Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
263 posty 1440 komentarzy

RP - Primum Non Nocere

Ryszard Opara - Polak. Patriota. Humanista.

Odbudujmy polski przemysł samochodowy!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Na zasadzie spółek skarbu państwa odbudować możemy zarówno przemysł samochodowy jak i polski przemysł maszynowy.

Odbudujmy polski przemysł samochodowy!

Artykuł ten publikuję na prośbę, jednego z naszych blogerów, który nie chce ujawniać swego nazwiska. Nie rozumiem dlaczego, ale uważam, że artykuł jest ciekawy i może wywołać szerszą dyskusję – a może znajdzie się grupa – aby ten pomysł zrealizować? 

Na zdjęciu Model Pierwszego Polskiego Samochódu

Ryszard Opara

Polska gospodarka i jej rozwój

Bez wątpienia obecnej pisowskiej ekipie rządzącej zależy na dynamicznym rozwoju polskiej gospodarki. Pro społeczna i pro rozwojowa polityka rządu ma z jednej strony wzmocnić struktury państwa i jego pozycję międzynarodową a jednocześnie zapewnić ekipie rządzącej sukces w kolejnych wyborach parlamentarnych i prezydenckich.

Obecnie, jak się wydaje, polska gospodarka w znacznej mierze opiera się na rolnictwie, kapitale zagranicznym dominującym zarówno w przemyśle, bankach jak i w wielko-powierzchniowym handlu, oraz na małych i średnich firmach krajowych.
Polak aby z pracownika obcych korporacji stał się przedsiębiorcą - musi zbudować własny krajowy przemysł.

Postawmy sobie pytanie czy rozwijamy stopniowo i równomiernie wszystkie gałęzie produkcji, czy wybieramy w pierwszej kolejności dwa trzy sektory czyniąc z nich koło zamachowe dla całej gospodarki. Pojawiały się już wcześniej sugestie by postawić w pierwszym rzędzie na rolnictwo i na budownictwo.

Były to sugestie błędne, zważywszy, że rolnictwo na dzień dzisiejszy zaspakaja potrzeby rynku wewnętrznego i jest w stanie produkować spore nadwyżki na eksport.

Natomiast rozwój budownictwa mieszkalnego ma sens wówczas gdy potencjalny nabywca dysponuje odpowiednimi środkami własnymi na zakup mieszkań. Przy czym budowa domów nie może być prowadzona zagranicznym sprzętem i z użyciem importowanych materiałów i importowanym wyposażeniem.

Był czas, że polskie zakłady wytwarzały różnoraki sprzęt budowlany, że były nie tylko huty i kopalnie ale i fabryki samochodów, ciągników, parowozów, stocznie i zakłady przetwórstwa rolnego i spożywczego.

To wszystko powstawało po wojnie ze środków mniejszych niż te które możemy dzisiaj wygenerować.
Jednakże by znowu Polska miała swój własny potencjał przemysłowy trzeba zacząć od czegoś spektakularnego, czegoś co w krótkim czasie propagandowo dawałoby się przekuć w sukces polityczny i w sukces wyborczy w najbliższych wyborach.

Takim sukcesem gospodarczym, społecznym i politycznym byłoby odbudowanie lub uruchomienie produkcji polskich samochodów. Mamy duży kraj i jesteśmy narodem blisko 40 milionowym i aż wstyd pomyśleć że nie mamy własnej marki samochodowej.

Jeśli nasi sąsiedzi Niemcy, Francuzi, czy Włosi potrafią mieć tych marek kilka i produkują na cały świat swoje, Mercedesy, Audi, Citroeny, Renault–y Fiaty to my Polacy powinniśmy się wstydzić, że nie mamy już naszych małych Syrenek, czy polskich Polonezów, nie mówiąc już o samochodach ciężarowych i dostawczych. A przecież był czas, że produkowaliśmy autobusy San i wielkie ciężarówki Jelcz.

Powinniśmy wstydzić się podwójnie, bo stać nas na to by je produkować, jeździć nimi i znów poczuć się że mamy własne polskie auto.

Łatwiej będzie Prawu i Sprawiedliwości o sukces i wygraną w kolejnych wyborach jeśli będzie mogło powiedzieć, daliśmy polskiemu dziecku 500+, obniżyliśmy Polakom wiek emerytalny, prowadziliśmy i prowadzimy politykę prospołeczną i pro narodową, zdynamizowaliśmy polską gospodarkę a na polskich drogach znów pojawiły się doskonałe polskie, produkowane przez Polaków samochody osobowe i dostawcze a wkrótce także samochody ciężarowe. Kiedy rządząca pisowska ekipa będzie mogła powiedzieć, że cała polska gospodarka oparta o polskie zakłady pracy znajduje się w dynamicznym rozwoju i będzie mogła zapewnić ze w kolejnych latach rozwój ten będzie jeszcze szybszy i jeszcze bardziej dynamiczny zapewniając tym samym dostatek i zamożność naszego społeczeństwa.

Uzyskane w ten sposób trwałe i wysokie poparcie społeczeństwa zapewni zwycięstwo w kolejnych wyborach i mandat na rządzenie w następnych latach.
Ale by to osiągnąć, by odbudować przemysł samochodowy i zdynamizować całą polską gospodarkę trzeba w pierwszym rzędzie postawić na przemysł maszynowy, tak by jakakolwiek budowana kolejna fabryka była wyposażana nie w importowane maszyny i urządzenia, lecz by miała polskie obrabiarki, polskie tokarki, polski sprzęt i całe wyposażenie.

