Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
263 posty 1440 komentarzy

RP - Primum Non Nocere

Ryszard Opara - Polak. Patriota. Humanista.

„Źródła zdrowia i wiecznej młodości” – Definicja Dobrostanu.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Obecna Cywilizacja Obłędu i Materializmu Niemoralnego wkracza w decydującą fazę istnienia. Być albo nie być - oto jest pytanie wszystkich myślących i wielkich tego świata, klasy średniej i rosnącego pospólstwa i wszelkich patologii rzeczywistości.

 „Źródła zdrowia i wiecznej młodości” – Definicja Dobrostanu.

Recepta rodem z Tybetu – oraz moje własne przemyślenia.

Obecna cywilizacja Obłędu, Szybkości; Postępu, Pieniądza - Materializmu Niemoralnego wkracza w decydującą fazę swego istnienia. Być albo nie być - oto jest pytanie wszystkich myślących; wielkich i ważnych - tego naszego durnego świata: naukowców, polityków, biznesmenów, zanikającej klasy średniej i rosnącego pospólstwa oraz wszelkich patologii rzeczywistości.

Oczywiście Wszechświat będzie istniał nadal - a Nasz udział w nim zawsze był – jest i będzie całkowicie znikomy. Wystarczy wieczorem spojrzeć w czyste niebo i na gwiazdy. Odejście cywilizacji ludzkiej będzie niezauważalne ale póki jesteśmy tu i teraz, póki nam się zdaje, że nasza obecność jest kluczowa (nawet wyjątkowa /niepowtarzalna) – zawsze będziemy coś zmieniać, kombinować. Musimy też walczyć, próbować.

Pisałem wielokrotnie. Z wykształcenia jestem lekarzem i chociaż miałem rozmaite przerwy w życiorysie w wykonywaniu tego zawodu (z różnych powodów)- zawsze myślałem o powrocie.

Teraz wiem: jestem lekarzem z natury i z powołania – tak podpowiada mi instynkt nie tylko samozachowawczy.

Wraz z upływem lat, „dojrzewaniem” oraz zdobywaniem rozmaitych doświadczeń (dobrych i złych), pomimo wielu wzlotów i upadków, wielu przykrości i bardzo negatywnych emocji – wiem jedno:

Najważniejszą i jedyną (tak naprawdę) wartością naszego świata – jest człowiek i jego wyjątkowe, niepowtarzalne życie.

I chociaż, wraz z upływem lat, obecnie coraz częściej dochodzę do wniosku, że coraz mniej jest na tym świecie ludzi zdrowych/normalnych a coraz więcej chorych „wariatów i głupców”.

Wystarczy tylko wejść np. do autobusu/metra (wszyscy rozmawiają przez telefon/sms albo w coś grają, bawią się nim); Wystarczy włączyć telewizję – wszyscy się kłócą, biją i zabijają. Tylko wszechobecne reklamy są pogodne – próbują zawsze sprzedać i to głównie... lekarstwa.

Obecny, cały świat jakby całkowicie zwariował. Wszędzie toczy się wojna. Wszystkich – ze wszystkimi - o wszystko. O pieniądz, kontrolę, wpływy, materię. Wojna bez końca w perspektywie cywilizacji.

Jeszcze do niedawna, byłem przerażony realiami dominującej rzeczywistości. Dochodziłem do wniosku: To nie dla mnie - może najlepiej odejść – niezauważenie w niebyt świadomości.

Obecnie obserwuję i oceniam te anomalie postępu i cywilizacji zupełnie inaczej. Jako lekarz, który ma pewną misję do spełnienia.

To co było i co dzieje się wokół – było i jest konieczne dla zrozumienia rzeczywistości przeze mnie - jako lekarza. Przecież medycyna jest sztuką obserwacji i zrozumienia.
To także empiria- oparta na wielowiekowych doświadczeniach minionych pokoleń.

Nie można być lekarzem-humanistą, jeżeli się nie przeżyje i nie zrozumie – tego wszystkiego: cierpienia, bólu, głodu. Dopiero pełna świadomość i rozum może kształtować byt; kreować dobrobyt – przyszłość.

