Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
272 posty 1456 komentarzy

RP - Primum Non Nocere

Ryszard Opara - Polak. Patriota. Humanista.

Media - Przyszłość - Rzeczywistość a Polityka

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Mówiąc o niezależnych mediach musimy zdawać sobie sprawę, że oto obecnie, na naszych oczach dokonuje się nowa rewolucja medialna - podobna do rewolucji Gutenberga w XV wieku.

Wtedy, dzięki właśnie wynalazkowi ruchomej czcionki drukarskiej, uległ nieskończonemu rozszerzeniu krąg odbiorców druku –pisma, prac literackich i uczonych. Dzieła przestały być kierowane do ścisłych elit - a więc dostępne tylko dla elit. Zaczęto powszechnie czytać, dyskutować, kreować nowych autorów - Nowe Elity. Benedyktyńska praca skrybów, przestała mieć znaczenie dla udostepnienia dzieła. Hermetyczne mury kościelne i klasztorne zostały przekroczone. Dzieła mógł łatwo poznać każdy, kto umiał czytać. Została przełamana dominacja duchownych w sferze idei, filozofii, nauki i sztuki. Zaczęła się więc rewolucja powszechnego „oświecenia”, nauki, informacji, czytania i pisania. Zaczęły się pojawiać umysły i odbiorcy ze wszystkich, w tym niższych warstw społecznych, różnych zawodów i wyznań. Druk dawał też nowy, dobrze płatny zawód, możliwość publicznej dyskusji, coraz swobodniejszej i mniej cenzurowanej. Z czasem pojawiło się dziennikarstwo i masowe środki przekazu – komunikacji. Razem z tym – rozpoczęła się - walka o umysły, (o serca i dusze).

