Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
273 posty 1479 komentarzy

RP - Primum Non Nocere

Ryszard Opara - Polak. Patriota. Humanista.

Państwo gwarantem interesów Narodu Polskiego

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Państwo dla Narodu powinno być tak - jak dobrze dobrane ubranie dla ciała, które chroni, ale nie uciska, które nie krępuje ruchów, w którym można bić rekordy sportowe, w którym czujemy się dobrze i które po prostu lubimy.

 

Lektura komentarzy mojego inaugurującego artykułu „A to Polska właśnie” zaowocowała podstawowym wnioskiem – potrzebny jest wspólny fundament do naszej pracy państwowej. W przeciwnym wypadku rozmienimy reformatorski zapał na drobne. Jestem przekonany, że w naszym kraju, zaniknął duch „Państwowo-twórczy”. To jedna z podstawowych przyczyn rozmaitych słabości Rzeczypospolitej. Musimy się pozbierać – parafrazując słowa wielkiego Polaka - „Niech duch (Narodowy) – wstąpi w ziemie i życie Rodaków”.

Zacznijmy od analizy:
 
Etyka
 
Wspólnym fundamentem, który nas Polaków łączy, jest chrześcijański system etyczny, a więc Dekalog jako najprostszy, najbardziej klarowny sposób odróżnienia dobra od zła oraz miłość bliźniego, która dopełnia surowych praw dekalogu. Dla wielu z nas fundamentem jest Bóg, ale musimy też uwzględnić, że wiara w Boga jest darem, który, nie wszystkim jest dany. Jednakże każdy, przy odrobinie dobrej woli, jest w stanie pojąć znaczenie jednego wspólnego „ kodeksu moralnego” w życiu zbiorowym. Wyobrażmy sobie, co działoby się na drogach - bez wspólnego dla wszystkich kodeksu drogowego. Chrześcijańską etyką kierują się nieraz nawet zdeklarowani ateiści, nie zdając sobie z tego sprawy. W każdym razie nikt, otwarcie nie nawołuje do zmiany zasad, częste są za to próby reinterpretacji podstawowych pojęć, które mają na celu - ukryć postępowanie nieetycznie. Temu trzeba się przeciwstawiać.
 
Człowiek
 
Przejdźmy do pytania o podstawowy cel pracy - nad naprawą państwa. Celem nie może być Państwo jako takie, ponieważ jest ono dla Polaków - tylko zewnętrzną formą organizacyjną.
To ludzie organizują sobie życie zbiorowe w formie państwa,. PAŃSTWO powinno służyć człowiekowi i, tam gdzie to niezbędne, regulować jego relacje z innymi ludźmi. Naszym celem podstawowym, podmiotem, na którego rzecz działamy, jest człowiek - jego dobro w sensie psychofizycznym, materialnym i duchowym. Oczywiście człowiek jako podmiot, wolna istota - a nie obiekt obróbki. Proponuję coś, co jest największą zmianą w stosunku do ostatnich 20 lat, kiedy za Narodowym celem ogłaszano - „drugą Japonię, lub drugą Irlandię”, „Unię Europejską”, prywatyzację, międzynarodową konkurencyjność, przyjęcie euro oraz dążono do realizacji tych celów, bez oglądania się na dobro obywateli - czasem ich kosztem. Trzeba skończyć z uprawianiem polityki „dla Polaków bez Polaków” .
 
Tworząc Nowy Ekran, inicjując debatę nad odnową Polski - chcę poderwać Polaków do wspólnego działania na rzecz przyszłości RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ.
 
Naród
 
Ludzi organizujących się w osobne państwo – musi coś łączyć. Tym, co łączy jest wspólna ziemia, historia i wspólna kultura. Dzięki nim tworzą szerszą wspólnotę – Naród.   Polskiej tradycji obce jest etniczne pojmowanie Narodu, np.Wit Stwosz, Jan Matejko byli Czechami z pochodzenia - ale dla nas, są Polakami - podobnie jak posądzany o niemieckie korzenie Mikołaj Kopernik, czy np historyk żydowskiego pochodzenia Paweł Jasienica. Uważam, że obce jest nam także wcielanie kogokolwiek do Narodu Polskiego na siłę. Mniejszości narodowe, lojalne wobec Polski, cieszyły się nieznaną gdzie indziej swobodą. Polityka w tak delikatnych kwestiach jak poczucie narodowe powinna być ostrożna i oględna. Moim zdaniem, lepiej integruje Naród eksponowanie swojej kultury, sprawne, przyjazne Państwo oraz prężna pro-narodowa gospodarka niż np. „polityka Bismarcka”.
 
Awantura towarzysząca spisowi powszechnemu na Śląsku pokazuje, jak dużo w Polsce „napsuły” elity polityczne III RP i ile strat trzeba nadrobić. Nie tylko Ślązacy są obrażeni na „taką Polskę”– wielu Polaków z innych województw czuje podobnie. Na dodatek media, uzależnione od obcych ośrodków, codziennie stawiają Polskość pod pręgierzem, grając na np. uczuciach Ślązaków. Nawracanie osób deklarujących Śląską narodowość na Polskość przy użyciu politycznych presji tylko pogłębi ich zacietrzewienie oraz chęć alienacji.
Zamiast tego trzeba możliwie najszerzej włączyć rodowitych Ślązaków w pracę nad naprawą wspólnego państwa. Kiedy Polskę naprawimy – Ślązak znów napisze z dumą, że jest Polakiem. Trzeba chronić Ślązaków przed manipulacją etniczną i polityczną - wykorzystaniem przeciwko Polsce. To wymaga potężnej pracy politycznej na dole.
 
Państwo
 
Państwo jest formą organizacyjną zbiorowości, a forma musi pasować do zawartości. Dlatego Państwo nasze, nie może być koncepcją importowaną z zewnątrz, bezrefleksyjnym naśladowaniem cudzych wzorców. To, że jakaś instytucja gdzieś się sprawdza, nie oznacza, że musi sprawdzić się w Polsce. Państwo dla Narodu powinno być tak - jak dobrze dobrane ubranie dla ciała, które chroni, ale nie uciska, które nie krępuje ruchów, w którym można bić rekordy sportowe, w którym czujemy się dobrze i które po prostu lubimy.
 
Państwo stoi na straży interesów, gwarantuje przyszłość Narodu Polskiego.
 
W rozważaniach o naprawie naszego Państwa musimy także uwzględnić nasze tradycje, ambicje, potrzeby i cechy narodowe. Powinniśmy wziąć pod uwagę:
 
1. Naszą Narodową potrzebę bezpieczeństwa, z której wynika wola bycia wspólnotą, Narodem w swoim Państwie (konieczne jest podporządkowanie tej potrzebie stosunków z organizacjami ponadnarodowymi oraz prowadzenie własnej polityki bezpieczeństwa)
 
2. Nasze Narodowe poczucie sprawiedliwości (w tradycji chrześcijańskiej -etyka dyktuje prawo, (nie odwrotnie), chcemy, aby sądy orzekały sprawiedliwie tj. zgodnie z duchem a nie martwą literą prawa oraz, by organy sprawiedliwości nie „uciekały” w formalizm)   
  
3. Nasze Narodowe poczucie wolności (której granice zakreśla etyka chrześcijańska)
 
4. Naszą Polską skłonność do indywidualizmu i niechęć do działań wspólnych ( którą musimy temperować, jeśli chcemy osiągać wspólne cele)
 
5. Nasze Narodowe poczucie równości w znaczeniu poszanowania każdego człowieka, równości szans i pomocy słabszym.
 
6. Nasze przekonanie, że etyka dyktuje także sprawiedliwe stosunki gospodarcze, pozbawione niekontrolowanego elementu wyzysku człowieka przez człowieka
 
7. Naszą (niestety) podatność na korupcję, będącą zarówno przyczyną jak i następstwem rozkładu i słabości państwa (konieczne wprowadzenie personalnej odpowiedzialności za decyzje np Rządu oraz zasada wielu oczu przy kontroli postępowania)
 
8. Naszą Narodową pomysłowość i kreatywność, która jest naszą siłą i powinna mieć wsparcie państwa i która nie może też być krępowana nadmiarem przepisów prawa. 
 
9. Głębokie poszanowanie dla rodziny i więzów rodzinnych (tę sferę najlepiej organizuje sama rodzina, której należy się od państwa pomoc, ale bez nadmiernej ingerencji w jej prawo do wychowania dzieci)
 
10. Nasze przywiązanie do Polskiej kultury i tradycji - powinno być w Państwie i przez Państwo pielęgnowane, zwłaszcza w obliczu totalnej klęski tzw. polityki multi-kulti
 
11. Nasze Polskie przywiązanie do domu rodzinnego i własnej ziemi. Państwo musi zapobiegać przymusowej emigracji za chlebem, Państwo ma obowiązek kreowania nowych miejsc pracy dla młodzieży kończącej edukację.
 
12. Państwo nie może być paserem, sprzedającym w ręce zagraniczne majątki pokoleń. Polacy nie będą wyłącznie narodem pracowników najemnych, chcą być właścicielami swoich warsztatów, domów i ziemi.
 
Wierzę, że poszanowanie naszego charakteru i potencjału narodowego oraz tradycji pomoże nam zbudować Państwo zrozumiałe i przyjazne dla obywateli. Taka struktura Państwa   wyzwoli w Polakach energię, siły twórcze i poczucie dumy z polskości, które
„ naoliwią” państwowo-twórczą machinę. Musimy być przygotowani, że naprawa Państwa nie będzie przebiegać w stabilnych warunkach, będzie dokonywać sie w biegu, pod presją wydarzeń w Polsce i na świecie, których nie możemy do końca przewidzieć.
 
Niech duch Narodowy wstąpi w serca, rozum i działania Polaków.

KOMENTARZE

  • Bardzo ciekawy wpis.
    Trochę tylko taki... ogólny. Ale to pewnie było Pańską intencją, by wywołać problem.
    Polecam Panu ciekawą lekturę, która jest doskonałym rozwinięciem rozważań o istocie polskiej cywilizacji:
    http://polacy.eu.org/cp/

    Pozdrawiam
  • @SpiritoLibero
    Może od ogółu do szczegółu? Z ciekawością czekam na szczegóły.
    Ktoś ;-) okreslił mnie mianem technokraty, który masakruje konkretami, a to bywa niepolityczne.
  • @Tomasz Urbaś
    Ja bym Pana określił jeszcze dosadniej...

    Zero litości dla konkretności... To hasło dzisiejszych czasów :D)
  • Polska marzenie
    Taki Naród połączony taką Etyką to Polska marzenie - nasze niezrealizowane marzenie z przełomu lat 1980/1990.

    Przechodząc do szczegółów, zacząłbym od ..."konieczne wprowadzenie personalnej odpowiedzialności za decyzje np Rządu oraz zasada wielu oczu przy kontroli postępowania". Wg mnie trzeba by zacząć od samej góry - od dążenia do zmiany systemu rządów na prezydencki. I jeszcze jedno zdanie w kwestii propagandy: Budując nową Polskę, zmieniając chore struktury, należy cały czas przypominać Polakom (wystarczy przypominać życiorysy wielu niedawnych legend opozycji, które są dziś tym, czym są), że władzy trzeba stale patrzeć na ręce, również tym politykom, których aktualnie popieramy - dla zasady, której przestrzeganie pozwoli w końcu porerwać zaklęte czy raczej przeklęte koło naszej historii.
  • @Ryszard Opara
    Dzień dobry,

    Dziękuję za Pański artykuł.

    Naszła mnie po nim, oprócz innych, taka nowoekranowa refleksja.
    Jeśli mianowicie Nowy Ekran - jego Dyrekcja, Redakcja i nowo powołana Rada, ma taką podstawę programową, wówczas nie pozostaje nic innego, oprócz wielu innych ważnych a koniecznych rzeczy do zrobienia, jak tylko zacząć tworzyć oddziały terenowe. O tych innych ważnych rzeczach mówić nie będę - Państwo je znacie o wiele lepiej, niż ja.

    Pozdrawiam

    DelfInn
  • Za bardzo szczegółowo jak na początek ;-)
    Wbrew przedmówcom uważam, że brakło w niektórych fragmentach refleksji bardziej ogólnej. Pokażę to na przykładzie:
    "Nasze przekonanie, że etyka dyktuje także sprawiedliwe stosunki gospodarcze, pozbawione niekontrolowanego elementu wyzysku człowieka przez człowieka"
    To się wydaje za mało konkretne. A problem nie w tym, że to ogólne, tylko że ogólnikowe. Ponadto takie postawienie sprawy skłania ku "certyfikatom moralności" dla przedsiębiorców. Ciekawą jest w tym kontekście polemika A. Madeja z C. Mechem. Ale ona też nie dotyka istoty problemu.
    Dylematem który za tym się kryje, jest postrzeganie gospodarki jako niezależnego mechanizmu (polski neoliberalizm), czy jako obszar działania człowieka (ordoliberalizm, szkoła wiedeńska, SNK).
    Dopiero wybór tej drugiej opcji pozwala skoncentrować się na działaniach ludzi, które podlegają moralnej ocenie.
    Ten wybór ma zresztą bardzo liczne konsekwencje.