Jak wspomniałem - wytworem naszej obecnej zdegenerowanej cywilizacji jest także chory fizycznie i psychicznie (nienormalny) człowiek. Ale to przecież choroba – którą można leczyć.

To jest następstwo wszelkich patologii stylu życia, który jest ubocznym efektem rozwijających się cywilizacji. Aby leczyć – trzeba dobrze zrozumieć chorobę, jej patologię, przyczyny. Potem dopiero szukać lekarstwa.
I tylko w ten sposób będzie można pomóc ludziom tworzącym nową cywilizację.

To jest właśnie moja misja: Leczyć ludzi, którzy muszą przetrwać aby tworzyć przyszość. Zdaję sobie sprawę, że mam bardzo trudne zadanie. Będę jednak walczył i próbował a jeżeli uda mi się przekonać i wyleczyć choćby jednego człowieka – będę uważał, że moja misja choć w niewielkim stopniu będzie spełniona.

Jak mówi stare, Chińskie przysłowie: „Najdłuższa droga, zaczyna się od pierwszego kroku”.

A więc do dzieła:
Jedno jest absolutnie pewne:

Każdy człowiek: bez względu na wiek, płeć, zawód, statut, pochodzenie, przekonania, wiarę – czy zalety/wady skłonności (nawet polityczne) ma jedno, podstawowe pragnienie: Chce ŻYĆ.
Wszyscy jesteśmy zawsze zainteresowani swoim zdrowiem, możliwością przedłużenia życia - zwłaszcza w dobrostanie.
Wszyscy bolejemy nad upływem czasu, wszyscy pragnęlibyśmy przywrócić zdrowie, młodość – wszyscy chcielibyśmy osiągnąć wieczność – nieśmiertelność.

Obecnie wraz z osiągnięciami fizyki kwantowej - okazuje się, że niemożliwe staje się możliwe a nasze „ziemskie życie”, ktore stanowi zaledwie maleńką cząsteczkę istnienia Wszechświata – może być taką samą wiecznością.

Nawet jeżeli ten stan istnieje w innym nie całkowicie zrozumiałym wymiarze. (Lepsze przecież chyba to – niż całkowite odejście w nicość!!!)

Bo przecież tak naprawdę – życie to energia.
Materia – to energia.
Wszystko jest energią.
A przecież wszystko – to też MY !
Wniosek - MY jako energia jesteśmy nieśmiertelni, niezniszczalni.


Spróbujmy to właściwie zrozumieć, docenić i ewentualnie zaakceptować.
Może potrzebny będzie na to czas – ale jak wiemy, zgodnie z tą teorią czas jest bez znaczenia.

W następnym artykule przedstawię praktyczne – rytualne ćwiczenia Tybetańskich Misjonarzy, którzy słyną, ze swojego prostego sposobu życia a jednocześnie - super zdrowia i witalności.

Zgodnie z ich wiarą – podstawą życia jest energia, która jest źródłem zdrowia i wiecznej młodości. Od Tybetańskich Misjonarzy można się naprawdę wiele nauczyć.

Życzę wszelkiej pomyślności i zdrowia. Do usłyszenia.

Dr Ryszard Opara

 

KOMENTARZE

  • @Autor
    Jakże nie zgodzić się z Pańskim stwierdzeniem: "Najważniejszą i jedyną (tak naprawdę) wartością naszego świata – jest człowiek i jego wyjątkowe, niepowtarzalne życie".
    Mówił wybitny polski pisarz Bolesław Prus: "Szanujmy się panowie, bo gdy nie będziemy się szanować, to kto nas będzie szanował".
  • Tylko uporządkowana energia daje wynik.
    .
    Wyjątkowo precyzyjnie rozbudowana mandala tybetańska.