Obecnie jesteśmy świadkami kolejnej rewolucjiprzekazu informacji. Media przestały być tylko jednokierunkową tubą, źródłem informacji od nielicznych elit dziennikarzy (często nieobojętnych politycznie) - do szerokiej rzeszy obywateli. Zarówno dziennikarze, jak i politycy (bardzo skorzy do prezentacji swoich poglądów w mediach, dla własnych celów), zdają się nie zauważać, że stracili właśnie monopol na przekaz informacji, kreowanie idei i komentowanie rzeczywistości. Jeżeli to nawet zauważają - to koncentrują się nadal na zaklinaniu (czasem wręcz manipulacji) rzeczywistości, propagując wyższość/prymat „profesjonalizmu” dziennikarskiego nad Internetem, blogosferą i tzw. mediami społecznościowymi. Podobny aspekt tworzą korporacje zawodowe, np. prawnicze, walczące z otwieraniem się rynku. Cytując siebie nawzajem i traktując z „przymrużeniem oka”, oraz raczej pogardliwie - wszelkie informacje dostarczane spoza własnego, „zaklętego kręgu” - nawet jeśli są kluczowe. Uważają komentarze pisane przez amatorów za fikcję, co najwyżej literaturę piękną!
Ale to obrona twierdzy, której obronić się jeż nie da. Rola mediów zmienia się w rewolucyjny sposób -to fakt. Współczesne media, już nie są tym jednokierunkowym przekaźnikiem informacji podatnym na propagandę. Dziś media pełnią rolę animatora komunikacji poziomej - w ramach społeczeństw, kreują nowe społeczności skupione wokół jakiejś idei, tematu, zadania czy akcji, oraz aktywizują osoby dotychczas wykluczone (poprzez brak środków masowej interakcji) z dyskursu społecznego.
Nowoczesne media, działają za pomocą druku elektronicznego, poprzez Internet. Dzięki nowym technologiom - otwierają się także na formy bardziej tradycyjne (TV, radio, wydawnictwa książkowe). Zwane słusznie mediami- społecznościowymi „przeformatowały” sposób wzajemnej komunikacji obywateli świata, państwa, regionu, środowisk lokalnych, zawodowych czy różnych zainteresowań. Tak jak Gutenberg otworzył szerokiej społeczności dostęp do myśli elitarnej, jednocześnie, z czasem, otwierając dostęp do kręgu elit, tak Media Społecznościowe - umożliwiły każdemu z uczestników społeczności - możliwość publikacji treści, formułowania idei, organizowania grup dyskusyjnych, inicjowania akcji społecznych, a więc i bezpośredniego wpływu na politykę, kulturę, biznes i wszystkie aspekty życia społecznego. Obecnie mamy do czynienia (chwilowo), z zachłyśnięciem się użytkowników (już nie tylko biernych czytelników, widzów i odbiorców) ale i twórców nowoczesnych mediów nowymi możliwościami. Sprawia to czasem wrażenie szumu informacyjnego i pewnego chaosu w działaniu, ale jużnie ma wątpliwości -cały świat zaczyna odczuwać te, coraz bardziej istotne zmiany.
Znamy przecież wszyscy, przykład tzw. Rewolucji Internetowej w Libii, polegającej na skutecznym przeprowadzeniu przez użytkowników Facebooka (największego medium społecznościowego Świata) do całkowitego przewrotu politycznego w tym państwie - Reżimu, który wydawał się być wieczny. Zapewne arabska wiosnę ludów inspirowały służby (Mossad, CIA), ale ten prosty przykład roli nowoczesnych mediów, w kreacji zmian rzeczywistości, może fascynować. Jednocześnie przeraża. Z jednej strony to przykład demonstracji siły ludu (młodszego pokolenia) połączonych potęgą informacji. Z drugiej uzmysławia siłę (ale i słabość) nowych mediów przez podatność na ewentualną prowokację i inspirację ze strony zawodowych manipulantów, wyspecjalizowanych służb, które mogą z tych narzędzi korzystać dla określonych z góry celów – nie zawsze zgodnych z interesem społecznym czy też państwowym.
Niespotykany dotąd budujący (lub destrukcyjny) charakter pierwszych szerokich działań politycznych mediów społecznościowych, wskazuje, że jesteśmy na początku drogi. Prezentacja „pokazowa” destrukcyjnej siły tego prostego medium przeznaczonego do komunikacji towarzyskiej, pomiędzy poszczególnymi użytkownikami, nakazuje myśleć o pozytywnej sile kulturotwórczej, możliwościach kreacji nowej rzeczywistości społecznej, gospodarczo-politycznej.
Podobnie jak odkrycie atomu doprowadziło do produkcji broni masowej zagłady. Zaczęło się od stworzenia bomby i prezentacji jej możliwości destrukcyjnych. Obecnie fizyka jądrowa przynosi oczywiste  korzyści w formie wytworzenia się pokojowo-twórczego konsensusu między mocarstwami, postępu w zakresie wytwarzania energii, rozwoju medycyny czy też nowych gałęzi nauki, techniki.
Jeżeli prymat w mediach  społecznościowych, przejmą od mediów randkowo-towarzyskich, media o charakterze wielkich, masowych „zderzaków – zbiorników” myśli społeczeństw – (jak blogosfera) – to będziemy w stanie wytworzyć potencjalną potęgę działania o nieskończonych możliwościach.
Reprezentuję jedną z nowych, czołowych, platform medialnych / blogosfer w Polsce. Nowy Ekran, którego jestem współtwórcą, ma dziś 2 miliony użytkowników miesięcznie i aspiracje wykraczające daleko poza horyzonty jednostronnego przekazu publicystyki.