    Podobnie jest z poruszoną kwestią 'niechęci do współdziałania'. Tu personalizm pozwala znaleźć rozwiązanie fikcyjnego dylematu: indywidualizm czy kolektywizm (obydwa te stanowiska są błędne). Najprościej mówiąc wspólnota ma być wartością - obszarem w którym realizuje się nasza wolność.

    Reasumując - nie pora na konkrety. Trzeba albo wybrać jakiś punkt odniesienia (na przykład nauczanie JPII http://www.cogito2011.pl/pg/blog/jurekw/read/474/tezy-konstytucyjne), albo pogłębić refleksję nad wartościami jaki się za tymi intuicyjnymi hasłami kryją.
  • @Łażący Łazarz
    "należy sie skupiać na wartościach bo o konkrety zbyt łatwo sie pokłócić"

    Nie do końca. Jeśli te konkrety są dobrze uzasadnione faktami, lub wywiedzone z fundamentalnych założeń przyjętych na zasadzie konsensusu - nie ma miejsca na kłótnie.
    No raczej nie powinno być - bo zawsze może się trafić troll w rodzaju P. Pelca - wtedy albo pozostanie omijanie szerokim łukiem (co bym wolał), albo awantura.
  • @Tomasz Urbaś
    To byłem ja :-) chyba.
  • @Łażący Łazarz
    Spoko, wypracują. Jeśli im się tylko klepki nie zasklepią. Jak ostatnio coryllusowi (vide jego ostatnia notka:)

    Zawsze uważałem, że świat najlepiej ogladą się z wysokiej góry a nie przez okienko w suterenie...
  • @Łażący Łazarz
    ŁŁ we wszystkim trzeba zachować równowagę. To jest słowo klucz i klucz do sukcesu.
  • @Ryszard Opara
    Panie Ryszardzie, to brzmi jak preambuła do programu partii politycznej ;-)
    Generalnie się zgadzam i nie zamierzam polemizować, bo nie ma w zasadzie z czym polemizować :)
    Pozdrawiam
  • Witam
    ...
    "Jestem przekonany, że w naszym kraju, zaniknął duch „Państwowo-twórczy”. ...

    A jakżesz mogłoby być inaczej? Od kilkuset lat jesteśmy rozrywani, potem nie możemy się pozbierać- 20 lat, a potem znowu wojna i okupacja, potem płot i skok na główkę w sam środek suto zastawionego okrągłego stołu, unifikacja ogórków i oscypka. Gross i "Złote żniwa" kontra Rocznica Katastrofy i prowokacja z piątku na sobotę, 08-04/09-04- Smoleńsk Siewiernyj 2011, że o rurze nie wspomnę, czy polach golfowych ministra sportu i turystyki- Mira. ... Potop... ( w dużym skrócie)
    Jedno słowo: wynarodowienie. ... i pytanie: czy Polska, jako państwo, Naród, komuś przeszkadza? Polakom? ;)
    Zaryzykuję: być może przyczyną jest właśnie Chrześcijaństwo.
    Nie będę się z tego tłumaczył ani rozbudowywał tego tematu. [ Wiara ( moja również, głęboka), którą brutalnie wykorzystują nasi wrogowie przeciwko nam. Wierzę, że niektórzy rozumieją co mam na myśli.]

    Te 12 punktów i odezwę: Niech duch Narodowy wstąpi w serca, rozum i działania Polaków. ! naprawdę otoczyłbym murem wysokim, grubym i nie do przebycia. Tylko tak widzę, aby jakakolwiek zmiana się dokonała. I, proszę zauważyć, bo to ważne, tylko w obrębie naszych granic :) To nie jest program totalny dla całego Świata i galaktyki! Dlaczego? Bo właśnie jestem Polakiem.

    ... a to, że brakuje nam przywódcy? zgadza się, brakuje; każdego dnia się o tym przekonujemy. Być może czas jednoosobowego Wybrańca, Mesjasza, już minął?

    Wszelkie pomysły dotyczące reformy prawa... są słuszne, zwłaszcza w obliczu wydarzeń wczorajszych.

    Bardzo Panu dziękuję. Pozdrawiam Wszystkich. Myślę, że w dobrym kierunku to zmierza.

    PS. Przydałaby się telewizja, choć być może to już przeszłość.
    PS.2 Wczoraj, w dyskusji, dowiedziałem się, że oto Świat jest na takim etapie jak niegdyś w dobie Renesansu czy szczytu Imperium. Być może. Ów wyraził pogląd, że im szybciej to runie, tym większa szansa na przetrwanie. Stwierdził, że jeśli upadek cywilizacji nastąpi za 40 lat, to na pewno nie będzie co zbierać. ?!
    PS. 3 "8. Naszą Narodową pomysłowość i kreatywność, która jest naszą siłą i powinna mieć wsparcie państwa i która nie może też być krępowana nadmiarem przepisów prawa. "- wykorzystajmy do wymiksowania się w inteligentny sposób z sytuacji, w której znaleźliśmy się, ponosimy jej ciężary, a w żadnym stopniu nie jesteśmy za nią odpowiedzialni. :)
  • @Łażący Łazarz
    To jest kolejna pańska wypowiedź pod moim adresem, która nie odnosi się do mojej wypowiedzi, ale przypisuje mi "emocjonalne zabiegi erystyczne".
    A żeby było śmieszniej - to mnie się przypisuje argumentację ad personam.
    Nigdy nie zniżam się do takich chamskich zagrywek.
    Jeśli ktoś pisze głupoty, to można i trzeba mu to wypomnieć - oczywiście z uzasadnieniem (czego zdaje się Pan nie rozumie). Jeśli pisze te głupoty stale ignorując nawet najbardziej solidną argumentację - to popełnia grzech głupoty. W tej sytuacji mam prawo i chrześcijański obowiązek nazwać go durniem. A jeśli istnieją silne podstawy do uznania iż ta działalność ma rozbić rzeczową krytykę - to wyczerpuje znamiona trolla.
  • @Mariovan
    No pewnie, że Ty :-)))
  • @Łażący Łazarz
    Jeśli Pan nie wierzy mnie, że panowie Pelc i Mech wypisują głupoty, to może uwierzy Pan komuś mądrzejszemu ode mnie:
    http://dzierzawski.pl/pl/reforma-emerytalna-fakty-mity-sofizmaty,68,artic,13,91
  • @ Ryszard Opara
    Ciekawy tekst w kontekście ciekawych rzeczy, które właśnie wydarzają się w Kraju, a w których, jak widać, NE bierze udział. Pozwoli Pan, że powiem "sprawdzam": gdzie jest miejsce /zwłaszcza w pp. 11 i 12/ na zwrot zagrabionej Polakom własności przez państwo? Szukam, szukam - i nie znajduję... Zapewniam wszystkich, że reprywatyzacja jest doskonałym sposobem na sprawdzenie autentycznej propolskości każdej formacji. Jeżeli jednym pociągnięciem komunistycznego państwa było zmiażdżenie polskiej warstwy średniej, to jednym pociągnięciem można tę warstwę, z POLSKIM genotypem, pielęgnowanym od pokoleń - przywrócić. TYLKO ŻADNE UGRUPOWANIE NIE CHCE TEGO ZROBIĆ! Z PiSem włącznie. Mówi się Polakom - dorabiajcie się, ciągle DORABIAJCIE SIĘ! Nasz dorobek poprzednich pokoleń został zagrabiony. Bez reguł cywilizacji łacińskiej, do której Pan się tu odwołuje, nie ma sensu rojenia o nowym państwie, gdyż złamanie reguły własności RAZ - będzie możliwe ZAWSZE. Przypomnę tu tylko, że za chwilę KAŻDY będzie mógł polską ziemię kupić. Więc o przywiązaniu do polskiej ziemi będziemy mogli jedynie śpiewać smętne piosenki. Zapewniam, ze akty własności nie będą należały do Polaków... Bardzo liczę na Pańską odpowiedź. I z uwagą obserwuję sytuację.
  • PS. 4
    Strefa lądowań-> wolna strefa lądowań-> czerwony парашют-> strzelać do wszystkiego co w powietrzu ;) inaczej Państwo nie będzie gwarantem żadnego interesu Narodu.
    Pozdrawiam
  • @KOSSOBOR
    "Zapewniam wszystkich, że reprywatyzacja jest doskonałym sposobem na sprawdzenie autentycznej propolskości każdej formacji."

    A ta reprywatyzacja ma sięgać do jakich czasów? Do 1945? A może do 1918? A czemu nie 966? Za ziemie na wschodzie co będziemy dawać?
    I rzecz najważniejsza: jeśli coś zabrano sprzecznie z prawem - to jak sądzę nie ma problemu z odebraniem (znam wiele takich przypadków). A jeśli zgodnie z prawem - to późniejsi nabywcy mieli pełne prawo uznać iż to oni są prawnym właścicielem.
  • @Ryszard Opara
    cytat :"Wspólnym fundamentem, który nas Polaków łączy, jest chrześcijański system etyczny, a więc Dekalog jako najprostszy, najbardziej klarowny sposób odróżnienia dobra od zła oraz miłość bliźniego, która dopełnia surowych praw dekalogu. Dla wielu z nas fundamentem jest B ó g , ale musimy też uwzględnić, że wiara w Boga jest darem, który, nie wszystkim jest dany. Jednakże każdy, przy odrobinie dobrej woli, jest w stanie pojąć znaczenie jednego wspólnego „ kodeksu moralnego”

    Jakże istotne jest ,że podkreśla Pan niemal w preambule co jest naszym wspólnym fundamentem, pisze Pan o chrześciajńskiej miłości bliźniego , jeżeli będziemy trzymać się tych zasad z pewnością sprawiedliwość, uczciwość , prawo będzie zwycięzać .
    Jak mówił mój dziadek "bez Boga ani do proga!" Bóg pragnie, by ludzie byli szczęśliwi. Jednak nie wystarczą ogólne t e o r i e jak wygląda nasza W i a r a w p r a k t y c e ?, za kilka dni Wielki Tydzień , czy korzystamy z sakramentu Pokuty? Jan Paweł II przystępował 1 raz w tygodniu, Matka Boża w Miedjugorije zachęcała żeby do sakramentu Pojednania przystępować choć raz w miesiącu , pamietamy o tym? Nie zapominajmy także o wielkiej mocy Eucharystii , gdzie ukryty jest Jezus żywy i czeka na nas...
    pozdrawiam
  • @Helio
    Co do pierwszej połowy - zgoda. Co do reszty - proszę zauważyć, że chrześcijaństwo to nie tylko katolicyzm.
    Szczęść Boże
  • @autor
    Witam

    1. Czy zamierza Pan podjąć rzeczowy dialog z PiS (nie płotki lecz kierownictwo) tak aby inicjatywa nie została odczytana jako mu wroga?

    2. Czy wie Pan, że bez zapewnienia choćby neutralności z tej strony (choć bardziej naturalna wydawałby się współpraca) wszyscy, którzy się zaangażują w projekt zostaną okrzyknięci w najlepszym razie użytecznymi idiotami?

    3. Jeśli PiS odmówi dialogu, to czy będzie Pan zachęcał do głosowania na tą partię w najbliższych wyborach mimo wszystko? Jaka będzie Pana reakcja i czy Pan wie, że jeśli Pan się zdystansuje, to zostanie Pan, mimo najlepszych intencji, policzony do grona rozbijaczy "prawicy" (cokolwiek ten termin znaczy).

    4. Czy jest Pana przygotowany do wojny na wszystkich frontach? Działając niezależnie i na coraz większą skalę obudzi Pan gniazdo os oraz tych, którzy będą musieli się posunąć.

