznie; kolęda – 400 mln zł; intencje mszalne – 305 mln zł; chrzty,
    komunie, bierzmowanie – 88 mln zł; śluby – 100 mln zł; pogrzeby
    i administrowanie cmentarzami – 370 mln zł; wypominki i intencje
    mszalne – 55 mln zł. Dochody kościelnych osób prawnych z działalności gospodarczej to kwota 360 mln zł.
    W sumie do Kościoła papieskiego trafia CO ROKU z różnych źródeł
    znacznie ponad 6,5 mld zł."

    "Państwo, czyli my wszyscy, budujemy i utrzymujemy lecznice, w których leczą się księża, zakonnice i zakonnicy. Państwo spełnia wszelkie roszczenia kleru. Idzie zima, mnóstwo ludzi będzie cierpieć głód i zimno. Gdzie znajdę wykaz tych pałaców biskupich, plebanii i klasztorów, w których znajdzie strawę i ciepły kąt do przespania potrzebujący tego CZŁOWIEK? zwiń "


    "Watykan nigdy nie rozdawal a gromadzil dobra doczesne i za nic maja przeslanie biblijne ze PREDZEJ WIELBLAD PRZEJDZIE PRZEZ UCHO IGIELNE NIZLI BOGATY DOSTANIE SIE DI KROLESTWA NIEBIESKIEGO Krolestwo moje jest nie z tego swiata _slowa Jezusa Po coz wiec sa im potrzebne az takie majatki? mYSL CZLOWIEKU MYSL!!! zwiń

    Można się zastanawiać, co z ciebie za Czartoryski? A może tylko jesteś Czarta?
  • @circ 02:03:41
    Szanowna Pani,

    Z największym szacunkiem - ale nie ma Pani racji. Mój życiorys jest właśnie pełen determinacji i konsekwencji. Cała moja droga, najpierw w Polsce jako lekarz w wojsku, później za granicą, potem znowu w kraju.
    Dla mnie to ciągła walka i jedna wielka lekcja. Przeznaczenie tak mnie w życiu poprowadziło, że teraz jestem gotów do spełnienia swojej misji. Naprawy Rzeczpospolitej.

    Teraz zaczynam rozumieć dlaczego Bóg (przeznaczenie) pokierował moim życiem właśnie w ten sposób.
    (Mam wielu kolegów, którzy stoją, ciągle są w tym samym domu, miejscu, w tym samy szpitalu - i naprawdę niewiele osiągnęli.

    Rozumiem, że Pani inaczej pewne sprawy pojmuje i inne stąd wnioski.

    Odnośnie Młodych Narodowców - tak Pani ich nazywa. Wiem, że Pani ich bardzo ceni, podziwia - nawet gloryfikuje.
    Czy Pani ich kiedy osobiście spotkała?
    Może warto byłoby to zrobić.

    Nie wiem czy Pani ma dzieci. Ja mam sześcioro - najstarszy w wieku MW. W związku z tym mam spore doświadczenie. Jak z nimi postępować, jak reagować na ich zachowania.

    Ja Młodych Narodowców traktuję, (być może, już nie jak dzieci), ale jak młodych naprawdę, mało doświadczonych ludzi. Oni naprawdę mają wielki potencjał - ale wiele jeszcze muszą się nauczyć.
    Właśnie od takich ludzi z doświadczeniem jak ja.

    Czy Pani np. wie, że zarówno ja osobiście, jak i Nowy Ekran - naprawdę bardzo im pomogli. I finansowo, edukacyjnie i logistycznie itd.
    Oczywiście, nie można młodym odmówić zasług, pracy, entuzjazmu.

    Ale...
    Śmiem twierdzić, że bez tej naszej pomocy - niewiele by z tego było - może trochę hałasu. Media głównego nurtu - rozniosłyby Marsz - jako jedną wielką awanturę. Kto by udowodnił, że było inaczej. My mamy dowody, nagrania. Najlepszy dowód - jak było przed NE.

    Dnia 11.11.2012 - Młodzi - odnieśli wielki sukces. Teraz myślą, że są naprawdę wielcy, wygrani. Przyszłość się im kłania.

    A do dnia dzisiejszego, nie zdobyli się na proste słowo - dziękujemy. I ja to rozumiem, nie mam pretensji. Oni są młodzi, jak moje dzieci.

    Najważniejsze pytanie w życiu, polityce: - CO DALEJ?
    Ano, pożyjemy, zobaczymy.

