Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
273 posty 1479 komentarzy

RP - Primum Non Nocere

Ryszard Opara - Polak. Patriota. Humanista.

BANK PEKAO SA.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Prywatyzacja Banku Pekao SA – to jedno z największych oszustw i absolutnych przekrętów nie tylko czasów niedokończonej transformacji ustrojowej. To oszustwo i przekręt STULECIA.!!!

BANK PEKAO SA.

Największa Platforma Złodziei i Oszustów – czasów „Transformacji Ustrojowej” RP.

Witam wszystkich Państwa serdecznie i z wielkim szacunkiem!
Na wstępie – dla formalności moje dane - jako autora artykułu. Pierwszego odcinka
Ryszard Zbigniew Opara – lat 67.
Wykształcenie wyższe: (lekarz) - Wojskowa Akademia Medyczna, w Łodzi - (Rok 1975).

Uważam siebie, za człowieka rozsądnego, poważnego i doświadczonego przez życie... oraz pracę w wielu krajach świata. Widziałem wiele, prawie chyba wszystko, godne zauważenia.

Nigdy w życiu, na nic - nie chorowałem; nigdy też nie jestem zmęczony.
Zawdzięczam to zapewnie swemu wykształceniu, odziedziczonym genom i rozsądkowi własnego stylu życia. Na pewno też nie mam żadnych zaburzeń psychicznych a moja waga, pamięć i sprawność fizyczna – praktycznie nie zmieniła się od lat wczesnej młodości.

Przyznaję się uczciwie do jednego.
Im dłużej żyję – tym mniej rozumiem ludzi i współczesny świat.
Im dłużej żyję – tym mniej widzę tu miejsca dla siebie i swoich działań.

Mam też dwie zasadnicze wady:
- Niezrozumiałe, wrodzone, bezgraniczne zaufanie do ludzi.
- Wiarę w naturalną uczciwosć ludzi, których spotykam na codzień.

Zdaję sobie sprawę, że te moje wady i niezrozumiała naiwność, są główną przyczyną moich niepowodzeń; ale przyjmuję to z honorem i pokorą. Taki już jestem od urodzenia.
I to mimo tego, że w USA uczono mnie życia wg. zasady:
„I trust in God – the rest I check” - „Ja wierzę w Boga – całą resztę sprawdzam”.

Wiem także, że pomimo znakomitego stanu zdrowia i psychiki – moje życie na tej Ziemi – dobiega końca. Nieubłagane są konsekwencje przemijania - czasu i teraźniejszości.
Zanim jednak odejdę w nicość, chciałbym w formie pisanej, przekazać historię i analizę - ostatnich 20 lat swojego życia - czasu, w którym zdecydowałem powrócić - z emigracji do Ojczyzny.

Chciałbym, aby nie poszły one w zapomnienie – a być może przyczyniły się do zrozumienia obecnej rzeczywistości życia w Polsce – dla wszystkich, którzy będą tu żyli dalej - po mnie.
Jestem absolutnie pewien, że pewne fakty - okresu „Transformacji Ustrojowej” - wymagają szczegółowej analizy, oceny i przemyślenia – przez możliwie najszersze gremia rodaków.

Będe pisał prawdę. Przynajmniej tak - jak ja ją widzę – jak ją oceniam. Nie będę niczego ukrywał – w imię niczego. W ciągu tych lat zebrałem wiele dokumentów i materiałów na temat Banku Pekao SA oraz działań „Polskiego wymiaru sprawiedliwości” - Ludzi Prawa.j Rozmawiałem z wieloma osobami, reprezentującymi różne opcje i środowiska. Oczywiście, będę się starał o prawdę obiektywną...

Moją historia i refleksje na temat obecnej rzeczywistości; „transformacji ustrojowej”, w tym Pekao SA - opublikuję się w odcinkach – na łamach Neon24.pl – a potem w formie książki. Ocena – należy do Państwa.

Krótka Historia mojego życia. (nieco wierszem zaprawiana – całkiem na trzeźwo pisana).

Urodziłem się Polakiem, przynajmniej tak twierdzą fakty z rejestru – świadectwa urodzenia. Umrę, odejdę z tego padołu... bezpaństwowcem. Zapomnianym. Nikogo to nie obchodzi.
Wiem, że zmarnowałem swoje życie. Ale zacznę od początku...
Historia mojego, minionego życia obfituje w ciekawe, czasem niezrozumiałe wydarzenia.

