Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
272 posty 1456 komentarzy

RP - Primum Non Nocere

Ryszard Opara - Polak. Patriota. Humanista.

Jan Krzysztof Bielecki – Pekao SA.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

„Aby zarobić jakieś tam pieniądze, trzeba założyć jakiś interes...ale aby zrobić duże, bardzo duże pieniądze – trzeba iść do polityki” - Jan Krzysztof Bielecki.

Jan Krzysztof Bielecki – Pekao SA.

Jak pisałem w poprzednich artykułach na temat Banku Pekao:
Prywatyzacja Pekao SA – to jedno z największych oszustw i absolutnych przekrętów czasów tzw. „transformacji ustrojowej”!!!

Ja osobiście, w rezultacie oszustw Pekao SA straciłem wszystko; pieniądze, domy, rodzinę...
Wszystko. Pewnie niedługo stracę życie. Ale co tam... Kogo to obchodzi.?

Pekao przekonał mnie do inwestycji w akcje ElektrimSA, w dniu w którym Zarząd spółki zgłosił wniosek o upadłość Bank doskonale o tym wiedział – ale mnie nic nie powiedział!
W dodatku Bank udzielił mi dużego kredytu na zakup tych akcji; (ja zainwestowałem sporo własnej kasy) -głównym zabezpieczeniem tego kredytu... były akcje spółki - w upadłości.

Było kilka innych oszustw; np. sfałszowana umowa kredytowa i zlecenie zakupu, pomimo niezbitych dowodów Sąd Okręgowy uznał, że działania Banku były zgodne z prawem.

Mój pozew oddalono, dnia, w którym Sąd się dowiedział, że wg. opinii biegłego sądowego - umowa kredytowa była sfałszowana.
Potem Sąd Apelacyjny podtrzymał decyzje Sądu I-szej instancji a Kasacja – odrzucona.

Polska jest krajem, który pokazuje, że wszystko jest możliwe - nawet niemożliwe.
Każde oszustwo moze być - zgodne z prawem.
Tylko trzeba dobrze zmanipulować prawo- na korzysć tego, kto dobrze zapłaci za ten korzystny wyrok.


Jednym słowem: „Polski Sąd wszystko może a, że Polak potrafi – wiadomo od dawna”...

Zapowiadam - będę walczył o sprawiedliwość – do końca swego życia. Wiem, że nie mam szans - będę pisał o szczegółach..., pokazywał działania Sądów, Banków, Decydentów...
Cóż więcej mi mogą zrobić – Mogą mnie zabić...

Tak na marginesie...
W dniu, w którym dowiedziałem się o decyzji Sądu Okręgowego – oddalającej mój pozew – spotkałem się ze swoim znajomym - bardzo zamożnym (i znanym) polskim biznesmenem.
Powiedziałem mu o decyzji Sądu (on znał całą sprawę). Po krótkiej chwili zastanowienia - mój znajomy powiedział wprost: „Ryszard, nie masz żadnych szans – wygrać tej sprawy w polskim Sądzie.
Dla Sędziego, kwota 300 mln zł – to abstrakcja; zresztą Bank ma prawników, którzy w Sądach wszystko mogą załatwić. Tam rządzą pieniądze i Włosi, którzy mają pieniądze i nie mogą przegrać.
Musisz spróbować inaczej. Dam ci prawnika, który jest Włochem – a on - musi spróbować jakoś dogadać się z Włochami. To wszystko – inaczej tej sprawy nie wygrasz”.

Zrobiłem jak doradził znajomy biznesman. Skontaktowałem się z prawnikiem Włochem, (który ma kancelarię we Włoszech i w Warszawie). Prawnik był bardzo zainteresowny sprawą i po kilku dniach, po przeczytaniu akt – powiedział, że podejmuje się tym zająć.
Dodał, że zna dobrze ludzi i prawników działających dla UniCredito i że jego zdaniem, sprawa jest do ugodowego rozwiązania, ale...tylko we Włoszech. Ocenił, że potrzebuje na to miesiąc czasu.

Minęły dwa, po czym spotkaliśmy się, ale już nie w kancelarii a w parku. I bez telefonów – tak zażądał mecenas - twierdząc, że mój z pewnością jest na podsłuchu.
Pan Mecenas powiedział tak: „Panie Opara, gdyby to była kwestia pieniędzy – nie byłoby najmniejszego problemu. We Włoszech to normalka - Ale w tym przypadku - to jest sprawa polityczna.
Na przeszkodzie do ugody stoi pewien Pan...
Zapytałem - kto. Meceans nie chciał udzielić żadnej odpowiedzi. Po chwili rzekł; może Pan się domyśli...
Zapytałem: Czy to Jan Krzysztof Bielecki? Mecenas, nie odpowiedział nic - tylko kiwnął głową jednoznacznie.
Odchodząc rzekł: „Panie Opara, proszę do mnie już więcej nie dzwonić; życzę Panu powodzenia”.

Nie spotkaliśmy się więcej. Mecenas nigdy nie wystawił żadnej faktury - za swoje porady.

Wracając do meritum sprawy.
Prywatyzacja Banku Pekao SA. nie byłaby możliwa, bez działania kilku kluczowych osób, – które rzekomo miały reprezentować interesy naszego kraju (będę o tym pisał) Te osoby to:

1. Prof Leszek Balcerowicz
2. Minister Alicja Kornasiewicz
3. Premier Jan Krzysztof Bielecki.

Sam process prywatyzacji; rozwoju Pekao SA oraz dominacji polskiego rynku finansowego - odbywa się pod całkowitą kontrolą Jana Krzysztofa Bieleckiego (JKB) - byłego Premiera, dyrektora EBOR, późniejszego Prezesa Banku Pekao, który pełni rolę negocjatora oraz skutecznego „załatwiacza” rozmaitych problemów – na wszystkich decyzyjnych szczeblach władzy, (poprzez znajomości wśród decydentów naszego kraju Tusk/PO) i UE.
Bez niego (JKB) - UniCredito...nigdy by nie przejęło kontroli nad Pekao SA

Jan Krzysztof Bielecki - to kluczowa osoba w procesie prywatyzacji/sprzedaży Pekao SA.- jego rola w historii tych ostatnich 20 lat - grupy Pekao i UCI- musi być odpowiednio wyjaśniona. W interesie Polski.
(Np. kwestia fuzji Pekao i BPH; czy też sprzedaży wielu aktywów Pekao SA - grupie Pirrelli.)

