Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
264 posty 1438 komentarzy

RP - Primum Non Nocere

Ryszard Opara - Polak. Patriota. Humanista.

Polska - Pan Demonia Oszustw i Paranoi

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W najbliższym czasie - w Polsce, będziemy świadkami nawalanki politycznej kłótni między własnymi racjami – bez znaczenia dla kraju. Będą demonstracje, kłótnie, samosądy, chaos. Kontynuacja destrukcji. Pandemonia oszustw i manipulacji.

Polska i Pan Demonia Oszustw i Paranoi.

 

Wschodzi słońce. Dziś wcześnie wstało, jakby niecierpliwie, nie mogąc doczekać życia na Ziemi.  Ludzie ziewają. Ci, którzy właśnie wstają - budzą się. Ci, którzy nie spali, ziewają - chcą wypocząć. „Perpertuum mobile” szarości – codzienności, rusza w tango nowego dnia.

 

Nasz Wszechświat zachowuje własne proporcje. Tu i tam; wczoraj, dziś i jutro; duch i materia - bez znaczenia. Jak wszystko, co ma w sobie ładunek, kręci się wokół jąder. Od świtu do nocy. Najbliżej ma do zmierzchu ale to wina czasu. Wszechświat z drugiej strony, to nieskończoność i bezmiar. We wszystkich stronach i postaciach.

 

W jakiej sytuacji jest współczesny człowiek? Żyje w realiach globalnego oszustwa - absurdach, niezgodnych z Naturą i Rzeczywistością. Wszystko jest kwestią umowną, tak - jak samo życie.

 

Życie człowieka jest przejściowym stanem materii, zorganizowanej w procesie biosyntezy, która  jest cudem inicjacji - połączenia dwóch komórek. Rozwija się organizm, który po osiągnięciu etapu niezależności i świadomości, musi się zaadoptować do środowiska i realiów istnienia.

 

W obecnych czasach, to coraz trudniejsze. Dla niektórych już niemożliwe, ta grupa będzie rosła - będzie większością. Rośnie też grupa niepotrzebnych, którzy jeszcze żyją - ale już odchodzą. Zbliża sie koniec – dla wszystkich. Kompletny absurd teraźniejszości.

 

Ale może czasu teraźniejszego nie ma. Może to też czysta abstrakcja. Nie ma jest, albo teraz. Bo albo coś nadchodzi albo mija i minęło. Wielu ludzi twierdzi – najważniejsze jest, teraz i tutaj. A to przecież bzdura. Czas przecież nie stoi. Nigdy. Zegar to przecież nie czas. Może tylko tak się zdaje

 

Wracając na Polską ziemię. W następstwierealiów życia w naszym kraju, przez ostatnich 200 lat, stajemy się coraz bardziej krajem oszustów, złodziei i paranoików - czyli wariatów. Smutne fakty.

Być może to następstwo czasów rozbiorów, kolejnych okupacji - Rosyjskiej, Niemieckiej, PRL ale też rezultat Stanu Wojennego i Okresu tzw. Transformacji Ustrojowej

 

Patrząc na obecną rzeczywistość w Naszym Kraju nie można się oprzeć wrażeniu:

Jest źle, będzie coraz gorzej.

Jaka jest sytuacja społeczna i gospodarcza Polski – wszystkim chyba dobrze wiadomo.

Sytuacja geopolityczna świata, również coraz bardziej grozi konfliktem globalnym.

 

Nie mam zamiaru tego wszystkiego analizować. Robi to każdy - Robią to inni – lepiej lub gorzej.

 

Jedno jest pewne. Wszyscy wiedzą co się dzieje. Nadchodzą bardzo trudne czasy. Wymagają one dużej woli i siły politycznej. Stabilizacji i zjednoczenia działań obywateli/narodu, pod wspólnym  możliwie sztandarem.  Tym sztandarem jest Polska Racja Stanu.

 

Tymczasem Nasz Kraj, tak jak w XVIII wieku jest w stanie absolutnej niezgody, chaosu i paranoi.

Polska staje się krajem coraz bardziej spolaryzowanym.

Na tych co są absolutnie TAK i tych co są na NIE. Kompletna paranoja – podsycana przez media (oczywiście niepolskie) i liderów partii oraz usłużnych koterii. Wszystko dla własnych interesów.

 

Kontynuacja obecnego stanu Rzeczy – pospolitej doprowadzi - do nieuchronnej śmierci Polski.

 

Wybory wygrała „zjednoczona” opozycja. Za pomocą obietnic i manipulacji. Przegrali skłóceni, Ci, którzy się wypalili, rozpadli wewnętrznie. Jedni i drudzy to oszuści, manipulanci i paranoicy.

Niektórych zmusza do tego życie.Inni oportuniści stwierdzili – to najlepszy sposób na życie.

 

Realia życia w III RP są smutne. Oszuści są wszędzie: Najwięcej jest ich polityce i w Bankach. Ale są też we wszystkich instytucjach i urzędach, przedsiębiorstwach, szkołach, sklepach, kościele, na ulicy, w mediach, internecie – WSZĘDZIE. Oszukują Banki, handlowcy, urzędnicy, Sądy - wszyscy za pieniądze. Wystarczy spojrzeć do gazet, telewizji – przeanalizować reklamy, poczytać materiały, programy wyborcze partii.

 

Tak jakby Każdy - każdego próbował oszukać.

 

Kiedy patrzę na polskich polityków i liderów partii - nie mogę wprost powstrzymać obrzydzenia. Wszystkie kolory i barwy głupoty, durnoty, nepotyzmu, idiotyzmu - najgorszego.Wszyscy modlą się pod figurą, wszystko im jedno którą. Jedno napędowe paliwo - oportunizm chwili, miejsca i czasu. Liczy się wyłącznie zysk i pieniądz. Wszyscy kompletne durnie i bezużyteczne darmozjady.

 

ówny autorytet i rozgrywający polskiej sceny politycznej okresu transformacji -Jan K. Bielecki, powiedział kiedyś: Jeżeli chcesz zrobić pieniądze, otwórz interes. Ale jeżeli chcesz zarobić, (czyli ukraść) - naprawdę duże pieniądze – idź do polityki”.