Rolę biernego przekazu treści przyjęli twórcy innych, znanych portali na rynku medialnym. Będąc dziennikarzami  nie potrafią wyjść, ze swoich zawodowych ograniczeń. Próbują tworzyć nowoczesne gazety internetowe, z wieloma znanymi autorami (dziennikarzami, politykami, celebrytami ) -nawet  z opcją dyskusji pomiędzy nimi traktując je, często, jako kolejny sposób na pozyskiwanie informacji, które można „sprzedać” w mediach tradycyjnych oraz formę ekspozycji, promocji własnej osoby, kolegów dziennikarzy (oraz polityków,  ich partii). Taka blogosfera będzie zawsze ułomna i stanowić jedynie pożywkę dla mediów społecznościowych (typu Facebook czy Twitter) - gdyż będzie ograniczać się wyłącznie do samej dyskusji, budowania kanałów komunikacji - pomiędzy elitami ( często samozwańczymi) a biernym społeczeństwem.Blogosfera ułomna, może być bardzo ciekawa, pełna nazwisk i nawet zauważana w gazetach, TV czy radiu, ale nigdy nie wytworzy nowego, wielkiego twórczego potencjału  obywateli – na miarę wyzwań i konieczności współczesnych czasów.
Zespół Nowego Ekranu aspiruje i ma nieskończenie ambitne plany do roli kreatora nowej rzeczywistości, a jednocześnie roli sumienia Narodu - tam gdzie zabrakło wyobraźni politykom i elitom społecznym. Potencjału rozwoju społeczeństwa tam, gdzie oczekiwania obywateli dotychczas przegrywały z interesami wielkich koterii biznesowo-politycznych; pieniędzmi bankierów i spekulantów czy ekspansywnymi planami mocarstw światowych.
Oto przykłady kreatywnych działań, aktywizujących społeczeństwo  z krótkiej historii Nowego Ekranu, które być może uzmysłowią państwu na czym polega innowacyjność naszego medium i charakter rewolucji medialnej, jaka odbywa się na naszych oczach, której charakter wyczuwamy jak mało kto.
Nowy Ekran, jako jedyne medium w Polsce powołał w sierpniu 2011 roku własny Komitet Wyborczy Wyborców,  którego uczestnicy dostali się na listy wyborcze po uprzednio zorganizowanym konkursie internetowym -zwanym Obywatelskie Listy Wyborcze. Komitet Wyborczy NE wziął udział w wyborach do Senatu RP w październiku 2011. Bez sukcesów, to prawda, ale próbą tą udowodniliśmy, że można. Zmusiliśmy Państwową Komisję Wyborczą, do wydłużenia terminu składania List Wyborczych i wykazaliśmy przed Sądem Najwyższym, wiele przypadków łamania konstytucyjnych praw wyborców przez PKW. W historii Polskiej Ordynacji Wyborczej to absolutny ewenement.
NE miał ważny udział w organizacji wielkiego Marszu Niepodległości 11.11 2011 r. jednocześnie neutralizując negatywną, kłamliwą propagandę „oficjalnych” mediów na temat tej demonstracji.
Społeczna „Akcja Windykacja” doprowadziła już do pierwszych, istotnych zmian podejścia korporacji komorniczych i windykacyjnych do osób pokrzywdzonych w wyniku złych kredytów bankowych.
Roli NE w zatrzymaniu procesów wprowadzenia w życie publiczne przepisów ACTA trudno przecenić. Współanimowaliśmy protesty w kraju a przede wszystkim, przeprowadziliśmy zorganizowaną akcję propagandową, uświadamiającą społeczeństwo.
To wszystko przymiarki i wprawki do prawdziwych rewolucyjnych zmian, które zespół NE oraz społeczność skupiona wokół naszej platformy ma w najbliższych planach. Dla przykładu:
Wiadomo Polski Sektor Bankowy jest chory. Wymaga gruntownych strukturalnych zmian. Wiadomo też, że opłaty za rozmaite usługi bankowe w Naszym Kraju – są jedne z najwyższych na Świecie. Będziemy informować społeczeństwo o nieprawidłowościach w operacjach Banków oraz efektach tych działań dla obywateli. Będziemy informować o możliwych alternatywach. Jedną z nich jest:
Akcja – „Bank Transfer Day” (BTD) - Jak pisałem ostatnio. W USA, młoda, niedoświadczona (z pewnością nie ekspert finansowy), niezadowolona z opłat ($5/m-c), które narzucał Bank, za obsługę jej konta –z pomocą grupy przyjaciół i znajomych – zainicjowała akcję „BTD”, która przekształciła się błyskawicznie (z pomocą portalu FB) – w masowy protest społeczny. W rezultacie tej akcji, Banki straciły w ciągu miesiąca ok. $5mld depozytów. Planujemy ją powtórzyć u nas w odpowiednim czasie.
Sytuacja w Polsce (Europie Centralnej) jest wybuchowa. Kryzys gospodarczy UE, kryzys strefy Euro, niezadowolenie społeczne w Grecji, Hiszpanii innych krajach Unii, świata - wraz z narastającą świadomością sił społeczności - poprzez edukacje, informacje i własne media – w najbliższej przyszłości spowoduje rewolucyjne zmiany. Potęga, zakres oraz możliwości portali społecznościowych – w realizacji systemowych zmian gospodarczych, politycznych, (i wszelkich innych) w określonych grupach jest wprost nieograniczona. Na razie siły te są w uśpieniu, czekając na powód, impuls i hasło do wspólnych działań. Ale to tylko kwestie racji, umiejętności przekazu i organizacji tej „drzemiącej potęgi.    
Nowy Ekran dostarczy iskry społecznej – dla pokojowej rewolucji. Razem zbudujemy Nową Polskę, Nową Rzeczywistość. Społeczeństwo uzbrojone w takie narzędzia jak Nowy Ekran z pewnością to potrafi.