Zanim jednak doszło do prywatyzacji, potem sprzedaży kontroli nad Pekao SA, grupie UCI - w Paryżu odbyło się spotkanie Balcerowicza, Kornasiewicz i reprezentatnta z WSI - z grupą negocjatorów UniCredito.
Ustalono wszystkie warunki transakcji, uzgodniono wynagrodzenie (łapówkę) w wysokości kilkadziesią mln $ - za „sukces” -czyli pozytywne załatwienie całej sprawy, zgodnie z ustaleniami cenowymi.

Sejmowa Komisja Śledcza w 2006 r., pod przewodnictwem posła Artura Zawiszy, podjęła próbę zbadania okoliczności - spotkania w Paryżu i transakcji zakupu 52% akcji Pekao SA.
Jej działania zostały natychmiast przerwane, po objęciu władzy przez Tuska/PO.

Kilka faktów – tak dla przypomnienia:
Na wstępie krótki – „oficjalny” - życiorys – Jana K. Bieleckiego – (źródło Wikipedia).
Absolwent II Liceum Ogólnokształcącego im. dr. Władysława Pniewskiego w Gdańsku. Studia ukończył w 1973, na Wydziale Ekonomiki Transportu Uniwersytetu Gdańskiego, ze specjalnością ekonomiki transportu morskiego.
W latach 70-tych. pracował jako asystent w Instytucie Ekonomiki Transportu Wodnego. Został tam jednym z ekspertów „Solidarności”.
W okresie Stanu Wojennego współpracował z podziemnymi władzami związku. W 1982 za działalność opozycyjną został usunięty z pracy w Ministerstwie Przemysłu Maszynowego, gdzie był zatrudniony od 1980 w Ośrodku Doskonalenia Kadr Kierowniczych.
W latach 1982–85 prowadził własną działalność gospodarczą, następnie założył spółdzielnię „Doradca”, zatrudniającą m.in. represjonowanych działaczy opozycji. Z ramienia Komitetu Obywatelskiego został posłem X kadencji, należał do Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego.
Od 04.01 do 6.12.1991 sprawował urząd Prezesa Rady Ministrów!.

Znalazł się wśród założycieli Kongresu Liberalno-Demokratycznego, w wyborach do Sejmu w 1991r. z list KLD został ponownie posłem, uzyskując największą w kraju liczbę głosów (115 002). W Rządzie Hanny Suchockiej zajmował stanowisko - członka Rady Ministrów ds. integracji europejskiej.
Od listopada 1993 był dyrektorem i przedstawicielem Polski w EBOR – Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju w Londynie. Po połączeniu KLD z Unią Demokratyczną - należał do Unii Wolności, z której odszedł w 2001 - po powstaniu Platformy Obywatelskiej.
1 października 2003 objął funkcję prezesa zarządu Banku Pekao S.A.W listopadzie 2009 r. podał się do dymisji z zajmowanego stanowiska. Zakończył urzędowanie w styczniu 2010. Od 15.01.2010 był przewodniczącym rady Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. 9 marca 2010 - został powołany przez premiera Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Gospodarczej przy Prezesie Rady Ministrów.
Po objęciu stanowiska premiera przez Ewę Kopacz - zastąpił go Janusz Lewandowski.

Teraz kilka prozaicznych, prostych faktów z życia.

Jan Krzysztof Bielecki, był w życiu - zwyczajnym oportunistą. Dzięki rozmaitym... całkiem przypadkowym „zbiegom okoliczności”- udawało mu się być: we właściwym czasie, akurat - we właściwym miejscu.
Takie to były (i są) - realia życia politycznego, w przełomowym dla kraju - okresie tzw. „transformacji ustrojowej”.
Oportuniści, jak np. JKB wiedzieli, że - „przy okazji”- można bardzo wiele na tym zarobić.

Zresztą JKB był nawet autorem słynnego powiedzenia: w reakcji do innego popularnego w tamtych latach przysłowia: „pierwszy million dolarów traba ukraść”.
Otóż JKB powiadał z uśmiechem ironii na twarzy:
„Aby zarobić jakieś tam pieniądze, trzeba założyć jakiś interes...ale aby zrobić duże, bardzo duże pieniądze – trzeba iść do polityki”. I tak właśnie uczynił.

Zanim to się jednak stało, był w opozycji „ekspertem Solidarności” wiedząc instynktownie że będą w tym szanse - dla niego - na przyszłość.
Później, razem ze swoim przyjacielem Donaldem Tuskiem, także ambitnym karierowiczem, szukającym szans ale głównie kasy - zakładają partię...- Kongres Liberalno-Demokratyczny. A że to było w Gdańsku, gdzie wówczas formowało się nowe polskie życie polityczne... to już takie „zrządzenie losu”.

W 1991 r., zupełnie porzez przypadkowy zbieg okoliczności...zostaje Premierem Rządu RP.
Mianowicie, ówczesny Prezydent (Wałęsa) – szukał (tak na szybko) kogoś na to stanowisko do wymiany - za Jana Olszewskiego. Odbywało się to w bardzo dużym pospiechu...główny guru/decydent „dworu Wałęsy” - Mietek W. - zasugerował Czesława Bieleckiego. Wałęsa zapisał sobie na kartce...ale tylko nazwisko... a ponieważ znał ze słyszenia, (od kolesiów z Trójmiasta) - Bieleckiego, w dodatku posła –podjął decyzję: Premierem będzie Bielecki. (I chociaż to nie ten, Wałęsa uparł się na JKB).
No i tak już zostało... Przypadek...

Niewiele osób o tym wiedziało...a zresztą po fakcie, „nieomylnemu” Prezydentowi Wałęsie, trudno było się przyznać do tak głupiej pomyłki!

Kobyłka JKB, była już u płotu, przy wodopoju „Polskiej Transformacji Ustrojowej” - Zaczęła skakać, według własnego „widzi mi się”.
Dalej już historia zaczęła się toczyć – „siłą rzeczy i przypadku” - według scenariusza JKB. Być może część planu, scenariusza wymyślił ktoś inny... Np. Balcerowicz...

Kiedy Jan Krzysztof Bielecki, zostaje Premierem RP, szybko wyszło na jaw, że się do tego wcale nie nadaje.
Ale JKB powołuje rząd – swoich kolesiów z KLD a częściowo z łapanki. W tamtych zresztą czasach wszystko w RP było możliwe; raczej nic nie było niemożliwe.
A że i zagranica, zaczęłą się szybko orientować w jednej wielkiej polskiej improwizacji – nie było żadnych problemów.

