Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
258 postów 1433 komentarze

RP - Primum Non Nocere

Ryszard Opara - Polak. Patriota. Humanista.

PRACA, praca, praca…NARÓD, POLSKA

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Analizując pojęcie pracy, jako zjawiska społecznego, na przestrzeni wieków, trudno nie oprzeć się wrażeniu, że praca z jednej strony, stanowi największą wartość i dobro humanizmu – z drugiej zaś jest też największym przekleństwem człowieka.

Praca stanowi podstawę dobrobytu, tworzenia i rozwoju - jest jednocześnie narzędziem niewoli i manipulacji społecznej. 

 

Zastanówmy się więc – jaka jest i jaka powinna być rola i definicja pracy w naszym życiu?

Co jest pracą a co tworzeniem?

Jaki jest sens pracy w życiu, być może pomoże nam to zrozumieć także sens naszego życia.

 Dlaczego praca jest ciągłym źródłem konfliktu pomiędzy przedsiębiorcami i zatrudnionymi.

Kto tak naprawdę jest pracodawcą a kto pracobiorcą?

Czy jest możliwe aby pogodzić interesy jednych i drugich (pogodzić ogień z wodą) w interesie wspólnym – budowania dobrobytu narodowego.? Budowania Wielkiej Polski.

 Poniżej, kolejny wykład Prof. Ancyparowicz. Proszę zwrócić uwagę, szczególnie ostatni akapit.

 Ryszard Opara

 

 

Dlaczego pracodawcy domagają się elastycznego czasu pracy?

 Praca jako zjawisko społeczne, zarazem działalność produkcyjna, konieczna dla zaspokajania różnorakich potrzeb bytowych, od wieków budziła zainteresowanie myślicieli i praktyków. W ustroju wspólnoty rodowej i formacjach niewolniczych pracę traktowano jako swoistą drogę  życiową. Filozoficzny sens pracy, starali się odkryć Arystoteles i Platon, pragmatycy tacy jak Tukidydes, Ksenofont zastanawiali się jak ją ułatwić, poprawić jej efektywność ekonomiczną. Chrześcijaństwo postrzegało pracę jako środek konieczny do utrzymania w zdrowiu duszy i ciała - źródło cnót, bez których nie można osiągnąć zbawienia. Do czasu św. Tomasza z Akwinu i jego koncepcji ceny sprawiedliwej, jako wynagrodzenia w ziemskim wymiarze - za pracę i przysługi wyświadczone bliźnim.

 

Okres pierwotnej akumulacji kapitału, przypadający na czasy wielkich odkryć geograficznych, charakteryzował się dużym zapotrzebowaniem na robotników, toteż „prawo ubogich”(regulacje w latach1576-98, skodyfikowane w1601r.),  nakładało prawny przymus pracy na wszystkich, z wyjątkiem szlachty. Właściciele manufaktur uważali siebie za dobroczyńców ludzkości. W memoriale z 1696r skierowanym do króla Anglii czytamy: „ubodzy mogą zabierać swoje dzieci z ulicy i mogą wyrywać je z ich nieróbstwa, aby postawić je do pracy przy wełnie i wrzecionie, dzięki czemu 5-cio letnie dziecko, może zarobić 4 pensy dziennie, mając przy tym możność dzięki nabytemu doświadczeniu, stać się później dobrym robotnikiem. Bernard Mandeville (1670-1773) w „Bajce o pszczołach” dowodził, że matactwo, luksus, pycha, darzą nas czymś co jest jak zdrowie - bo żaden wielki naród nie może być szczęśliwy - bez wielkiego mnóstwa pracujących ubogich.

 

W wieku XVIII zaczęto doceniać ekonomiczny sens pracy, jako źródła bogactwa w wymiarze indywidualnym i społecznym. Franciszek Quesnay, nadworny lekarz Ludwika XV, poszukując sposobu na ratowanie pustego skarbca królewskiego, doszedł do wniosku, że tylko praca naturalna (na roli, w górnictwie) przysparza bogactwa.W 1776r. Adam Smith, z Anglii, napisał traktat:Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów, w którym pojawiła się myśl, że „praca ludzka była pierwszą ceną, pierwotnym pieniądzem nabywcy, którym się płaciło za wszelkie przedmioty”. Ale kiedy powstała własność prywatna, wytwórca musiał się dzielić z właścicielem kapitału i ziemi swoimi dochodami. Problem wyzysku pracowników najemnych rozwinął Karol Marks w wydanym w 1867r. „Kapitale”, przestrzegając, że nędza proletariatu doprowadzi do bezpardonowej walki klas i ostatecznego wywłaszczenia kapitalistów najpierw w Niemczech, potem w całym cywilizowanym świecie. To hasło podchwycili: Lenin, Stalin i ich następcy. Interpretatorzy i komentatorzy marksizmu postarali się, by z oryginalnej myśli marksowskiej pozostało tylko tyle, by dobrze dokumentowała program partii komunistycznej.