 

Przeanalizujmy działania Balcerowicza, Lewandowskiego. Chyba nikt, nie ma wątpliwości - w okresie tzw. "Transformacji Ustrojowej" - doszło do zbrodni wyprzedaży majątku naszego kraju za bezcen - obcym interesom. Kto na tym zarobił? Zostało trochę ziemi, lasów i ugorów...Mamy kilka spółek Skarbu Państwa, obsadzonych ludźmi aparatu władzy - ale to tylko tak "dla picu". Tylko po to, żeby móc dalej kraść - zgodnie z prawem.

 

Nie ma już w polskich rękach handlu ani banków, przemysłu, górnictwa. Rybołówstwa nie ma w ogóle. Mamy za to wszyscy oczywiście mnóstwo długów i zobowiązań. Kto na tym zarobił? Wiadomo, najłatwiej zniewolić ludzi - poprzez kredyty i zobowiązania.

Egzekucja jest wolą i prawem wierzycieli.

 

Wszystko to zostało zrobione w imię i zgodnie z prawem, dla naszego, wspólnego dobra. Tak wszem i wokół trąbi, bez przerwy propaganda usłużnych i na wszelki wypadek obcych mediów.

 

Bezprawie jest w Polsce wszechobecne i to wydaje się być już całkowitą normalnością.                

Znajomy i doświadczony mecenas, w przypływie szczerości (i kieliszku wina), powiedział mi wprost. "W Polsce można popełnić bezkarnie każde przestępstwo, nawet zbrodnię - ale pod warunkiem, że się ma dobrych znajomych - wysoko postawionego prokuratora, sędziego...Jeżeli to przestępstwo, będzie dobrze przygotowane a śledztwo, właściwie przeprowadzone - wszystko jest możliwe. W najgorszym przypadku będzie mały wyrok i to w zawieszeniu..."

 

W jakim kraju MY żyjemy? W którą stronę i dokąd zmierzamy?

 

Banki w Polsce, ponieważ mają dużo pieniędzy, mogą wszystko, mogą kupić sprawiedliwość i prawo. Mogą fałszować dokumenty, okradać klientów – wszystko. Jak trzeba zabiją, zniszczą. Nawet jeżeli nie zrobią tego fizycznie. Mają najlepszych prawników, mają dostęp do partii rządzącej i opozycji, opłacają media reklamami. To wszystko manipulacja, w gestii pieniądza.

 

A kredytobiorca, który dostał Bankowy Tytuł Egzekucyjny, nie ma żadnych praw i możliwości obrony. Prawo i sprawiedliwość istnieje tylko wtedy jeżeli ktoś ma odpowiednią kasę. A...Nikt nie ma tyle kasy co Bank.

 

Nie ma żadnej obywatelskiej kontroli nad bankami a wszystkie instytucje państwa są też w kieszeni banku, które w rezultacie mogą sobie pozwolić na całkowitą bezkarność. Niedługo przyjdzie czas, że Banki przejmą rolę Wymiaru Sprawiedliwości, będą wydawać wyroki – na dłużników albo nieposłusznych depozytariuszy. Wydaje się to nierealne ale w rzeczywistości – już właściwie tak jest.

 

W życiu każdego człowieka istnieje czas na refleksję nad własnym życiem, miejscem tu na ziemi. Czas na zastanowienie się nad sensem wszystkiego, co dzieje się wokół. Potem przychodzi kolej na rachunek sumienia i spowiedź - przed samym sobą. Potem trzeba pożegnać się z bliskimi i własnym światem. Potem, trzeba pójść własną drogą. Jest tylko zasadnicza kwestia - dokąd?

 

Cały czas trwa wojna o kontrolę nad światem. Skończy się ona zagładą obecnych cywilizacji.

 

Jako narzędzia polityki globalnej używa się rozmaitych manipulacji: konflikty religijne, problem uchodźców, kwestii globalnego ocieplenia (ocipienia). Wszystko kontroluje pieniądz.

 

Co będzie dalej?

W Polsce, będziemy świadkami nawalanki politycznej, kłótni między własnymi racjami – bez znaczenia dla kraju. Będą demonstracje, kłótnie, samosądy, chaos. Kontynuacja destrukcji.

Sądząc po nastrojach - gdyby w Polsce broń była powszechnie dostępna (jak w USA) – byłby u nas „dziki zachód”. Nasz Kraj jest na równie pochyłej w niebyt. Pan Demonia Oszustw.

 

Pozostaje tylko kwestia kiedy. Czy stanie się to jutro, czy jeszcze za naszego żywota. Wątpliwi i durnie myślą : a może jednak ludzie się opamiętają.

 

Prawdą jest i musi być: Niechaj żywi nie tracą nadziei. Ja tylko dziś wołam i pytam: Czy jest na tym naszym „popierdolonym” świecie jeszcze choć jeden sprawiedliwy i uczciwy?

 

Moja refleksja jest taka: Świat pójdzie - ku zagładzie swoją własną drogą.

 

Polska i tak dziś się nie liczy - Jest pionkiem w rękach wielkich tego świata.

 

Ryszard Opara 

KOMENTARZE

  • ---w takich chwilach czytam sobie takie strony - łatwiej jest znieść dzień...
    http://kochanezdrowie.blogspot.com/2015/12/cobra-13122015-ukad-soneczny-planetany.html
  • Interes
    Bardzo dobrze napisane. Mam podobne przemyślenia....Wszystko jest na sprzedaż, a życiem rządzi wszechobecny interes. Każdy rżnie każdego przy byle okazji. Chaos będzie coraz większy, a polaryzacja społeczeństwa na MY i ONI będzie postępować.....

    Moje szefostwo od lat karmi mnie opowieściami o tym że nie ma pieniędzy na podwyżki, tymczasem dzieci chodzą do szkół prywatnych, pod pracą parkują duże samochody a dom na działce na Mazurach w tym roku przeszedł remont, który zamknął się na 200tyś. Gotówką.