Chodzi o to by fabryka najnowocześniejszych, sterowanych komputerowo obrabiarek i robotów była matką wszystkich kolejnych fabryką, całego powstającego, potężnego sektora w całości polskiego przemysłu wytwórczego.
Rzecz jasna możemy pójść na łatwiznę i na skróty, wybudować hale fabryczne, zakupić gotowe wyposażenie dla fabryki samochodów i mieć ją gotową i pod kluczem za pięć czy dziesięć miliardów dolarów już za rok czy dwa. Na tym zakończyć i ogłosić propagandowy, pozorny sukces, że znów mamy polski samochód, ludzie mają pracę a polska gospodarka się rozwija.
Ale możemy to zrobić solidnie i prawdziwie, z większym nakładem pracy i z rzeczywistym sukcesem na miarę dekady i na miarę prawdziwie polskiej dobrej zmiany tak politycznej jak i gospodarczej.
Zbudować hale, wstawić własne maszyny - dziś młody zdolny chłopak buduje sobie w swoim małym pokoiku, swoją własną maszynę sterowaną numerycznie, a z tego co robi, kręci wideo i pokazuje na kanale You Tube. I takich chłopców i młodych ludzi w Polsce nie brakuje.
Z drugiej strony rząd być może oczekuje i liczy na to, że polscy przedsiębiorcy zdynamizują gospodarkę jedynie za namową i zachętą rządzących.
Ale polscy przedsiębiorczy mają swoje kłopoty, z biurokracją, z wysokimi podatkami z problemami ze zbyciem tego co już produkują.
Zatem nie należy się spodziewać, by poszli za samym hasłem ,,Odbudujmy polski przemysł samochodowy”. Tu trzeba współdziałania rządu i przedsiębiorców, przy czym iskra winna zostać zapalona przez stronę rządzącą. W rządzie, w ministerstwie powinna zostać powołana komórka, zespół ludzi do odbudowy polskiego przemysłu samochodowego, a szerzej polskiego przemysłu maszynowego.

Na początek dziesięć osób nie więcej, ale nie z urzędników, bo ci mają nawyki jakbym to powiedział pracy za biurkiem innymi słowy typowy dla ,,siedzidupów”, lecz z ludzi czynu, ludzi biznesu, z takich co wciąż się wiercą, coś szukają, coś tworzą.

Ich pierwszym zadaniem byłaby penetracja tego co na rynku jest polskie i krajowe. Taka mała inwentaryzacja polskich zakładów produkcyjnych w przemyśle metalowym i maszynowym. Jakie polskie biznesy produkują maszyny, jakie polskie zakłady mają możność toczenia, wiercenia, odlewania, walcowania, kucia. Tego wszystkiego co potrzebne jest by budować maszyny i urządzenia.

W drugiej kolejności zebrać tych ludzi na wspólnej naradzie, zaproponować im dołączenie do projektu budowy polskiego samochodu i polskich obrabiarek i robotów, zaproponować spółkę, zapowiedzieć wielokierunkowe wsparcie rządu, bo dla wielu z nich, by mogli się rozwinąć w producentów na potrzebną ogólnokrajową skalę, trzeba będzie dać nie tylko kredyty, ale i działki pod rozbudowę ich istniejących zakładów.

Unia Europejska tamę temu nie położy, przeszkodzić też nie będzie mogła, jako, że spółki skarnu państwa u nas funkcjonują i są rzeczą zwyczajną. Na tej zasadzie, na zasadzie spółek skarbu państwa odbudować możemy zarówno przemysł samochodowy jak i polski przemysł maszynowy.

A gdy będziemy już wiedzieli czym dysponujemy w terenie, jakie polskie zakłady jako podwykonawcy i kooperanci wejdą do projektu ,,odbudowy polskiego przemysłu samochodowego” wówczas kolejnym krokiem będzie powołanie biura projektów, biura projektowo rozwojowego i dalej, określenia lokalizacji głównych zakładów produkcyjnych i montażowych na terenie kraju.

Tak wyglądałyby działania zmierzające do uczynienia pierwszego podstawowego kroku do odbudowy polskiego przemysłu samochodowego.
Na początek wspomniane dziesięć osób by zacząć projekt ,,Odbudowy polskiego przemysłu samochodowego”.

A jaki samochód zacząć produkować na początek?
Oczywiście dostawczy. Dla małego i średniego biznesu.


TD
http://www.datasystem.pl/web/uploads/ckeditor/images/dostwaczy.jpg

autor zwraca się z apelem do wszystkich internautów o rozpropagowanie zamieszczonego powyżej tekstu na blogach i stronach internetowych.
 

 

KOMENTARZE

  • 5* - Piekna sprawa - jestem za
    Nie możemy jednak zapominać, w jakiej rzeczywistości się znajdujemy.

    Przykład 1.

    W 2008 roku Komisja Europejska uznała, że pomoc publiczna jaka w przeszłości została przyznana stoczniom w Gdyni i Szczecinie była nielegalna i musi zostać zwrócona.

    Przykład 2.

    W styczniu 2013r. Komisja Europejska wyraziła zgodę !!!! (?) na połączenie Tarnowskich Azotów i Zakładów Azotowych w Puławach.

    Ci, którzy uważają, że PRL był pod butem Kremla, niech sobie przypomną, czy kiedykolwiek i ktokolwiek z poza PRL decydował o tym, czy fabryka śrub może, czy nie może połączyć się z fabryką nakrętek.

    Przykład 3.

    12 mar 2016 - Komisja Europejska uznała pomoc publiczną udzieloną Polskim stoczniom - Stoczni Remontowej Nauta S.A. i Crist S.A. za niezgodną z prawem unijnym i nakazała ENVC jej zwrot.

    Przykład 4.

    Ta sama Komisja Europejska uznała za zgodne z prawem unijnym udzielenie pomocy publicznej przez Rząd Francji koncernowi PSA na ratowanie Peugeota i Citroena w kwocie 9 mld €.
    _________________________

    Nie wspominam już o politycznej woli żydowskich reżimów IIIRP - miejmy jednak świadomość, że są one konstytucyjnie oraz traktatowo (traktat akcesyjny, lizboński) pozbawione możliwości kreowania polityki gospodarczej.
    Stworzenie, czy odbudowa przemysłu samochodowego (czy każdego innego) w Polsce bezwzględnie wymaga mecenatu państwa.
  • ciekawe to.
    Na przełomie lat 80-tych istniała przepaść między poziomem poloneza o - dajmy na to - takich hyundai czy toyot, zarówno w kwestii zużycia paliwa jak i komfortu jazdy czy bezpieczeństwa i niezawodności technicznej. Nie byliśmy w stanie wytrzymać konkurencji.

    Jednak w epoce, w której 90% podzespołów wykonywanych jest przez podwykonawców, producent samochodów staje się raczej nadzorcą powszechnego stanu zaawansowania podzespołów, podmiotem przeprowadzającym przetargi i fabryką składającą pojazdy z tych zamówionych części. Wystarczy dobrze je zaprojektować. A z czasem każdą część zamienną, każdy podzespół, trzeba oczywiście projektować w kraju. Nie ma sensu projektować na nowo skrzyni automatycznej, skoro cały świat doprowadził ją do perfekcji.... wystarczy ją za dobrą cenę kupić.