Moje przyjście na świat, odbyło się na terenach obecnej Polski, chociaż kilka lat wcześniej były tam Niemcy (Prusy). Łobez, małomiasteczkowa kraina – wokoło wielkości Szczecina.

Rodzice byli Polakami, zesłanymi – jako nauczyciele do pracy na „ziemiach odzyskanych” - i właśnie tam wydarzyło się moje szczęście, poczęcia życia. Okoliczności, nie są mi znane ale jednego jestem pewien: to nie była miłość – raczej chwilowy pociąg. I to Pośpieszny.
Nie wiem też czy to była parafraza mojego ołtarza, czy raczej szambo ciągłości-przyszłości -albo przemijania procesów energii; początek końca zmian - pozytywów w nicości trwania.

Pierwszy mój wdech, wraz z okrzykiem dyskomfortu życia - na zewnątrz ścianki- sielanki... macicy, bogurodzicy - był też tam. Nikt tego nie zauważył a pamięć tego dnia, zmarła wraz z ostatnim tchnieniem matki.

Moje dzieciństwo, tudzież młodość: „durna i chmurna”, edukacja oraz wszelkie procesy życiowych, nie tylko męskich inicjacji – odbywały się już na terenach odwiecznie polskich. Przedmieściach naszej stolicy. W szkole - Zalasami i jedną górką - Szymona.

„Wiek męski-wiek klęski, poczęty w seraju, po 20 latach nieznajomości bytu niebytu (PRL), fanaberi istnienia przeznaczenia, rzucił mnie w Antypody; ogrody byłego Raju Aborigenów.

Tam ujrzałem życie, w kompletnie innym kolorycie i tam, przerzuciłem swoje kreatywne energie na pieniądze - czyli NIC nie warte bzdury obojętości i oczywistości współczesności.

Potem był powrót do Ojczyzny - „motywowany kompleksem latarnika” - oznaczony seriami porażek, zawinionych osobistymi wadami braku zrozumienia realiów i patologii naiwności.
Jak wspomniałem, umrę zapewne niedługo jako bezpaństwowiec, manipulowany ruchami czasu, koniecznością przemijania i potrzeby nowego, innego..

Zniknę z horyzontu ziemskich wartości, z pomocą przyjaciół wrogów – to bez znaczenia – to nic nie zmienia.
Być może zrobię to sam, acz bardziej prawdopodobna jest pomoc bliskich, życzliwych.
Zostanie się po mym istnieniu - kupa pyłu wspomnień, która już nigdy nie powróci do mnie. Może też wierszy parę, które ktoś powiesi na cudzym nagrobku istnienia. Też bez znaczenia

Dzisiaj stoję nad brzegami Styksu, czekam posłusznie na swoją kolei.
Nie powiem, abym tam się spieszył albo żeby tam z utęsknieniem wyczekiwał mnie Charon.
On wykonuje swoją robotę, wioślarza łodzi czasu - ja wypełniam powołanie.
I niech - tak się stanie. Amen.

Boże Mój! Bez względu na to - czy jesteś Katolikiem, Żydem, Hindusem, Muzułmaninem czy ateistą - jak miło wiedzieć, że na spotkanie z Tobą oraz własny koniec czekają wszyscy.

Zanim odejdę w nicość istnienia – chciałbym podsumować życie - rachunkiem sumienia.
Takie jest bowiem życie – we współczesnym kolorycie albo i w korycie. Czasem decyduje sekunda, w której podejmujemy decyzje. Wierząc ślepo... we własny geniusz nieomylności.
To błąd, który popełniają wszystkie myślące stworzenia – bez wyjątku od poczęcia Cienia.

Moją sekundą upadku w nicość – była łatwowierność w dobre intencje bliskich i całkowity brak zrozumienia rzeczywistości i Polaków.
Pisząc to nie szukam słów litości, kondolencji ani nawet zrozumienia.

To raczej słowa pożegnania, które zabrzmią jak puste echo trwania: naiwności w uczciwość.
Przekazuję własną ocenę realiów - status quo. Bo...”Taka jest Polska właśnie...według mnie".