    Kilka lat temu chłopak(którego tatuś całe życie zawodowe przesiedział na placówkach w DDR i ZSRR....) z "czerwonego" bloku na moim osiedlu zabił samochodem na pasach kobietę...... nie przesiedział nawet dnia w areszcie nie mówiąc o wyroku skazującym

    Ech życie.......
  • Dziekuje Ryszardzie - gorzkie słowa Patrioty .
    Zgadzam sie z Tobą .
    Realistyczny opis rzeczywistosci i jakze wymowny przepis na przyszlosc ktora nas ludzi niechybnie czeka .
  • takie tam przed snem
    Nie ma żadnych tajemnic, ten rządzi kto ma mass-media. Kilkadziesiąt procent ludności zamieszkującej teren Polski jest zaprogramowanej przez media. Należy przejąć media, przeprogramować społeczeństwo, zacząć je wychowywać od początku, i powoli odzyskiwać Polskę. Jeżeli tego nie zrobi obecna władza, to znaczyć będzie ( ponad wszelka wątpliwość) że nie jest to polska władza.
  • @Autor
    Szanowny Panie.Pewnie Pan wie kto dziś w Polsce ma pieniądze,duże pieniądze i to oni mają znaczny wpływ na polską politykę.W znacznej większości są to ludzie,których z Polską łączy tylko polskobrzmiące nazwisko.Ci ludzie są podzieleni.Jedni ciągną do eurokołchozu drugim bliżej do usraela.Te dwie grupy toczą miedzy sobą wojenkę o wpływy i zarządzanie tą polską kolonią i w tą wojenkę wciągają nieświadomych i zaślepionych Polaków.I to się nie zmieni dopóki ci Polacy nie otrzęsą się i nie przejrzą na oczy.Ale na razie na to się nie zanosi dopóki nie dojdzie do tragedii i znów Polak będzie strzelał do Polaka
  • Świat pójdzie ku zagładzie…
    A czy tak być musi? Wcale nie, wiele zależy od nas. Nie można się poddawać. Każdy z nas ma chwile zwątpienia, ale to można zwalczyć. Trzeba mieć nadzieję. Parę dni temu przeczytałam artykuł, a w nim takie słowa.

    "W sierpniu 1976 r. kard. Karol Wojtyła, odwiedzając Stany Zjednoczone, wypowiedział ważkie słowa: „Stoimy dziś w obliczu największej konfrontacji, jaką kiedykolwiek przeżyła ludzkość. Nie przypuszczam, by szerokie kręgi społeczeństwa amerykańskiego ani najszersze kręgi wspólnot chrześcijańskich zdawały sobie z tego w pełni sprawę.

    Stoimy w obliczu ostatecznej konfrontacji między Kościołem a anty-Kościołem, Ewangelią a jej zaprzeczeniem. Ta konfrontacja została wpisana w plany Boskiej Opatrzności.

    To czas próby, w który musi wejść cały Kościół, a polski w szczególności. Jest to próba nie tylko naszego narodu i Kościoła. Jest to w pewnym sensie test na dwutysiącletnią kulturę i cywilizację chrześcijańską ze wszystkimi jej konsekwencjami: ludzką godnością, prawami osoby, prawami społeczeństw i narodów”.

    Cytat ten pochodzi z Encyklopedii nauczania społecznego Jana Pawła II pod red. ks. prof. Andrzeja Zwolińskiego z tekstu hasła: Masoneria. Te słowa kard. Karol Wojtyła wypowiedział dwa lata przed wyborem na papieża."
  • Jarosław Kaczyński przed Trybunałem Konstytucyjnym
    http://m.neon24.pl/be539ca2199dd3cb0e6f638923d929d2,14,0.png

    Musimy zmienić ten Trybunał.
  • Ziarno od plew
    Olaboga, cóż to za lament Pan wyczynia?

    Czyżby stabilny dotąd grunt pod nogami chwiać się zaczynał?
    Fakt, widać to wyraźnie, że nadchodzi twardy reset ludzkości. Po nim nastaną NOWE CZASY, oparte na niepopularnych dotąd wartościach. Pytam się: jakim cudem miałoby nastąpić NOWE, jeżeli wszyscy jak tutaj stoimy z ubłoconymi buciorami starego, wtargnęlibyśmy na świetliste salony. Napisano że zgorszenia mają przyjść - to i przyszły. Widać, jak pociągają za sobą rzeszę wylęknionych wizją utraty wygodnego życia (spędzanego najchętniej na karku innych) - ku zatraceniu. Tylko ten, który pozostanie spokojny przed światem, niestrudzenie ofiarowując mu siebie, będzie mógł (sam świetlisty) zamieszkać w NOWYM ŚWIECIE. Wszyscy inni jak plewy, odfruną z wiatrem. Dlatego myślę, że zamiast rozpaczać, rwać szaty, lepiej, wykorzystując dodatkową motywację w postaci bliskiego przełomu, zagłębić się w sobie i poczuć, czego się lękam? Z lękiem na karku, nigdy w sercu nie zagości spokój, a zawierucha porwie w wir nieszczęścia.
    Mogę sobie pisać moralitety, jednak dopiero w obliczu lęku przed unicestwieniem, będę mógł poznać czy nadaję się na świetliste salony, więc darujcie sobie pouczenia.
  • Młodzież przyszłością narodu
    Jak rozmawiam z młodymi ludźmi z blokowisk, małych miasteczek, czy na wsi (tą biedniejszą) to jest u nich świadomość, że tak dalej być nie może. Tu jest nadzieja. I oni coraz głośniej to mówią.
  • @AUTOR
    Dla Pana Opary:

    Nie trać nadziei, nie trać wiary
    i nigdy nie opuszczaj rąk
    Pan wokół Ciebie rozsiewa dary
    tylko uważnie spojrzyj w krąg...

    To nic, że czasem przeleci burza
    Po burzy tęcza cudowna lśni
    Gdy z widnokręgu się wynurza
    daje wytchnienie- Tobie i mi...

    To nic, że wicher, jak oszalały
    życiem Twym targa i zwala z nóg
    Wicher przeminie, zostaniesz cały
    I iść w pielgrzymkę znów będziesz mógł...

    To nic, że życie ciągle Cię smaga
    Ty już w tym życiu nie jesteś Sam
    Gdy jest Ci trudno- Pan Ci pomaga
    gdy błądzisz- drogę wskazuje Pan....

    Więc nie trać nigdy nadziei, wiary
    i pokaz innym, jak trzeba żyć
    A choćby świat Cie przygniatał cały
    Powiedz: Pan ze mną !!!
    WSZYSTKO TO - NIC !!!