    Rozumiem, że trudno o to było po 1989 r., gdy nie mieliśmy dostępu do zachodnich podwykonawców.

    Rozumiem, że upadek polskiego przemysłu motoryzacyjnego był na rękę konkurencji (potężny 40-mln rynek zbytu tuż pod nosem RFN).

    Ale żeby po wejściu do UE (i jeszcze bardziej Schengen) nie pomyśleć o reanimacji własnego przemysłu samochodowego? Po co płacić prowizję fabrykom składającym auta pod nazwą Mercedes, Audi, Peugeot czy Opel? Przecież opływowa syrena, gdyby ją dobrze doposażyć, bez problemu mogłaby (przynajmniej wizualnie i cenowo) w swej wersji sportowej konkurować z porsche, a nikt nie ma prawa zarzucić nam plagiatu. Zresztą Polacy zawsze byli kreatywni - jest kilka nisz, których zachodnie auta nie wypełniają (np. auta półrodzinne-połsportowe (dla trzech osób, z kołem zapasowym w miejscu czwartego pasażera, ale za to z dużym bagażnikiem) czy też duże auta rodzinno-wczasowe na 5 osób (wielka ławka dla 3 dzieci z tyłu) (Polacy (i nie tylko, także Niemcy) od zawsze chętnie jeździli pod gruszę i wczasy aktywne, a duży bagażnik w Polsce zawsze był w cenie). Do tego cała masa akcesoriów: bagażniki dachowe, platformy rowerowe itd. itp. Nawet duże auta rodzinne są dziś za małe na 5-osobową rodzinę, a kupować tych 7-osobowych nie ma sensu.
  • @maharaja 11:32:18
    W 2008 roku Komisja Europejska uznała, że pomoc publiczna jaka w przeszłości została przyznana stoczniom w Gdyni i Szczecinie była nielegalna i musi zostać zwrócona.
    Ówczesny rząd jak się wydaje decyzję KE przyjął bez zastrzeżeń i ze ,,zrozumieniem” wprowadził w życie.
    Gdyby chciał stocznię uratować, udzielone wsparcie finansowe zamieniłby w udziały skarbu państwa stając się tym samym współwłaścicielem stoczni.
    W zamieszczonym artykule autor pisze:
    Unia Europejska tamę temu nie położy, przeszkodzić też nie będzie mogła, jako, że spółki skarnu państwa u nas funkcjonują i są rzeczą zwyczajną. Na tej zasadzie, na zasadzie spółek skarbu państwa odbudować możemy zarówno przemysł samochodowy jak i polski przemysł maszynowy.
    Może zatem przyszłe fabryki samochodów niech powstają jako spółki państwa i obywateli.
    Myślę, że obecnie gdy rynek samochodów osobowych jest dosyć nasycony najbardziej potrzebną produkcją byłby średniej klasy samochód dostawczy taki jak np. Reno Trafic
    Ładowność zbliżona do 1 tony i na dziewięć osób, zatem na całą liczną rodzinę z dziadkami i wnukami na wczasy pod gruszę czy nad morze, a na co dzień do biznesu i do pracy.

    http://www.facar.com.pl/wp-content/uploads/2014/06/Renault-Trafic_Generation_Ev.jpg
  • @Oświat 12:10:48
    Niemcy swoje stocznie dotowały w tym samym czasie w ten sposób, że utworzyły jakąś fundację rządową, której przekazywały pieniądze na rozwój gospodarki a ta przekazywała finanse stoczniom. W Polsce nie było "woli politycznej", bo czy kundle przy misce mogą mieć jakąś wolę?
  • @wercia 13:55:37
    To prawda, właśnie od tej woli politycznej zależy czy się pomoże czy pozwoli dobić.
    Wydaje się, że obecna ekipa rządząca ma wolę polityczną by polska gospodarka, ta oparta o polskie podmioty gospodarcze się rozwijała.
    Premier B. Szydło zapowiedziała ostatnio powołanie przy rządzie rady gospodarczej złożonej z polskich przedsiębiorców tych małych i średnich. Jeśli ludzie którzy do tej rady trafią okażą się ludźmi z głową, z dobrymi pomysłami i z inicjatywą, to i efekt może być taki, że nasza gospodarka rzeczywiście zacznie się rozwijać nie w oparciu o zagraniczne inwestycje a o inwestycje krajowe.
    Miejmy świadomość, że politycy to politycy, nie fachowcy i samej dobrej woli może nie wystarczyć by znów mieć polski przemysł w polskich rękach.
    Tu trzeba się do tego przyłączyć jak najszerszym frontem. W końcu to ludzie budują gospodarkę.
  • Problem w tym czy produkt się sprzeda na rynku.
    To nie muszą być samochody, to mogą być meble, autobusy (już są elektryczne), elektryczne skutery, pompy ciepła, komputery, oprogramowanie itd.
    Trzeba jedna na początek stworzyć rynek dla tych narodowych produktów.
    Muszą się one masowo sprzedawać najpierw w Polsce a dopiero potem jak zdobędą renomę, poza granicami kraju.

    Rynek można stworzyć przepisami prawa (UE i PO zawyją z wściekłości).
    Można nałożyć na instytucje państwowe obowiązek korzystanie z Polskich produktów (samochody, meble, komputery, oprogramowanie).
    Wszędzie tam gdzie Polski produkt nie sparaliżuje urzędu (np kiepskie oprogramowanie czy syrenka dla Policji...)
    ale np meble mogły by stanowić obowiązkowe wyposażenie Polskich urzędów. Fabryka państwowo prywatna na giełdzie ale akcje wyłącznie dla obywateli Polskich.

    Rynek urzędów Państwowych to w sumie duży rynek.
    Do tego spółki skarbu Państwa.
    Podobnie z mediami. To też produkt i w Polsce powinien być Polski a nie polskojęzyczny. Media zagraniczne wyłącznie jako tłumaczenia mediów zagranicznych nadających w innych krajach i w innych językach.
    (media polsko języczne Polakom mówią co innego a co innego w swoich macierzystych krajach np media żydowskie czy niemieckie).

    Słuchajmy co oni u siebie mówią ale nie pozwalajmy żeby w Polsce ustawiali Polaków po swojemu.