 

Czas zweryfikował negatywnie wiele marksowskich tez i prognoz, ale niektóre z nich nadal pozostają aktualne. Co więcej, znalazły praktyczne zastosowanie na Zachodzie w dziedzinach – wydawałoby się, bardzo odległych od ekonomii politycznej czy politologii. Na przykład mało kto wie, że marksowski podział pracy na uprzedmiotowioną i żywą występuje w metodologii rachunków narodowych. Zastosowano go także, w konstrukcji podatku od wartości dodanej (VAT, zwany w Polsce PTU). Praca uprzedmiotowiona tkwi w obiektach i przedmiotach, które powstały w poprzednich okresach sprawozdawczych. Z grubsza odpowiada temu, co w nazywamy „zużyciem wewnętrznym”. W zakres tego pojęcia wchodzi: amortyzacja budynków, środków trwałych, koszty zużytych surowców, komponentów, energii. Praca żywa to praca człowieka, który przekształcając dobra wcześniej istniejące a tym samym tworzy nowy, całkowicie odmienny, pod względem cech użytkowych produkt. Do wartości już istniejącej dodaje nową wartość (wartość dodana), na którą składa się praca wykonana w czasie opłaconym (wynagrodzenie) i praca świadczona w czasie nieopłaconym (produkt dla społeczeństwa, z którego pochodzi zysk, renta gruntowa i środki na inwestycje).

 

Wynagrodzenie jest ceną siły roboczej, zmienia się historycznie i geograficznie, w zależności od kosztów utrzymania pracownika i jego rodziny. Praca wyżej kwalifikowana, o wyższej wydajności (praca pomnożona), tworząca wyższą wartość dodaną jest lepiej opłacana od pracy prostej, nie wymagającej specjalistycznego przygotowania. Na cenę siły roboczej wpływa też: model konsumpcji, popyt (liczba ofert pracy), podaż pracy (liczbą aktywnych zawodowo osób). Tyle teoria. W praktyce, minimalna, przeciętna i nasza indywidualna płaca zależy od bardzo wielu czynników kształtujących naszą osobistą atrakcyjność dla potencjalnego pracodawcy. Jednak, jeśli spojrzymy na rynek pracy z dystansu, możemy dostrzec, że niemal zawsze w krajach wysoko rozwiniętych, gdzie standard życia jest wyższy (wyższe są koszty utrzymania pracownika), wynagrodzenia są wyższe, niż w krajach zaliczanych do rynków wschodzących, gdzie oczekiwania pracowników są skromniejsze. To samo zjawisko występuje również w obrębie danego kraju; koszty utrzymania w wielkiej aglomeracji są z reguły wyższe niż w małej miejscowości czy na wsi. Tłumaczy to dlaczego obserwujemy tak znaczne rozpiętości minimalnych i przeciętnych wynagrodzeń w układzie przestrzennym i branżowym.

 

Pracodawca, jako człowiek racjonalnie gospodarujący (homo oeconomicus), nie kieruje się altruizmem, dąży do maksymalizacji własnych zysków, korzyści; toteż stara się minimalizować koszty własne (w tym robocizny). Gdyby postępował inaczej, zniszczyłaby go konkurencja. W dobrze pojętym interesie każdego przedsiębiorcy jest wydłużanie czasu pracy bez dodatkowego wynagrodzenia. Służą temu: elastyczny czas pracy, umowy cywilno-prawne, zamiast umów o pracę, nieterminowo wypłacane wynagrodzenia stanowiące „bezodsetkowy” kapitał obrotowy. To podpowiada intuicja. Jeśli ktoś chce wiedzieć więcej i pragnie by personel firmy utożsamił swoje cele osobiste z celami pracodawcy może zapoznać się z dorobkiem dyscypliny naukowej, która powstała w Stanach Zjednoczonych w latach 80. XX wieku i nazywa się „zarządzanie zasobami ludzkimi”.