KOMENTARZE

  • @
    Elity tego świata właśnie zauważyły, ze kontrola nad informacjami w internecie jest nieszczelna i dlatego próbują to ograniczyć lub też zdezorientować ludzi. Myślę, że w tym kontekście warto promować NE, bo właśnie tu może zaistnieć każdy chociaż na chwilę i rzecz oczywista, że nie wszystkim NE zdoła się zająć ale próbuje na tym trudnym gruncie budować zalążek prawdziwej demokracji.
  • WSZYSCY
    > Planujemy ją powtórzyć u nas w odpowiednim czasie.

    Odpowiedni czas będzie dopiero wtedy - jak odzyskamy nasz kraj - jak WSZYSCY obecni politycy pójdą w odstawkę - jak społeczeństwo się zjednoczy i wspólnie odsunie od władzy WSZYSTKICH obecnych polityków.

    Dopiero wtedy będzie czas na masową akcję z bankami - bo dopiero wtedy państwo będzie mogło dokonać KOMORNICZEGO ZAJĘCIA majątku banków, które staną się niewypłacalne i pozamykania w więzieniach przestępców finansowych.

    Wcześniej to jest głupota - bo banki powiedzą "pocałujcie nas w dupe" - i pozamykają swoje oddziały w Polsce, nasze pieniądze zniknął - a państwo polskie jeszcze nas spałuje za krzyki oburzenia...

    Zapraszam a propos naszych ekonomicznych sporów:
    http://freedom.nowyekran.pl/post/64094,dlaczego-nie-rozumiemy-gospodarki
  • @autor
    Życzę powodzenia, bo sam z tej platformy korzystam.

    Pozdrawiam

    PS.

    Cieszy brak cenzury na NE, i to jest dobre, niemniej jednak redakcja NE mogłaby w trochę sensowniejszy sposób promować lub "dołować" pewne posty, nie tyle może ze względu na poglądy, ile na zgodność z faktami.
  • @Ryszard Opara
    Wśród aktywnych działań NE zapomniał Pan wymienić udział w Marszu JOW w październiku 2011. Myślę, że JOW to dziś jedyna prawdziwa droga do wolności, dlatego przyjąłem Pańską obecność na Marszu z dużym uznaniem. Nie lekceważyłbym lokalnej blogosfery, portali internetowych na ternach, na których nie ma prasy polskiej, zwłaszcza w Polsce północnej i zachodniej (media niemieckie). Wydarzenia krajowe, choćby Marsz JOW, ukazane przez udział przedstawicieli lokalnej społeczności, odbierane sa zupełnie inaczej, tutaj przykład (http://koszalin7.pl/st/jow/jow_031.html). Zgadzam się natomiast z Pańskimi spostrzeżeniami co do gwałtownych zmian na rynku mediów, internetowej rewolucji na miarę Gutenberga i następstwach.
  • @vrota.pl 15:14:16
    Jest kilka osób na NE, które znają wartość prawdziwej Polskiej Demokracji. Teraz musimy podnieść ją delikatnie po 86 latach przewrotu majowego 1926 roku. Dziękuję za pamięć o prawdziwej demokracji, którą opisuję cyframi. Niestety ciągle bez zainteresowania się tych osób, co nadgorliwie chcą przewrotu i krwi Polaków na ulicach.
  • Nowy Ekran dostarczy iskry społecznej ...
    Na to liczę pisząc czasem tutaj.
  • Jeśli nie ma to oznaczać kulturowej dezintegracji, wymagać będzie nowej koncepcji narodu, nie imitującej humanistyki zachodu
    ~~~
    Archipelag nisz
    Style życia w Polsce (tak jak w wielu innych krajach świata zachodniego) mnożą się i pączkują
    – twierdzi socjolog Tomasz Szlendak.

    Społeczeństwo to archipelag niewielkich wysepek, na których prowadzi się życie osobne, z odrębnymi stylami ubierania się, zachowania prywatnego i publicznego, komunikowania, flirtowania, dyscyplinowania dzieci, przemieszczania się czy dekorowania wnętrz. (...) Zanika także... kanon kulturowy rozumiany szeroko jako pula wspólnych doświadczeń medialnych, edukacyjnych, technologicznych i historycznych, reguł savoir-vivre'u użytkowanego języka, celów życiowych, pragnień i sposobów realizacji zachcianek.

    To wszystko napędza silną segmentację świata społecznego, podział na hipermałe nisze kulturowe, co zaburza komunikację międzygrupową i międzyludzką". Oznacza to, że schronieniem przed samotnością okazują się być głównie wspólnoty bardzo małe i pozostające w raczej luźnym związku z całością rozumianą jako naród. A jeśli ów proces okaże się – na co wiele wskazuje – dogłębny i trwały, trudno będzie nadal rozważać zachowania Polaków w tradycyjnych kategoriach, jako społeczeństwa.

    Jeśli nie ma to oznaczać kulturowej dezintegracji, wymagać będzie nowej koncepcji narodu, nie imitującej ani humanistyki zachodniej, ani polskiej z XIX i XX wieku.

    Tę fragmentaryzację, francuski socjolog Michel Maffesoli wyjaśnił za pomocą całościowej teorii. Wchodzimy w epokę nowego trybalizmu – ogłosił pod koniec lat 80. Na gruncie tego paradygmatu, będącego jedną z najbardziej interesujących interpretacji współczesności, odrodzenie wspólnotowości ma charakter plemienny. Na pierwszy plan życia społecznego w odpowiedzi na związane z nowoczesnością przeorganizowanie, przeregulowanie i przeracjonalizowanie życia. Długo tłumiona, społeczna natura człowieka odżywa w formie częściowo odmiennej.