Mój „rachunek sumienia” - wiąże się pośrednio z wydarzeniami - rzeczywistości ostatnich 20 lat, oraz historią Banku Pekao SA - od czasu jego prywatyzacji – do dnia „repolonizacji”.
Być może pisząc w odcinkach, o szczegółach historii tego Banku (Pekao SA) – wydaję na siebie wyrok. Zapewne, niedługo, niespodziewanie umrę; pojawię się może przed czasem... nad brzegami Styksu.

Zbyt wiele pieniędzy i rozmaitych interesów, nadal funkcjonuje... - zamiecionych pod dywan, tego największego skandalu finansowego - okresu „transformacji ustrojowej”.

Zbyt wielu, wpływowych polityków i osób – nadal odgrywa rolę autorytetów.
Zbyt wiele pieniędzy zostało wypompowanych - w różnych kierunkach - z Pekao SA..., z korzyścią dla decydentów – różnych opcji.
Zbyt wielu ludziom – może nastąpię na bolesne ale ukrywane odciski finansowe.
Siłą rzeczy takimi publikacjami - podpisuję na siebie WYROK.

Ale...zbierałem materiały przez wiele lat. To co zamierzam zrobić z wielką determinacją – jest moim ostatnim przedsięwzięciem - ostatnią misją życia.

Ostatnim słowem. Do tego każdy ma prawo, aby ostatnie słowa pożegnania - wypowiedzieć
Bank Pekao SA – zniszczył moje życie, rodzinę, małżeństwo; nasz wspólny dorobek. Wszystko.
I chociaż nie zniszczył mnie – to już bez znaczenia. Świat się ciągle zmienia.

Zmiany niszczą, zmieniają historię. Popioły zawsze są takie same.

W swoich zaplanowanych publikacjach - nie będę kierował się żadnymi emocjami.
Jedynym motywem moich dalszych działań, będzie moja ciągła próba zrozumienia obecnej rzeczywistości; próba zrozumienia swojego miejsca na ziemi i przekazania faktów innym. Na pewno nie będą też one próbą zemsty - za doznane krzywdy. Wiem, że nie ma odwrotu.

Prywatyzacja Banku Pekao SA – to jedno z największych oszustw i absolutnych przekrętów nie tylko czasów niedokończonej transformacji ustrojowej.
To oszustwo i przekręt STULECIA.!!!

Obecna decyzja odkupienia; czyli „repolonizacji” Pekao SA, jest motywowana politycznie.
Robi to zresztą Bankier.
Tak naprawdę, to jest kontynuacja oszustwa - desperacka próba fałszowania historii „transformacji ustrojowej” -„zamiatania pod dywan” działań politycznych złodziei i malwersantów.

W ten sposób – wszyscy Winni i Beneficjenci pozostaną anonimowi, będą ułaskawieni.

Oczywiście, wszystko na koszt Polaków, którzy będą zmuszeni zapłacić za tę transformację.
Takie są właśnie obecne realia – oraz polityka fiskalna Naszego Kraju.


Ryszard Opara
Koniec odcinka nr 1 - CDN.

KOMENTARZE

  • Polski budżet stracił na prywatyzacji banków 200 miliardów
    Na czym polegała prywatyzacja PKO BP?

    Prawie połowę tego banku sprzedano za 7 miliardów złotych. Zwykli obywatele zaciągnęli w bankach kredyty w kwocie ok. 15 miliardów złotych, po to, żeby kupić akcje tego banku, nie licząc oszczędności, które wyjęli z przysłowiowej skarpety. Potem się okazało, że jest 90-proc. redukcja. Świadomie wprowadzano to ograniczenie dla prywatnych inwestorów, żeby zagranicznemu inwestorowi sprzedać jak najwięcej walorów banku. Na jaw wyszło również, że nie podniesiono znacząco ceny emisyjnej za akcję, pomimo dużego zainteresowania.
    Zadecydował o tym ówczesny premier Marek Belka.

    Najważniejsi, których powinno się rozliczyć i muszą stanąć przed komisją, to: Balcerowicz, Kornasiewicz, Gronkiewicz-Waltz, Kostrzewa, Bogusław Kott, Wojciech Kwaśniak, Marek Belka, Stypułkowski, Wiśniewska, Jan Krzysztof Bielecki – czyli ludzie kojarzeni jednoznacznie ze środowiskami politycznymi. SLD i układ pałacowy Kwaśniewskiego. Komisja powinna się zająć tzw. aferą sprzętową, a dotyczącą wykupienia przez panią Gronkiewicz-Waltz jako prezesa NBP długów prywatnego banku BIG Banku Gdańskiego w latach 1997–1998.