    5. Czy Katastrofa Smoleńska to był zamach, czy ...(wpisać dowolne)
  • @jaybee
    jedynie zachęcam..., poprostu z doświadczenia wiem ,że warto powierzyć swe losy Jezusowi .
    Warto wspomnieć w tym miejscu choćby Śluby Lwowskie Jana Kaziemierza i powierzenie się Matce Bożej
    We Lwowie dokonano przed wiekami koronacji Matki Bożej na Królową Korony Polskiej, król klęknął przed wizerunkiem Matki Bożej Łaskawej i wypowiedział następujące słowa:

    "Wielka człowieczeństwa Boskiego Matko i Panno!...czynię: Ciebie za Patronkę moją i państwa mego Królową dzisiaj obieram...że gdy za zlitowaniem Syna Twego otrzymam wiktoryę nad Szwedem, będę się starał, aby rocznica w państwie mym odprawiała się solennie do skończenia świata rozpamiętywaniem łaski Boskiej i Twojej, Panno Przeczysta!"
    Rzeczpospolita już niebawem była wolna od Szwedów a obietnica z ostatniego zdania nie została wykonana


    każdy chrześciajnin, człowiek jest moim bratem :-)
    Szczęść Boże
  • inkubator inicjatyw
    Nowy Ekran musi być inkubatorem obywatelskich inicjatyw. Pomału tym się staje, ale proszę o utworzenie kącika, gdzie takie inicjatywy będą widoczne cały czas, a nie tylko wtedy, gdy pomysłodawca coś o tym napisze.
    Tu ( wlaściwie na niepoprawnych) właśnie się coś lęgnie:

    http://toczytaelita.nowyekran.pl/post/10190,okop-polska-wersja-anti-defamation-league-czyli-ligi-przeciwko-znieslawieniu

    Zaproście autora, otoczcie ciepełkiem, a może być wielki sukces.
  • @Łażący Łazarz
    Ruch państwowotwórczy został już dawno zastąpiony ruchem partio-twórczym i ruchem mafio-twórczym, czego wyrazem jest również trend do przejęcia obcej, niemieckiej filozofii pojmowania Polski kryteriami "malej ojczyzny", czyli Polski dzielnicowej. Systemy mafijne paraliżują ruchy państwowotwórcze traktując państwo jako zbiór elementów osłaniających mafie. Transgraniczne zależności mafijne uwidaczniają dodatkowo jak pojmowana jest rola państwa w dzisiejszym systemie.
  • @Wiesław P
    A pan to tak sam wszystko napisał czy to jakiś gotowiec hasbary?
  • @Mirosław Kraszewski
    Przepraszam, że wyrywam z kontekstu:
    "niemieckiej filozofii" ale właśnie być może jesteśmy o krok od odkrycia!
    Niemiecka "filozofia" miała sporo czasu aby się narodzić i wydać na świat kolejne pokolenia- do dziś tego żałujemy. Zweryfikujmy to. Niemiecką filozofię, niemiecką psychologię, niemiecką antropologię i niemiecką medycynę, o której rodowodzie nie będę się wypowiadał, a której "osiągnięcia" rzutują na nasz dzisiejszy, skromny, świat.
    Pozdrawiam
  • @Anderson
    A żałujemy tak hurtem wszystkich, czy tylko wybranych?
    Na przykład Hegla tak, a Kanta to już nie?
    Albo Marksa tak, a on Nell Breuninga i Ratzingera nie?
    Chyba jednak wszystkich - inaczej byłoby napisane , że żałujemy iż powstały niektóre odłamy myśli niemieckiej.

    W ostatnich 20 latach Niemcy trzy razy próbowali dość intensywnie wpływać na decyzje Polaków. Pierwszy raz, gdy nas namawiali na ordoliberalizm w roku 1989. My na złość mamusi (Niemcom chciałem napisać) zafundowaliśmy sobie priwislanski neoliberalizm. Potem w 1997 próbowali nas odwieść od reformy emerytur, mówić że na takie fanabrie to nawet ich nie stać. Jak widać - na złość Niemcom Polak nową prawdę sobie kupi, że i przed i po szkodzie głupi....
    No i trzeci raz w 2005 roku maczali paluchy w agitacji przeciw Kaczyńskim. No i wtedy się okazało, że jednak nam Niemcy nie wróg - bo społeczeństwo to kupiło.....

    Tylko we mnie jednym tli się wątpliwość, czyja to wina. Czy tych wstrętnych Niemców, czy może nasza?
  • @autor
    Nie przesadzalbym z ta omnipotencja Panstwa..Szczegolnie punkt 11- kreowanie nowych miejsc pracy; jak praktycznie mialoby to wygladac?
  • @Jerzy Wawro
    Na ironię i sprowadzanie spraw ad absurdum - nie odpowiadam. Kresowianie wywalczyli przed Trybunałem w Strasburgu procentowe odszkodowania za pozostawione na wschodzie mienie - warto wiedzieć. Zreprywatyzowany został Kościół i gminy żydowskie /których w Polsce nie było/. Jeżeli uznaje Pan dekrety nacjonalizacyjne /sprzeczne nawet z obowiązującą wówczas konstytucją kwietniową, nie mówiąc o zasadach cywilizowanego prawa/ za działanie zgodne z prawem - to, uprzejmie pytam, co Pan robi na tym portalu? Czy Pan wie, że te dekrety dalej obowiązują, ale tylko zwykłych, polskich obywateli? Ale przecież nie dotyczą rozmaitych latyfundystów rodem ze służb PRLu! A dekrety ograniczały /poza konfiskatą/ areał ziemi, mogącej być w jednych rękach. Wie Pan, gdzie to ograniczenie mają panowie K., K., S. et s-ka? Chyba nie muszę pisać... Naturalnie, mówimy o sprawie od roku 1944, jeśli idzie o tereny dzisiejszej Polski. Tak, znam przypadki odzyskiwania mienia po niezwykle uciążliwej i kosztownej drodze sądowej. Kancelarie adwokackie liczą sobie ok. 30% odzyskanego mienia. Ale to są zupełne wyjątki, jeśli idzie o ziemię. A właśnie idzie o ziemię i drobny przemysł. Ponieważ interesuję się tym od 1989r., od rzekomego odzyskania suwerenności, przeto zapewniam, że temat jest mi dobrze znany. I nie raz rozmawiałam z adwokatami. A także z politykami. Których albo polskość, albo liberalizm kończył się na problemie zwrotu własności obywatelom polskim. Co uczyniłoby ich niezależnymi wobec opresji kolejnych rządów i ich "pomysłów" na Polskę. Mamy być tylko płacącym podatki bydłem, a nie wolnym społeczeństwem właścicieli. Tak to jest wymyślone i taki jest układ ponad głowami Polaków. I, powtarzam, wszystkie ugrupowania /włącznie z PiSem/ biorą w tym udział, to warunek dopuszczenia na scenę polityczną systemu. Stąd moje pytanie do p. Opary. Na odpowiedź ciągle liczę...
  • Państwo gwarantem sukcesów Narodu Polskiego.
    Witam. Dziękuję za konkretny opis, co trzeba zrobić i do SpiritoLibero: oszczędż sobie takie uwagi, bo ten portal jest najbardziej wiarygodny i moim zdaniem, aby naprawić sporo spraw w NASZYM a nie w tym kraju, jak pisze sporo "patriotów", trzeba się wspierać i pisać o możliwościach działania a nie komentować, ze program jest ogólny. Cieszę się, że jest na tym portalu duzo ludzi, którym sprawy kraju nie są obojętne i trzeba dotrzeć do młodych ludzi, których RYŻY "wizjoner i obiecywacz" oszukał.
    Oni są tą siłą narodu i za lat 10-15 będą wchodzić do polityki i biznesu. Powinni wiedzieć, że pracują dla siebie i także SWOJEGO KRAJU, który musi mieć jasno określone zasady, prawo i możliwości rozwoju. To da dopiero podstawy tego, że Polska będzie krajem na średnim poziomie w Europie. Pozdrawiam wszystkich piszących i czytających i proszę o przekazywanie wiedzy o istnieniu NE, bo sporo osób o tym nie wie-zibi.
  • @Jerzy Wawro
    Czołem:)
    Nie spotkaliśmy się wcześniej stąd Pańskie wątpliwości.

    Ad. pierwszy akapit:

    Niemiecka "filozofia" miała sporo czasu aby się narodzić i wydać na świat kolejne pokolenia- do dziś tego żałujemy.

    Mea culpa, zwykle piszę skrótami licząc, że nie muszę specjalnie rozwijać czy ubarwiać. Nikogo z nich mi nie żal. Żałuję, że mieli i mają taki wpływ na Europę (?)- nie wiem- być może na mnie-> medycyna. "Królewiecka chińszczyzna" jak to nazwał Nietzsche , bawi mnie tak samo jak Faust Goethe'go. Trubadurzy północy kładący piecyki pod stopy ( to dalej skrót) spoglądający na uśmiechniętych i zarazem zatroskanych popów. ( Zrozumiał Pan coś? Wątpię) (Popom też należy dorzucać do pieca, żeby nie zamarzli- gwoli wyjaśnienia)

    Ad. drugi akapit: nie, nie będę komentował bo nie interesuje mnie tymczasowość. Jestem zainteresowany działaniami długoplanowymi i te śledzę.

    Ad. trzeci akapit, pytanie retoryczne. Podobno nie należy odpowiadać na takie. Czy zaryzykuję? Zaryzykuję, bo raz się żyje ( niektórzy nawet twierdzą, że życie to wartość ;))

    Otóż. Czyja to wina? Niemców? Pańska? Moja? Mam Was hurtem rozgrzeszyć? A skąd się w ogóle rozgrzeszenie bierze? Po pierwsze, nie ma żadnego rozgrzeszenia dla kłamców, złodziei i zbrodniarzy/ bandytów. Niestety z tym się musimy/ muszą się pogodzić. Każdy, każdego dnia, miał i ma wybór (paradoksalnie- ma! ; ja też mam wybór: na przykład: nie pisać lub nie odpowiadać, prawda?). A wina?- jeśli już chcemy szukać winnych, zawsze możemy "zwalić na Ojca i Syna"... ale to nikogo nie usprawiedliwia :) Co do tego chyba się zgadzamy.

    Pozdrawiam
  • Państwo gwarantem...
    Ryszardzie, dziękuję za ten "fundament". Nie wiem czy słusznie użyłem cudzysłów, ale z całą pewnościa od tego trzeba zacząć i tak ten tekst rozumiem. Nie dziwi mnie dociekliwości komentatorów szukających szczgółów. To dobry znak, bo świadczy o podobnej diagnozie naszego położenia. Dzisiaj istniejące podziały Polaków skutecznie niszczą szanse na narodową mobilizację. Możemy mówić co najwyżej o mobilizacji partyjnej lub tkwieniu na marginesie życia politycznego. Z tej sytuacji (z pewnością nie przypadkowej) nic dobrego dla naszej przyszłości nie wyniknie. Będziemy dalej rozgrywani przez "możnych tego świata" z nie trudnym do przewidzenia końcem. Dyskutujmy, spierajmy się, ale do czasu, na końcu tej drogi musi być stanowisko, które będzie łączyć. Diabeł tkwi w szczegółach, szukajmy więc tych miejsc gdzie może iskrzyć po to by nigdy nie powstał pożar. Szukajmy rozwiązań realnych, mądrych w zgodzie z naszą kulturą, tradycją i interesem narodowym. Niezależnie pracujmy nad programem politycznym, kierunkami naprawy państwa, dyskutujmy, spierajmy się, ale mądrze, twórczo. Przyjdzie jednak czas końca dyskusji, trzeba będzie podjąć konkretne decyzje i wyjść do Polaków. Obyśmy mieli satysfakcję z naszej pracy i realne nadzieje, że Polacy nasz trud docenią i zaakceptują.
  • @Autor
    Za płytko. Od środka. A trzeba głębiej. I od początku. Należy wyjść od teorii państwa. Postawić sobie i odpowiedzieć na najbardziej fundamentalne pytania. Co to jest państwo? Jaka jest definicja państwa? Czym państwo jest, a czym państwo nie jest? Czym państwu być nie wolno? Dlaczego państwo? Dlaczego nie żyć w anarchii? Dlaczego państwo akceptujemy? Czy państwo akceptujemy bezwarunkowo? Pod jakimi warunkami państwo zaakceptować możemy? W jakich okolicznościach państwa zaakceptować nie możemy? Jakie są fundamenty moralne państwa? Jakie są granice, których państwu przekroczyć nie wolno? Jaki jest kierunek ważności i wynikania prawa? Kto to jest funkcjonariusz państwowy? Co funkcjonariuszowi państwowemu wolno, a czego nie wolno? Czy funkcjonariuszowi wolno więcej niż niefunkcjonariuszowi? Etc., etc.