Wszystkich polityków tamtych czasów łączyło jedno w działaniach - wspólny mianownik: „skok na kasę prywatyzacji RP”. Wszystko oczywiście - w ramach procesu uzdrawiania polskiej gospodarki, czyli wyprzedaży majątku narodowgo.

A że „politycy” sprawujący władzę, jak i Ci w opozycji - nie mieli w sumie pojęcia, jakie kwoty obowiązują w „wielkim świecie biznesu” - nie było w rezultacie żadnej logicznej świadomości w działaniach rządu i opozycji – szczególnie wtedy... i w naszym kraju.

Zresztą wszyscy grali według nowego, popularnego „marsza – poloneza”, ustalonego przez kompletnego durnia i teoretyka ekonomii; (w dodatku z tytułem Profesora) - Balcerowicza: -
Narzucownej, masowej, przymusowej, bezsensownej prywatyzacji majątku narodowego. Trzeba więc było tak tańczyć – jak im grano...

JKB niedługo utrzymuje się na pozycji Premiera, po niecałym roku zastępuje go inna, jedyna dama „Polskiej transformacji”, kolejny przypadek losu - nawiedzona Suchocka...
Potem zakończyła swoją karierę polityczną...jako ambasador w Watykanie. I słuch o niej zaginął.

Został problem... byłego, ale Premiera, nie można było tak „odstawić” na śmietnik historii.
No bo z czego będzie on żył - JKB, tak wiele zrobił...zwłaszcza dla kolegów, no i dla kraju.
W związku z tym JKB zostaje doradcą rządu, do spraw prywatyzacji – a tak „przy okazji”... doradcą rządu - do spraw integracji z Unią Europejską. Przecież, jedyną przyszłością dla Polski, jest zostanie ważnym, aktywnym członkiem Unii – a kto może nam w tym najbardziej pomóc...

Wtenczas, „polska mądrość polityczna” - opierała się na zasadzie - „rączka- rączkę myje”. Trzeba było obstawiać – pomagać swoim, bo może za jakiś czas, naiewdzięczność losu każe NAM odejść, i wtedy ten ktoś... będzie musiał - podać nam pomocną rękę.

JKB był już przecie politykiem, ekspertem, ekonomistą z wieloletnim doświadczeniem... na salonach. Należało go zrobić polskim dyrektorem, przedstawicielem w EBOR (Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju).

(Tajemnicą poliszynela był fakt, że JKB od dłuższego już czasu - „lobbował”, wśród swoich politycznych przyjaciół) - sprawę prywatyzacji... Polskiego sektora bankowego.
Zbiegiem więc niespodziewanych okoliczności - JKB zostaje dyrektorem EBOR!
(Reprezentując tam „interesy Polskie” - ale oczywiście myśląc głównie o swoich własnych).

Jego plan był prosty: najpierw skonsolidować grupę banków NBP, pod szyldem Pekao SA – potem wprowadzić na Giełdę Papierów Wartościowych... Wtedy, łatwiej będzie znaleźć dużego zagranicznego inwestora. Wiadomo - gdzie jest duża kasa – tam są duże prowizje...
Jego plan zyskuje akceptację Prof. Eksperta Balcerowicza. Może nawet było odwrotnie.
To Balcerowicz był pomysłodawcą planu – przekazując go JKB. (Obaj byli w jednej partii.)
O czymś musieli rozmawiać...

Tu wszystko będzie można załatwić wśród swoich kolesiów – wtedy wszyscy na tym będą mogli coś zarobić... bo - będzie się czym dzielić...No i łatwiej wszystko sprzedać; nie tylko inwestorom, ale też ogłupiałej „opinii publicznej”.
Oczywiście wszystko w interesie odnowy – transformacji ekonomii kraju.

No bo jeżeli mówimy o dużych pieniądzach – one są w dużych bankach - no i w...polityce!.

Wszystko poszło zgodnie z planem - tzn „poszły konie po betonie”- w ruch... prywatyzacji!
Ponieważ JKB był dyrektorem EBOR, udało mu się przekonać – i sprzedać część Pekao SA (5%) - do własnej instytucji – EBOR. Za niecałe €100 milionów.
EBOR to przecież szacowna instytucja finansowa UE; nikt nie może mieć wątpliwości.
A jednocześnie w ten prosty sposób, można uwiarygodnić... wartość czyli „wycenę” Banku.

Przecież w Polsce nikt nie wie – jak wycenia się Banki; przecież w Polsce NIKT nie wie, że sprzedaż Banku – na całym „kapitalistycznym, wolnorynkowym świecie” - wycenia się na podstawie aktywów Banku – tzw. „P-E ratio” - czyli wielokrotności dochodów (earnings) i aktywów Banku. Standartowo - jest to 25 razy roczny zysk Banku (annual earnings).
A jakie Bank Pekao SA miał depozyty i roczne zyski w 1998 roku? Miliardowe...A kto o tym wiedział?

Ale po co się bawić w „prawa wolnorynkowe”. Czy nie prościej znaleźć inny sposób.? No i JKB i jego kolesie w Ministerstwie Skarbu Państwa znaleźli...Po angielsku to się nazywa „creative accounting – cooking the books”; kreatywna księgowość – gotowanie książek...

A więc najpierw aby uwiarygodnić transakcję sprzedaży Pekao SA, sprzedaje się 5% akcji... do EBOR - a kilka miesiący później – 52% (czyli kontrolę nad Bankiem) grupie UniCredito za 1,2 mld Euro. Niby dużo pieniędzy – tylko nikt się nie zastanawia – ile tak naprawdę Bank Pekao SA jest wart...Jakie ma aktywa, depozyty; jakie ma zyski...

Oczywiście cały proces prywatyzacji Pekao SA odbywa się - pod ścisłą przewodnią kontrolą Jana Krzysztofa Bieleckiego oraz jego bliskiej znajomej – Pani Minister Skarbu Państwa – Alicji Kornasiewicz.
Potem już z górki, gładko. Zupełnie przypadkowo, po załatwieniu całego procesu sprzedaży - prywatyzacji Banku – Prezesem tego Pekao SA – zostaje...no kto? Jan Krzysztof Bielecki.