    Serdecznie Pana pozdrawiam. Myślę, że najbliższe dni wniosą do pana duszy radosne promyki. Niech się stanie....Helena
  • .
    https://youtu.be/gw3ivn1qo6A
  • -"Czy jest na tym naszym „popierdolonym” świecie jeszcze choć jeden sprawiedliwy i uczciwy?"-
    -No a Pan to co? -Ktoś zawsze jest. -Inaczej ten świat już by nie istnał -Nie wolno być tak skromnym aż do bólu! -:))) -Polska WWW! SZCZĘŚĆ BOŻE! https://youtu.be/wZp6iEt5Zus -Cheer up!
  • @alfa.com.hel 02:16:09
    https://youtu.be/Oo4OnQpwjkc?list=RDOo4OnQpwjkc
  • Moja refleksja jest taka: Świat pójdzie - ku zagładzie swoją własną drogą."///
    -No cóz, widocznie świat jest jak człowiek i też chce iść "swoją drogą", a jego przeznaczeniem jest zagłada. -Nic nie trwa wiecznie. -Nowy powstanie... https://youtu.be/Xa_rqLblzRo
  • W orginale;
    https://youtu.be/6E2hYDIFDIU
  • Tu śpiewa sam autor;
    https://youtu.be/TIOGTuTOcAg
  • By King of pelvis; -:)))
    https://youtu.be/W5RpZv509vc
  • -A tu trzy gwiazdy opery;
    https://youtu.be/B6q4f8DzrCE
  • -Co ma przeminąć, to przeminie (Quo Vadis Domine) -
    https://youtu.be/BKJdR9cqU7U
  • Puenta: -
    Nie pytaj świata dokąd zmierza,
    Bo nie daj Boże prawdę powie.
    Miast pytać, z paciorków pacierza,
    Ułóż modlitwę za jej zdrowie.

    Co ma przeminąć, to przeminie...
    A co ma zranić do krwi zrani...
    Piotr rzekł:
    Quo Vadis Domine,
    Quo Vadis Domine,
    Quo Vadis Domine,
    Dokąd zmierzasz Panie?
    Quo Vadis Domine,
    Quo Vadis Domine,
    Quo Vadis Domine,
    Dokąd zmierzasz Panie?

    O cel i sens, nie pytaj świata,
    Choć wie co będzie i co było,
    Miast pytać pomódl się za lato
    I za pachnącą chlebem miłość.

    Co ma przeminąć, to przeminie...
    A co ma zranić do krwi zrani...
    Piotr rzekł:
    Quo Vadis Domine,
    Quo Vadis Domine,
    Quo Vadis Domine,
    Dokąd zmierzasz Panie?... https://youtu.be/hS6fA1XXv1Q
  • .
    33 Niebo i ziemia przeminą, a moje słowa nie przeminą. (Łk 21,29-33)
  • @alfa.com.hel 02:16:09Myślę, że najbliższe dni wniosą do pana duszy radosne promyki. Niech się stanie....Helena"///
    -Tak. -Christmass blisko. :)))! https://youtu.be/iS5kQHp0iDU
  • @moher 05:03:13
    Dziękuję. Tez pięknie witam :))))
  • @moher 07:57:13
    Obiecał mi poranek szczęście dziś....
    Jak dobrze wstać- już minął świt....
    PORA POWITAĆ SZCZĘŚCIE- PÓKI JEST- NIECH TRWA...

    Pozdrawiam, Braciszku :)))))
  • @alfa.com.hel 02:16:09
    Pani Heleno,

    Dziękuję za piękny wiersz.
    Mam Pani rację, cała nadzieja w Panu Bogu.

    Moim jednak zadaniem i marzeniem jest aby ludzie zrozumieli, co się wokół nich dzieje i zaczęli odpowiednio działać reagować.

    Jak Pani wie. Jestem z zawodu i z zamiłowania lekarzem.
    Chciałbym pomagać ludziom. Na ile mogę.

    Pozdrawiam serdecznie

    Ryszard Opara
  • @moher 07:39:15
    Biedny Moherze!

    Szkoda tylko, że dla Watykanistów przeminęły zakaz bałwochwalstwa, symonii, spirytyzmu, magii, okultyzmu...
  • @Ryszard Opara 10:01:54
    Panie Ryszardzie !
    Bardzo dobrze Pana rozumiem- czytam w Pana duszy....
    //Moim jednak zadaniem i marzeniem jest aby ludzie zrozumieli, co się wokół nich dzieje i zaczęli odpowiednio działać reagować.//
    Właśnie zaczynamy- małymi krokami, ale zaczynamy...I to właśnie na Pańskim Portalu..Pragniemy tego samego, do jednego celu zmierzamy- chociaż rzeczywistość wciąż nas zaskakuje....
    Powtórzę; W NAJBLIŻSZYCH DNIACH....
    A zatem do dnia następnego...Pozdrawiam; do jutra...Helena
  • @von Finov 16:37:00
    Jeszcze żyjesz biedny Finov? No, popatrz !! - a tak tu było cicho... Szanuj to miejsce...Zdróweczka życzę....Zapewniam o mojej pamięci, bo Ciebie to raczej trudno zapomnieć ....Ha, ha.....
  • @Ryszard Opara 10:01:54
    Witam!
    Mam nadzieję że Neon 24.pl uświadomi Polakom prawdziwą demokrację, w której niema podziałów na mniejszość, większość, lewicę i prawicę.

    Demokracja Narodowa jest jedna, zbudowana ze złych, dobrych i obojętnych jednostek, które razem idą w jednym uzgodnionym najlepszym kierunku.
    Ma Pan rację czas szybko mija i zasługuje na szczególny szacunek przez człowieka 24 h na dobę.
    Mam na myśli zdrowego człowieka, który żyje zgodnie z czasem natury 12h dnia i 12h nocy.

    Ludzie nie mogą zrozumieć, że fałszywa kombinacja obliczania czasu systemem dziesiętnym mniejszym o dwie godziny dnia, czy dwa miesiące roku w naturalnym życiu demokracji wprowadza wielki błąd i zmusza do omijania czasu w którym rodzą się nowi ludzie. Moim zdaniem sam system dziesiętny, znacząco niszczy demokrację i wprowadza chaos.

    http://m.neon24.pl/b3d7c4177f3a187993a8100639c5afa2,11,1.jpg
    Serdecznie Pozdrawiam
  • Trybunał Prostytucyjny czyli dintojra
    TK zastąpił dintojrę, a więc świat przestępczy przejął zadania sądzenia Polaków

    - http://drnowopolskiblog.neon24.pl/post/127796,bez-oslonek-turcja-zachod-i-iii-rp#comment_1253239

    Czyż nie jest rzeczą praktyczną, kiedy złodzieje wydają wyroki o obrabowanych, także w ten sposób można skutecznie uregulować konflikty prawne,