 

Z makroekonomicznego punktu widzenia, zbyt niska (w stosunku do wydajności) dynamika wynagrodzeń prowadzi do kryzysów nadprodukcji, a te szkodzą zarówno poszczególnym producentom, jak i ogółowi. Do 1929 r. nie zdawano sobie sprawy, jak bardzo istotną rolę w podtrzymywaniu dobrej koniunktury odgrywa popyt gospodarstw domowych utrzymujących się pracą najemną. Wielki Kryzys zaprzeczył dogmatowi o homeostatycznych właściwościach wolnorynkowej gospodarki i wtedy pojawiły się dwa wielkie nazwiska w historii myśli ekonomicznej. Michał Kalecki już w w 1933 r. dowiódł, że nie uda się wykorzystać potencjału ekonomicznego i ludnościowego, przy biernej postawie państwa wobec wyzysku pracowników.

 

Tę problematykę podjął również John Maynard Keynes, w wydanej 1936 r. Ogólnej teorii zatrudnienia, procentu i pieniądza. Interwencjonizm – wbrew sloganom neoliberałów – stał się fundamentem „państwa dobrobytu” (welfare state). Zamożność metropolii budowano dawniej kosztem kolonii. Obecnie robi się to, wyzyskując pracę i ludność krajów Trzeciego Świata. A kiedy odzyskały one tożsamość narodową i suwerenność polityczną - stosuje się inne metody.

 

Polegają one na przenoszeniu branż i technologii pracochłonnych, surowcochłonnych i zanieczyszczających środowisko naturalne, do krajów z grupy rynków wschodzących (emerging markets). Najbardziej atrakcyjne są te, które dysponują dużymi zasobami karnej, nisko opłacanej siły roboczej i pod jakimś pozorem można je wykreować na lokalnego lidera w regionie. Skala wyzysku miejscowej ludności, zależy oczywiście od postaw elity władzy krajów - goszczących zagranicznych inwestorów.

 

Ustępując żądaniom Banku Światowego, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i innych globalnych i regionalnych organizacji, wielkich koncernów, forsując korzystne wyłącznie dla nich zmiany przepisów i prawa. Żaden polityk nie ujawni, że ma na uwadze uzyskanie okazji do otrzymywania łapówek lub dostępu do intratnych udziałów, czy nawet czysto polityczne (wyborcze) interesy. Ceną za taką postawę kompradorskich elit jest: drenaż kapitałowy kraju, niepełne wykorzystanie potencjału wytwórczego, likwidacja rodzimego przemysłu, bezrobocie (stopa rzędu 13-16% - aby trzymać w szachu ludzi utrzymujących się z własnej pracy), szeroki margines szarej i czarnej strefy w gospodarce narodowej oraz permanentny kryzys finansów publicznych.

 

Profesor Grażyna Ancyparowicz

 

Ostatnie 2 akapity, to historia Naszego Kraju czasu transformacji.  „To jest Polska właśnie”…

Każdy Polak, wszyscy powinni tego nauczyć się na pamięć i powtarzać co dzień jako własną ”mantrę” motywację do działań – w obronie i dla odbudowy Naszego Kraju.

 

Ryszard Opara

 

KOMENTARZE

  • @autor
    Proszę zaprosić Prof. Ancyparowicz do pracy w którymś z zespołów naszej konferencji:
    1. Zespół d/s architektury finansowej
    2. Zespół d/s spółki właścicielsko- pracowniczej
    3. Zespół d/s związków gospodarczych o integracji produktowej
    4. Zespół d/s "kontraktu wyborczego".

    Bez podstaw prawnych partnerskiego modelu stosunków przemysłowych ugrzęźniemy a naszym bagnie.
  • Jej...
    Może nie na temat ale czy to prawda?
    "Polski rolnik nie może sprzedać nawet kiszonej kapusty ani ogórków małosolnych. Grozi mu za to kara w wysokości nawet 120 tys. zł.
    Polscy rolnicy podlegają najbardziej restrykcyjnemu w całej Unii Europejskiej prawu, które nie pozwala im sprzedawać swoich przetworzonych płodów rolnych."
  • właśnie, tak jest, dlatego zamiast bawić się w czystą publicystykę
    powinien Pan wykorzystać swoją smykałkę do interesów i założyć przedsiębiorstwo, co nie raz sugerowałem.