    Media Polski powinny być zasilane reklamami z Polskich firm oraz z firm zagranicznych działających na terenie Polski.
    Powinno się wprowadzić zakaz reklam w TV polskojęzycznej a zezwalać wyłącznie na reklamy w Polskiej TV w sposób cywilizowany tzn w blokach reklamowych pomiędzy a nie w trakcie audycji.
    Bloki reklamowe powinny być opisane w programie.
  • @Oscar 14:49:09
    Dodam: budownictwo mieszkaniowe oparte o Polskie technologie o Polskie maszyny budowlane o Polskie wyposażenie wnętrz (okna, parkiety, drzwi, instalacja grzewcza, elektryka...materiały budowlane, ocieplanie, dachy izolacje, kanalizacje, krany wanny...materiały wyciszające, wykładziny...

    To wielka korba zamachowa dla całej Polskiej gospodarki na kilka ładnych lat.

    Dobre technologie mieszkaniowe (tanie energooszczędne, modułowe do szybkiego montażu, z modularyzowane do własnej adaptacji wnętrz..)
    Trzeba zacząć od dobrych typowych projektów i budować nie dla zysków
    ale po kosztach i na kredyt dla obywateli.
    Projekty Polskie, materiały Polskie, wykonawcy Polscy.
    A mieszkania dla Polaków (tylko dla Plaków) sprzedawane po kosztach budowy w tanim państwowym kredycie.
    Zarabiają Polskie firmy na kooperacji, materiałach, robociźnie ale
    nie zarabia generalny państwowy, narodowy deweloper (pracuje po kosztach czyli bez zysków).
  • @Oscar 15:00:41
    dodam jeszcze : "polscy wykonawcy" oznacza nie tylko firmy z kapitałem Polskim ale zakaz wykorzystywania taniej zagranicznej siły roboczej np Ukraińców.

    Polskie Państwo powinno zatrudniać wyłącznie Polaków.
    A programy narodowe realizować wyłącznie Polacy.
    Wyjątkiem można zrobić dla wybitnych specjalistów którzy mogą w Polsce wprowadzić nowe korzystne technologie, rozwiązania (np fenomenalne projekty architektoniczne, technologie medyczne...).
  • @Oscar 15:07:21
    Jeśli jest nas coś tak około 40 milionów obywateli a co najmniej 20 milionów w wieku produkcyjnym to czas najwyższy by zacząć w swoim kraju robić u siebie we własnej firmie a nie u obcego. Po prostu trzeba zacząć pracować w całości dla siebie a nie u obcych i na obcych. Tylko tak będziemy suwerenni, z własnym kapitałem i własną gospodarką.
    Może jednak warto wejść z rządem Beaty Szydło i Morawieckiego w spółkę by chociażby jak piszesz administracja rządowa i samorządowa w całości kupowała to co polskie i przez Polaków wyprodukowane.
    Obserwował niedawno jak robotnicy wylewali strop na budynku. Firma polska ale samochody , betoniarki i podajniki wszystko zagraniczne, a też powinny być polskie.
  • @Oświat 15:33:03
    Trzeba zacząć, zrobić pierwszy krok i zapowiedzieć kolejne kroki by rynek Polskich firm się przygotował do realizacji planów.
  • polecam
    konkurencyjną wizję rozwoju. Wg. mnie lepsza niż zaprezentowana w tym artykule.
    https://www.salon24.pl/u/paragraf23/761280,polska-musi-zostac-panstwem-ponadpotencjalowym,3
  • @zadziwiony 18:23:03
    A tak na marginesie,czy ktoś z dyskutantów skonstruował od zera jakieś urządzenie, zrobił oprzyrządowanie, wprowadził je do produkcji i potem z zyskiem sprzedał? Pytam bo mam co do tego wątpliwości .
  • Przeszłość- ATOM będzie dowodem na OSZUSTWO PiS wobec wyborców.
    Piękna była ta nasza syrenka. Jeszcze piękniejsze będzie syrenka na prąd.
    Czy my mamy polski rząd? Okaże się. Ministrowie PiS znowu zaczynają bełkotać o energii atomowej. Oni patrzą w przeszłość.

    ISTNIEJE AKTUALNIE SZANSA na załapanie się w przyszłość!!
    -------------------------------------------------------------------------
    -------------------------------------------------------------------------
    Przyszłość to samochody na prąd i infrastruktura na kraj.
    Może nawet w Polsce są jakieś nowe rozwiązania, tylko czy obce służby pozwolą by Polacy je wrzucili na rynek?

    Na TT rozmawiałem z panem Wojtowiczem- ma podobnież jakieś rozwiązanie silnikowe i męczy się i nie chce w Polsce patentować.

    Robert Wojtowicz pisze: "Nie ma sensu ryzykować i chodzić do końca życia po sądach -zachodzą w silniku zjawiska, które uniemożliwią patent -według obecnego prawa."

    Może chce naciągnąć, a może faktycznie coś ma. W rzeczywistości nie w Polsce warunków na realizację postępu. A tylko postęp może być opłacalny.

    Premier Szydło powinna udowodnić, że 40-letnia praca Lucjana Łągiewki nie poszła na marne. Żyd Malcolm C. Smith, prof. na Unii Cambridge, który ukradł wspólnie z WSI wynalazek Łągiewki powinien w Polsce oddawać opłaty licencyjne. Dość z tymi złodziejami idei!

    NOWE, czyli silniki bez spalin, czyni Polskę silną. Sięganie po STARE i SKOMPROMITOWANE, jakim jest ATOM jest dowodem na OSZUSTWO tego rządu wobec wyborców.
    ----------------------------
    Powiem bez ogródek, jeżeli rząd Szydło będzie popierdywać tu i ówdzie o atomie to nie będzie wyjścia i trzeba będzie popierać PO.
    ----------------------------
    Niemieckim wasalom i sprzedawczykom z PO już Mutti Angela Merkel nie pozwoli na ATOM, gdyż sama zrezygnowała.
    Wtedy naturalnie te kolaboranckie bydło zamknie ostatecznie jakąkolwiek możliwość na polski przemysł samochodowy, by nie stanowił elektrycznej konkurencji dla Niemiec.