    Pozdrawiam,
  • @KOSSOBOR
    Przyznaję, że nie znam szczegółów tego problemu, bo on mnie nie dotyczy. To znaczy - prawie nie dotyczy. Moi dziadkowie dostali ziemię w ramach tzw. reformy rolnej. Dostali ją od państwa i teraz w księgach wieczystych stoi, że to moich rodziców. Po otrzymaniu ziemi od dziadków rodzice postawili na niej dom. Pan twierdzi, że to Czartoryskich. Dom też? Nie wiem - czy mamy zwrócić to Czartoryskim, czy prosić resztę społeczeństwa by się zrzuciła na wykupienie tej ziemi od Czartoryskich (w imię czego)?
    Moja Babcia pracowała dla Czartoryskich od 5-tego roku życia. Spała w oborze z krowami, by czuwać w nocy jak krowa się załatwi to szybo posprzątać. Bo jako małe dziecko później miałaby problem z umyciem dużej krowy. Buty były w rodzinie jedne na wszystkie dzieci. Więc w zimie tam gdzie blisko chodzili boso, a do kościoła na zmianę.
    Rozumiem, że sprawiedliwość dziejowa wymaga, by wrócić do tych czasów? Problem w tym, że krów już tyle nie ma bo mamy za małe kwoty mleczne ;-)
  • @Jerzy Wawro
    Opowiedz coś więcej o swojej Babci, bo to chyba ciekawa historia. Zachęcam. Jestem zainteresowany.
  • @Anderson
    1. Ja też pisałem skrótem. Powinienem zapytać, czy w stosunku do wszystkich czuje Pan żale - że mieli wpływ na Europę. Bo ja nie. Ot - choćby Max Scheler - bez którego nie byłoby wspaniałych dzieł filozoficznych Karola Wojtyły.
    A na rebusy nie mam ochoty.

    2. Skoro tak ważne jest to iż mamy wybór, to nie można nikogo obwiniać o wpływy jakie ma/miał.
  • @Jerzy Wawro
    Uważa Pan Karola Wojtyłę za Autorytet?
    Pozdrawiam
  • @Anderson
    O mojej Babci nie będę opowiadał, bo nie mam w zwyczaju pisywać pamiętników. Powiem jedynie, że była jedną z najmądrzejszych osób jakie znałem. Zmarła w wieku 93 lat.
  • @Anderson
    Tak - uważam Karola Wojtyłę za autorytet.
  • @Jerzy Wawro
    No proszę. Parę pytań, parę odpowiedzi i wszystko się wyjaśnia.
    No tylko te krowy jakoś mleka nie dają, a mnie znowuż to nie daje spokoju. Czy wie Pan, dlaczego dziś polskie krowy mleka nie dają? Proszę tylko nie uciekać się do prostej odpowiedzi: bo nie ma krów.
    Pozdrawiam
  • Artykuł b. dobry i jasny
    Myśli wyrażone w artykule są zrozumiałe dla ludzi rozumiejących interes Polski. Nie trzeba być "specjalistą od rakiet” jak mówią Amerykanie, ani filozofem żeby rozumieć intencje pana Obary, poparte tutaj przez wiele zdrowo myślących osób. Ludzie nie rozumiejący go są albo nierozgarnięci, albo grając głupa starają się zdeprecjonować w celu szkodzenia zamierzanym i niezbędnym zmianom w zarządzaniu Polską.
  • @Anderson
    Przepraszam, ale nie ma sensu pod ważnym tekstem uprawiać wątków z nim nie związanych (żałuję, że dałem się na nie sprowokować).
  • @Vars
    Wygląda na to, że to będzie długa dyskusja.
    Ładnie połączyłeś Obamę z Oparą- to pierwsza taka koncepcja.
    Pozdrawiam serdecznie
    PS. Do Autora: jeśli szanowny Pan uważa, że się rozpycham na Jego blogu, proszę tylko o słowo, zaprzestanę.
  • @Jerzy Wawro
    Dokładnie.
    Pozdrawiam Pana i mam nadzieję, że spotkamy się przy innej okazji.
    Szacunek.
  • @Anderson & p. Opara
    Nie było żadnego “połączenia”; był jedynie błąd drukarski, za co przepraszam p. Oparę.
  • @Vars
    ... czyli "chochlik" wiedziałem, żartowałem! wykorzystałem- bo sporo tu było dzisiaj na temat niemieckich osiągnięć... choćby takie: przypadek, błąd- psychologia, zaraz otworzymy Junga lub Freuda... ;) itd.

    Wróćmy zatem do właściwego nurtu i tematu.
  • @Michał Podobin
    Obojętność ogłupionych mas skończy się kiedy odczują one pogarszające się warunki ekonomiczne kraju na własnej kieszeni. Rozgrabienie przez postkomunę i wyprzedanie obcym państwowych przedsiębiorstw, pod pozorem złodziejskiej “prywatyzacji”, były początkiem toczącego kraj dotąd zła, a odźwierciodlonego m.in. w tysiącach zamkniętych osiedli w Polsce. Za płotami których wegetują tysiące śmierdzących bezdomnych, bezrobotnych i emerytów.
  • @ALL
    Szanowni Państwo,
    Najuprzejmiej dziękuje za wszystkie komentarze. Przedstawiam swoje koncepcje i przemyślenia - do dyskusji/krytyki. Istotą demokracji jest spór, wymiana poglądów. Jednym z moich podstawowych zadań/celów jest zainicjowanie merytorycznej dyskusji o przyszłości naszego kraju. Chciałbym w ten dialog zaangażować całe społczeństwo, wszystkich rodaków, którym przyszłość Polski leży głęboko na sercu. W naszym kraju, dzieje sie wiele niedobrych rzeczy. Większość z NAS zdaje sobie z tego sprawę. Nieprzyjaciół mamy wielu - i to zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz naszego kraju. Bitwa, wojna o Polskę jest nieunikniona.

    Ale nie ma, nie może być nic gorszego niż obojetność wobec losów i przyszłości naszego kraju, naszej ojczyzny. Dlatego będę pisał o Polsce
    o mojej wizji, mojej - naszej Polski.

    W swoich ocenach, koncepcjach być może, czasem sie mylę. Z pokorą przyjmę werdykt wiekszości, werdykt historii. Chcę jednak jednoznacznie stwierdzić: Winą za obecną sytuację w naszym kraju, można obarczyć tylko nas samych - Polaków.

    Ale...
    Polaka być może można próbować zniszczyć - ale pokonać - NIGDY!!!
  • @Marek Toczek
    Używa Pan mądrych i wzniosłych słów.

    Dobrze jest dyskutować i szukać rozwiązań żywotnych problemów państwa i narodu. Jednakże w obecnej sytuacji nieodzownym jest poparcie PiS z celem ustanowienia większościowego rządu. Bez tego będziemy dyskutować i narzekać przez następne długie lata.
  • Powtórzę zatem pytanie
    czy Polska, jako państwo, Naród, komuś przeszkadza? Polakom?

    Niech duch Narodowy wstąpi w serca, rozum i działania Polaków.
    !
    Pozdrawiam
  • Suplement
    Dodałbym do tego tekstu dwa elementy. Oba wynikają z postulatu, aby ustrój był jak wygodne ubranie. Więc po pierwsze słowiańska duchowość, która winna być brana pod uwagę przy formowaniu instytucji. Cywilizację i religię przyjęliśmy z Zachodu, ale jesteśmy Słowianami a więc mamy w sobie więcej niż na zachodzie elementu swobody, nieoznaczoności, fantazji, przekraczania barier i umiejętności pokonywania sytuacji niespodziewanych. Instytucje zbyt sztywne nie będą nam odpowiadać.
    Drugim elementem jest perspektywa ekologiczna, o której pisałem szerzej w Credo, więc tutaj nie będę tego uzasadniać. Nawiązuje ona do paradygmatu, jaki właśnie wyłania się przed całym światem i może uczynić go lepszym miejscem do życia, dać mu więcej harmonii a także na dłuższą metę zbliżyć zachodnią cywilizację z powrotem do Boga.

    Anarchanioł
  • @Ryszard Opara - kwestia relacji Pana i NAS do PiS, czy względem PiS
    Jest rok wyborczy, wkrótce zaczną powstawać komitety wyborcze spoza też partii parlamentarnych, zaczną zbierać podpisy, łączyć się, kombinować jak by wejść do sejmu, albo zaszkodzić tym którym mają zaszkodzić - głównie PiS-owi. Czy Pan zamierza kreować m.in poprzez NE nowy ruch polityczny, który ma samodzielnie działać jak np dajmy na to UPR, czy może Prawica Rzeczypospolitej Marka Jurka i inne samodzielne partie, oraz organizacje w istocie kanapowe zupełnie nieczytelne programowo, kadrowo też niewiarygodne dla Polaków?

    Czy będzie start "partii" Ryszarda Opary samodzielnie do sejmu w tymże roku, a może dopiero w 2015? Pisząc partia mam na myśli raczej obywatelski komitet wyborczy, ale kto wie, w polityce są różne cuda, LPR powstało szybko z wykorzystania idiotycznego prawa o partiach, wykorzystano numer innej partyjki, zmieniono tylko nazwę, dane, nie trzeba było rejestrować LPR od zera. To standard w III RP.

    Samodzielny start nie tylko pisowcy (których tu w NE i w ogóle w sieci) jest bardzo wielu, z każdym miesiącem coraz więcej... uznają za sabotaż, dywersję mającą na celu osłabienie wyniku PiS. To wzbudzi niezłe skłócenie w NE także, także odejścia blogerów, komentatorów, czytelników urażonych taką opcją. Propisowskie media rzucą się na Pana i rozszarpią także Pana otoczenie, ŁŁ, adminów, redakcję itd może cały NE dostanie łatę dywersji antypisowskiej jak to sugeruje p. Darski-Targalski w (z) Niezależnej. Mamy być razwiedką, a oni jedyni patrioci (z PZPR też) sprawiedliwi wśród narodów świata.

    Właściwie 99% ludzi uzna (na 99% słusznie) że nowy komitet nie ma szans samodzielnie przekroczyć progu w tym roku, ani w sztamie z barwnymi koalicjantami ewentualnymi i to jako KOMITET wspólny, nie koalicja z progiem 8% przecież! Pamiętamy jak upadł mit silnej koalicji-komitetu (skrzywdzonych przez PiS) LPR-UPR-PR, a przecież na oko to murowane 6%. Na oko. Wyborcy ocenili taki spryt surowo i moim zdaniem sprawiedliwie. Giertych chciał najpierw premiera towarzysza Kaczmarka i LiS-u, czyli koalicji z Samoobroną. UPR nie jest partią katolicką i Marek Jurek powinien to wiedzieć, ale oni wszyscy KNS z linii Jana Pawła II tam sobie lekko traktują, wolą katolicyzm powiedzmy z XIX wieku, taki feudalno-liberalny, kapitalistyczny w starym stylu. Lud ma mieć bat nad sobą w "imię Boże".

    Oczywiście gdyby komitet Pana Opary przeszedł próg 5%, a PiS jednak wygrał, to sytuacja byłaby ciekawsza, emocje trochę wtedy opadną, tylko czy tak będzie? Szansa na to jest 1% wg mnie. Co wtedy dalej? Opozycja względem PiS? Koalicja gdyby PiS chciał i potrzebował koalicjanta? Odmówienie koalicji PiS-owi przyciśniętemu do muru, słowem akcja w stylu PO z 2005, albo cuda z 1991-3? Ciche wspieranie w niektórych głosowaniach tylko i czyhanie na okazję do sejmowej "nocnej zmiany" nr 2?

    Namawiam do daleko idącej współpracy z PiS. Długi, rozsądny marsz do w pełni wolnej, prawdziwej, wspaniałej, silnej, katolicko-narodowej Polski tego wymaga być może nie tylko w tym roku, ale może przez dekadę nawet i dłużej bliskiej współpracy. Razem z PiS siły alternatywne, obywatelskie byłyby naprawdę wielką siłą zdolną CYKLICZNIE wygrywać z osią PO-PSL-SLD i ich dywersantami. Sytuacja jest dynamiczna, trzeba się dostosowywać do okoliczności, może pojawi się okazja na przyspieszenie, wiadomo iż uważam że poza UE Polsce będzie lepiej, ale naprawdę poza new world order... a to wymaga globalnego przetasowania, poluzowania kajdan. Islandia testuje finansjerę z UE, oddadzą 5 mld dolarów czy nie? Ewolucji nam jednak na razie trzeba, nie rewolucji. Rewolta nigdy nie będzie pozytywna, bo nigdy nie potrafimy zaplanować co dalej i tego pilnować, spontan? Są tacy co planują i ZAWSZE nas ograją. Tacy jak wczoraj u Lisa w programie, choćby ten Smolar z Fundacji Batorego, to jest dosyć ważny funkcjonariusz nwo i łącznik z nomenklaturą, różnymi dziwnymi środowiskami tego świata. Ludzi na ulice wyprowadzimy, strajki miesiącami i co dalej, komu zaszkodzimy tym, czy nie SOBIE, nie Polsce, nie Narodowi Polskiemu, bo przecież nie władzy. Oni się śmieją ze społeczeństwa, jesteśmy dla nich bydłem. Po pierwsze zatem nie szkodzić, zasada lekarza wszakże... acz nie dotyczy tych z PO.