    http://m.neon24.pl/bf408caf395fa6037fe7f736ffeb4618,13,0.jpg
    Aby rozumieć mandale, i jej skomplikowany schemat musimy zacząć czytać podstawową, która posiada 12 kolorów i jest awatarem Polskiej Demokracji Kwantowej.
    http://m.neon24.pl/f88297ebfc42ec4e16b2fa36148c6ca4,2,0.jpg
  • ufffffff
    a gdzie kącik medyczny ?

    to, że Parol, chociaż nie medyk, próbował wcześniej, nie znaczy, że Pan nie mógłby się tym zająć.
  • @interesariusz z PL 19:58:33
    Szanowny Panie,

    Tak jak napisałem, coraz bardziej czuję że jestem lekarzem nie tylko z wykształcenia. To także - z pewnością - moje powołanie.

    To także moja misja. Ale żeby dojść do takich wniosków, konkluzji musiałem wiele przeżyć. Musiałem wiele rzeczy zrozumieć.
    Mam nadzieję, że nadchodzi właściwy czas.

    Będę się tym zajmował - nie wiem czy Neon24 to najlepsza platforma do tego - ale nic na razie lepszego nie mam.

    Jestem zaproszony do pisania na portalu "CyberDoktor.org" i napisałem tam już kilka artykułów - ale to jest wszystko po angielsku.

    Zobaczymy jak to się wszystko będzie rozwijać - ale jestem pełen nadziei.
    Będę próbował.

    Cieszę się, że mój artykuł Panu się spodobał. Będzie w najbliższym czasie sporo następnych. Proszę zagładać

    Pozdrawiam

    Ryszard Opara
  • @zygmuntbialas 15:59:18
    Panie Zygmuncie,

    Rozumiem, że spodobał się Panu mój artykuł. Będzie wiele następnych. Obiecuję.

    To jest naprawdę temat dla mnie - tym będę się zajmował

    Pozdrawiam

    Ryszard Opara
  • @goodness 19:32:25
    Witam Panią Goodness.

    Dziękuję za dobre słowo.

    Jak wspomniałem - uważam, że przyszłość medycyny - to połączenie wielowiekowych tradycji i obserwacji z Cybernetyką i Fizyką Kwantową.

    Mam nadzieję, że znajdzie się również miejsce dla Polskiej Demokracji Kwantowej. Oby tak było - oby słowo stało się ciałem czyli - ENERGIĄ.

    Pozdrawiam serdecznie

    Ryszard Opara
  • ----------- DUSZA ..................
    -- NIE PIĆ !! - NIE PALIĆ !! - NIE JEŚĆ tłusto !! - NIE NADUŻYWAĆ !! itd. -----po stokroć NIE !!!! tak mówi ! rozum.
    -------------------------a co z DUSZĄ ?.

    Zdrowa dusza wpłynie na ZDROWIE ciała !! . Zraniona dusza nie dba o ciało , chyba ,że jest EGOISTYCZNĄ duszą , ta kwitnie. Zdrowe ciało nie zauważa chorej duszy.
    ------------------ DUSZA ZWIERCIADŁEM CIAŁA-------
  • @Ryszard Opara 22:12:31
    Tak, podobał mi się.
    Dobrze jest i będzie, gdy są i będą w NEON-ie poruszane także sprawy, które nie są związane z polityką.

    Pozdrawiam Pana.
  • Autor
    „Bo przecież tak naprawdę – życie to energia.
    Materia – to energia.
    Wszystko jest energią.
    A przecież wszystko – to też MY !
    Wniosek - MY jako energia jesteśmy nieśmiertelni, niezniszczalni.

    Spróbujmy to właściwie zrozumieć, docenić i ewentualnie zaakceptować.
    Może potrzebny będzie na to czas – ale jak wiemy, zgodnie z tą teorią czas jest bez znaczenia.
    ...Zgodnie z ich wiarą – podstawą życia jest energia, która jest źródłem zdrowia i wiecznej młodości”.