„Króluje” tam 7 lat, choć oczywiście rządzi WicePrezes Luigi Lovaglio. JKB podpisuje tylko papiery; no i oczywiście „załatwia”, wiele korzyści dla Grupy UCI – np. fuzja Pekao - z BPH; czy sprzedaż aktywów Pekao SA – Grupie Pirrelli – i wiele innych.

Jego następcą zostaje Alicja Kornasiewicz – ta która formalnie podpisała akt prywatyzacji i sprzedaży Pekao SA – Włochom - działając jako...Minister Skarbu Państwa.

Dziwna ta historia Polski współczesnej. I jakie to przypadki chodzą po ludziach.

W każdym normalnym kraju, minister/urzędnik, który sprzedaje firmę państwową - firmie prywatnej – nie ma prawa mieć potem żadnych związków – ze sprzedaną firmą. Tak, żeby nie było żadnych podejrzeń „o łapówkarstwo” – czy o działalność na niekorzyść państwa.
W tym przypadku główni negocjatorzy transakcji sprzedaży Pekao zostają później -Prezesami tego Banku! 
Oczywiście, wiąże się to z olbrzymim wynagrodzeniem.

Ale w Polsce – wszystko jest możliwe. Przecież w Polsce NIKT nie bierze łapówek!!!

Jan Krzysztof Bielecki, rzeczywiście dorobił się dużego majątku. Oficjalnie zarobił tylko dwadzieścia parę milionów. Nieoficjalnie - kilka razy więcej. Prowadzi teraz spokojne, życie emeryta; dostał nawet kilka medali...

Muszę przyznać: zgadzam się z Panem Janem Krzysztofem Bieleckim absolutnie w jednej sprawie:
„Jeżeli chcesz zarobić jakieś pieniądze, musisz założyć jakiś interes.
Ale jeżeli chcesz zarobić duże, bardzo duże pieniądze – musisz iśc do Polityki”.

Ryszard Opara

 

KOMENTARZE

  • @ AUTOR
    Zgrabnie się czyta. / A co z tym "GOLD NUGGET" z Australi?

    - Znalazł się i nic?
  • Autor
    W normalnych krajach zjawisko kickback jest znane i karane,czyli po duzej inwestycji negocjator nie moze przechodzic do konkurencji z ktora negocjowal-w umowach o prace jest zakaz przejscia do konkurencji przez dluzszy okres czasu ale w dzikim kraju ,czyli Polsce gdy chodzilo o majatek narodowy zjawisko kickback wystepowalo bardzo czesto.
  • Tym towarzystwem można by zasiedlić ekskluzywny kibuc w Izraelu.
    Trzeba tu wspomnieć o powiązaniach J.K. Bieleckiego z masonerią działającą pod przykrywką tzw. Komisji Trójstronnej.

    Otóż w roku 1989 Bronisław Geremek przedstawił Radzie Stosunków Zagranicznych swoją wizję „architektury politycznej Europy”, a w dniu 23.04. 1990 roku wespół z masonem Jacque Delorsem przed członkami Komisji Trójstronnej jako doradca, omówił zagadnienia „bezpieczeństwa” euro pejskiego.
    Ciekawostką jest to, że przestrzegał wówczas przed rozpadem Związku Radzieckiego.
    Euroentuzjasta B. Geremek byłby niepocieszony, gdyby zabrakło jego w ścisłym gronie decydentów w Klubie Europa, który ma wspierać proces wciskania Polski do Unii Europejskiej.
    Zarząd Klubu Europejskiego tworzyli wówczas:

    Bronisław Geremek – prezes,
    ksiądz Stanisław Opiela – wiceprezes
    oraz członkowie zarządu: Marek Edelman – zajadły tropiciel antysemityz mu oraz Janusz Onyszkiewicz.
    A kogóż to widzieliśmy wśród członków tego klubu? Widzieliśmy…

    Jana Krzysztofa Bieleckiego, któremu dzielnie towarzyszyli: Jan Błoński, Michał Boni, Józef Chajn, Kazimierz Dziewanowski, Władysław Frasy niuk, Aleksander Geysztor, Aleksander Hall, Jerzy Holzer, Zbigniew Janas, Jan Jankowski, Ryszard Kapuściński, Leszek Kołakowski, Marcin Król, Jan Józef Lipski, Tadeusz Mazowiecki, Antoni Mączak, Krzysztof Michalski, Adam Michnik, Artur Międzyrzecki, Czesław Miłosz, Karol Modzelewski, Ryszard Reiff, Janusz Reiter, Piotr Słonimski, Aleksander Smolar, Stanisław Stomma, Jan Józef Szczepański, Józef Ślisz, Witold Trzeciakowski, Andrzej Wajda, Andrzej Wielowieyski, Jacek Woźniakowski, Andrzej Kajetan Wróblewski, Henryk Wujec, Krystyna Zachwatowicz i Andrzej Ziabicki.

    Oto „gwardziści” Geremka, niemal w komplecie żydowskiego pochodzenia, których specjalnością jest walka z polskością i Kościołem.

    Tym towarzystwem można by zasiedlić ekskluzywny kibuc w Izraelu.

    Ale jestem pewny, iż będąc w tym kibucu – zmarliby z głodu, albowiem w kibucach trzeba pracować, a ci nie przywykli do ciężkiej pracy.

    https://forumemjot.wordpress.com/2013/04/15/z-cyklu-od-mazowieckiego-do-tuska-6-jan-krzysztof-bielecki/
  • lwi kontrakt,
    O postaci J.K. Bieleckiego stało się wyjątkowo głośno w 1991 roku, kiedy to stał się bohaterem skandalu w sposobie zaboru dobytku „RSW Książka-Prasa-Ruch” przez postpeerelowską nomenklaturę.

    A konkretnie chodziło o wprost przestępczą prywatyzację Prasowych Zakładów Graficznych w Krakowie oraz Zakładów Prasowo-Poligraficz nych w Gdańsku.
    Obie drukarnię w październiku 1991 r. nabył Polsko-Amerykański Fun dusz Przedsiębiorczości, ustanowiony przez kongres USA.
    Z tego tytułu dysponował on pieniędzmi rządu amerykańskiego.
    W Radzie Nadzorczej Funduszu zasiadł wówczas związany z KLD Jan Krzysztof Bielecki
    Komisja
    „zgodziła się na tzw. lwi kontrakt, czyli umowę, według której wszystkie korzyści stały się udziałem Spółki, a wszystkie straty obciążały Komisję i skarb państwa”.