    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Polski-budzet-stracil-na-prywatyzacji-bankow-200-miliardow-1469454.html
  • Autor
    Nicość nie istnieje.
    Świadomość jest wieczna i niezniszczalna...

    https://www.youtube.com/watch?v=iBkjhjv7_jw


    Głowa do góry!
  • @Husky 10:27:46
    No i co teraz ten twój Szewczak robi jako V-ce szef sejmowej komisji finansów???? Siedzi i żre chleb SKOKÓw i pobiera bardzo wysoką diete sejmową. Jest V-ce szefem sejmowej komisji finansów i co??? Klepie ustawy pro - bankierskie - pro - lichwiarskie czyli służba światowej mafii finansowej. Nawet nie zrezygnował z wielo-tysiecznej pensji z SKOKów, bo tak się opłaca, żyć na koszt robotników, którzy zaciagają chwilówki nawet na 74% lichwy w SKOKach, by Bierecki razem z bratem mogli setki mln zł deponować w Luksemburgu.
    Widzisz pisiory robią dokładnie to samo co PO, UW, SLD, WjWajEs itd.
    Broń ich nadal, a bronisz interesów tych co chcesz karać.
  • R.Opara
    PKO S.A prywatyzowały panie Kornasiewicz - przyjaciółka Balcerowicza, Kulczyka oraz Aldona Kamela - Sowińska w roku 99. Wtedy rząd składał się z obecnych polityków POPIS np; premier Buzek, R. Czarnecki, Tchórzewski, Szyszko, Sellin, Lech Kaczyński itd. Wtedy posłowie Biela, Wójcik, Pęk błagali L. Kaczynskiego ówczesnego ministra sprawiedliwości aby nie prywatyzowali PZU i PKO S.A, niestety, ale Kaczynski nic w tych sprawach nie robił, wręcz bardzo sprzyjał prywatyzacji.
    AjWajES to była banda złodziei, która powinna byc rozliczona przez każdą pro-polską ekipę, niestety wszyscy siedzą cicho, żadna prywatyzacja nie została rozliczona, żaden złodziei nie siedzi.
    A repolonizacja PKO SA to jeszcze większy przewał jak sama prywatyzacja. Okupienie swoich ukradzionych 33% udziałów w PKO SA, gdzie koszty takiej operacji sięgają około 35 mld zł. Pytam kto wziął wziątkę wielomiliardową????????????? Przecież 33% odkupionych udziałów to nie 51% na walnych?????
    Dlatego obecna ekipa słowo ,,prywatyzacja" zamienili na ,,repolonizacje", tak ze przy sprzedaży zarobili ale i przy odkupieniu zarobili jeszcze więcej. Ci sami co sprzedawali PKO SA i ci sami też odkupują PKO SA, przy jednej i drugiej machinie zarabiają.
    Mafia która za tym stoi zaciera ręce, że słupom - posłom z pisuaru spadają okruchy z stołu.
    Akcje PKO SA sprzedali za 12 zł za sztuke odkupują po 150 zł?????
    To się nazywa biznes.
  • @Wrzodak Z. 12:35:28
    Ty to umiesz zdołować .. widzisz Husky umie odwrócić kota ogonem ..
  • @fabi 14:41:38
    Od odwracania kota ogonem jest J. Kaczyński...
  • Autor
    Rzeczywistość, która nas otacza, u każdego uczciwego człowieka wywołuje chandrę. Może warto sie czasem od niej zdystansować. Ja też miałam pełne zaufanie do ludzi do czasu, aż sporo razy nie dostałam po głowie. Mój główny dłużnik się utpoił. Ale były to duże pieniądze, robił głupie uniki, powierzyłam sprawę Bogu i z prasy dowiedziałam sie o jego śmierci. Żadne to dla mnie pocieszenie, ale widocznie nie zamierzał mi pieniędzy zwrócić, a proces o zwrot dużo by mnie kosztował, i w dodatku, że właściciel kilku nieruchomości, w tym nowego hotelu zadłużony był po uszy. Teraz podchodzę już z dystansem i żadne włazidupstwo nie robi na mnie wrażenia.
    Trzeba sobie jakoś radzić. Przyjaciół, w tym i rodzinę poznaje sie w biedzie. To boli, ale są to dobre doświadczenia, bo uczą nas mądrości życiowej.
    Wszystkiego dobrego (i uszy do góry)
  • @Wrzodak Z. 12:35:28
    Szanowny Panie Ryszardzie Opara i szanowny Panie Zygmuncie Wrzodak...