    Od hord z dawnych czasów, ale pod wieloma względami łudząco do nich podobnej, gdy idzie o miażdżącą indywidualizm psychologię grupy czy zamknięcie na inne neoplemiona.

    ————
    Więcej: http://wpolityce.pl/czytelnia/11184-polityka-mafijna-cz1-geneza-jak-powstaje-wspolnota-umoczonych-zywotnie-zainteresowanych-trwaniem-i-sila-grupy

    ^ ^ ^
  • @Łażący Łazarz 16:46:55
    Polecam także komentarz nikandera, pod swoim postem

    http://nikander.nowyekran.pl/post/64091,spor-o-garby-polskie#comment_496675

    ;-)
  • @goodness 17:52:41
    bez rozlewu krwi POLSKA nigdy nic nie uzyskała...tak że pozbądz się pan tej naiwnej nadzieji...choćby tzw okrągły stól..niby miał przynieśc wolność bez rozlewu a co przyniósł ??? to juz widać...i już teraz wszyscy wiedzą że jakby wtedy polała się krew to dzisiaj mielibyśmy prawdziwą wolnośc i bylibyśmy w swoim własnym kraju...
  • @ Ryszard Opara
    Czytam wszystkie Pańskie publikacje, a ta wydaje mi się być najważniejszą.
    Dokonał Pan przyspieszonego kursu historii SŁOWA drukowanego i jego wpływu na społeczne zachowania. Najpierw, im więcej osób umiało czytać, tym bardziej trudno było zachować tajemnice przekazywane w ten sposób.
    Kiedy umiejętność czytania stała się (niemal?) powszechną, a człowiek wymyślił sposób na SŁOWO wypowiadane na falach eteru, oraz SŁOWO połączone z OBRAZEM, wtedy pojawiła się szansa na sterowanie przekazem. ‘Tak to leciało’, chciałoby się powiedzieć dzisiaj, za tytułem pewnego programu dla mas.

    Internet, jako zdobycz cywilizacji jest szansą i jednocześnie zagrożeniem dla komunikacji przez słowo i obraz. Daje nam możliwości włączenia się z naszymi poglądami i potrzebami, a jednocześnie trzyma nas w pewnym strachu, że nas ‘namierzą’ ci, którym nie podoba się nasze SŁOWO sprzeciwu na to, co widzimy, odczuwamy, przeżywamy. Przykładów na to jest dużo i nie w tym miejscu powinnam je przytaczać.
    NE też bywa odcięty od możliwości czytania, komentowania, pisania, kiedy ONI sobie tego nie życzą. Możemy sobie powiedzieć, że cieszmy się z tego, że nam dają tyle, co nam dają, obyśmy mogli sobie ponarzekać (toć panuje wolność i demokracja), bylebyśmy nie przekroczyli wyznaczonych w ‘demokracji’ granic.

    SŁOWO jest ważne, jednak w potoku słów dopuszczalnych przez tych, którzy to kontrolują w dzisiejszych, nowoczesnych formach, to moim zdaniem jeszcze nie to, co możemy, czego potrzebujemy …

    Mimo powyższych uwag, Nowemu Ekranowi wyszło bardzo dobrze w akcjach, które pokazałam też we fleszu, w takim ‘rocznicowym’ ujęciu, potwierdzającym Pańskie słowa, co już na NE wyszło i ma ciąg dalszy. Pozwolę sobie przypomnieć:
    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=wNSVfzLMbN4
  • @Ryszard Opara
    "Nowy Ekran dostarczy iskry społecznej – dla pokojowej rewolucji. Razem zbudujemy Nową Polskę, Nową Rzeczywistość. Społeczeństwo uzbrojone w takie narzędzia jak Nowy Ekran z pewnością to potrafi."

    Byle to na dobre wyszło Narodowi Polskiemu i Polsce, a nie da Pan na to ani słowa, ani gwarancji, prawda? Bo to niemożliwe żeby wszystko przewidzieć, czy poprzednie pokolenia przewidziały upadek I i II RP, przegrane krwawe powstania po których wcale nie było lepiej, a tracono nawet niewielki stan posiadania? Czy robotników byt poprawił karnawał Solidarności od 1980 roku? A tyle im działacze, doradcy z KOR, WZZ obiecywali gruszek na wierzbach... głównie tacy co się pracą nie skalali. Taki Geremek specjalista od francuskich kurew, pedalstwa, meneli średniowiecznej Francji miał nas zbawić? A Kaczyński? Czy rozumie problemy zwykłych ludzi? Jasne że nie!!!