    Rewolta Wiosny Ludów 2011 bez żadnego planu długofalowego? PO byłoby to nawet na rękę, "zmuszeni" przez naród z rozkoszą zarządzą wcześniejsze wybory gdzieś latem podczas żniw, czy we wrześniu i je wygrają. Mamy walczyć o ustawy, reformy? Kto je latem uchwali? Wakacje posłowie mają, będą przeciągać legislację i kształtować ją po swojemu wypaczając postulaty wywalczone nowych "Porozumień Sierpniowych". Kiedy ludzie się rozejdą do domów, do pracy, do nauki, to każda umowa społeczna przestanie być ważna, ona ma moc tylko jako miecz Damoklesa. Inaczej jest spisana patykiem na wodzie. Poza tym UE, NWO stanowi prawo. Tak było nawet za II RP już w dużej mierze, masońskie wzorce obowiązywały w prawie od początku, od 1918. Kiedy się wyrywano jak dekretem o delegalizacji masonerii, to zaraz zaczynała się wojna... wyjątkowo dla nas paskudna. Skutki 1939 będziemy odczuwać zawsze. Obawiam się powtórki, po to mamy tu m.in Szeremietiewa żeby temu zaradzić.

    Trzeba władze (każde) nauczyć moresu. To wymaga sprawnych organizacji wielkich manifestacji z tłumami ponad 100 tys ludzi, z paroma tysiącami własnych ochroniarzy do ochrony... policji, żeby ich ktoś nie pobił :) Bo prowokacje to standard i rozjuszony tłum mógłby ich pogonić za Odrę, czy za Bug. Takie manify są potrzebne, nimi można wymuszać określone reformy na każdej władzy, nie ma innego sposobu w tzw "demokracji" co jest oczywiście orwellowskim mitem nwo. Górnicy to niewinne przedszkolaki w porównaniu do patriotycznej manify dajmy na to 500 tys patriotów, armii obywatelskiej która nie postuluje pełnej MICHY dla siebie z egoistycznego wyrachowania, a reszta niech zdycha i nawet niech "solidarnie" płaci na michę dla grup uprzywilejowanych. Jaki górnik wyżyłby na emeryturze KRUS i bez węgla?

    Taka manifa musi być z delegatów z 2.5 tys gmin (zwłaszcza tych powiedzmy 150 km wokół Warszawy, bo mają blisko) plus zagranica i Kresy II RP, także Zaolzie zapomniane może delegować autokar ludzi przynajmniej, może pociąg cały. To jest konieczny, cykliczny mechanizm naprawy państwa i nie żartuję, zbudujmy to. Zasadą powinno być "karanie" władzy za niedotrzymanie obietnic, umów. Kilkudniowa blokada Warszawy, urzędów itd Zaś lżejsze manify, mniejsze kiedy z władzami współpraca szłaby gładko... ot dialog społeczny ;) Zamiast stawiać namiot, to należało postawić nadmuchiwaną szubienicę żeby zobaczyli jak naród widzi władze PO i (p)rezydenta bula.

    Jak to zorganizować żeby działało cyklicznie dosłownie z dnia na dzień w razie potrzeby? Podobnie jak ruch turystyczny, handlowy, rekreacyjny, pielgrzymkowy. Kiedy umarł Jan Paweł II czy po 10 kwietnia 2010 Polacy potrafili się zmobilizować. Pożegnać Papieża do Rzymu pojechało kilkaset tysięcy Polaków w kilku turach. Pożegnać śp Lecha Kaczyńskiego też przybyło mnóstwo Polaków. Wszędzie są ludzie, którzy potrafią to sprawnie organizować, w każdej parafii. Mają kontakt do firm przewoźników, znają prawo w tym zakresie. Wystarczy zatem że manify będą miały katolicko-patriotyczny charakter i uda się zebrać zawsze dosyć ludzi, byle były pociągi wynajęte, autokary i busy, czy też jak najbardziej samochody osobowe odpowiednio obłożone, free dla rozsądnej biedoty, czyli nic by nie płacili za paliwo, tu potrzebna jest solidarność. Muszą być liczne manify, grubo ponad 50 tys. Inaczej ZOMO będzie groźne, a tak będą jak trusie siedzieć cicho i modlić się o spokój, będzie spokój, przecież nikt nie chce zadym, nikt rozsądny.

    Zatem konieczna jest współpraca z PiS i... nasza broń, czyli mechanizm nacisku społecznego na każdą władzę. To ZWIELOKROTNI siłę Narodu Polskiego. Oczywiście to tylko dwa aspekty, bo martwi mnie do czego Pan Opara zmierza. Nie wiem tego, to takie etapowe odsłanianie kurtyny. Otaczając się pisożercami raczej ;) (żartuję trochę), to można się domyślić iż opcja współpracy z PiS jest raczej słabo brana pod uwagę. Może będzie jakaś mgła taktycznego zwodzenia jak to w polityce, gra. Zatem gdzie trafiłem celnie i co od siebie na start debaty (dopiero się rozkręcam) proponuję? Ano budujmy konfederacyjny, obywatelski ruch rozdwojony na dwie główne póki co kolumny:

    1. Powiedzmy p. Opara w pierwszej kolumnie buduje ruch niezależny wg swoich koncepcji i doradców, ale który nie będzie startował w wyborach przeciw PiS de facto. Zatem rok 2011 odpuszczacie w sensie startu i dajecie delikatne chociaż poparcie dla PiS... a naprawdę DLA NAS na listach PiS (jeżeli tam będziemy), dla drugiej kolumny ściślej współpracującej z PiS, w zasadzie współpracującej z Jarosławem Kaczyńskim bezpośrednio.

    NIE ŚCIERPIĘ żeby byle "szlachetka" ;) z PiS mi osobiście rozkazywał, ale Jarosław Kaczyński to co innego :) Po 10 kwietnia 2010 czy tego chcecie czy nie, czy to uznajecie czy nie... jest Narodowym Opatrznościowym Mężem Stanu, obok takich postaci jak Dmowski, Paderewski, Piłsudski, gen. Sikorski... z jego Gibraltarem. My mamy Smoleńsk. Oczywiście Jego śp Brat stał się już legendą jak ci wymienieni. Miałem jednak inne wizje polityczne, kierunek wschodni bez wsparcia odpowiednich sił (nie tylko USA) był utopią przynajmniej delikatnie mówiąc. Skutkiem tego na pewno był Zamach Smoleński i nie sądzę żeby winna była tylko Rosja plus "nasi" zdrajcy, głupcy.

    2. Druga kolumna to zadeklarowani (ja od 2004) sojusznicy PiS jak ja, co prawda niezbyt w PiS, okolicach PiS chciani, miłość do PiS (raczej przyjaźń z rozsądku bez pożądania) bez też póki co odwzajemnienia, ale wiadomo że Jarosław Kaczyński kochliwy nie jest jako stary kawaler polityczny, coś jak ja, bo idę jego śladem ;) Jeżeli kogoś ceni Kaczyński i daje im szansę, to ci go z reguły zdradzają, secesje, bunty, dywersje itd My będziemy dążyć do HONOROWEJ bez spiskowania... współpracy z PiS, do koalicji wyborczej z PiS na jednej liście. Jednak po wyborach musimy (podkreślam MUSIMY) mieć prawo do osobnego koła, czy nawet klubu parlamentarnego i klasycznej koalicji parlamentarno-rządowej. Zapewne niektórzy wstąpią do partii PiS i parlamentarnego klubu PiS - wolna droga, zawsze takie transfery będą możliwe, ale w obie strony :):):) też. Powinniśmy (ja obiecam) obiecać Honorowe dotrzymanie umowy koalicyjnej przez 4 lata, ale iskrzyć będzie, jak nie jak tak. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Będziemy też współpracować z kolumną 1 p. Opary i innymi nurtami opozycji licząc na wzajemność. Będziemy delegatami Narodu Polskiego.

    Bez nas PiS nie wygra, a z nami jest cień szansy nawet na 2/3 mandatów. Myślę że nie zanudziłem nikogo? Panu Ryszardowi Oparze ku refleksji. Quo vadis? Bo nie wiemy, dalej nie wiemy. To nas irytuje. Chcemy jasnych deklaracji.
  • @Ryszard Opara
    Panie Ryszardzie, z całym szacunkiem, błąd pierwszy:

    "W swoich ocenach, koncepcjach być może, czasem sie mylę. Z pokorą przyjmę werdykt wiekszości, werdykt historii. Chcę jednak jednoznacznie stwierdzić: Winą za obecną sytuację w naszym kraju, można obarczyć tylko nas samych - Polaków. "

    drugi, trzeci i ostatni.

    Panu nie wolno pisać: być może... Pan musi być przekonany o swej słuszności.
    Panu nie wolno pisać: mylę się... Panu nie wolno się mylić!
    Panu nie wolno pisać: z pokorą przyjmę werdykt większości... Pan musi być niepokorny!
    Panu nie wolno pisać: winni są Polacy... Bo to nie Polacy są winni!

    Tylko w ten sposób! Ja pytałem dziś, bębniłem o wrota, nikt nie odpowiedział.
    Bo to jest Polska właśnie?
    No nie wiem. Podobno robimy/ robicie wszystko, żeby Polska się przebudziła.

    "Polaka być może można próbować zniszczyć - ale pokonać - NIGDY!!!"
    to wiemy wszyscy, i Pan i ja, i Coryllus i Łazarz i ... no wszyscy..
    to jest hasło, ale co z tego wynika?

    Ja wiem, że już tutaj zabrałem mnóstwo czasu i energii. Owszem, jestem wyjątkowo niecierpliwym Andersonem, jak każdy mam wadę, tę właśnie.

    Ja chciałbym ujrzeć niepokonanego jeźdźca w zbroi! a nie co dzień rano, czy to przy herbacie czy przy kawie, łosia z kaduceuszem. Proszę mi wierzyć, z różami poradzimy sobie ... sami, jak tam kto, nie wiem, otula. w chochoły, przycina, wyrywa baobaby... no to kwestia poezji.

    Bardzo serdecznie pozdrawiam
  • DZIEŃ POLAKA - z sieci
    "Wstaje rano, włącza japońskie radyjko, zakłada amerykańskie spodnie, wietnamski podkoszulek i chińskie tenisówki po czym z holenderskiej lodówki wyciąga niemieckie piwo. Siada przed koreańskim komputerem i w amerykańskim banku zleca internetowe zakupy w Anglii, po czym wsiada do czeskiego samochodu i jedzie do francuskiego hipermarketu na zakupy. Po uzupełnieniu żarcia o hiszpańskie owoce, belgijski ser i greckie wino wraca do domu. Gotuje na rosyjskim gazie. Na koniec siada na włoskiej kanapie i...... szuka pracy w "polskiej" gazecie - znowu nic nie ma ! Zastanawia się, dlaczego, k....., w Polsce nie ma pracy?"

    Zapomniano chyba tylko o chińskim czosnku... :)
  • @carcinka
    nie dopisałeś, że czosnek nie jest objęty cłem jak czosnek tylko jak cebula. Poza tym ... skąd piszesz?
    Pozdrawiam
  • @Marek Kajdas
    Przepraszam z góry za poniższą uwagę - proszę ją przyjąć jako wyraz pozytywnego zainteresowania
    Znudził Pan.
    Pisze Pan o rzeczach ważnych i wartych zauważenia. Ale zbyt rozbudowuje Pan swoje wypowiedzi. Sądzę że większość ludzi nie czyta tak długich komentarzy (przyznaję że ja zazwyczaj też nie).
    Proponuję robić z tak długich komentarzy wpis na blogu, a tutaj dawać link.

    A co do pańskich dylematów a'propos współpracy z PiS - to w bieżącym roku już nie ma szans na nic innego.
    Podobno PiS nie chce współpracować z nE.
    Jakoś nie chce mi się w to wierzyć.
  • @zibi
    "...i do SpiritoLibero: oszczędż sobie takie uwagi, bo ten portal jest najbardziej wiarygodny..."