    Płacz nad rozlanym mlekiem, teraz gdy puszka Pandory została w 1989r. (a w zasadzie w 1980/81, z wcześniejszymi próbami w '68, '70, '76..) otwarta, jest już tym podaniem tej przysłowiowej musztardy po obiedzie.

    Głupota Polaków, połączona z naiwnością (chociaż łatwo się teraz mówi, po takich doświadczeniach, jakie teraz wszyscy widzimy. Chociaż niektórzy do dzisiaj nie przejrzeli na oczy) zaowocowała ODBLOKOWANIEM NASZEGO MAJĄTKU NARODOWEGO NA PASTWĘ ŚWIATOWEJ LICHWY.

    Do tamtej pory, gdyby do sołtysa, prezydenta miasta, wojewody, premiera, grupy posłów, I sekretarza, przyszło dwóch "mecenasów"- przedstawicieli "strategicznego inwestora" (tak od '89 roku nazywa się w Polsce mafię- córkę, matkę, ciotkę itd, światowej lichwy) z neseserami (w jednym sztabka złota, w drugim kula od kałasznikowa) do obowiązkowego wyboru przez tego sołtysa, prezydenta itd, to ten sołtys, prezydent itd, mógłby najwyżej roześmiać się, bo jak wiemy, do 1989 roku nasz narodowy majątek, będący pod opieką Państwa, był dla takich "strategicznych inwestorów" (jak i dla każdego innego)... NIETYKALNY...

    Jak więc już wszyscy w Polsce (i nie tylko) dobrze wiemy, to SOLIDARNOŚĆ OTWARŁA TĄ PUSZKĘ PANDORY, z naszym majątkiem narodowym- dorobkiem ciężką pracą wielu pokoleń Polaków
    I teraz, choćby nie wiem jak kryształowo czyści ludzi poszli do władzy, to po wizycie takich dwóch "mecenasów" z neseserami, ich cnoty pryskają jak bański mydlane a nasz majątek idzie w ręce światowej lichwy.

    W związku z powyższym, po tym niesławnym '89, takich artykułów, postów, filmików na YT itd, powstało, powstaje i powstawać będzie całe multum...
    I CO Z TEGO...? niech sobie powstają...
  • @Jan Paweł 17:37:34
    Gierek nas nas przestrzegał, nazywając to bandziorstwo po imieniu Imperializmem Amerykańskim.
    Naszego majątku narodowego pilnowało Ludowe Wojsko Polskie i w ramach haraczu dla CCCP, Armia Czerwona.
    50 lat takie układ, jak z dzisiejszej perspektywy widać, funkcjonował dla pokoju w Polsce (i jej dynamicznego rozwoju) i RWPG.
    Oczywiście płaciliśmy ten haracz, ale patrząc na to z dzisiejszej perspektywy, czy nie opłacało się?
  • autor
    Ryszard Zbigniew Opara – lat 67.

    Trochę za wcześnie by umierać.
    Mój sąsiad mając 73 lata wpadł na pomysł zbudowania przy swoim domu sporej, masywnej wiaty, coś tak 10 na 5 m.
    Jak postanowił, tak zrobił. Bez pomocy synów, bez pomocy żony, bez pomocy robotnika. Belka po belce, krokiew za krokwią, pokrył blacho dachówką.
    A pan pisze, że zdrowie ma dobre.
    Ale dusza szwankuje, samopoczucie kiepskie, brak energii do dalszych działań.
    Że były niepowodzenia, rozczarowania? A kto ich nie doświadcza, kto ich nie ma?
    Jedynie co można zrobić, to się otrząsnąć i do roboty, do nowych pomysłów.
    Jak pan wie, zakładamy stowarzyszenie, nie po to by się dołować, kląć na system i na ludzi, ale po to by próbować cokolwiek zmienić, by wpływać na bieg zdarzeń.
    Jesteśmy w zmieniającym się świecie i trzeba się w nim odnajdywać i żyć.
    Pana miejsce jest w naszym stowarzyszeniu dziennikarzy, publicystów, twórców nowej rzeczywistości, może tej nieco lepszej. Czekamy panie Ryszardzie.
    Razem zawsze łatwiej.
    Ma pan dopiero 67 lat i wiele lat jeszcze przed panem. A coś trzeba robić.
  • List otwarty dysydenta , komandosa Michała Jarzyńskiego  do społeczności kibiców w Polsce , Rady Miejskiej w Łowiczu ,
    Burmistrza Łowicza w obronie dobrego imienia piłkarza Macieja Rybusa