    NE to jednak nadal byt wirtualny, jeżeli nie powstaną realne organizacje z setkami tysięcy uczestników, realnie współpracujący z sobą nowoekranowicze, to w razie "wyciągnięcia wtyczki" zostaniemy z NICZYM.

    Poza tym ciągle mam wrażenie że to brzmi jakoś tak zbyt "nowocześnie", klimaty promasońskie, prosekciarskie, nowa era (NE) może wodnika? Proszę nas upewniać stale że chodzi o chrześcijańską, katolicką, narodową, patriotyczną Nową Polskę, bo to dalece ważniejsze od tzw fałszywej "nowoczesności" bez prawdziwych wartości. Zachód jest nowoczesny, nawet tęczowy od kolorów, czy tego chcemy? Ich nazizmu-lomunizmu-totalizmu nwo? Sodoma która musi w końcu krwawo upaść.

    Trzeba wejść w media drukowane i telewizje, do radia. Sieć to za mało w rozumieniu blogów, czy nawet serwisów społecznościowych.
  • @Freedom 15:17:19
    Żartujesz prawda?
    Charakteru ludzi nie zmienisz, znajdą się nowi tacy sami. Pytanie czy dacie im rządzić? Jakie wartości ma mieć nowe społeczeństwo? Co je będzie spajać?
  • @val 19:04:05
    W Powstaniu Warszawskim na początku polała się krew 40 000 Warszawiaków, po 63 dniach 200 000 i dzisiaj większość Stolicy zajmują przyjezdni. Prawda jest taka, iż na podstawie zbrodniczych Dekretów Bieruta trwa teraz obrzydliwe okradanie nieruchomości spadkobierców walecznych Warszawiaków. Nawet nie wiadomo, przez kogo? Wniosek mój jest jeden - tylko Polska Demokracja może bronić własnego Kraju a nie jakieś partie polityczne, które reprezentują interesy watażków partyjnych w oficjalnej dyscyplinie parlamentarnej.
  • @Marek Kajdas 20:19:03
    Popieram wpis pana Marka Kajdasa w 100%.Jeżeli nie wyjdziemy zza klawiatur do ludzi,do polityki,aby mieć realny wpływ na nasze losy, to nic nie znaczymy,nic.Tylko nowa silna partia polityczna katolicka i polska jest w stanie zatrzymać proces gnilny państwa Polskiego."NE" jest wspaniałą inicjatywą jednoczącą rzesze oddanych Polsce ludzi,ale bądźmy realistami ,bez pójścia dalej,za ciosem nic nie zmienimy,nic więcej nie osiągniemy,a czas ucieka,właściwie już go nie mamy.Odzyskanie Polski jeszcze jest możliwe,warunkiem jednak jest wyjście poza internet.
  • ---------- naszło mnie :))) --normalność
    --Obrazy dla Brigitte Bardot --google

    -Obrazy dla Gregory Peck --google
  • @InaMina 19:57:49
    Dziękuje za słowa uznania.
    Też uważam, że to jeden z moich najważniejszych artykułów i prawdę mówiąc jestem trochę rozczarowany, że mało komentarzy i odsłon.
    Tak jakby ludzie nie rozumieli istoty, znaczenia treści zawartych w nim.

    No cóż, przyjmuję z pokorą werdykt społeczeństwa, większości która ma zawsze rację. (Może mój artykuł jest zbyt długi, skomplikowany)?

    Będę z największą determinacją i energią - a proszę mi wierzyć tego mi naprawdę nie brakuje - aby przekonać ludzi, masy Polaków - jaka naprawdę historyczna szansa stoi przed nimi i przed ich własną Ojczyzną.
    Tylko od nich zależy przyszłość.

    Dla mnie POLSKA to wielka sprawa.
    Dla mnie POLSKA to święte słowa.
  • @Grażyna Niegowska 21:18:03
    Pani Grażyno,

    Tak jak napisałem do InyMiny - nie będę się powtarzał. To mój zapewne jeden z lepszych artykułów. Mam nadzieję, że Polacy, użytkownicy NE mnie właściwie zrozumieją. Zrozumieją rewolucję medialną, która stwarza nam potencjał wygranej.
    Mamy wspólną historyczną szansę Naprawy Rzeczpospolitej.
    Musimy wywalczyć - drogą pokojowej rewolucji - przyszłość Polski - Naszej Ojczyzny. Nikt za nas tego nie zrobi.

    Bardzo chętnie spotkam się i połączę z Niepokonanymi. Pasujemy do siebie.
    To prawda. My możemy dać im do dyspozycji platformę medialną - społecznościową - której oni na pewno potrzebują.

    Mamy wspólne wartości, wspólnych silnych przeciwników i wrogów.
    Łączy nas wiele synergii. Wzywam do BOJU zatem.
    Czekam na propozycję spotkania.