    Drukarnię zostały sprzedane za 11,5 mln nowych złotych.
    Z chwilą zakupu fundusz pokrył tylko 14,47% całości należności.
    Termin spłaty pozostałej kwoty został ustalony na rok 2001 bez możliwości waloryzacji.
    W tej sprawie Komisja w ciągu lat 9. wypowiadała się aż trzykrotnie, za każdym razem podejmując sprzeczne uchwały.

    Po pierwsze: podjęła decyzję sprzedaży drukarni z pominięciem trybu przetargowego.
    Po drugie: stwierdziła, iż takie naruszenie ustawy o likwidacji RSW powoduje nieważność czynności sprzedaży i skierowała sprawę do sądu.
    Po trzecie: zdecydowała się na zawarcie ugody, sankcjonując w istocie sprzedaż w trybie bezprzetargowym.
    12 stycznia 2010 roku Ryszard Bugaj – doktor ekonomii, doradcą społeczny do spraw ekonomicznych prezydenta Lecha Kaczyńskiego tak wspomniał postać Bieleckiego:

    – „To, że Bielecki znalazł się na tym stanowisku, było dla wszystkich, niespodziewane. (…) Miał pomysły zdecydowanie liberalne, złe, ale klarowne. (…) Jego desygnowanie było wynikiem skomplikowanych relacji Lecha Wałęsy że swoimi dawnymi przyjaciółmi, z którymi rozstawał się i schodził.

    Nominacja Bieleckiego była częścią manewru Wałęsy po wygraniu przez niego wyborów prezydenckich. Wałęsa szukał – i mówmy wprost, tak jak to mówił Wałęsa – zawodnika z drugiej ligi po to, żeby pokazać, iż to on jest jedynym liczącym się zwycięzcą. Kimś takim był Jan Krzysztof Bielecki – polityk z tylnych ław poselskich. (…)

    Był administratorem masy, którą zostawił rząd Tadeusza Mazowiec kiego, a której główny rys nadał Leszek Balcerowicz. Nie był kreatorem własnej linii polityki, lecz administrował tym, co zaprogramowano wcześniej. Dlatego w pamięci zostały detale tych rządów, a nie program.

    (…) To nie kto inny, jak premier Bielecki zdymisjonował przez telefon wiceministra zdrowia Kazimierza Kaperę, który w swej wypowiedzi do mediów wyraził niechęć do środków antykoncepcyjnych, a homoseksu alizm nazwał zboczeniem”.

    Do rządu J.K. Bieleckiego z ramienia Kongresu Liberalno-Demokratycznego weszli między innymi:

    Michał Boni, jako minister pracy i polityki socjalnej,
    Henryk Majewski, jako minister spraw wewnętrznych,
    Janusz Lewandowski, jako minister przekształceń własnościowych (czyt. zniekształceń własnościowych).
    Doradcą premiera ds. młodzieży został Paweł Piskorski. Trzej ostatni spotkają się w późniejszym czasie z zarzutami korupcyjnymi. Wszyscy też z biegiem lat zostaną oczyszczeni formalnie z zarzutów.
    Natomiast Michał Boni w 1992 r. zostanie ujawniony jako Tajny Współpra cownik SB o pseudonimie „Znak”, do czego przyzna się dopiero w 2007 r., tuż przed wejściem do rządu Donalda Tuska.
    W latach 1992–1993 Bielecki pełnił funkcję ministra-członka Rady Minis trów ds. kontaktów z Europejską Wspólnotą Gospodarczą.
    Od listopada 1993 był dyrektorem i przedstawicielem Polski w Europejs kim Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR) w Londynie.
    Czym zasłużył sobie, by pełnić tę funkcję?

    Ano tym, że był w Radzie Fundacji Batorego, oraz członkiem paramasońs kiego Klubu Europa.
    Trzeba tu zaznaczyć, iż założycielem i szefem Fundacji Batorego był George Soros – mason i światowej sławy hochsztapler.
    Bielecki był także gorącym propagatorem UE.
    Nie bez znaczenia było i to, iż pełniąc funkcję premiera rządu RP, pomagał w „rozkładaniu” polskiej gospodarki.
    Ponadto brał udział w tajnych obradach masońskich Klubu Bilderberg.
    Jednym słowem, – był „zasłużony dla ideologii masońskiej”.
    Natomiast w rządzie Hanny Suchockiej zajmował stanowisko ministra ds. integracji europejskiej.
  • Jaruzelski sprzedał Polskę i Polaków mafii żydowskiej ! [ 1985 r ]
    Trzy pokolenia Polaków ciężko pracowało na dorobek Polski by żydostwo
    w ciągu paru lat roztrwoniło ten dorobek Polaków !

    Zniszczyli gospodarkę ! sprzedali za grosze fabryki ! resztę zlikwidowali
    co w skutkowało wielkim bezrobociem w Polsce i wygnaniu trzy-cztery mln Polaków na obczyznę za pracą !

    Tylko żydo-chazarstwo się obłowiło w Polsce ! reszta nie żydów była niszczona ekonomicznie przez mafie żydowską by Polacy nie stanowili konkurencji dla złodziei żydowskich !

    TYLKO WOJNA WYZWOLI NAS OD żydowskiej mafii ! wojna między Słowianami a żydami !

    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach.
  • @autor
    W sumie, jakby nie patrzeć....

    - Mamy konkretną publikację prasową
    - Mamy nakaz skierowany do prokuratorów, by takie artykuły brać pod lupę (zasada oficjalizmu, czyli ścigania przestępstw z urzędu)
    - Mamy zasadę, że zorganizowane przestępstwa finansowe wobec państwa na dużą skalę się nie przedawniają (o ile pamiętam)
    - Mamy przestępstwo podwójnie szkodliwe, bo popełnione nie tylko przez PKO SA, ale także przez premiera RP i przez sędziów, którzy orzekali wbrew literze prawa / zasadzie prawdy obiektywnej
    - Mamy wolne państwo (jak ponoć twierdzi PiS).