    Zgadza się. I dlatego jakieś wrzutki o "antysemickich" okładkach traktuję jako zwykłe trollowanie nie mające nic wspólnego z tematem notki.
  • @Jerzy Wawro
    :) Uchwałą Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego ziemianie ZRZEKLI SIĘ pretensji do ziemi, którą rolnicy dostali w ramach reformy rolnej. Jak wygląda sprawa chłopów, którym zabrano wszystko w ramach "rozkułaczania" - nie wiem. Rodzin ziemiańskich, w kontekście reprywatyzacji, szacuje się na 9-12 tys. Rodzin chłopskich, poszkodowanych rabunkiem ziemi i małego przemysłu /rolnego/ - 0k. 450 tys. Nie mówię o sprawiedliwości dziejowej - to Pan o tym czymś mówi na NE, a wyraźnie widać, że chodzi panu o tzw. sprawiedliwość społeczną. Takiej NIE MA, proszę Pana. To hasło - taran do rozbijania cywilizacji łacińskiej. Sprawiedliwość dziejowa i dalej obowiązujące dekrety nacjonalizacyjne wymaga, byśmy tę nacjonalizację dalej kontynuowali. Dalejże, więc, ludu pracujący miast i wsi, na bogatszych! Zacznijmy od przedmieść - tam najokazalsze rezydencje! Kosy na sztorc! No widzi Pan, że wszystko można sprowadzić ad absurdum. :) Tylko że... raz złamana zasada - będzie zawsze łamana, gdy tylko jakieś filuty zdołają dorwać się do władzy i siły. Ziemi zamiennej jest w Polsce w bród. Epatowanie dzieciństwem siermiężnym - nie ma sensu, mogłabym wiele Panu opowiedzieć o cierpieniach ziemian i ich dzieci, z zakazem studiów wyższych włącznie i z zsyłaniem młodzieży ziemiańskiej do kopalń. Zostawmy te rzewne kawałki... Albo stoimy na gruncie cywilizacji łacińskiej, albo nie ma sensu dyskutować. :)
  • Właściwie zaprezentował Pan Opara program... PiS i wizje... Jarosława Kaczyńskiego, także śp Lecha Kaczyńskiego jako swoje :)
    "Państwo dla Narodu powinno być tak - jak dobrze dobrane ubranie dla ciała, które chroni, ale nie uciska, które nie krępuje ruchów, w którym można bić rekordy sportowe, w którym czujemy się dobrze i które po prostu lubimy."

    Państwo nie jest "ubraniem", jest DOMEM z zagrodą. Naród to RODZINA.


    "potrzebny jest wspólny fundament do naszej pracy państwowej."

    Jest nim oczywiście BÓG, nauczanie przekazane nam przez Jezusa Chrystusa, który niewątpliwie poprzez Mieszka I stworzył Polskę z pogańskich plemion, które nie znały nawet pisma... Mam podobnie jak z PiS problem z Panem, bo niby Pan odwołuje się chrześcijaństwa, ale jako do opcji i to bez większego przekonania, pytanie dlaczego. Z lęku przed etykietą mohera, czy też z przekonania do państwa świeckiego, którego wady właśnie z tego przecież wynikają! Brak ducha!!!

    Proszę Pana, za Piastów, właściwie za wszystkich królów łącznie z masońskim Stasiem, to katolicyzm był religią PANUJĄCĄ! Nie było innej opcji za Chrobrego, jeszcze żydów nie sprowadzał, czy Niemców... tysiącami jak następcy niestety. To były kadry pod późniejszą reformacje i psucie katolicyzmu, rozbijactwo trwające nadal. Ta piastowska spoistość wiary musi wrócić, to nam zabrali zaborcy i masoni, lewacy po 1918. Tolerancja polega na tym że nie będziemy obdzierać ze skóry i palić innowierców, masonów, ateuszy, heretyków, schizmatyków itd Niech znają naszą dobroć :) i będziemy się modlić głośno za nawrócenie, zwłaszcza za żydów.


    "Musimy się pozbierać – parafrazując słowa wielkiego Polaka - „Niech duch (Narodowy) – wstąpi w ziemie i życie Rodaków”.

    Nie trzeba parafrazować Jana Pawła II, a nawet NIE WOLNO. Lubi Pan takie figury stylistyczne, proszę tego zaprzestać, to razi katolików. Warto cytować naszego Papieża dokładnie i trzeba rozumieć tego sens. Duch, to nie duch, ale DUCH ŚWIĘTY i chodziło Papieżowi wg mnie o łaskę która dzięki Niemu wyproszona, wymodlona u Boga (może też za pośrednictwem choćby Matki Bożej) spadła na Polaków, która daje nam "napęd" choćby AD 2011 tyle lat po tym arcymocnym (ciarki po plecach przechodzą) błogosławieństwie. Komu daje to siłę temu daje, inni może "to" odnajdą w sobie chcąc czy nawet nie oczekując tego. Nie zawsze od razu to jest głęboka wiara połączona z praktykowaniem, bywa to nadzieja, jakieś ożywienie pozwalające w końcu zbliżyć się realnie do Boga. Byleby zdążyć przed "ostatnim lotem", a wszyscy polecimy...

    Zaś autentyczny duch narodowy (opisywany także przez Jana Pawła II np w "Pamięć i Tożsamość") jakoś nie jest Panu aż tak bliski, szkoda. Przynajmniej powoli opisuje Pan swoje poglądy polityczne, światopogląd, powstają ramy. Centrowa chadecja, tak to na oko wygląda z mocnym skrzydłem niekatolików, albo nibychrześcijan. Mylę się? Więc budujmy RUCH JANA PAWŁA II, mamy wzorzec idealny, lepszy jest tylko sam Jezus Chrystus, ale gdzie nam do Niego, jesteśmy na etapie jeszcze kultu narodowego i dobrze. Wszystko musi mieć swój czas, za milion lat Dmowski przestanie mieć znaczenie ;) ale NA RAZIE MA i choćby nas wyklinano od obrzydłych moherowych nacjonalistów, szowinistów, ba faszystów nawet, plus ksenofobów, antysemitów i tysiąc innych ładnych określeń. Kto nas nimi obrzuca? Komuniści, lewacy, sekciarze, masoni, Żydzi, Niemcy i ich poplecznicy, nwo. Trzeba to sobie powiedzieć. Nie ma nic złego w ruchu narodowym, w myśli narodowej, w patriotyzmie narodowym, w interesie narodowym, w narodowej racji stanu. Nacjonalizm jest RACJONALNY jako ideologia obronna, zachowawcza owieczek wśród stad wilków dookoła, oraz w środku przebierańców wilków w skórze owieczek, ale musi wynikać z podbudowy katolickiej i ograniczany takim filtrem, ramami. Zatem chyba wszystko jasne?


    "Etyka
    Wspólnym fundamentem, który nas Polaków łączy, jest chrześcijański system etyczny, a więc Dekalog jako najprostszy, najbardziej klarowny sposób odróżnienia dobra od zła oraz miłość bliźniego"

    Jasne, ale MIŁOŚĆ BLIŹNIEGO jest NAJWAŻNIEJSZA, jest ważniejsza od dekalogu z przykazaniami prawa naturalnego, czyli tymi "świeckimi", które są naturalne nawet dla niewierzących jako prawo świeckie wynikające z racjonalnego rozsądku norm pożycia, ładu. Zatem "nie kradnij", ale miłość do złodzieja kradnącego z biedy, głodu, zagubienia jest ważniejsza, od pomsty nieadekwatnej. Należy pomóc biednych żeby nie musieli kraść żeby przeżyć, żeby godnie żyć. Po tworzymy politykę, my, bo politycy z innych powodów...

    Poza tym jak żydzi rozumieli te przekazania przed Jezusem Chrystusem? Tylko żydów uważali za ludzi, resztę ponoć z nakazu nawet samego Boga... (w co nie wierzę i już!) wolno było zabijać, okradać, zwodzić. Dekalog wobec bydła obowiązywał iluzorycznie w praktyce. Żydom brakło tej miłości do bliźnich, a przecież odpowiedni zapis jest też w Starym Testamencie. Zbłądzili. My nie róbmy tego samego błędu. Tusk miał rację że potrzebujemy miłości, ale miłości, a nie słów o niej, pustych obietnic, uśmiechów plastikowych. Miłościwie nas PO morduje po prostu jak... bydło właśnie.


    "Chrześcijańską etyką kierują się nieraz nawet zdeklarowani ateiści, nie zdając sobie z tego sprawy"

    Tak właśnie proponuję pozyskać niekatolików i niechrześcijan. Wystarczy wyłuskać dla nich z Pisma Świętego, z kanonu katolickiego, z KNS te kwestie, które są wstanie zrozumieć, zaakceptować. Pierwszy krok do Boga. Może się z czasem nawrócą ich dzieci, wnuczęta.

    Przykładowo kwestia aborcji. Antykoncepcji katolicy nigdy nie zaakceptują jako normy, zawsze to będzie grzech, mowy nie ma też o technicznej "edukacji seksualnej" w szkołach, za to chętnie o higienie, specyfice gry "hormonów" itd dojrzewaniu. Lepiej żeby nie dochodziło do niechcianych ciąży i mordów na nienarodzonych. Zatem seks po ślubie i świadome planowanie rodziny naturalnym rytmem, zatem przesunięcie granicy penalizacji współżycia dziewczyny z dorosłym z poniżej 15 lat na 18 lat. To aż takie nieludzkie byłoby prawo? Dla pedofilów, podstarzałych amatorów lolitek byłoby "nieludzkie", dla klientów nieletnich prostytutek, które są przecież ofiarami systemu, osobiste tragedie... Chrońmy swoje dzieci, jest tyle matek w gimnazjach nawet, na "te sprawy" mają czas najlepiej po ślubie, a przynajmniej po szkole średniej.

    Lewica, libertyni (liberałowie) mogą mieć wspólne pomysły z katolikami, trzeba szukać takich mostów, bo inaczej pozostanie walka, kto kogo... albo emigracja lewicy gdzieś do UE=Sodomy, bo my Polski zepsuć nie pozwolimy nawet za cenę kolejnej Konfederacji Barskiej.

    Zatem fundamentem ma być Bóg, nauczanie Jezusa Chrystusa, które ciągle jest interpretowane, bo niestety układy kolejnych faz nwo wymuszają "kompromisy" żeby świata nie rewoltować choćby. Ciekawe refleksje ma Pan Rossakiewicz, polecam.

    Naprawiono te błędy interpretacyjne jak mi się wydaje w XX wieku już w niemałej mierze, zwłaszcza za czasów Jan Pawła II od Soboru. To jak zwykle pole do starć z tymi co Sobór uznają za dzieło nwo. Przeginacie, ale mając trochę racji ;) Na pewno Jan Paweł II nie był masonem, to jest opcja dla mnie niemożliwa. Nie dam sobie jednak ręki uciąć za wielu naszych biskupów, łącznie z tym abp co niedawno zmarł...

    http://polacy.eu.org/cp/

    Faktycznie warto też w wolnym czasie przeczytać, polecam żeby rozwinąć trochę wątek, albo nowe ku inspiracji. Za godzinę kolejna notka na temat :)
  • @Anderson
    http://carcinka.nowyekran.pl/post/10164,10-04-niesiolowski-pochwycony :)
  • @Jerzy Wawro
    "Podobno PiS nie chce współpracować z nE.
    Jakoś nie chce mi się w to wierzyć."