    Samochodowy przemysł niemiecki, jest zmuszony na odejście od Diesla i wkroczenie na drogę aut na prąd i odpowiedniej infrastruktury.
    Świat - Japończycy, Szwedzi, Chińczycy i Tesla poszli już w tym kierunku, ale jest jeszcze szansa dla Niemiec, że dogonią.
  • @adevo 18:48:40
    Na tę porę nie ma infrastruktury i możliwości by zapewnić prąd do ładowania akumulatorów .Potrzeba by mocy 2x większej niż dzisiaj wytwarza się na świecie. Na wolną energię nie ma co liczyć bo nie pozwolą. Na najbliższe lata auta elektryczne to taki trick który pozwala koncernom motoryzacyjnym sztucznie zaniżyć średnie normy wydzielanego dwutlenku węgla i produkować luksusowe 10-12 cylindrowe bryki dla tych których na takie cacka stać.
  • @Oświat 15:33:03
    Inwestycje już zaplanowane!
    http://fakty.interia.pl/polska/news-morawiecki-w-usa-rozmowy-o-inwestycjach-i-polityce-historycz,nId,2435820
  • @trojanka 19:15:09
    I pieniądze na ie nwestycje też załatwione!
    Dziennikarz śledczy W.Gadowski.Od 2 minuty filmu szczególnie ciekawe.
    No chyba, że to są "reparacje" za zabrane mienie!!
    https://youtu.be/02MLOwEl7Io
  • Ursus pokazał elektryczne auto dostawcze
    Ursus pokazał elektryczne auto dostawcze
    150 km na jednym ładowaniu i 100 km/h prędkości maksymalnej - oto parametry elektrycznego samochodu dostawczego zaprojektowanego przez zakłady Ursus. Oficjalny prototyp auta ma pojawić się pod koniec września, a masowa produkcja może ruszyć już w przyszłym roku

    http://static1.money.pl/i/h/207/415695_abig.jpg

    http://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/Zx-k9kqTURBXy9lMGQzM2Y4MzM2MGU4OWFiNWU3OTlmZTg1NDgwMTBkNC5qcGVnkpUDAMyNzQ_wzQj3lQLNAeAAwsOBoTEC



    blob:http%3A//wp.tv/a3bbf184-fc40-43cc-80ca-b1202e5742bc
  • @maharaja 11:32:18
    Nie tylko upadek polskiego przemysłu samochodowego był na rękę nie tylko Niemcom, ale i całemu Zachodowi.
    Gdy np na Bliskim Wschodzie został ogłoszony przetarg na np jakiś zakład przemysłowy (np elektrownię, cukrownię itd, itp), albo drogę, albo jakiekolwiek inwestycje,niekoniecznie przemysłowe, to te przetargi wygrywali Polacy. Każdy starszy czytelnik, bloger, komentator pamięta, jak na tzw kontrakty wyjeżdżali polscy fachowcy i po powrocie za dolary kupowali np mieszkania czy samochody...
    No, ale niestety dla zachodnich koncernów, Polacy sprzątali im spod nosa grube kontrakty.
    Jak więc można to było tolerować? Więc do zniszczenia, tego naszego polskiego 10-tego na świecie potencjału gospodarczego, wytwórczego, zostali wytypowani sabotażyści, którzy na wszelkie sposoby mieli ten potencjał zniszczyć.
    Tych ówczesnych sabotażystów należy szukać wśród beneficjentów, tej tzw polskiej Transformacji Ustrojowej, tego tzw "odzyskania" wolności.
  • @trojanka 19:20:18
    Zwykle patrzę na daty publikacji. Ta którą polecasz jest z 03.06.2016 czyli z przed ponad roku. Natomiast "Morawiecki w USA: Rozmowy o inwestycjach i polityce historycznej" jest z 02.09.2017 czyli z przed 5 dni.

    Widać, że Morawiecki nie potrafi rozmawiać o przemyśle, gdyż jest historykiem z wykształcenia. Przypuszczam, że usadowienie się finansowego potwora JP Morgan Chase w Polsce może mieć drugie dno - ręczną wywózkę zysków zagranicznych koncernów, gdyby UE poparło ideę opodatkowania zagranicznego kapitału w miejscu wytwarzania zysku, a nie w miejscu zameldowania skrzynki pocztowej.