    Wystarczy dać cynk prokuratorowi (pewnie Neon nie jest objęty listą periodyków, które czyta się z urzędu).... i już wznowienie postępowania powinno iść z urzędu... jeśli faktycznie to wolne państwo mamy.
  • polskie sądy mogą wszystko
    bardzo to przypomina odwarcanie kota ogonem, w czym celowali przedstawiciele wiadomego narodu,

    tylko jak prowadzić kampanię informacyjną dotyczącą występków ludzi w togach, występków podczas pełnienia funkcji, rzecz jasna?

    będzie uznana za nielegalną, bo mającą na celu ośmieszenie sądów!
  • @maharaja 12:54:41
    Już PK Ziobry wzięła się za banki udzielające bezprawnie kredytów we frankach, zobaczymy co z tego wyjdzie. --- Prokuratura wznawia śledztwo ws. kredytów frankowych. Śledczy zajmą się dokumentami objętymi tajemnicą bankową.

    https://wpolityce.pl/polityka/387567-prokuratura-wznawia-sledztwo-ws-kredytow-frankowych-sledczy-zajma-sie-dokumentami-objetymi-tajemnica-bankowa
  • Autorze
    Jaki Bielecki? To Josek Blumefeld, i były kierowca "węglarki".
  • A jest pan żydem czy gojem ?
    W Polsce obowiązuje prawo Talmudyczne.
    Sądy są talmudyczne, żydowskie opanowane przez nadzwyczajną kastę.
    Prawo talmudyczne z założenia w konfliktach między żydami a gojami przyznaje rację żydom... i już.
    Inne są zasady gdy żyd oskarża żyda albo goj goja..
    Banki są żydowskie a Pan jest pewnie swojski Polski goj.

    I tyle ...

    Polska od 89r nie należy do Polaków .. to kolonia, Pollin, własność globalnej mafii żydowskiej.. to już "mienie żydowskie" po wsze czasy.
    Wszystko co mafia zagrabi, wyłudzi, ukradnie na świecie natychmiast staje się "mieniem żydowskim" po wsze czasy, do końca świata i jeden dzień dłużej.
    Ta "prawda" też jest gdzieś w Talmudzie zapisana.
  • Pytania na dobry początek
    Znam dość dokładnie sprawę opisanego zakupu akcji Elektrimu przez Autora. Kilka lat temu próbowałem mu pomóc w unieważnieniu tej transakcji. Ale to nie był dobry czas ...

    Uważam, że warunkiem sukcesu Ryszarda Opary w ewentualnym postępowaniu, będzie precyzyjne ustalenie na początku: kto, kiedy, który dokument "zniknął". I jakie za to "zniknięcie" może ponieść karne konsekwencje.
    Albo nie ponieść.
  • @ele 12:45:52
    Jaruzelski podał Polskę globalnej mafii żydowskiej po długotrwałej obronie.
    Atakującymi obronę Jaruzelskiego były Solidaruchy oraz KK z JPII na czele,
    To Solidaruchy i KK stanowiły V kolumnę globalnej mafii żydowskiej w Polsce.

    Miał Jaruzelski strzelać do atakujących ? Nie chciał.

    Jest napastnik i obrońca... winić obrońcę że poddał się w obliczu wielkiej przewagi napastnika ... to trochę na opak.
    To Solidaruchy rządziły w Polsce po 89r i ich trzeba winić za skutki tych rządów.
  • @maharaja 12:54:41
    Szanowny Panie,

    Pan chyba nie wie, w jakim kraju Pan żyje.
    Przepraszam za te słowa - a może zresztą mieszka Pan za granicą.

    Wiedziałem, że podpisy na umowie kredytowej są sfałszowane i zabrało to kilka lat, aby przekonać Pana Sędziego do powołania biegłego grafologa.
    Kiedy to wreszcie się stało a biegły sądowy potwierdził sfałszowanie podpisu -Pan Sędzia Sądu Okręgowego natychmiast umorzył mój pozew

    Wtedy skierowałem do Prokuratury wniosek o popełnieniu przestępstwa
    Prokuratura jednak umorzyła śledztwo w tej sprawie, twierdząc m.in w bardzo zawikłany zresztą sposób, że nie przedstawiłem dowodów.
    Tzn. oryginału umowy kredytowej.

    Powiedziałem, że ten oryginał jest w Sądzie i że Prokuratura ma prawo wglądu - może dokument przejrzeć - zbyto mnie milczeniem.
    No i umorzono postępowanie.

    Dodam jeszcze inną ciekawostkę.
    Kiedy Sędzia Sądu Okręgowego, dowiedział się o opinii biegłego potwierdzającej sfałszowanie podpisu - natychmiast umorzył pozew.

    Wystąpiliśmy z wnioskiem o uzasadnienie decyzji Sądu.
    Proszę sobie wyobrazić, że uzasadnienie (na kilkadziesiąt - 56 stron) - było gotowe w 3 - (słownie trzy) dni.
    Normalnie zabiera to kilka miesięcy.
    Jakie wnioski się Panu nasuwają?

    Niestety - żyjemy w takim kraju i w takiej rzeczywistości.

    Z uszanowaniem
  • Autorze
    A co z przekrętem "Chopin"? O wiele większy niż Ambergoldy i Finroyale, w który umoczony jest po uszy ten icek Joska Blumefeld alias Bielecki. O tym pan napisz także.
  • @Ryszard Opara 13:32:47
    Czy ten sędzia o którym pan pisze to miał skórkę czy to był szabesgoj,? Bo to by wszystko wyjaśniło. Pozdrawiam.
  • @Ryszard Opara 13:32:47
    // Wystąpiliśmy z wnioskiem o uzasadnienie decyzji Sądu. //

    - Ja miałm sprawę w sądzie, też "przegraną". / Gdy złożyłem wniosek o uzasadnienie wyroku okazało się, że mi się nie należy, bo wnioskowałem za późno.

    Gdy złożyłem apelację do sądu wyższej instancji, pomimo decyzji sądu niższej instancji że uzasadnienie mi się nie należy, jakąś pozaprocesową procedurą dostałem informację, że uzasadnienie już jest WRZ Z UZASADNIENIEM.

    PODEJRZEWAM, ŻE SĄD PRZEJRZAŁ DOKUMENTY SPRAWY DOPIERO W MOMENCIE, GDY WNIOSEM WNIOSEK O UZASADNIENIE WYROKU : /
  • @Andrzej Madej 13:26:33
    Szanowny Andrzeju,

    Masz absolutnie rację. Warunkiem sukcesu w ewentualnym postępowaniu będzie ustalenie na początku; kto, kiedy, komu i za ile?
    Niestety, wszystkie dokumenty są w posiadaniu Banku - a Bank odmawia ich przedstawienia - zasłaniając sie "tajemnicą bankową"

    Wielokrotnie wnioskowaliśmy w Sądzie każdej instancji o przedstawienie dwóch zasadniczych dokmentów:

    1. Kto był poprzednim właścicielem akcji Elektrimu. Od kogo je kupiłem.
    Transakcja była na > 5% akcji - wymagała też powiadomienia GPW.