    Może Prezes nieco się otrzeźwi po ostatniej wizycie w S24.
  • Wyhodowana obojętność przyczyną naszego zła
    Musimy uzyskać odpowiedź na pytanie, czy naszym rodakom odpowiada to obecne słabe państwo, w którym korupcja, bezprawie i działanie władz wbrew polskiej racji stanu, stanowi normę na życie, bowiem można odnieść wrażenie, że równolegle z trzeźwą oceną naszej sytuacji, funkcjonuje zupełnie inny układ. Ludzie za cenę etatu, znajomości i drobnych korzyści w ciszy czekają na zmiany.
    Nikogo nie przeraża rosnąca ilość bezrobotnych i samobójstw na tle ekonomicznym, bezprawia na drogach i brudnych ulic i chodników na każdym kroku. Wyspy dobrobytu i szczęśliwości otaczają te powiększające się slumsy.
    Jak dotrzeć z tą prawdą do narodu? Jak uruchomić aktywność?
    Żadnym programem niczego nie można zrobić, bowiem obojętność.
    wyprodukowana przez propagandę, stanowi ostoję obecnej władzy.
  • @Łażący Łazarz
    I tak bez dogadania z PiS będziemy w najlepszym razie użytecznymi idiotami. Dla PiS możemy (lecz nie musimy) być mięsem armatnim bez prawa do głosu. Pytanie jest takie: "Czy nasze poparcie, zważywszy POfaszyzm, jest bezwarunkowe?"
  • @Marek Kajdas
    "Lepiej żeby nie dochodziło do niechcianych ciąży i mordów na nienarodzonych. Zatem seks po ślubie i świadome planowanie rodziny naturalnym rytmem, zatem przesunięcie granicy penalizacji współżycia dziewczyny z dorosłym z poniżej 15 lat na 18 lat. "

    Dwa zdania: jedno oczywiste, drugie nie życiowe.
  • Coś lżejszego
    Dla rozładowania minorowych nastrojów

    Janusz Górzyński napisał:

    Legendarny prezydent Lech Wałęsa, który "sam obalił komunizm" - rozpoczął swą karierę polityczną od "przeskoczenia ogrodzenia stoczni", a teraz całe zastępy posłów forsowały w Warszawie zasieki belwederskie. Co to będzie? Co to będzie?
  • @carcajou
    Obserwuję dość dużo wiernopoddańczych gestów blogerów NE w stronę PiS. I nie mam nic przeciwko takim gestom. Niech jednak każdy robi to na własny rachunek, nie mieszając w to cały portal.
    Ekran powinien być pluralistyczny, oczywiście we właściwym tego słowa znaczeniu czyli zero ekstremy i antypolskich wrzutek.
    Zresztą PiS jakoś głuchy jest na te zaloty...
  • @Łażący Łazarz: czy Polska ma szansę ne swoją Tea Party?
    Tak:

    http://grzegorz.rossa.salon24.pl/255902,polska-tea-party-program-i-organizacja-propozycje-dyskusji
  • @carcinka
    łeee...
    Przepraszam ale wieczorem jestem upiornie nieodporny na niesiołowskich i innych takich... :)
    Pozdrawiam
  • @Ryszard Opara
    Wytworzyła się dzisiaj dziwna sytuacja, bowiem rządząca mniejszość myśli o takiej przyszłości Ojczyzny, której nie akceptuje patriotyczna większość. Ta obojętność sprawujących władzę, połączona z koncepcją pełnej podległości brukselskim interesom, przy propagandowym maskowaniu prawdziwych intencji, spowodowała, że naród nie jest doinformowany, a „prawdę” otrzymuje poprzez nieprzyjazne media.
    Zbyt rzadko do naszych rodaków dociera informacja o kolejnych załamaniach koncepcji i planów rządowych. Musimy na co dzień zająć się dementowaniem kłamstw i „prawd” ukierunkowanych. Władza mając szeroki dostęp do mediów, jest w stanie każdy rozsądny głos utopić w błocie zakłamania i bezprawia.
  • @SpiritoLibero
    Przeczytaj co napisałem wyżej: pytania do Pana Opary. Po prostu obawiam się braku politycznej przezorności nE.

    Można bowiem mieć rację, a praktyka swoje. Tylko tyle i nic więcej.
  • @Łażący Łazarz
    Jasne. Po prostu ostatnio sporo, jak dla mnie - laika, doświadczyłem i zastanawiam się głośno. Bardziej liczyłem na to, że inni blogerzy i komentatorzy się wypowiedzą, ale słyszę ciszę.
  • @Łażący Łazarz
    Jest napisane "przypadkowi przechodnie".
  • "Naszym celem podstawowym, podmiotem, na którego rzecz działamy, jest człowiek - jego dobro w sensie psychofizycznym "..." ???
    "Człowiek
    Przejdźmy do pytania o podstawowy cel pracy - nad naprawą państwa. Celem nie może być Państwo jako takie, ponieważ jest ono dla Polaków

    - tylko zewnętrzną formą organizacyjną.

    To ludzie organizują sobie życie zbiorowe w formie państwa,. PAŃSTWO powinno służyć człowiekowi i, tam gdzie to niezbędne, regulować jego relacje z innymi ludźmi. Naszym celem podstawowym, podmiotem, na którego rzecz działamy, jest człowiek - jego dobro w sensie psychofizycznym, materialnym i duchowym. Oczywiście człowiek jako podmiot, wolna istota - a nie obiekt obróbki."

    To "coś" nazwane "zewnętrzną formą organizacyjną" jakoś tak Pan po wolnomularsku określił. Nam nie chodzi o jakieś państwo, nawet sprawne w sensie technokratycznym (np potrafiące budować tanio, szybko wyśmienite drogi dwujezdniowe GP), ale o prawdziwą Polskę, to jest Ojczyzna, to jest DOM KATOLICKIEGO NARODU POLSKIEGO, to nie jest jakiś tam li kraj. Nie możemy zaakceptować UE w formie superpaństwa. To jest właśnie "zewnętrzna forma organizacyjna", którą wraz z całym NWO należy odrzucać etap po etapie, albo łącznie w sprzyjających okolicznościach. Niemcy nas traktują jako swoje "Prusy Wschodnie", a Rosja jako Zachodnią Białoruś. Nie jest dobrze, to nie tylko te dwa rozbójniki nam zagrażają.

    Celem nie jest człowiek jako superzwierze myślące, jego cielesna powłoka stopniowo rozpadająca się. Znowu jakiś masoński humanizm, indywidualizowanie. Celem jest wewnętrzna istota człowieka, czyli DUSZA NIEŚMIERTELNA która ma się właściwie uformować przed nowym życiem po życiu doczesnym. Mamy żyć wzorując się na Jezusie Chrystusie i Jego najlepszych interpretatorach jak Jan Paweł II tak nam bliski, ale też ten straszny nacjonalista św. Maksymilian Maria Kolbe. Skoro ŚWIĘTY, to jednak wzorzec, zatem nacjonalizm nie przeszkadza świętości, można być twardym narodowcem i zostać świętym. Warto zatem poczytać co sądził o świecie, o laickim państwie sanacji, o Piłsudskim... oraz o kwestii żydowskiej, masońskiej także.

    Państwo powinno służyć swoim obywatelom, tu pełna zgoda. To oznacza że model państwa może być usługowy z mocnym sektorem komunalnym, skarbu państwa, dotacji, ważne żeby to wszystko działało lepiej niż w takim PRL, są wzorce dosyć socjalistycznych w istocie państw zachodu gdzie biedocie żyje się lżej niż w Polsce. Tam się da, u nas nie. W Niemczech rządziła chadecja i nieźle rządziła przed erą NRD jednoczenia. U nas ludzie to bydło, najchętniej by władze obozy niemieckie uruchomiły żeby "rozwiązać problem nadmiaru zbędnych ludzi", a przecież siada nam demografia. To sprzeczność niesłychana. Chcemy więcej ludzi, a system nie pozwoli im żyć godnie. Zatem z czego żyłoby np teraz 60 mln Polaków gdyby eksplozja demograficzna trwała non stop? Byłoby bezrobocie 50% i chyba wojny domowe jak w Somalii itd.

    Człowiek, "wolna istota", a może "najwyższa istota"? Byle znać swoje miejsce, powiadam jesteśmy na Ziemi przelotem, to jakby szkoła, test. Najważniejsze jest to co nas spotka po śmierci. Życie jest przygotowaniem do śmierci, a ład jaki budujemy ma nam w tym pomóc. Trudno było przecież w Sodomie znaleźć sprawiedliwych, czy w czasie Noego. Takiego gnoju nie możemy budować, bo ludzkość całkiem zdziczeje. Stąd cenię idee Bożej Utopii, to są piękne wizje sprawiedliwego, dobrego świata gdzie będzie rządziła miłość, a nie mamona z jej patologiami. Na razie mamy państwo które jest jak antyjanosik, zabiera biednym i daje zamożnym, najwięcej bogaczom, miliarderom, milionerom.

    Zatem co jest ważne? Równowaga, ład wynikający z dobrego państwa z prawem na prawie Bożym i człowiek istota Boża ze wspólnotami w umocowaniu lokalnym, dla nas dom to Polska, rodzina to Polacy. Człowiek nie może być sam, my blogerzy bywamy samotnikami i to jest złe, ale do przezwyciężenia w krótkim czasie roku, kilku lat. Siła Polaków będzie rosła kiedy samotnicy zaczną tworzyć wspólnoty od rodzinnej, przez sąsiedzkie, parafialne po narodową i globalną kiedyś, ale nie w niewoli new world order, a na zdrowych zasadach Królestwa Bożego Jezusa Chrystusa. Może być kiedyś faktycznie rząd całej Ziemi, ale z wolnych narodów, wolnych państw z premierów, prezydentów, ministrów. Taki rząd nie powinien narzucać swojej woli zbrojnie, prawnie, ale najwyżej zalecać, radzić i to mądrze, nie tak jak agendy ONZ. Pandemia grypy WHO była klasykiem. Oni się na pewno nie szczepili, ale innych chcą wykończyć, naciągnąć też na wielkie pieniądze. Leki nie są badane odpowiednio, także żywność, nawet zabawki z Chin stosowane jako broń chemiczno-biologiczna, jako lekarz na pewno Pan to potwierdzi, konieczne są obywatelskie, niezależne laboratoria żeby tropić prawdziwe cele tych trucicieli.

    Na ile szkodzą nam komórki, komputery, natężenie równych fal itd Nie możemy wierzyć własnemu państwu dosłownie w niczym, te normy! Fukushima nieszkodliwa, a już ma poziom Czarnobylu, wg mnie od początku było to oczywiste. UE podniosła normy na skażenie do norm.. poczarnobylskich i cacy, a my spożywamy być może skażoną żywność, jeździmy autobusami napromieniowanymi jak ten złapany ostatnio na bramce. Skąd taka dawka? Zamach szykują teraz w naszym metrze, czy co? To jakiś koszmar, komu służy III RP skoro nie Polakom? Komu, czemu, dla kogo jest szykowana kiedy pomrzemy, albo kiedy nas wymordują np w kolejnej wojnie już eksterminacyjnej totalnie od początku do końca?

    Człowiek jest ważny, ale niekiedy wartości są ponad ludzkie życie. Ludzie umierają i nie wyrzekają się Boga. Umierają dla Ojczyzny, a mogliby sobie spokojnie żyć, czy próbować przeżyć. Polska powinna być katolicka, chciałbym takiej Polski właśnie, tak jak Jan Paweł II. Proszę Panie Ryszardzie pomyśleć jakiej Polski chciał nasz Papież i czy ma Pan dla nas lepszą propozycję? Może być lepsza? A niby jak to możliwe? Zatem o czym my tu debatujemy, sięgnijmy po wzorce Mistrza, sięgnijmy do Nowego Testamentu, do KNS i do Dmowskiego także, bo jesteśmy Polakami, po co szukać wyjątków wykazując kto ma jakie korzenie? Czy były dla nich ważne? Zasymilowani byli, polskość zapewne w duszy grała nie mniej niż nam, a może bardziej. Niekiedy słuchając np ministra Szeremietiewa mam wrażenie że tego Syna Rosjanina polskość jest głębsza niż 99% Polaków mających korzenie 100% polskie od setek lat po przodkach. Jaruzelski ma herb i co z tego, co z nim zrobił? Strzelał nim do robotników w 1970. To ma być Polak?

    Człowiek to brzmi dumnie, ale my tu definiujemy i budujemy Nową Polskę, zatem mówmy o Narodzie Polskim, o Polakach. Na początek apel o to żeby nie głosować na PO, PSL, SLD i jednak iść na te jesienne (chyba) wybory, które nadal mogą być wcześniej, kto wie. Można oddać głos nieważny, ale to jest i tak wspieranie owej trójki. Można nie iść, ale to jest i tak wspieranie owej trójki. Dajmy im fez kopa aż na orbitę odlecą. Głosujcie na co chcecie, ale PiS zasługuje choć na jedną szansę, nie mieli jej, nie mieli 4 lat. W niektórych krajach poszczególne partie rządziły po kilkadziesiąt lat non stop, mówimy o demokracjach. Nie da się w 4 lata za wiele zrobić, zwłaszcza mając tylko 240 mandatów. U nas partie układu rządzą 20 lat, tylko jedna jest już spoza układu - PiS. Są po prostu mordowani, to wystarczający powód żeby dać im szansę, nie mordują ich bez powodu. Widać jednak to są patrioci i to przeszkadza potężnym graczom, siłom.
  • Wykład (zerkając na POLSKĘ)
    Wykład, jeszcze dwie godziny
    wykład, wykład wykład.

    I trzask drzwi,
    ruszam,
    może go prześpimy.

    Siadam i gapię się na puste przede mną miejsce.
    Zjawia się ona -

    Polska, w bardzo krótkiej sukience.

    Pięknie pociągająca, choć już nie młoda,
    Nogi żółtą odziane tkaniną, kształtne i ładne, o piersiach zaraz dodam..
    Smutne oczy szukają pomocy

    Dzwonek,
    ręką co zaznała przemocy
    Dokopuje się z trudem różowego telefonu..

    Zła wiadomość a smutek jeszcze większy
    Opiera głowę o szybę,
    nigdzie już się nie spieszy.