    Ukłony
    Ryszard Opara
  • @Grażyna Niegowska 21:18:03
    "Już dawno mówiłam, że studenci będą pisać prace magisterskie na temat fenomenu Nowego Ekranu; chętnie będę promotorem takiej pracy - jeśli mnie moja macierzysta uczelnia zechce ponownie zatrudnić, oczywiście. "

    Uczelnię NE, czy po prostu ruchu obywatelskiego zawsze można założyć i będzie tam Pani może nawet rektorem... kiedy oczywiście starsi panowie przejdą na emerytury :) Poza tym przesadne znaczenie przypisujemy tradycyjnej edukacji. Czy ludzie wyuczeni inaczej, samoucy są gorsi? Czy mają większe szanse na zachowanie, wykreowanie w sobie samodzielnego myślenia? System zawsze będzie ludzi zamieniał w posłuszne owce. Nie wystarczy nawet objęcie władzy, PiS miał chwilami władzę licząc też czasy PC i cóż z tego? NIC. System którego zresztą są częścią... czemu zaprzeczają... jest ponad ich skromne jednak siły. Kiedy utuczy się potwora, to wina jest także wśród owych co go tuczyli od niekiedy czasów Klubu Krzywego Koła (Olszewski).

    http://lazacylazarz.nowyekran.pl/post/64258,instytut-szlaku-bursztynowego

    Takie wizje robią wrażenie. Jednak czy będzie dla nich zrozumienie, czy można tak bez przygotowania ludzi wejść w taki projekt? Zobaczymy, nieufność będzie strasznie blokująca i należy ją zrozumieć, uszanować. Antymaterialny ma swoje racje i doskonale Go rozumiem.
  • @Ryszard Opara 08:56:23
    "Bardzo chętnie spotkam się i połączę z Niepokonanymi. Pasujemy do siebie.
    To prawda. My możemy dać im do dyspozycji platformę medialną - społecznościową - której oni na pewno potrzebują.

    Mamy wspólne wartości, wspólnych silnych przeciwników i wrogów.
    Łączy nas wiele synergii. Wzywam do BOJU zatem.
    Czekam na propozycję spotkania"
    ==============================

    A ja wzywam do ostrożności.
    Przykładowo nie wyobrażam sobie żeby właśnie polsatowscy "niepokonani" finansowani przez m.in BCC stali się liderem narodowego ruchu obywatelskiego, liderem ruchu politycznego, czyli obywatelskiego komitetu wyborczego. Gdybyśmy oddali tak lekko inicjatywę, to brak mi słów na taki poziom naiwności.

    Najpierw niech się staną naprawdę niezależni bez tych możnych przyjaciół, którzy na pewno bezinteresowni nie są. Czy wejdą na NE? Może tak, a zapewne i na pozostałe blogosfery, w tym do Salonu24, do Lisa, wszystkie tej samej firmy. A może wszystkim kręci jedna Firma jak twierdzi Antymaterialny?

    Wyjątkowy tekst to pakiet zaprezentowany przez ŁŁ w imieniu NE.

    http://lazacylazarz.nowyekran.pl/post/64258,instytut-szlaku-bursztynowego

    To robi piorunujące wrażenie, ten tekst niestety rozmył się jakoś... Owszem są tu ważne, śmiałe tezy, obserwacje jak ta:

    "Współczesne media, już nie są tym jednokierunkowym przekaźnikiem informacji podatnym na propagandę. Dziś media pełnią rolę animatora komunikacji poziomej - w ramach społeczeństw, kreują nowe społeczności skupione wokół jakiejś idei, tematu, zadania czy akcji, oraz aktywizują osoby dotychczas wykluczone (poprzez brak środków masowej interakcji) z dyskursu społecznego."

    Animator może być jednak szkodnikiem i mamy wojnę informacyjną. Mój podstawowy zarzut do projektów NE... jest może krzywdzący, ale go przedstawię szczerze. To lansowanie przez wąskie elity projektów przedstawianych jako działania obywatelskie, a są nimi? Czyżby? Ma się Pan z ŁŁ, dr. Grabowskim itd za zwykłych ludzików jak my np w Konfederacji Blogerów? To jest prawdziwie obywatelska inicjatywa z wadami jakie ma z tego tytułu, brakiem siły przebicia itd

    Zatem czego oczekuję? Może za bardzo Panowie stajecie się Wielkimi Architektami i Realizatorami Zmian, a tu potrzeba aktywizacji obywatelskiej, np kongresu małych środowisk jak nasze i indywidualistów, ale nie sterujcie nami. Pozwólcie na naturalną burzę mózgów.