    - http://wiadomosci.onet.pl/forum/tomasz-siemoniak-skierowal-list-do-beaty-szydlo-ws,0,2367538,194442619,czytaj.html
  • @leoparda 21:23:10
    „FAKTY I MIT” nr 3, 24.01.2008 r. NASI OKUPANCI
    JAK KOŚCIÓŁ POLSKĘ OKRADAŁ (CZ. I)
    (...)
    Na początek omówimy daniny wysyłane z Polski do Rzymu. Zacznijmy od najdawniejszej daniny – świętopietrza.
    Świętopietrze, czyli denar św. Piotra, wysyłano do Rzymu. W XI w. przerzucono ten podatek na ludność. Początkowo płacono je jako podymne (denar od dymu, czyli komina), ale w roku 1318 zamieniono je na pogłówne, czyli denar od głowy. Ten blisko sześciokrotny wzrost Kościół wymusił na Łokietku szantażem – chodziło o zgodę papieża na koronację. Była to opłata szczególnie znienawidzona, bo nie płaciła jej szlachta ani kler, a więc uważano ją za skrajnie niesprawiedliwą. Także dlatego, że wielodzietne, a więc biedniejsze rodziny płaciły więcej.
    Zachowały się dokładne dane na temat wydartych pieniędzy. Na przykład w latach 1319–1328 ściągnięto 2408,5 grzywien srebra i 45 grzywien złota, a od 1343 do 1357 r. już 8148 grzywien srebra. Grabież rosła wraz ze wzrostem liczby ludności.
    Polska płaciła świętopietrze do 1564 roku, najdłużej w Europie. Nie mogła przerwać tej grabieży, ciągle procesując się z zakonem krzyżackim o Pomorze, bo procesy te toczyły się przed sądami papieskimi. Zaprzestanie płacenia groziło przegraniem procesu. Szantaż był oczywisty. Potem Kościół nie uznawał pokoju toruńskiego, który przywracał Polsce Pomorze i Warmię (do dzisiaj nie uznał!), i wszystko, co chciano załatwić w Rzymie, zależało od płacenia świętopietrza. Grabież przerwała szlachta ewangelicka, która po prostu odmówiła płacenia od swych poddanych.
    (...)
    Płynęła więc do Rzymu rzeka wyłudzonych pieniędzy. Tylko za panowania Zygmunta Augusta wysłano papieżom w sumie około 2 tys. wozów złota i srebra! A Polska nie miała pieniędzy na obronę granic...
    (...)
    Lux Veritatis

    „FAKTY I MITY” nr 11, 14-20, 03.2008 r. NASI OKUPANCI
    JAK KOŚCIÓŁ POLSKĘ OKRADAŁ (CZ. IX)
    W tym odcinku kończymy przedstawianie działalności gospodarczej Kościoła opartej na niewolniczym wyzysku poddanych. Tym razem napiszemy o dobieraniu się Kościoła do pieniędzy polskich Żydów.
    Pożyczanie Żydom – Kościół posiadał olbrzymie pieniądze; zawsze miał ich wielokroć więcej niż państwo polskie, które bywało zwykle zadłużone. Wolna gotówka nie przynosiła jednak pożytku, bo Biblia zabrania lichwy, ale i z tym czciciele bożka KASY sobie poradzili. Pożyczali po prostu pieniądze na procent Żydom, którzy – jako niekatolicy – lichwę uprawiać mogli. Żydzi – pośrednicy – darli kasę z dłużników, a Kościołowi oddawali należny procent. Tak kwitła współpraca Kościoła z Żydami, a jej ofiarą padały, jak zawsze, owieczki. Tylko w efekcie kto tak naprawdę uprawiał lichwę? Kto, biskupie Pieronek?
    Propinacja – przywilej monopolu na produkcję i sprzedaż alkoholu w majątkach właściciela. W swoich latyfundiach Kościół i z tego ciągnął zyski. Rozpijano poddanych, głównie ogłupionych chłopów. Dochodziło do tego, że wyznaczano im obowiązkowe... limity alkoholu. Nawet jeśli nie wypił, zapłacić musiał. Dlaczego obecnie Kościół wzywa do trzeźwości? Ponieważ nie czerpie już zysków z produkcji ani wyszynku wódki.
    Chętnie wydzierżawiano propinację karczmarzom. Najczęściej byli nimi Żydzi, co skutecznie „czyściło” sumienia obłudników w kieckach. Wszak rozpijającym był Żyd! (...)
    Lux Veritatis


    „Fakty i Mity” nr 13, 05.04.2007 r. BANKIERZY PANA BOGA
    KOŚCIÓŁ UBOGICH
    Finanse polskiego kat. Kościoła nie podlegają żadnej kontroli społecznej bądź państwowej i są najpilniej strzeżoną tajemnicą. W państwie demokratycznym jest to absolutnie niedopuszczalne.
    Nie sposób ułożyć równania, które pozwalałoby uzyskać w miarę precyzyjny wynik, bo zbyt wielka jest liczba niewiadomych „To setki strumieni pieniężnych, które w jednych miejscach się łączą, a w innych rozgałęziają, tworząc skomplikowaną sieć transferów” – zauważa profesor Michał Pietrzak, wybitny znawca problematyki wyznaniowej.
    (...)
    Od 1990 r. do chwili obecnej kościelnym osobom prawnym przekazano nieruchomości o łącznej powierzchni 97 tys. 123 ha. Ponadto kościelno-rządowe komisje regulacyjne zwróciły i przekazały na własność nieruchomości, również rolne, o łącznej powierzchni 57 tys. 633 ha. Wśród tych nieruchomości 701 to nieruchomości zabudowane” – ujawnił Sejmowi w kwietniu 2005 r. Tadeusz Matusiak, ówczesny podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.