    W związku z podnoszonymi przez niektórych członków Rady Miejskiej w Łowiczu pretensjami, niesprawdzonymi zarzutami dyskredytującymi, dezawuującymi wybór znanego w Polsce i na świecie świetnego piłkarza Macieja Rybusa na honorowego członka miasta Łowicza informuję, iż udzielam pełnego poparcie dla tej kandydatury.

    Podnoszone wobec Macieja Rybus zarzuty mają podtekst polityczny , wynikają z ksenofobicznych , rusofobicznych poglądów niektórych członków Rady , którym , de facto , przeszkadza fakt , iż Maciej Rybus gra obecnie w reprezentacji Lokomotiw Moskwa.

    Nie idżcie śladami Rady Miejskiej w Głownie , która w swoim czasie dokonała wyboru na honorowego członka Rady Miejskiej w Głownie byłego Naczelnego Psychiatrę LWP płk. prof. Zdzisława Rydzyńskiego, o którym powszechnie wiadomo , iż agenturalnie współpracował z ówczesnym reżimem i nadużywał psychiatrii dla celnych i pozamedycznych . 
    https://www.youtube.com/watch?v=J6mMMgY4aB0
    http://detektyw.xip.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=99&Itemid=139 

    Obecny reżim w Polsce , w tym Instytut Pamięci Narodowej stosuje podwójne standardy moralne wobec Polaków,  nie przeszkadza mu w niczym PRL-wska agentura pod warunkiem że była narodowości żydowskiej , natomiast przeszkadzają im wszyscy rodzimi Polacy w Polsce tak dawniej za PRL-u , tak i dzisiaj. 

    W pełni popieram wybór Macieja Rybusa na honorowego członka miasta Łowicza.


    Łódź, dnia 27 luty 2018 r.                      dysydent, komandos Michał Jarzyński


    https://iv.pl/images/09749465687911545495.jpg
  • @Oświat 07:55:20
    67 lat, to nie pora na budowanie wiaty, pan Krzysztof Wojtas nie tak dawno leciał z drabiny.

    Kląć na system nic nie pomoże.

    Ale, doświadczone krzywdy wszystko mogą naprawić, przez zmianę pojęcia o obowiązującej domniemanej równowadze konstytucyjnej na działanie pojęcia w prawdziwej równowadze konstytucyjnej..

    Nowe Stowarzyszenie bez prawdziwego systemu? Po staremu to kierunek do miejsc pamięci z grobowym uziemianiem czynnej pozytywnej energii dla przyszłych pokoleń ludu.
  • @Oświat 07:55:20
    przyłączam się do Twoich sugestii. Sam na emeryturze(od tego miesiąca) rozpoczynam biznes swojego życia. Fakt, nie chce mi się ale muszę bo emerytura to na chlebek ze smalcem co najwyżej. Ale zapewniam , że nigdy człowiek nie jest za stary na realizacje swoich pomysłów.
  • Jeszcze do P.Opary
    Mój kolega został przez wspólnika wystawiony do wiatru w wieku 65lat.
    Zdecydował się rozpocząć praktycznie od zera sam 3 lata temu bez żadnego wsparcia nawet ze strony rodziny . Fakt zastawił wszystko co miał , ale się odbudował przez te trzy lata i idzie do przodu. Można , ale najważniejsza determinacja.
    Panie Opara - ja to już chyba czwarty raz zaczynam "od zera"w ciągu 30 lat, a jestem jedynie 2 lata młodszy. I wie Pan co? Nie żałuję. W przeciwnym bowiem razie pewnie był bym zapatrzonym w siebie wielokrotnym milionerem , popierał PO i Nowoczesną i pojęcia o świecie nie miał. A tak mam świadomość otaczającego świata i jestem z tego rad. Bardzo to sobie cenię - bardziej niż kasę która straciłem . Było ciężko , ale wszystko widać kosztuje. Nawet za świadomość trzeba zapłacić.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031