    Proszę pomyśleć o takim, w którym mogłaby być docelowo zatrudniona połowa społeczeństwa.

    Takim mogłaby być dla przykładu firma świadcząca usługi medyczne i zaopatrzenie w zdrową żywność.
  • --- ZWYCIĘSTWO -nie ważne ! Polak biedny czy bogaty BYLE ! katolik !--
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/rzeczpospolita-biedny-jak-polskie-dziecko/n2z8d
  • @autor
    przy okazji, ku uwadze
    http://Ryszard.Opara.neon24.pl/post/105605,moderacja-a-rozwoj-neon24-pl#comment_929147
  • @Kodiak 08:47:35
    A najważniejszy akt polskiego prawa gospodarczego - kodeks handlowy, napisał rzeszowski żyd Moryc Allerhand. Jakoś nikomu to w tym kraju nie przeszkadza. Ba, niektórzy (szabas goje) nawet uważają go za majstersztyk legislacyjnej roboty!
  • @nikander 08:09:58
    Nie prawne, a ideowe.

    Prawo jest tworzone w dostosowaniu do idei.
    Najpierw idea współżycia.
  • @nikander 09:42:40
    jak to Żyd, napisał kodeks handlowy dla żydowskiego zajęcia,
    o producentach zapomniał, to zajęcie dla gojów.
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:49:03
    No tak, idea współżycia na talmudycznych zasadach.
  • -------------- memento
    http://www.youtube.com/watch?v=q3biDN-QAVg
  • @
    Jakby w temacie..

    http://argo.neon24.pl/post/102236,8x4
  • @nikander 10:03:32
    Jak na talmudycznych - to co Pan chce zmieniać?
    Tylko trochę hałasu i wszystko wróci do obecnego stanu.
  • @All
    Właściwie za każdym razem w dyskusji pojawiają "oni", czyli Żydzi, a raczej Syjoniści, to akurat dzisiaj w temacie notki Ryszarda pozwolę sobie wtrącić trzy grosze...
    Właściwie z lenistwa wkleję link:

    http://maciwoda.salon24.pl/190127,dziwicie-sie-izraelowi-wychowanie-glupcze

    I do momentu aż każda Polka i każdy Polak nie będą szanowali Polski i siebie, o nią i o siebie zabiegali i walczyli , stosując choćby nawet takie "wytrychy" jak ci powyżej, to nie będziemy silni, nie będziemy Narodem, nie będziemy mieli w większości rodzimych pracodawców etc., etc.,

    ...ale to chyba nie nowość jakaś :)
  • The Fable of the Bees: An Economic Investigation*
    The Fable of the Bees: An Economic Investigation*
    Steven N.S. Cheung
    "Economists posses thier full share of the common ability to invent and commit errors... Perhapse their most common error is to belive other economists"

    Ekonomiści/gospodarze posiadają ich pełny udział we wspólnej zdolności do wymyślania i popełniania błędów... Poniekąd ich najczęstszym błędem jest wierzenie innym ekonomistom.

    Czytanka darmowa online tutaj:
    www.jstor.org/discover/10.2307/724823?uid=3738840&uid=2129&uid=2&uid=70&uid=4&sid=21103378621957

    ?co jstore dot org łączy z Aaron Swartz -
    https://www.google.com/#q=aaron+swartz+jstor
  • @nikander 08:09:58
    Rozmawiam z Panią Profesor, która właściwie chciała zacząć współpracę z nami/NEon24.pl - od cyklu wykładów na tematy ekonomii.

    Mam wielką nadzieję, że uda się Panią Profesor przekonać do współpracy.

    Tylko działania w zgodzie - mogą dać oczekiwane rezultaty
  • @WojtekCy. 13:26:33
    A może warto byłoby się zastanowić, czy dzielić ludzi na dobrych i złych
    czy też na Polaków, Żydów, Niemców...