    Szczęść Boże

    Ryszard Opara
  • @Ryszard Opara 19:54:27
    Panie Opara!
    Czy Pan naprawdę wierzy(będąc szczerym) w to, że fundamentalne dziejowe zmiany na geopolitycznej mapie świata zachodzą w wyniku przedsięwzięć zwykłych ludzi?
    Wierzy Pan, ze rewolucję bolszewicką przeprowadzili robotnicy, a nie Rotschildowie i Wartburgowie(za ich pieniadze, przy wsparciu Berlina)?
    Wierzy Pan, że rozmontowanie obozu "miłującego pokój" , to zasługa "Solidarności" a nie mocarstw światowych dogadanych z Gorbaczowem(szczegóły rozwiązań mogły być korygowane na skutek działania np. Solidarności czy innych wydarzeń, ale strategiczne decyzje podejmowano na najwyższym szczeblu)?
    Po to mocarstwa mają służby, by były oczami, uszami sprawujących władzę grup interesów i by prowadząc gry operacyjne, sterować przebiegiem zmian w pożądanym kierunku.
    Obecna sytuacja Polski jest wynikiem polityki resetu na linii USA-Rosja i polityki na linii Rosja - UE(zwłaszcza Rosja -Niemcy). To są determinanty kształtujące przebieg wydarzeń w Polsce.
    Takie działania jak tworzenie ruchu narodowego są bardzo Polsce potrzebne, ale nie będą one zdolne zmienić układu władzy w Polsce, bez załamania się układu geopolitycznego(np. wielkiego załamania gospodarczego i rozpadu UE), ale też i wtedy może się powtórzyć sytuacja, gdy ten ruch przechwycą ci sami, co przechwycili Solidarność i dokonali geszeftu stulecia.
  • @Ryszrad Opara
    Szczęść Boże Panu,

    Jest takie stare polskie powiedzenie - jaki Pan, taki kram.

    Rozglądam się po Pańskim kramie i oceniam Pana więc.

    Pragnę Panu powiedzieć, że ma Pan niepowtarzalną szansę uczynić z tego jarmarku, który jest, wieczernik serca.

    Pan jednak albo tego nie pojmuje, albo się boi.
    Zamiast brać sprawy w swoje ręce, jak Pan Bóg przykazał, Pan sam się zwalnia od odpowiedzialności za ludzi, których powierza Panu Bóg. Tak czynić nie wolno. Takie czynienie bowiem, implikuje zastój, więc, w efekcie, regres.

    My, Polska, nie mamy czasu na to, by się oglądać na maruderów.

    Sursum corda!

    DelfInn
  • @omnia 11:43:12
    Proszę Pani,

    Ja nie rozumiem czemu Pani upada tak nisko, by się do mnie odzywać. Do mnie, u którego ma Pani bana i której to kwestii Pani nadal w żaden sposób nie rozwiązała. Czy Pani brak cnoty? Proszę to sobie przemyśleć, zanim w pasji napisze Pani coś, za co będzie Pani wstyd.

    Pan Opara stwierdził publicznie, że "Oczywiście tak, Jestem wierzącym i katolikiem". Wobec tego, zwracam się do Niego, mego brata w Chrystusie, w przedmiocie jak w poprzednim komentarzu. I żadnemu niekatolikowi, proszę Pani, nic do tego.

    Pozdrawiam
  • @omnia 12:38:04
    Ale o jakie poświęcenie się i jakiej sprawie Pani idzie? Pani mi tutaj, w Pani komencie pierwszym, wypisała jakies durne złośliwości i co? Pani mysli, że ja to puszcze tak lekko, ot? Bo Pani jest Panią? Pani Panią być nie potrafi. Pani jest na to zbyt leniwa, by byc Panią. Ale może się mylę. Proszę mnie przekonać!

    Pozdrawiam

    PS I oczywiście - Pani ban, to jest Pani sprawa.
  • @Ryszard Opara - ws zdjęcia
    Nie doczekałem się reakcji Pana, co do mojego pytania dotyczącego zdjęcia. Przypomnę iż zdjęcie, którym okrasił Pan ten art było już dwukrotnie modyfikowane.

    Tymczasem Paweł Pietkun na swoim profilu na facebook opublikował to zdjęcie przed retuszami (wersja numer dwa podobała mi się najbardziej, nie ma co ukrywać, że co dwie Carcinki na jednym zdjęciu to nie jedna).

    http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/306613_390879334307532_724014645_n.jpg

    Oto^ fotografia, której nie wiem dlaczego wstydzi się pan Opara, i nie rozumiem czemu miały służyć te najpierw zasłanianie twarzy pani Beaty sklonowaną panią Carcinką, a potem wykasowanie jej zupełnie. Zachowanie w stylu dziecka które zasłania oczy i woła "nie widzisz mnie nie widzisz mnie".

    Czy doczekam się wyjaśnienia? Chciałbym wiedzieć z kim i w co gram.

    Pozdrawiam
    Adam Emanuel
  • cd.
    Przy okazji. Noga za Pawłem Pietkunem to niestety artefakt po pani Basi. Tyle nam zostawiono z tej pięknej kobiety. Naprawdę można było ten retusz zrobić lepiej :D
  • @emanuel 01:54:16
    Ja ci odpowiem. Osoba wykasowana nie życzyła sobie by publikować jej profil.
  • cd.
    Aha, w takim razie rozumiem, że dałem plamę, za co przepraszam.
  • Istniejemy, jeśli o NAS się MÓWI
    Panie Opara, na własne oczy widziałem, że otacza się Pan ludźmi, którzy chcą coś zmienić.
    Nie wyglądali na karierowiczów, ale na rozsądnych, szukających rozwiązań i jeszcze wierzących, ŻE NIE JEST ZA PÓŹNO.
    Od maleńka mówiono mnie, "nie przejmuj się co mówią, najważniejsze że mówią, to znaczy że istniejesz".
    Reszta to już kwestia wykorzysytania tego doświadczenia i oczywiście odrobina szczęścia do współpracowników, bo bez NICH sam człowiek nic nie zdobędzie.
    Zyskuje Pan jedną "duszę".
    Ziarnko do ziarnka a zbierze się miarka.
    Powodzenia

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031