    2. Komu zapłaciliśmy za te akcje Elektrimu. Kwota kilkadziesiąt milionów

    Bank odmawia odpowiedzi na te pytania i przedstawienia dokumentów - zasłaniając się "tajemnicą bankową". Sąd, każdej instancji nie zwolnił Banku z "tajemnicy bankowej"
    Cała transakcja była robiona przez Centralny Dom Maklerski - który jest własnością Pekao.

    Sprawą mogłaby się zając Prokuratura - ale ona odmówiła wszczęcia postępowania.
    Niestety tak własnie "błedne kółko" Polskiego Wymiaru Sprawiedliwości działa.

    Mam nadzieję, że może w obecnej sytuacji - ktoś wreszcie weźmie się na poważnie - za całą aferę prywatyzacji i działań Pekao SA, UniCredito oraz Pana Jana K. Bieleckiego.

    To musi być sprawa karna - Prokuratura.

    Pozdrawiam serdecznie

    Ryszard Opara
  • Ekonomiczni bandyci
    rabują nam miliardy i śmieją się nam w twarz. Tak wygląda Rzeczpospolita Przyjaciół.
  • @Ryszard Opara 15:30:11
    Dzięki za odpowiedź, wyjaśnienie, trzymam kciuki
    i pozdrawiam :)
    Andrzej
    Ps. trzeba też czuwać, żeby "nieznani sprawcy" nie powiesili Neonu.
  • @Ryszard Opara 15:30:11
    // 1. Kto był poprzednim właścicielem akcji Elektrimu. Od kogo je kupiłem.
    Transakcja była na > 5% akcji - wymagała też powiadomienia GPW. //

    - Znam przypadek "z pierwszej ręki". / Do gościa zadzwoniło biuro Maklerskie WBK z wiadomością "Kup Pan akcje KRUK S.A" bo pójdą w górę, ... i poszły. Z 20 000 zł inwestycji zyskł na kupno działki i domu.

    Giełda to nic innego jak "przepompownia" pieniędzy. / Za jedną rzecz można Tuska pochwalić: że zlikwidowł OFE, ... bo z pieniędzy OFE szła kasa [składek emerytalnych Polaków], na takie "wygrane".
  • Wybitny ekspert J.K. Bielecki na wiecu w Stoczni Gdańskiej w maju 1989r.
    J.K.Bieleckiego poznałem przed wyborami w 1989r., kiedy to razem z kilkoma innymi, takimi którym fotografie z Wałęsą pomogły dostać się do sejmu w czerwcowych wyborach, przyjechali do Stoczni Gdańskiej zaprezentować się na platformach samochodowych, na słynnych wiecach przed świętą bramą stoczni. Bielecki pojawił się wtedy w stoczni w aureoli wybitnego ekonomisty, wręcz eksperta, który prowadził już od kilku lat, jedną z pierwszych firm konsultingowych "Doradca", zatrudniającą represjonowanych działaczy opozycji. Nie wiedzieliśmy wtedy jeszcze, że ten wybitny ekspert, późniejszy premier Polski, mógł pochwalić się jeszcze jedynie pracą zarobkową w stanie wojennym, kiedy to jako kierowca woził ciężarówką drzewo z lasu. Specjalnie dla niego, zorganizowaliśmy w holu biura projektowego stoczni, dodatkowe oprócz platformy samochodowej, spotkanie z załogą stoczni. Tak się złożyło, że byłem jednym głównych organizatorów tego spotkania, więc je dobrze pamiętam.
    Długie wystąpienie przyszłego premiera, można streścić krótko, jak ekipa Wałęsy dojdzie do władzy, to cały polski przemysł okrętowy, wraz z naszą stocznią czeka świetlana przyszłość.
    Po latach, kiedy to twardogłowi gdańscy liberałowie, z Lewandowskim, Bieleckim i Tuskiem na czele, mocno siedzieli już na rządowych stołkach, dowiedzieliśmy się, że najlepszą polityką wobec przemysłu okrętowego jest brak jakiejkolwiek polityki, a opowiadania bajek i mamienia przyszłych wyborców na wiecach nie należy brać poważnie. Jak to się skończyło dla słynnej Stoczni Gdańskiej wszyscy wiemy. Już wtedy wiedzieliśmy, że J.K.Bielecki "pływa", że to nie jest żaden wielki ekspert, wręcz ktoś, kto ma mgliste pojęcie o naszych problemach, ale niestety mimo naszych ostrzeżeń machina ruszyła i nikt już nie był w stanie jej zatrzymać.
  • @Jeremi 15:57:48
    Kuba ? i co narobiłeś ? Dałeś się razem z resztą zrobić w konia.
  • @Oscar 16:42:09
    // Po latach, kiedy to twardogłowi gdańscy liberałowie, z Lewandowskim, Bieleckim i Tuskiem na czele, mocno siedzieli już na rządowych stołkach, dowiedzieliśmy się, że najlepszą polityką wobec przemysłu okrętowego jest brak jakiejkolwiek polityki, a opowiadania bajek i mamienia przyszłych wyborców na wiecach nie należy brać poważnie. // Jeremi 26.03.2018 15:57:48

    Drwisz z Jeremiego, ... Oscar :D
  • @Ziut - Ruch dla Rzeczypospolitej 16:46:40
    Dzięki Ziut. Dzisiaj łatwo drwić z takich jak ja, tylko ciekaw jestem, jak zachowałby się wtedy taki jeden z drugim w naszej sytuacji. Ogólna euforia, tysiące ludzi i on, wielki Wałęsa jednoczący wszystkich dookoła. Wygramy wybory, dowalimy komuchom, zaczniemy zmieniać Polskę na taką, jakiej chcemy i co Oskar, postawiłbyś się?
    Wtedy nie wiedzieliśmy, że Wałęsa to Pan Bolesław, chociaż Ania Walentynowicz i Gwiazdowie tak już mówili i byli tacy, co się postawili i co? Zostali wyśmiani, nie było wtedy na nich papierów. Wtedy też nie wiedzieliśmy, że J.K.Bielecki, to żałosny typ, który gotów jest powiedzieć i zrobić wszystko, żeby dorwać się do władzy. pozdr.
  • @Jeremi 17:01:59
    Wszystko to rozumiem.. dzisiaj wiadomo znacznie więcej niż wtedy, łatwiej o trafne osądy...