    Ja spotkałem nawet szczęśliwych Cyganów...
  • @Ryszard Opara 16:01:52
    Właśnie...czyli nie warto dzielić ludzi, a w każdym widzieć Człowieka...
    Problem jest tylko jeden, nie każdy "trzyma pion" :)
  • ----możemy chcieć wszystko - zażartowałam sobie
    http://jaksar.wordpress.com/2013/06/08/opus-dei-zarzadca-panstwa-polskiego/
  • Od pana Opary oczekiwałbym czegoś więcej, niż
    wklejenie tekstu wykładu pani profesor. Wnioski, jakie wnioski? Rozumiem, że pan Opara zgadza się z argumentami pani profesor, rozumiem że jego celem jest wywołanie dyskusji, dojście do wspólnych wniosków, konkluzji itd. itp.
    Sęk w tym, i pies pogrzebany, że audytorium jest dość swobodnie dobrane, żeby nie rzec przypadkowe, a przez to sama dyskusja wygląda jak z kolejki za mięsem w PRL.
    Moim skromnym zdaniem w Polsce mamy do czynienia z czymś niewyobrażalnie skandalicznym, czymś co w normalnym kraju nie ma racji bytu, tu się nawet posłom na Sejm odmawia prawa skontrolowania spółki Skarbu Państwa. W sposób jawny omija się Konstytucję, łamie umowy społeczne, wydaje skandaliczne sądowe wyroki, przez co autorytet Państwa nigdy nie był na tak niskim poziomie. Ja, jako zwykły obywatel, boję się kontaktu z lekarzem, policjantem, wymiarem sprawiedliwości itp.
    Coś tu nie hallo.
  • ------- były kandydat na PREZYDENTA --Pan Dariusz Kosiur
    --NIC NIE PORADZĘ !! że Pan Kosiur mówi dokładni TO !! co trzeba a ja chcę ! by Polacy wiedzieli --że

    http://www.youtube.com/watch?v=mvlEzFOlC4Y
  • @ninanonimowa 09:10:52
    Nino ach usmiechnij się .WINNI JESTEŚMY MY WYBORCY najłatwiej jest winę zrzucić na żydów,cyklistów,UFO.To MY WYBORCY na całym świecie ponosimy winę za to że chodząc na wybory godzimy się na system zniewalania.Proszę sobie przeczytac wywiad z Marcinem Królem w sobotnioniedzielnym wydaniu gównianej na str 12 .Może ktoś coś zrozumie.ONI JUŻ przegrali.Piszę o tym od 2 lat nagłaśniając apel śp.pani Anny Walentynowicz o bojkot wyborów za co obrywam sążniste cięgi od zwolenników parcia do władzy.Jak można w Polsce glosować na listy partyjne nie będąc czlonkiem żadnej z partii? Jak można głosować nie znając treści kodeksu wyborczego? Jak można glosować nie znając Konstytucji i jej art 104 w którym wyborca został pozbawiony swoich podstawowych praw do obrony własnego interesu przed partiami mafiami i nieuczciwymi posłami.Jak można? Mogę tak wymieniać godzinami i co?Przegłosowano ustawę o użyciu obcych sil porzadkowych na terytorium Polski i poza oburzeniem kilku blogerów cisza.Dlaczego Opara wraz z zarządem Neonu nie zainicjuje akcję protestacyjną pod sejmem lub kancelaria prezydenta.W jaki sposób chcecie odzyskać niepodległość? Pisząc komentarze na portalach internetowych? Startując w kolejnych wyborach mając tego świadomość że PKW fałszuje wybory a ich dane przechowywane są na rosyjskich serwerach.O PolskęWam chodzi czy o własne interesy? Nawet jak się ktoś dostanie z Was do koryta to co ja wyborca będę z tego miał, jakie dajecie mi na to gwarancję.Wy dobrze wiecie że nie ma takich gwarancji i bierzecie udział w nieuczciwym procederze co ja nazywam poprostu kurestwem.Popatrzcie na siebie w lustrze,zadajcie sobie pytanie jak ja Jan Kowalski zachowywałem się przez te 24 lata,na kogo głosowałem,co z tego mam i jakie dostałem gwarancje? Ostatnio Nikander wystapił z interesującą propozycją umowy cywilnej z kandydatem na posła ale to jeszcze nie wszystko.Trzeba wypracować system kontroli władzy jakiego nie ma na świecie.System kontroli który zabezpieczy interesy narodu przed zakusami nieuczciwych polityków oraz korumpujących ich oligarchów i lobbystów.Trzeba rozważyć przywrócenie kary smierci za przestepstwa korupcyjne godzące w porządek i ład społeczny państwa.Inaczej to możemy sobie dyskutować do usranej smierci Panie i panowie Polacy Pozdrawiam wszystkich i zapraszam do dyskusji Stefan Michał Dembowski www.stowarzyszeniedemokracjausa.com

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930