    Mam nadzieję, że Morawieckiemu tatuś przybliży zagrożenia energii atomowej. Uważam dr hab. z fizyki, Kornela Morawieckiego za jednego z bardziej odpowiedzialnych polskich mężów stanu.
  • Koszt produkcji samochodu to 30% jego ceny w sklepie, czyli jest to
    kokosowy interes.Poczatkowa inwestycja jest jednak ogromna.Ktos kase musi wylozyc.Ja, moi 2 bracia i siostra pracowalismy przez 30 lat w USA projektujac samochody i linie do ich produkcji, nie jest to nic trudnego.Jest jednak mafijny aspect w tej dziedzinie.Oto przyklad: w moim miescie przemyslowiec, Mr.Atwood dorobil sie na produkcji czesci samochodowych dla wojska w czasie 2 giej wojny swiatowej.Mial fabryki, siec bankow, hotele, nawet najwieksze na swiecie museum zegarow.Jego imieniem nazwane sa pola golfowe i parki, ktore miastu fundowal.Moj kolega, projektant, pracowal w jego firmie.Kiedys panu Atwood przyszedl pomysl do glowy by produkowac wlasny samochod, dla mas, tani, plastikowy, 3 kolowy, 2 osobowy, bo i tak w wiekszosci tylko 1 osoba w aucie jedzie.Oddelegowal 4 inzynierow do tego projektu.Narysowali mu to auto, zbudowali kilka prototypow i po miescie testowali.Pewnego dnia do biura pana Atwood zglosilo sie 2 eleganckich panow z walizka.Poprosili go by podpisal oswiadczenie iz samochodu produkowal nie bedzie a za poniesione koszty dostaje $1 milion w gotowce i ze innego rozwiazania w tej sprawie nie ma.Oczywiscie , ze gosc na to poszedl.
    Ilez to razy w gazetach widzimy zdjecia genialnych prototypow i nigdy nie dochodzi do ich produkcji.Tort jest juz podzielony i nowych uczestnikow do dzielenia nie potrzeba.
  • ,,Co polacy mieli by budowac wlasne samochody to niemozliwe,,
    Taka wlasnie dal mi odpowiedz wlaciciel terenu i hali jakie dzierzawi ,, jednej z ,,Biedronek,, w pobliskim miescie wojewodzkim tydzien temu podczas dosc emocjonalnej wymiany pogladow. Zakonczyl temat polskiego przemyslu samochodowego sentencja cyt,, zobacz wszyscy wola pracowac w wolskwagenie,, Poniekad go rozmiem ,punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia,,. Ze swej strony tez bym popar taka incjatywe z tego chocby wzgledu ze jestem zwolennikiem lokalnosci [Schumacher-Male jest piekne] i suwerenosci.[ gdyby swiatem rzadzily dobre intencje i madrzy ludzie to skala struktór jest do dyskusji] W karzdym razie nawet jak to sie stalo ze caly polski przemysl mtoryzacyjny padl czy aby ktos w tym procesie swiadomie nie pomogl w tym upadku.. Czy Polska jest gorsza od Rumuni ktora produkuje nawet nieajgorsze wlasne dacie Czy tez w polsce stalo sie to niemzliwe ze wzgledu na ,,bliskosc europy,,..Autor stwierdza ,,ze unia napewno nie bedzie przeszkadzala,, tego natomiast nie byl by taki pewny przyklad z eletkrownia na weglu bruatnym kolo Zgorzelca i sprzeciw niemiec w odniesieniu do tego pomyslu pokazuje ze ruznie moze byc z tym jak spojrzy na to ,,unia,, Slowem wracamy do podstawowych pytan...
  • @zadzwiony
    Moge na twoje pytanie odpowiedziec twierdzaco pozatym, mam wiele pomyslow ktorych niestety nie idzie wprowadzic bo droga ,,jest dluga i wyboista,, Przykladowo o15 lat wyprzedzilem amerykanski patent na oslone glowy od promieniowania mikrofalowego nie bylo zainteresowanych.to taki najprostszy pomysl.
  • @jan 21:35:42
    Można być pewnym, że projekt odbudowy polskiego przemysłu motoryzacyjnego nie spodoba się UE, można być pewnym, że będzie temu projektowi UE przeciwna i zacznie nam rzucać kłody po nogi, ale zauważmy że skończyły się rządy spolegliwego Niemcom Tuska a nowy rząd z panią premier B. Szydło i ,,zwykły” poseł J. Kaczyński unijne i niemieckie presje i pogróżki raczej wykorzystuje do budowania sobie mocniejszej pozycji w społeczeństwie niż im ulega.
    Wygląda na to, że mamy z UE konflikt i że nikt Niemców i Brukseli nie będzie więcej pytał co nam wolno a co nie. Prezydent tu weta też nie postawi.
    Projekt budowy auta od podstaw od przysłowiowej śrubki dałby pracę setkom tysięcy Polaków i to pracę we własnych zakładach .
    Ponad to by to było możliwe najpierw trzeba by zacząć od produkcji tokarek, frezarek, robotów, tych sterowanych numerycznie z komputera. Wówczas można by budować nie tylko fabryki samochodów ale wszystkie inne fabryki dla całek polskiej gospodarki.
  • @trojanka 19:15:09
    amerykańskie inwestycje…niech sobie Amerykanie inwestują w Afryce.
    Mnie by bardziej interesowały inwestycje moje własne, bym mógł pracować u siebie i na swoim i zarabiał nie według najniższej stawki godzinowej w amerykańskiej fabryce, a tyle ile wypracuję i wygeneruję zysku.
  • Auta to przeżytek...
    Najsamprzód trzeba zbudować wypasioną drukarkę 3D. A potem ta drukarka wydrukuje nam wszystko inne. Po co pan kieliszek ma się przy kreśleniu maszyn męczyć. Drukarkę podłączy się do googla i wydrukuje wszystko, co tam będzie potrzebne.

    Ale samochody to wynalazek z zeszłego wieku, i w dodatku niemiecki. A co tam Niemcy dobrego wynaleźć mogą? Gówno mogą, ich wynalazki ludzkości do przodu nie popchną.

    Na dzień dzisiejszy, trzeba wynaleźć drona. Takie auto, ale żeby latało toto w przestworzach. Małe quadrokoptery wszędzie już latają, mój kapral-konfident nawet jednego sobie do zabawy kupił. A jak małe latają i komórkę aportować potrafią, to i większe aparaty da radę zbudować. My, Polacy, powinniśmy świat dronami osobowymi zadziwić, aż szwaby z zazdrości pękną, z tymi swoimi benzami i oplami.

    Przy okazji problem braku autostrad się rozwiąże. Jakby pan Opara był wizjonerem, to taki właśnie plan by ustanowił, a nie tam auta fabrykować jak za Stalina.
  • @Pan porucznik
    Na atlantydzie o ile dobrze pamietam uzywali pojazdow latajacych napedzanych energia nazwana,, wrilem,, Gdyby 7 miliardowa populacja ludzi zaczela latac to ikoliz jbylo by bez liku a upadek z wysokosci to nie to samo co kolizja na drodze.....
  • @zadziwiony 19:14:08
    Niemcy planują E-infrastrukturę dla Europy - perpektywa 2020-30. Oczywiście zgarną europejskie dotacje. Oni muszą teraz inwestować w E-auto, gdyż Chińczycy zaczęli wykorzystywać niemiecki Know-how.

    Założyli firmę NIO w Monachium zatrudniają niemieckie firmy jak Bosh, Continetal , czy Tyssen-Krupp by zrobili prototyp. Koncentrują się tylko na autach napędzanych elektrycznie jak Tesla
    SUV NioES8 ( zasięg 400 km, 7 pasażerów) będą produkować i sprzedawać w Chinach już pod koniec roku!

    http://iddd.de/rys/niochinainDE.jpg

    http://iddd.de/rys/NIO2.jpg
  • @Pan podporucznik 22:31:16
    U mnie po ulicy dzieci quadami tam i z powrotem.Dzieci mozna zrozumiec ale po co doroslych gdzies gna? Kiedys do Zaleszczyk konno raz do roku jezdzili na targ i wystarczylo.Moja na przyklad poleciala dzis do Las Vegas na 4 dni, pieniadze do maszyn wrzucac.Na ulicy obok jest 9 roznych lokali gdzie takie maszyny stoja i mozna robic to samo na miejscu.Z tym podrozowaniem to tak jak z paleniem: Niby cos sie robi a nic sie nie robi.Piekne widoki mozna dzis ogladac bez wychodzenia z domu w HD i na dodatek z drona.Panu porucznikowi to dobrze, na miejscu Pan siedzi a mojego syna do Poludniowej Korei poslali na rok by swiat przed Kimem bronil.Co chwile kaza im gumowe stroje i maski ubierac i w tym biegac.
  • @adevo 22:49:30
    Wszystkie te auta dzis strasza tymi paszczami z przodu a kopnac to i plastik na jezdni.
  • @Pan podporucznik 22:31:16
    Pomysł z dronami jest dobry, wiec zacznijmy robić drony…jako karetki pogotowia do wypadków drogowych.
    Natomiast na dziś i na jutro pozostańmy przy samochodach na czterech kółkach. Ale zacznijmy je robić na serio i zgadzam się by zacząć je robić z drukarek 3D, to znaczy zacznijmy najpierw robić te drukarki bo bez nich nie ruszymy z samochodami.

    http://www.inksystem.pl/uploaded/img/pages/20120403-objet-printer.jpeg

    http://static.prsa.pl/images/50d43bdd-7ef4-4c2e-acc0-1ddbb9c939e1.jpg
  • @ All
    Mam złą nowinę.