    Moja reakcja była na imię Jeremi, znałem jednego... pseudo Kuba.

    Co do sprawy .. ja po miesiącu wypisałem się z S jak zobaczyłem że strajki nie są drogą do poprawy, do realizacji jakichś postulatów ale są pretekstem by rozwalać własny kraj, gospodarkę (to skutek sterowania S przez wrogów Polski).
    Podobnie reagowałam na Czeczenię, Jugosławię, Irak, Libię, Syrię, wielkie prywatyzacje, OFE... itp..
    Do niedawna tak do 2010r miałem pod górkę gdy o tym mówiłem... (lawina głosów przeciwnych, oburzenia, wyzwisk..)
    Dzisiaj mam z górki.. wszyscy już myślą podobnie do mnie...no poza członkami i sługusami globalnej mafii żydowskiej i ich trolli.

    Cieszę się z tego powodu i zastanawiam się jak tę nową lepszą sytuację przekuć w wolność dla Polski.
    Nie będzie łatwo bo tkwimy głęboko w koszernej d..pie.
  • @kula Lis 67 13:15:48
    Wredna morda cwaniaka. Takiemu nawet "Jan Krzysztof" nie pomoze.
  • @Oscar 17:52:13
    TERAZ JA SOBIE ZADRWIĘ

    // Cieszę się z tego powodu i zastanawiam się jak tę nową lepszą sytuację przekuć w wolność dla Polski. Nie będzie łatwo bo tkwimy głęboko w koszernej d..pie. //

    "WIELKI POWRÓT OSCARA" WOW! :D
  • @Oscar 17:52:13
    Ty kojarzysz imię Jeremi z pseudo Kubą, a ja z Jerzym Zborowskim, dowódcą batalionu "Parasol", pseudonim "Jeremi". Dla mnie jednym z największych polskich bohaterów, obok Władysława Raginisa, czy Witolda Pileckiego. Tak byłem zbudowany postawą Jeremiego w Powstaniu Warszawskim, że tylko dzięki niemu używam nicka "Jeremi".
    Ale dobrze Oskar, że to napisałeś. pozdr.
  • czytać, czytać, czytać
    http://www.affaritaliani.it/economia/banche-addio-all-eredita-zaleski-da-zavorra-a-holding-risanata-499112.html
  • Proszę
    Proszę się nie dziwić. Tutaj mieszkają dziwni ludzie, przeważnie chcący się dorobić za wszelką cenę. Nie ma zasad moralnych. Odbywa się to pod akceptacją i niemal podziwem innych postronnych, że umie sobie poradzić itp. Tu mieszka bardzo duży odsetek złych ludzi. Wieszcze temu krajowi upadek, bo to co nieuczciwe długo się nie utrzyma.
    W związku z tą nieuczciwością nie ma pan szans na sprawiedliwość, bo wszędzie spotyka pan skorumpowanych ludzi.
    Wygra pan gdy się stanie taki jak oni.
  • Parafraza.
    Smutne te suche drzewa, same umierają, nikt na nich nie wisi !
  • @Ryszard Opara 15:30:11
    Pytanie, jakie się nasuwa po lekturze tej historii, jest z gatunku tych fundamentalnych, herbertowskich: jak walczyć z mgłą? jak walczyć z wrogiem chowającym się za plecy sędziego, prokuratora czy maklera?

    System jest przegniły do cna.

    Gdyby mi się coś takiego zdarzyło, nie miałbym najmniejszych oporów, by do upadłego walczyć z takim państwem, mimo że jest to państwo moje, własne, które mnie wykształciło i nakarmiło.

    W tym przypadku państwo (system, wymiar sprawiedliwości) chroni beneficjenta (tj. tego, który w odpowiednim czasie "wyskoczył" z trefnych akcji.

    W sumie gdyby system sprawiedliwości należycie funkcjonował, to nawet chyba wcale nie jest konieczne podawanie tożsamości beneficjenta.

    Wystarczyłoby unieważnienie transakcji i nakaz zwrotu zainwestowanej kwoty.

    Ale tutaj ewidentnie chodzi o pieniądze. A gdy chodzi o pieniądze, szczególnie duże pieniądze, to żadna moralność nie ani sprawiedliwość nie grają roli.

    /Ale przynajmniej bym sobie ulżył i nazwiska tych sędziów, prokuratorów i prezesów, którzy firmowali swoimi nazwiskami taki przekręt, bym opublikował, gdzie się da. Pewnie nadal pracują. Może niektórzy robią karierę pod rządami Ziobro?/.

    Jawność jest największym wrogiem zwolenników szemranych interesów.
  • @Jeremi 19:38:49
    OK zbieżność Imion..
    Ten mój znajomy Jeremi bywał blisko Lecha... stąd jego udział w S ..
    pewnie podobny do Twojego.
    Ciekawe czy też przejrzał...
  • @maharaja 09:59:10
    "System jest przegniły" ???
    To kwestia względna.
    Zgodnie z Talmudem taki system jest właśnie "koszery".

    To co dla jednej kultury jest zgnilizną dla innej jest "pokarmem", "karmą".

    "Une" zbudowały sobie system w którym czują się świetnie.
    Trzeba "unych" pozbawić zdolności do budowania ich "koszernych" struktur w Polsce.. tylko wtedy Polska wyzdrowieje.
  • Rola Bieleckiego w zniszczeniu (na zamówienie włoskiej Barilly) koncernu spożywczego Malma...
    ...jedynego, obok Optimusa, polskiego koncernu, który zaczął solidnie ekspandować i opanowywać rynki zagraniczne:
    https://kamilcebulski.pl/biznes-po-polsku-historia-malmy/
    https://www.youtube.com/results?search_query=Michel+Marbot

    Wyszkowski o Bieleckim (od 2 minuty)
    https://www.youtube.com/watch?v=p-7BSnhuNyU
  • ...
    Kiedyś
    [b]SABATON - 40:1 (OFFICIAL FAN VIDEO)[/b]
    https://www.youtube.com/watch?v=ivgCD31iKyg | 27 kwi 2009

    Teraz...
    http://www.imagic.pl/files//24301/./Malpy%20w%20Sejmie.png
    http://www.imagic.pl/files/24301/Krowy.png
    http://www.imagic.pl/files//24301/./wilkskacze.png

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30