    Szacuje się, iż równowartość tego, co katolicka organizacja religijna (kor) rocznie wyłudzała od państwa - czyli okrężną drogą od nas - sięgało 5 mld zł(!), a do tego trzeba dodać bezpośrednie wyłudzenia - od... swoich ofiar - szacowane na ponad 3 mld zł rocznie! GUS podaje , iż 60% (23 mln.) społeczeństwa żyje poniżej minimum socjalnego (z tego 5 mln. w skrajnej nędzy). [Chrystus: „Nie miejcie w trzosach swoich złota ani srebra, ani miedzi. Ani torby podróżnej, ani dwu sukien, ani sandałów, ani laski.” Itp... Jego ideałem była religijność wewnętrzna, obywająca się bez pośrednictwa instytucji i hierarchii kapłańskiej.]
    Działalność kor nie ma podstaw w Biblii, a postępowanie państwa wobec tej org. w Konstytucji.
    Wielu z państwa zastanawia się: dlaczego członkowie kor nie zaprzestają oszukiwania i wyzyskiwania ludzi. A ilu z was by zrezygnowało – gdyby pewnego (pięknego... ) dnia ludzie zaczęli do was przychodzić, całować po rękach i dawać pieniądze (bo np. ktoś zrobił kawał i dał ogłoszenie, że chronicie przed kosmitami i zapewniacie dobre z nimi układy), policja zadeklarowałaby ochronę, gdyby ktoś wam przeszkadzał w ratowaniu ludzkości???...
    Ofiary kor twierdzą , iż pieniądze dają tej org. dobrowolnie... – ależ oczywiście, że tak, podobnie jak inni uzależnieni dobrowolnie... płacą za narkotyki, tn, alkohol!
    „To nie oni wam, tylko wy im, jesteście potrzebni.”


    http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,7726
    ILE NAS KOSZTUJE KOŚCIÓŁ?
    Nikt nie zna precyzyjnej odpowiedzi na to pytanie. Pozostają szacunki. Tym bardziej oburzył mnie artykuł z 21 października 2011 na portalu Money.pl „Policzyliśmy ile zarabia Kościół” mający pretensje do kompletności. Autor Andrzej Zwoliński podliczył i podał we wprowadzającym w błąd tytule — 3 mld zł. rocznie, w tym 1,22 mld z tacy! Niemal grosze. Nie tylko kościół, ale kolejne rządy, samorządy, a nawet spółki z udziałem skarbu państwa świadczące różne daniny i usługi na rzecz kościoła nie są zainteresowane w ujawnianiu kosztów ponoszonych w rezultacie przez podatników.

    Drobny przykład: jak wyliczyć koszt elektryczności zużytej przez niektóre budynki kościelne, skoro nie mają one liczników, są podłączone do sieci oświetlenia ulic i są opłacane przez samorządy z naszych podatków? Podobnie jest z ogrzewaniem czy innymi usługami „utopionymi” w budżetach samorządu terytorialnego, albo świadczonymi po preferencyjnych stawkach.

    Licząc osoby duchowne w Polsce Andrzej Zwoliński nie uwzględnił 23 tys. zakonnic, razem to ok. 52 tys. osób i ok. 2000 misjonarzy za granicą również na utrzymaniu polskiego podatnika. Co do liczebności wiernych — GUS zrobił wszystko, żeby w czasie ostatniego spisu ludności nie zdobyć danych zbliżonych do rzeczywistości. Zapytano o wyznanie tylko niewielki procent obywateli. Ogromna liczba wiernych jest oparta na liczbie ochrzczonych niemowląt. Tymczasem według tej zawyżonej liczby katolików rząd przekazuje kościołowi „na utrzymanie” co roku kilkaset milionów z PIT nawet bez informowania o tym podatników. Zgodnie z pismem Min. Finansów z dnia 10.11.2006 znak FB5/LT-0353/DD3/640/06 w budżecie państwa na rok 2006 planowano przekazać wszystkim kościołom 1,04 % kwoty PIT. Gdyby przyjąć ten sam procent, to w tym roku kwota przeznaczona dla kościoła wyniesie minimum 300 mln zł.

    Nie ma to nic wspólnego z 1% podatku PIT dobrowolnie przeznaczanego przez podatników na organizacje pożytku publicznego, z którego organizacje kościelne również otrzymały ok. 300 mln za 2010 rok.

    Uzyskanie oficjalnie kwot wydawanych na kościół, biorąc pod uwagę różnorodność dysponentów funduszy jest prawie niemożliwe, co przyznaje Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na interpelację nr 11150 posła S. Kopycińskiego z 25 sierpnia 2009.

    W budżecie państwa tylko cztery pozycje figurują jako kościelne:

    1. w części 24 — w gestii Min. Kultury dotacje na remonty zabytków kościelnych
    2. w części 29 — w gestii MON - ordynariaty katolicki, prawosławny i ewangelicki
    3. w części 38 — w gestii Min. Nauki i Szkolnictwa Wyższego — finansowanie pięciu uczelni katolickich
    4. w części 43 — w gestii MSWiA — Fundusz Kościelny — kwota poniżej 100 mln zł.

    Część wydatków na kościół rzymsko-katolicki ukryta jest w wydatkach różnych resortów, a lwia część w wydatkach samorządu terytorialnego. Wydaje się, że nie ma resortu, który nie ponosiłby wydatków na kościół w jakiejkolwiek formie. Min. Zdrowia finansuje tysiące kapelanów i setki kaplic w szpitalach. Min. Nauki i Szkolnictwa Wyższego finansuje wydziały teologiczne na świeckich uczelniach państwowych a nawet duchownych zatrudnionych na wydziałach jak najbardziej świeckich (np. Akademia Podlaska w Siedlcach), itd. itd. MSWiA finansuje kapelanów służb mundurowych, kaplice policyjne itd. MON poza kapelanami finansuje parafie garnizonowe nawet takie, w których już dawno nie ma żołnierzy.

    Bardzo zachęcam do przeczytania publikacji Seweryna Mosza — „Kasa Pana Boga”. Oto fragment:

    „Jedną złotówkę dziennie od każdego z Polaków, od niemowlęcia do najstarszego, dostaje Kościół katolicki bezpośrednio ze środków publicznych, ulg i przywilejów oraz bezpośrednich datków i opłat wiernych. Przekazujemy naszym Czytelnikom książkę szczególną — raport ze śledztwa w sprawie majątku Kościoła katolickiego w Polsce. Jest to jedyny taki raport, jaki w tej bulwersującej sprawie opracowany został nie tylko w ostatnim czasie w związku z toczącą się dyskusją wokół Komisji Majątkowej, ale i kiedykolwiek w przeszłości w naszym kraju. .… Dobitnie wykażemy w nim, że dane, którymi epatowano opinię publiczną i które tak ją bulwersowały, to tylko wierzchołek góry lodowej. Udowodnimy, że instytucje państwa polskiego w ogóle nie panują nad sytuacją, a w majestacie prawa odbywa się niekontrolowany proces rozdawnictwa, w którym nie liczą się fakty, a spryt i zuchwałość nie tylko wielu instytucji kościelnych, ale przede wszystkim sporej grupy osób, które zwietrzyły znakomitą okazję łatwego dorobienia się na oddawanym Kościołowi majątku.”