    Polacy już nawet dzieci nie robią (przepraszam za ten kolokwializm) a Wy tu wszyscy o robieniu tego czy owego.

    Padliśmy na pysk (znów kolokwializm... ) - wiecie dlaczego?

    Smutno pozdrawiam.
  • @Jasiek 09:33:27
    Smutna wiadomość. Przy równowadze trójki w konstytucji, oczywiście zawsze będziemy padać na pysk.

    Wirtualna równowaga z wirtualną sterownością, stosowana w konstytucji, dla żywych jednostek demokracji zatrzymuje życie wszystkich podmiotów.

    Zwykłe gdybanie odbudowy polskiego przemysłu, bez zdrowego systemu demokracji.

    Zdrowego człowiek z trzema komorami serca, nie widziałem.
  • @All
    Pozdrawiam. :))) https://www.youtube.com/watch?v=FsLBx6rtS-g
  • @Jasiek 09:33:27
    //Polacy już nawet dzieci nie robią (//
    //wiecie dlaczego?//


    Ja wiem !!!!
    @Zawisza też wie !!!
    reszta niech się domyśli 8-))))
  • Wybitny polski wynalazek wart kilka Noblów (!!!) dotyczący utylizacji odpadów promieniotwórczych.
    http://cyprianpolakwiara.blogspot.se/2017/08/13-vii-2017-cz-1.html

    czytaj końcowe komentarze pod linkiem


    (…)

    Każdy chyba słyszał o problemach z utylizacją promieniotwórczych odpadów z elektrowni atomowych. A to tworzy się dla nich specjalne sarkofagi i gdzieś zatapia, bądź ukrywa się głęboko w ziemi. A to mówi się, że jest to bezpieczne choć równocześnie, że nie jest bezpieczne bo może dojść do rozszczelnienia „opakowania” tych napromieniowanych zużytych prętów czy innych materiałów, bądź awarii w wyniku ruchów tektonicznych, lub wreszcie trzęsienia Ziemi. Zapewnia się równocześnie, tak, że miejsca są starannie wybierane z dala od możliwych trzęsień ziemi, jednak zawsze istnieje teoretyczna możliwość.. itd. Wreszcie słyszy się o wystrzeliwaniu w kosmos takich odpadów.

    W każdym razie o problemie z promieniotwórczymi materiałami słyszy się nie od dziś i o tym że problem narasta. I nie ma na to dobrego rozwiązania.

    Zatem oczywiste jest, że gdyby ktoś wpadł na pomysł jak to rozwiązać i do tego w sposób także tani byłby to pomysł, lub wynalazek prawdziwie wielki i cenny.

    Nic jednak nie słyszymy o takim wynalazku. Skoro nie słyszymy o nim, a nadal o problemach z odpadami to wydaje się oczywiste, że rozwiązania problemu nie ma. I takiego wynalazku nigdy nie było. Czy aby na pewno?

    Niniejsze wspomnienie jest moją osobistą relacją, nie jest z drugiej ręki. Nigdzie też publicznie później o tym nie słyszałem, także nie znalazło się to w Internecie co próbowałem ustalić.
    Zatem, jak się wydaje, jest to pierwsza publiczna relacja o tej sprawie.

    W roku 2000. (jak pamiętam, że to był ten rok) jechałem pociągiem osobowym z Wrocławia do Opola. Pociąg wtedy jechał godzinę czterdzieści minut. W przedziale byłem z mężczyzną koło czterdziestki o młodzieńczej jednakże aparycji.
    Zaczęliśmy rozmawiać. To już ostatki były takie czasy gdy w pociągach toczyły się nocne Polaków rozmo-wy. Nawet do tego nawiązaliśmy żartobliwie, jak pamiętam, bo trasa była oczywiście stosunkowo krótka. Jednak taki miała charakter biorąc też pod uwagę zażyłość jaka była w tej rozmowie. W każdym razie za-częliśmy rozmawiać i zeszło na tematy polityczne, społeczne, tematykę polską. Facet okazał się naukowcem z tytułem doktora pracującym na uczelni. Ponieważ miałem wtedy pewną wiedzę na ważne tematy nie tylko z oczytania, ale i z realnych kontaktów jeszcze w czasie studiów po godzinie może rozmowy podzielił się pewną, wyjątkową rzeczą.

    Zaczął od innego wynalazku związanego ze swoją sytuacją jak sam bowiem żartobliwie to przedstawił miał dużo dzieci, nie pamiętam dokładnie, ale była to przynamniej czwórka, albo i piątka czy szóstka. Przez lata rodzina używała pralki dobrej marki, i jak ocenił dobrego sprzętu, która jednak ze względu na dużą ilość prania po postu się zużyła. I trzeba było kupić nową pralkę. Natrafił jednak na jakiś koreański bodaj wynalazek, który działał na innej zasadzie. Nie pamiętam jak to zostało dokładnie nazwane: pralka bąbelkowa? W każdym razie woda z dodatkowym tlenem chyba wybijała brud z ubrań. Używać można było o wiele mniejszą ilość proszku lub nawet prawie w ogóle, czy w ogóle przy mało zabrudzonych praniach. I prała dokładniej. Zdaje się też mniej niszczyła rzeczy.
    I wtedy nawiązał do wspomnianego tytułowego wynalazku.