    Tworzy Pan fundacje NE zamiast szerokiego stowarzyszenia-ruchu obywatelskiego choćby na bazie BiK NE. Boi się Pan demokracji, jej wad nieraz paraliżujących działalność? Jednak taka jest nasza rzeczywistość, I RP świetnie działała, dopiero wiek XVIII przyniósł zgubę wraz z nasileniem działań agentur, lobbies, masonów. Jak ma to przyjąć mniej ode mnie życzliwa część społeczności NE? Nie będę zbyt ufni.

    Gdzie tu jest obywatelskość? Zanika, jest jeno fasadą, my Wam może nawet przeszkadzamy, choć jesteśmy niezbędnym ozdobnikiem jednocześnie. To nie może tak iść, cały kierunek w jakiem zmierzacie musi ulec przeobrażeniu w demokratyczny ruch obywatelski i zdecydowanie prochrześcijański. Za dużo się dzieje na salonach, za dużo w tym parcia po kasę.

    "Nowy Ekran, jako jedyne medium w Polsce powołał w sierpniu 2011 roku własny Komitet Wyborczy Wyborców, którego uczestnicy dostali się na listy wyborcze po uprzednio zorganizowanym konkursie internetowym -zwanym Obywatelskie Listy Wyborcze. Komitet Wyborczy NE wziął udział w wyborach do Senatu RP w październiku 2011. Bez sukcesów, to prawda, ale próbą tą udowodniliśmy, że można. Zmusiliśmy Państwową Komisję Wyborczą, do wydłużenia terminu składania List Wyborczych i wykazaliśmy przed Sądem Najwyższym, wiele przypadków łamania konstytucyjnych praw wyborców przez PKW. W historii Polskiej Ordynacji Wyborczej to absolutny ewenement."

    Na start w politykę było za wcześnie, samodzielne siły nie starczą nawet żeby zebrać podpisy o czym się parę mocnych dosyć partii przekonało. Poza tym zgłaszanie list na "styk" jest wręcz proszeniem się o prowokacje, kłopoty, rozgrywanie przez graczy na niebywałym poziomie. Ludzie słusznie obawiali się podważenie wyników wyborów w razie wygranej PiS, czy jakiegoś klinczu w układzie. Start wyborczy ma sens największy w ramach wielkiego zjednoczenia opozycji, ale z wykluczeniem rozłamowców z PiS i chyba także grupy JKM. Chcemy garstki krzykaczy, czy poparcia 10 mln zrozpaczonych Rodaków?

    Projekt prawyborów był praktycznie całkiem nieudany. Zawiodła zdaje się platforma internetowa i brak wiarygodności, reklamy. Za mało nas było, brak było narzędzi, pomysłu. Okazało się że ci co mieli startować na serio byli trzymani raczej w "rękawie" jako ukryte asy, a my jawni na odstrzał ;) Tymczasem praktycznie każdy średnio wyszczekany bloger jak ja zdołałby zgromadzić ten 1-2 tys głosów, a może więcej. Oczywiście wtedy kiedy komitet wyborczy byłby wypromowany w skali całej Polski i byłaby walka nie o 1%, nie o 5%, ale o około 10-15%.

    Wcale nie jestem pewien czy idziemy jako NE dobrą drogą, mam wrażenie że nie ma jedności między vipami NE, a nie tak wcale dużą, za to bardzo różnorodną światopoglądem społecznością NE, to bardzo byłoby niedobre. Kto ma wyciągnąć rękę do kogo? Wy do nas, czy my do Was? Jasne że vipy mają zejść do ludu.

    To co ogłosił ŁŁ wygląda niczym DEKRET. Tak będzie i morda w kubeł... najwyżej zgłaszać się na ochotnika-murzyna do wolontariatu, a jak nie to paszoł won, siedzieć cicho itd? Jak może się włączyć w to Konfederacja Blogerów przy zachowaniu naszej niezależności, autonomii? Nie wcielicie nas po swojemu.
  • @Marek Kajdas 13:34:59
    Tak sobie myślę, patrząc życzliwie z boku na wszystkie inicjatywy i projekty ogłaszane na NE, że ta ogłoszona przez Łażącego Łazarza, jest jakąś sumą projektów, o których można było tu przeczytać. Jest także odpowiedzią na potrzebę przywództwa dla zmian proponowanych przez blogerów NE. Może zabrakło tu dwóch elementów?
    Po pierwsze zabrakło składu personalnego grupy inicjującej: http://lazacylazarz.nowyekran.pl/post/64258,instytut-szlaku-bursztynowego ,
    a po drugie zdecydowanie zabrakło zaproszeń, skierowanych ‘personalnie’ do grup osób czyniących starania ku zmianom, przed zaproszeniem skierowanym do ‘wszystkich chętnych’.
    Oba braki mają swoje konsekwencje …

    Pozdrawiam :)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30