    W komentarz do innej notki pisałem już że życie to raczej przetwarzanie i użytkowanie energii...
    Życie ma wymiar zarówno przyrodzony, naturalny, energetyczno-materialny, jak i nadprzyrodzony, nadczasowy, a więc duchowy.
    W energetyce obowiązuje zasada zachowania energii – jednak to jest prawdziwe tylko w ludzkim ograniczonym wymiarze czasowym. Bo w rzeczywistości to Bóg jest Panem czasu, a więc i energii.
    Życie to nie forma energii. To coś więcej jak energia – to najpierw duch, który nad tą energią panuje, który decyduje czy i jak ma się ona skupiać, rozpraszać i transformować na różne formy potencjałów energetycznych wchodzących w reakcje z geometrią, pozwala to zrozumieć i opisać (np. według jednej z teorii jako interferencja trójgeometrii w superprzestrzeni) i wykorzystać praktycznie.
    Problem jednak, że tu czas gra rolę. Cała energetyka to w uproszczeniu wzór E=mc2, a więc przemieszczanie się po wymiarach życia musi się odbywać według ich potencjału i w przypisanych im relacjach geometrii i czasu.
    Przetwarzanie i użytkowanie energii to jak mieszanie herbaty. Jak będzie w niej cukier, to od mieszania przybędzie jej słodkości, a jak go nie będzie, to nie.
    Tak nawiasem mówiąc, to od polityki nie uciekniemy, a ma to i odpowiednik w polityce, tylko, że tutaj tym parametrem energetycznym jest produkcja – jak nie ma wkładu własnej produkcji, to „przetwarzanie i użytkowanie budżetu państwa” jest czynnością jałową z punktu widzenia państwa i narodu, którego ono jest.
    Jest nawet gorzej jak z herbatą (mimo długotrwałego mieszania herbaty ona ostygnie, będzie gorzka, ale wypić się da), bo w przypadku takiego budżetu niezrównoważonego produkcją, następuje wyciek z niej innego parametru energetycznego – pieniądza, a wyniku tego i ekonomia i gospodarka umierają jako własne i przychodzi niemoralny z naszego, a nawet ludzkiego punktu widzenia kolonialista (inicjator i „sponsor” Okrągłego Stołu i III RP), który pewne jej elementy rozkręci, ale już w swoim interesie – w interesie swojej gospodarki i swojej ekonomii – i swojego życia w każdym wymiarze.
    Zdrada Okrągłego Stołu najgorsze co zrobiła, to puściła w ruch maszynerię, która zniszczyła produkcję krajową opartą o kapitał krajowy.
    Mało tego – to wszystko jest osadzone w czasie i przestrzeni, a więc i po przekroczeniu pewnego punktu krytycznego powrót do stanu wyjściowego i korekta stają się niemożliwe.

    Wracając do tematu, to nawet rozumiem, że jako lekarz patrzy Pan na życie przede wszystkim od strony natury tego, co jest nam przyrodzone, a więc i rzeczywistości duszy ludzkiej. I to wszystko z pewnością jest ciekawe, tylko, czy można tak zostawiać sprawy ducha na lepsze czasy?
    No i czy obserwacje z tym związane dadzą się przenieść na politykę?

    Tak jak z przykładem cukru w herbacie, czy własnej produkcji - w budżecie mamy zasadę zachowania energii, tak w ogóle w energetyce mamy straty i koszty przetwarzania, czy przesyłu czynników, mamy lichwę i faszyzm, np. z jego sztandarową zasadą prywatyzacji zysków, a uspołeczniania strat.
    Mamy tu pasożytów robiących biznes na równaniu inteligenta z robotnikiem, robotnika z chłopem, a chłopa z ziemią ...
    W tych warunkach życie nie ma szans.
    Bez ducha, bez Boga na pierwszym miejscu w hierarchii naszych ludzkich wyborów, bez Jego interwencji nadprzyrodzonych, cudownych, szans nie mamy – ot po-być, po-błyszczeć, rozproszyć posiadany potencjał i szczeznąć...
  • My
    człowiek to skupisko bakterii i jeżeli zachwiejemy bakterią zewnętrzna to nasz układ bakterii także ulegnie zachwianiu . Myśl to potęga, ale jako jedna nie da rady , musi współdziałać a to idzie nam coraz trudniej.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031