    Stworzyło go trzech naukowców polskich. Było to w latach osiemdziesiątych.
    Wynalazek miał być zaskakujący w swojej prostocie jak wszystkie wielkie wynalazki. Jednakże nie tak aby można było skopiować kierując się własnym dociekaniem czy nawet może mając go w rękach. W każdym razie był to rodzaj był niewielkiego urządzenia jakby piecyka, który dokonywał takiego rozkładu, rozpadu tych napromieniowanych materiałów, że to co z tego zostawało było zupełnie nieszkodliwe, do tego stopnia że można było tym posypać pole celem użyźnienia.
    Wynalazek zatem jak zauważył mój rozmówca wart Nobla, ale przecież Nobel to za mało, wart kilka No-blów.
    O wynalazku szybko dowiedziało się GRU czyli rosyjski wywiad wojskowy. O tym czym jest dokładniej GRU można doczytać w różnych źródłach i u znanego autora piszącego na jego temat, biorąc jednakże poprawkę dotyczącą samego autora.
    W każdym razie nasi naukowcy z powodu tego wynalazku zamiast laurów znaleźli się w niebezpieczeń-stwie. Groziła im śmierć. Nie wiem czy też nie pamiętam czy groziła im niezależnie od tego czy podarowali by ów wynalazek razem z planami grzecznie niczego nie żądając w zamian GRU, czy też mimo to. Czy też nie chcieli go oddać i dlatego. W każdym razie groziła im śmierć.
    Co zrobili? Zniszczyli sam wynalazek. Został jednakże plan. Marnować wynalazek? Jednakże gdyby znisz-czyli i plan to myślę też zostaliby zabici przez GRU. Sprytnym sposobem uratowali plan, ale i swoją skórę. Otóż podzielili plan na trzy części. Każdy z nich na pamięć nauczył się jednej części. Żaden nie znał na pamięć pozostałych dwóch części. Wynalazek, jego plan mógł być tylko odtworzony przez tych trzech naukowców. Gdyby jednego z nich zabrakło plan ginie.

    W ten sposób dotrwali do lat 90-tych. I cóż? Wydawałoby się, że pojadą na Zachód lub uruchomią go w Polsce. Jeśli chodzi o Polskę to nie wiem czego nie mogli go uruchomić. Łatwo się domyśleć temu który interesował się bardziej, czy śledził to choćby co działo się w latach 90- 95. Czy przede wszystkim GRU wtedy, zapewne tak.
    Panowie jednak udali się na zachód sprzedać swój patent po to aby ludzkość mogła rozwiązać swój nie-zmiernie ważny problem. Chcieli to zrobić we Francji ( nie wiem czy tylko we Francji, ale ten kraj konkretnie był wymieniony). Jednakże Francuzi wiedzieli iż są przyciśnięci do muru i zaproponowali im śmieszne pieniądze jak za tego typu rzecz wiedząc, że nie mogą go sprzedać gdzie indziej, czy swobodnie.
    Na to jeden z polskich naukowców (być może jeden tylko pojechał z nimi rozmawiać) powiedział, że oni nie są żebrakami, dziadami i skoro tak to nikt nie będzie miał tego wynalazku.
    No i tak zostało. Jak widzimy dzisiaj nic nie wiemy o takim wynalazku. Nie wiem ile Ci naukowcy mieli lat ( albo też tego nie pamiętam, ale chyba nie było to podawane). Czy ten wynalazek dalej jest aktualny to znaczy czy wszyscy żyją? Wystarczy aby jeden z nich zmarł z przyczyn naturalnych – wynalazek już przepadł.
    Oto jak GRU zablokowało wybitny polski wynalazek.

    Piszę to w kontekście Smoleńska. Wspomnienie to napisałem na życzenie (polecenie Pana Jezusa zawarte w Orędziu).
  • @Janisław 16:48:14
    Wypisz, wymaluj opis urzadzenia E-cat wynalezionego przez Andrea Rossi.Tzw reakcja "cold fusion".Powstaje darmowe cieplo a pierwiastki zamieniaja sie z jednego w inny.Napisano o tym tony, nakrecono filmy a na rynku urzadzenia nie ma.Gdyby to wprowadzono w zycie caly swiat stanal by do gory nogami, np zloto moglby kazdy produkowac, za darmo dom ogrzewac itp.Prosta reakcja:kombinacja cisnienia, temperatury, pradu elektrycznego.Reakcja w naturze wytwarza zloza roznych pierwiastkow.
  • Społeczeństwo od dawna nie miało sprzyjającego przywódcy.
    Zwróciłem na Pana uwagę parę lat temu oglądając relację z I Kongresu Partii Zmiana.Poruszał pan tam kwestię istoty systemu monetarnego dla kwestii 'kto się rozwija' w sposób tak kompetentny, iż zapowiadał duże szanse sukcesu ówczesnego zamiaru startowania w wyborach prezydenckich 2020.
    Choć piszę z Nowego Yorku, podejmowałem w Warszawie próby wyjaśnienia tej istotnej dla kraju sprawy. Czy może się Pan do niej odnieść?

    Pozdrowienia, Edward Węgłowski.
  • @optura 00:38:43
    Szanowny Panie,

    Jestem z zawodu i co najważniejsze z natury/przekonań - lekarzem.

    Misją mojego życia - od młodych lat zawsze było - i nadal jest - pomagać innym ludziom.
    Np adoptowałem sześcioro dzieci..., które w domu dziecka nie miały szans a tak wyrosły na dobrych, przyzwoitych ludzi.
    Robiłem tak w Polsce i w Australii, gdzie mieszkałem ponad 20 lat - głównie jako lekarz.

    Jako człowiek dojrzały i doświadczony, wróciłem do Kraju, mając nadzieję na realizacje swojej misji - w charakterze bardziej społecznym a nawet politycznym.
    Przede wszystkim próbowałem wytłumaczyć ludziom realia w jakich oni żyją - głównie po to aby ONI zrozumieli rzeczywistość.
    Dlatego powstał Nowy Ekran - teraz NEon24.pl

    Niestety realia współczesności są takie, że aby zmienić rzeczywistość - potrzebna jest armia ludzi, potrzebne są pieniądze, media...
    Taka właśnie jest nasza rzeczywistość.

    Będę walczył do końca - ale coraz bardziej rozumiem, że przegrałem...

    Żyję jednak ze świadomością, że całe życie próbowałem...

    Pozdrawiam Pana serdecznie.

    Ryszard Opara

    PS Możemy rozmawiać na PW albo mój mail - r_opara@hotmail.com

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930