    Ta jedna złotówka dziennie to ok. 14 mld zł rocznie, a nie 3 mld jak pisze Andrzej Zwoliński. Na jedną „duchowną” głowę to ponad 250.000 zł rocznie. Jest oczywiste, że taka góra pieniędzy nie pozostaje w całości w kraju, ale jest transferowana do Watykanu.

    Na tę kwotę składają się wszelkie zwolnienia z podatków, danin, opłat licencyjnych np. telewizyjnych łamiących w dodatku unijną zasadę wolnej konkurencji, nieopodatkowane darowizny na rzecz kościoła o nieograniczonej wysokości (w przeciwieństwie do limitowanych darowizn na rzecz instytucji świeckich) - prawdopodobnie w części to ukrywany dochód darczyńców. Następnie wliczamy takie pozycje jak nauka religii w szkołach i przedszkolach ok. 1,5 mld; biznes cmentarny, chrzty, śluby i pierwsze komunie, zbiórki pieniężne na najróżniejsze cele, bezpłatna praca parafian, pokropki, taca, kolęda, intencje mszalne, unijne dopłaty rolne, dotacje unijne… i wiele innych.

    A propos funduszy unijnych, to mam przed sobą listę ponad 3000 aplikacji o granty z Funduszu Inicjatyw Obywatelskich FIO na rok 2011. Największa grupa aplikacji to instytucje kościelne i parakościelne z Caritasami na czele. Swego czasu prof. Balcerowicz w NBP kształcił księży — na koszt podatnika — w zdobywaniu funduszy unijnych. Wiadomo, że fundusze te nie są z gumy i jak dostanie je kościół to nie świeccy.

    Co do działalności charytatywnej kościoła, to zarówno Caritas, domy opieki czy sierocińce prowadzone przez zakony czy inne instytucje kościelne są finansowane z naszych podatków. Przy tym tak się składa, że utrzymanie jednego dziecka kosztuje w nich do 6500 zł miesięcznie, podczas gdy w sierocińcach świeckich średnio 2500 zł.

    Do tych 14 mld zł rocznie trzeba doliczyć nieruchomości przejęte w wyniku działalności Komisji Majątkowej oraz nieruchomości przekazywane przez samorządy za darmo lub prawie za darmo, najczęściej remontowane przedtem również na koszt podatnika. Nieruchomości — głównie gruntowe — przyznane często bezprawnie bywają natychmiast sprzedane po cenach rynkowych z ogromnym zyskiem albo przynoszą dochody z najmu. Wg raportu Seweryna Mosza i jego ekipy kościelny majątek nieruchomy można oszacować na minimum 200 mld zł.

    Przywracanie potęgi majątkowej kościoła watykańskiego zaczęło się w epoce komuny, która tak prześladowała kościół. Już Edward Gierek przekazał mu w posiadanie położone głównie na Ziemiach Odzyskanych najpierw 4.800 świątyń, 1.500 innych budynków oraz 900 ha gruntów rolnych, a następnie 662 obiekty różne, w tym cmentarze. Już w roku 1970 Kościół zarządzał 6.531 cmentarzami tzn. ¾ całej liczby cmentarzy w Polsce.

    Po transformacji największym skandalem jest niewątpliwie Komisja Majątkowa, która miała działać 6 miesięcy, a działała 21 lat. Niektórzy nazywają tę działalność czwartym rozbiorem Polski. Nie przerwało tego procederu nawet orzeczenie Trybunału w Strasburgu z dnia 21 września 2004 w sprawie skargi nr 42049/98 — Związek Nauczycielstwa Polskiego przeciwko Polsce. Orzeczenie stwierdza naruszenie art. 6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności przez art. 60-70a Ustawy z dnia 17 maja 1989 o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w RP — w szczególności narusza ona prawo do sądu. Jest oczywiste, że działalność Komisji Majątkowej jest niezgodna także z Konstytucją RP co najmniej w zakresie równości wszystkich obywateli wobec prawa — art. 32 pkt 1 i w zakresie prawa do sądu — art. 45 pkt 1. Wynika z tego, że cała działalność tej komisji powinna być uznana za bezprawie, a jej decyzje w całości anulowane. Poszkodowane gminy powinny wystąpić do Kościoła o ich zwrot lub równowartość w gotówce z powodu niesłusznego wzbogacenia się kosztem tych gmin.

    Przekazany posłowi Sławomirowi Kopycińskiemu przez Komisję Wykaz załatwionych wniosków został nagłośniony przez media, które miały prawo sądzić, że ten wykaz 3063 wniosków jest wiarogodny. W podliczeniu umieszczono wartość tego majątku w wys. ok. 24 mld zł. Tymczasem ten wykaz to mistyfikacja. Nie ma w nim nawet wniosków, które stały się przedmiotem doniesień do prokuratury jak np. słynne 47 ha warszawskiej Białołęki, w którym różnica wyceny kościelnej — 30 mln była wg eksperta powołanego przez Urząd m.st. Warszawy 8-krotnie zaniżona i pozbawiła nową wielką dzielnicę mieszkaniową terenu przeznaczonego na infrastrukturę szkolną, sportową i handlową. Takich przypadków jest wiele m.in. sprawa Świerklańca, gdzie wycena gruntu w rekompensacie była zaniżona 15-krotnie czy skandaliczna sprawa Wieprza. Prawdopodobnie brak w wykazie kilkuset nieruchomości przyznanych kościołowi w latach 2006-2010.

    Według wykazu w ciągu tych 5 lat Komisja załatwiała średnio tylko jeden wniosek miesięcznie, co jest nieprawdopodobne — wobec załatwiania w pozostałych latach ok. 200 decyzji rocznie. Ponieważ strona rządowa nie weryfikowała wyceny przedstawianej przez stronę kościelną, można bez większego błędu przyjąć, że wartość lwiej części majątku przekazanego jako rekompensata za inne nieruchomości została wartościowo średnio 10-krotnie zaniżona. Logicznie rzecz biorąc należałoby więc przyjąć wartość w podsumowaniu nie 24 mld zł, ale raczej 240 mld złotych w ciągu 21 lat.

    Dlatego też bez zdziwienia stwierdziłam, że Wykaz nieruchomości przekazanych przez Komisję Majątkową zawiera 41 nieruchomości w całej Warszawie, podczas gdy będący w moim posiadaniu urzędowy Wykaz wniosków reprywatyzacyjnych (tylko) Śródmieścia Warszawy zawiera 45 nieruchomości przekazanych Kościołowi katolickiemu położonych na najdroższych ulicach w Polsce, ciągle w ramach decyzji Komisji Majątkowej. Większość tych budynków o historycznej wartości była ruiną po wojnie i została odbudowana ogromnym wysiłkiem całego społeczeństwa. Jedną ze spornych decyzji jest np. nowy biurowiec wciśnięty w róg Jasnej i Świętokrzyskiej wynajmowany za ok. 100.000 zł miesięcznie. Urząd m.st. Warszawy twierdzi, że teren oddano kościołowi bezprawnie.

    Jeżeli do tego dodamy trudny do oszacowania ogromny majątek nieruchomy oddany Kościołowi katolickiemu tylko na wniosek miejscowego kleru przez władze samorządowe 2500 polskich gmin — niektóre z nich przekazały wiele nieruchomości — to przybliżona kwota 25 mld rocznie, jako ogólny koszt utrzymania kościoła jest wartością raczej zaniżoną.

    Moglibyśmy przejść nad tymi liczbami do porządku dziennego, gdyby nie to, że mamy ok. 10 mln mieszkańców żyjących poniżej minimum socjalnego ustalonego w Polsce bardzo nisko (w tym 2,8 mln na granicy minimum egzystencji). Niedawno telewizja pokazała wstrząsający film dokumentalny o polskiej wiejskiej kobiecie mającej trzynaścioro dzieci. Głównym pożywieniem tej 14-osobowej rodziny jest 30 bochenków chleba kupowane co 2 dni, nieraz na „zeszytowy” kredyt. Chleb popija się wodą z wiadra.
    Prawie nie ma gminy, która nie miałaby kolejki oczekujących latami na mieszkanie komunalne obdarowującej jednocześnie kościół, który żąda kolejnych nieruchomości. Budownictwo komunalne w wielu gminach praktycznie nie istnieje. Zaczęto tworzyć dla eksmitowanych biedaków nawet osiedla kontenerów, których ogrzanie zimą (wyłącznie elektryczne) jest praktycznie niemożliwe. Stąd używanie zabronionego w nich gazu i już pierwsze pożary likwidujące rzędy kontenerów.

    Jest oczywiste, że nasz dług publiczny, który właśnie mocno przekroczył 815 mld złotych, byłby zdecydowanie niższy gdyby nie akumulacja poważnej części majątku narodowego przez Kościół.

    W świetle powyższego za naigrawanie się z Polaków należy uznać zaplanowane w projekcie budżetu na rok 2012 zmniejszenie tylko o parę milionów złotych Funduszu Kościelnego (składka ZUS za księży) zamiast całkowitej likwidacji finansowania kościoła katolickiego z budżetu państwa i samorządów z równoczesnym zakazem przekazywania Kościołowi wszelkich nieruchomości. Darowizny pieniężne powinny być limitowane i opodatkowane jak dla instytucji świeckich.

    Majątek Kościoła to temat rzeka. Parę osób pokusiło się o przebadanie niektórych fragmentów zagadnienia. Mogę polecić artykuł z 2002 roku Jarosława Rudzkiego MIELIŚMY KRAKÓW obrazujący grabież dokonaną przez Komisję Majątkową na zabytkowym i nie tylko zabytkowym Krakowie. Wartość tego majątku jest niewyobrażalna. No bo jak wycenić Wawel?

    Teresa Jakubowska ( http://www.teresajakubowska.pl/ )


    Wzrost pozycji Kościoła i księdza zawsze dowodzi, że będzie nędza (Mikołaj Rej w XVI w.)...
  • O okresie tuż przed tzw. transformacją ustrojową, jej przebieg i dalsze wydarzenia...
    „Nocna Zmiana” - Czy rząd PiS zostanie obalony?
    Youtube.com/watch?v=xwYCvsvuVb8

    „Nocna Zmiana” CAŁY FILM
    Youtube.com/watch?v=hu1a3xT9db0&feature=iv&src_vid=xwYCvsvuVb8&annotation_id=annotation_303835315


    okrągły stół prawda
    Youtube.com/results?search_query=okr%C4%85g%C5%82y+st%C3%B3%C5%82+prawda

    okrągły stół zdrada
    Youtube.com/results?search_query=okr%C4%85g%C5%82y+st%C3%B3%C5%82+zdrada


    prof. Jacek Tittenbrun: Bezdroża polskiej prywatyzacji
    http://obywatel.salon24.pl/93144,prof-jacek-tittenbrun-bezdroza-polskiej-prywatyzacji | 12.03.2009

    Książka: „Z deszczu pod rynnę. Meandry polskiej prywatyzacji”
    https://www.google.pl/search?q=Z+deszczu+pod+rynn%C4%99.+Meandry+polskiej+prywatyzacji&ie=utf-8&oe=utf-8&gws_rd=cr&ei=Wcd_VpL3G4a8ygPl9Ja4DA
  • ...
    Psychopaci i współpracujący z nimi debile, osobniki nierozumne, niekompetentne, bezmyślni fanatycy, osoby naiwne nie podejmują działań, w tym legislacyjnych, nie wprowadzają rozwiązań, np. ustrojowych, w interesie ogółu, tylko w interesie tych, którzy to organizują/beneficjentów danych działań, danego systemu...
    Np.:
    - jeśli ktoś pobiera od wszystkich, a nie tylko od biznesowych „rekinów”, podatki, to po to, by samemu czerpać z tego korzyści, oczywiście idąc na pewne kompromisy...

    - jeśli polityk „daje” obywatelom pieniądze, to oznacza, że najpierw im dużo więcej zabrał bądź/i zadłużył...: że zapłacą za to bezpośrednio płaconymi podatkami, oraz tzw. ukrytymi w cenach opłat, składek, usług, produktów (które podnoszą inni podatnicy)... I po to, by urzędnicy-swojaki/ich wyborcy otrzymywali za tym zajmowanie się pieniądze/byli przekupywani... I by jak najdłużej zajmować się rządzeniem/pobieraniem pensji, jako „dobrodzieje”, i czerpaniem z innych źródeł, dzięki zajmowanemu stanowisku, pozycji w społeczeństwie, korzyści finansowych…

    - jeśli polityk twierdzi, że dane rozwiązanie systemowe jest najlepsze i je umacnia, broni, to oznacza, że ma w tym wyłącznie osobisty interes...

    Itp., itd…

    Nie słucha się, nie wierzy, nie ufa się politykom, systemowym mediom w systemach utopijnych/destrukcyjnych!!!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031