    Owe opięte stanikiem czerwonym
    Umyślnie push - upem by wzrok był zwiedziony

    Atrakcyjną chce być, jak nastolatka
    Polska, zawsze ponętna, choć ponad tysiąc już latka

    A kim jest on? Ten co widzi, chce i nie może?
    Kim jest ten, kto już nie pomoże?

    Czemu ona prostytutką się zdaje, znającą smutny świat?
    Oddana zbyt wielu, nie godnym jej, straciła życia szmat.
    I pośród sąsiadów okradziona
    Od przyjaciół pohańbiona

    O! Polsko! Polsko! Zgubiona!

    ma.go, 9 kwietnia, 2011 - 17:29 niepoprawni.pl
  • @Marek Kajdas
    Panie Marku,

    czy mógłby Pan pisać bardziej "syntetycznie", tezowo, zwięźle, treściwie, czy jakby to inaczej nazwać?

    To samo, ale tak jak Hłasko, Różewicz, Herbert i podobni ;)

    Bo Pan ma ciekawe rzeczy do powiedzenia, tylko, że ja już zaczynam przy drugim akapicie ziewać. Z powodu formy.

    Nie pociągnie się za sobą tzw. lemingów przy pomocy takich elaboratów.

    pozdrawiam
  • @Marek Kajdas
    "Razem z PiS siły alternatywne, obywatelskie byłyby naprawdę wielką siłą zdolną CYKLICZNIE wygrywać z osią PO-PSL-SLD i ich dywersantami. "

    Coś mi tu nie gra w tym radosnym wyliczaniu opozycji, z którą PIS wspierany przez alternatywne siły miałby wygrywać i to cyklicznie.
    Jeśli PIS miałby sprawować władzę, a za opozycję i to przez wiele lat(cyklicznie) miałaby występować ta sama grupa zdradzieckich partii zagranicy, i może do tego z tymi samymi "elitami", którzy za to co uczynili wciągu 20-to ciecia, a szczególnie po 2005 roku z apogeum 10.04.2010 roku i całego roku aż do dziś, to ja takiej władzy mówię nie, to byłoby koniunkturalne objęcie władzy dla "korzyści" a nie dla przebudowy Polski.
    To z moralnego punktu widzenia, byłaby powtórka z 1989 roku(akceptacja niemoralnych i zgubnych umów okrągłego stołu(zgoda na budowę domu "na piasku"), skazana nieuchronnie na niepowodzenie.
    Proszę mi uzasadnić, jak bez rozliczenia tych 20 -tu lat, można zbudować coś lepszego(tak jak bez rozliczenia PRL-u zbudowano tylko państwo mafijne, to dla mnie było pewne od początku) od dzisiejszej IIIRP. Kaczyńscy się łudzili, że uda im się przejąć kontrolę nad procesami przekształcania Polski, przy pozostawieniu realnego instrumentu sprawowania władzy jakim są służby(w pierwszej kolejności TW Bolek pokazał Kaczyńskim, że jego dysponentem są służby ze WSI, a potem,po umocnieniu się struktur WSI we wszystkich dziedzinach życia społecznego(gospodarczej- przejęcia majątku Polski wespół z obcymi siłami, mediów, administracji wszystkich szczebli, instytucji oświaty i SW, kultury) przystąpiły do operacji "dożynania watach".
    Jeśli te "niedorżnięte watachy ", po zwycięstwie, kierowane źle pojmowaną miłością bliźniego, pozostawiły by bez rozliczenia prawnego członków tej antypolskiej mafii(łącznie z lustracją majątkową), to niech nie liczą na to, że cokolwiek dla Polski zrobią, najwyżej zostaną fizycznie unieszkodliwieni. Śp. Prezydent L.Kaczyński , przy skierowanym przeciwko sobie takim atakom nienawiści, trwającym cały okres sprawowania urzędu, nie dochował czujności, zapewne naiwnie wierząc, że "do tego by się nie posunęli"; a jednak się posunęli!
    Jeśli Jarosław popełni taki sam błąd(np. w sytuacji powyborczej,gdy uzyska zwycięstwo, ale nie dające większości konstytucyjnej, pójdzie na współpracę z częścią PO, która zadeklaruje współpracę, to może sobie wprowadzić do władzy konia trojańskiego, który będzie skutecznie blokował zmiany, a w sytuacji krytycznej, np. kłopotów budżetowych, czyli załamania finansów publicznych- wbije mu nóż w plecy, na wzór PJN-owców).
  • @KOSSOBOR
    "Uchwałą Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego ziemianie ZRZEKLI SIĘ pretensji do ziemi, którą rolnicy dostali w ramach reformy rolnej."

    No kamień z serca! naprawdę! Ja się w zamian zrzekam pretensji do Giewontu i Gubałówki. A co mi tam. Mam gest.

    No to ustaliliśmy:
    - ziemianom chodzi o ich majątki;
    - Żydom chodzi o kamienice;
    - Balcerowiczowi chodzi o wyprzedaż reszty polskiego majątku;
    - Rybińskiemu chodzi o jego 100 tys w OFE (facet bez polotu);
    - Pelcowi z Mechem chodzi o ciepłe posadki przy nadzorowaniu pieniędzmi, które idą do OFE;
    - a całej reszcie chodzi o pozbycie się Tuska przy okazji Smoleńska, a jeśli nie - to może być z powodu OFE.

    Co za zbieg okoliczności - przedwczoraj TVP przypomniała "Pana Tadeusza". Hajda na Soplicę!!!!
  • Ryszard Opara
    chcialabym uslyszec Pana odpwiedzi na 5 pytan carcaju
    uwazam, ze sa to pytania niezmiernie wazne
  • @bosa
    Myślę ze poniekąd za Pana Oparę częściowo odpowiedział Ł.Ł. - sprawa wymaga innego trybu.

    "Myślę, że jeśli chcemy kombinować poważnie to nie czas i miejsce na takie publiczne dyskusje." Ł.Ł.
  • "Polskiej tradycji obce jest etniczne pojmowanie Narodu" - czyżby??? Wprost przeciwnie! Inne przykłady to wyjątki od reguły.
    To nawet sam Kaczyński jest bardziej narodowy :)

    Nie ma co równać czasów sprzed wielu wieków z obecną erą, kiedy dobrze pamiętamy żydów wspierających komunizm tak czynnie jak Stefan Michnik czy Salomon Morel i nadal wielu żydów dosłownie sobie z nas drwi w mediach. Nasza słodka naiwność umarła wraz z oceanem krwi polskiej, krzywd. Eksperyment multiculti przez 900 lat doprowadził do wynalazku katowni UB, a wcześniej folksdojczów jakże przydatnych, a Ukraińcy z Kresów II ile razy okazywali nam miłość przez 500 ponad lat od pierwszego kozactwa? Czesi? Mamy Buzka ;) Czesi nam niezły numer wywinęli z Zaolziem, to są cenne ziemie i powinny być w Polsce. Właściwie z każdym sąsiadem mamy jakieś spory, z każdym narodem.

    Mamy na Litwie stracić swoje "etniczne pojmowanie narodu" i stać się Polakami tylko z nazwy, albo bez nazwy... właśnie, bo język polski jest rugowany. Bracia Litwini nie zapomnieli o Rzeczypospolitej Obojga Narodów, właśnie pamiętają i dlatego tak czynią jak czynią. Chcą Litwy bez Polaków, bez wspólnej historii, widać nie czytali Pana Opary, bo pewnie zmieniliby zdanie dając spokój Polakom, którzy są przecież dobrymi obywatelami Litwy, tyle że trzymają z Rosjanami.

    Zaś Ślązacy nie muszą ŁASKI okazywać z "bulem" i stękaniem przyznając się do polskości jeżeli im bliżej do innej tradycji. Wolność. Mogą być Niemcami jeżeli dobrze wspominają rządy prusaków i nazistów. W końcu wtedy porządek był, polactwo się nie panoszyło, znaliśmy swoje miejsce na pryczy obozu koncentracyjnego czy w ciemnej mogile, albo jako przymusowi robotnicy.


    "Mniejszości narodowe, lojalne wobec Polski, cieszyły się nieznaną gdzie indziej swobodą."

    Jasienica "niepolak" (a chyba mason do tego z Klubu Krzywego Koła i Żołnierz Wyklęty, żona agentka) opisywał jaka to było lojalna np mniejszość niemiecka w Krakowie zanim im w ramach swobody swobodnie łby pospadały pościnane przez polskich wojów ripoście za bunt, zdradę wójta. Zatem swoboda swobodą, ale bunty będą srogo karane, a zdarzają się jakoś tak. Czy mniejszość niemiecka popierała rozbiory i Hitlera? Czy żydzi popierali bolszewików i PRL? Czy Wielką Brytanią rządzą Polacy? Czy Niemcami rządzą Chińczycy? Czy w islamie religią panującą jest judaizm?

    Dlaczego mamy pozwolić na multiculti w Polsce? I później ścigać kobiety za noszenie burek jak we Francji. Po co nam inne cywilizacje, kultury, czy Polska musi być tyglem? Można się uczyć od innych podróżując do ich krajów, ucząc się z książek, studiując, jest internet, media, filmy. Nie ma argumentów za imigrantami. Ponoć 100 tys islamistów już jest, a żydów bezlik :) Onet pisał o 2 tys przyznawanych obywatelstw rocznie. W 2002 roku Spis Powszechny naliczył tysiąc żydów, a tak liczyli dokładnie... co tysiącznego chyba ;) Kto by głosował na takie PO, czy SLD, czy dawniejszy PiS z Dornem wiceprezesem, ministrem, przykładny teraz świeży katolik. Czy nie powstanie z tego piorunująca mieszanka? Widzimy np po Serbii że nie da się w jednym kraju mieć islamu i chrześcijaństwa, ludzie mają dosyć takich Wież Babel. Promujmy państwo katolickie i narodowe, hamujmy procesy które to zakłócają, acz niekoniecznie metodami przedwojennych nacjonalistów, czy nawet obecnych tutaj w NE też :) zajadłych antysemitów. Tylko kłopoty sprowadzicie na NE, a może o to właśnie wam chodzi? Wtedy znowu wrócicie do swoich pieczar w sieci, gdzie nikt was nie czyta. Zresztą antysemici będą zamykani, albo zabijani jak dr Ratajczak skrytobójczo. Autorowi polecam jego teksty o Ślązakach, secesjonistach, bo przecież on z Opola.

    Dlaczego mamy się wstydzić Dmowskiego, prof Konecznego? Istotne jest żeby znać granice nacjonalizmu, etnicznego pojmowania narodu, ja nie ganiam za każdym niepolakiem bez metryki odpowiedniej z sękatym kijem, nie zaglądam do portek kto ma całego siusiaka najlepiej ze śliczną stuleją, kto skrobniętego rzezakiem. Jeżeli prezydent Komorowski ma polskie korzenie po przodkach (a to takie pewne nie jest wcale wg plotek) to ja i tak wolę pół Rosjanina ministra Szeremietiewa itd To kwestia kto kim jest z ducha, a nie z metryki.

    Etniczne pojmowanie narodu jednak jest uprawnione, dla żydów to wręcz standardowa normalność. Niemcy importują "materiał ludzki" np z Polen, ale zauważmy iż dokonują germanizacji, nie zostawiają opcji polskiej. Można zostać zapewne obywatelem Japonii, ale czy Polak miałby szansę zostać premierem? Albo jakiś Geremek, Tusk? Jakoś Japończycy nie mają wyrzutów sumienia za swój szowinizm, który jest dla nich normalnością. Takie państwa przetrwają kolejny tysiąc lat, a takie kalifaty jak Belgia, Holandia, cała UE? To jest wojna cywilizacji i biały człowiek utraciwszy korzenie chrześcijańskie ginie na własne życzenie przygnieciony swoją poprawnością. Ja nie mam wyrzutów sumienia przez swoją nienowoczesność, wolę Dmowskiego od Sierakowskiego, a nawet Kaczyński nie zmusi mnie do zmiany poglądów.

    Pan Opara z zagranicy, a my na prowincji czarnych widzimy tylko kominiarzy, a żółtych ewentualnie na targowiskach. Ojciec wspomina że widział na wsi jednego żyda handlarza, ale to było przed wojną w 1939.

    Mniejszości nie są, nie będą błogosławieństwem Nowej Polski, będą dla nas utrapieniem, kłopotem. Lepiej żeby nie rosły liczebnie, wrócą wtedy stare problemy. Są wystarczająco krzykliwe i dziwnie silnie. Kiedy Polska stanie się silna, to co innego, ale teraz żydzi w gremiach kierowniczych, to po prostu nieufność, nawet to budzi lęk jak za czasów Bermana. W demokracji z natury większościowej większością Polaków powinni zarządzać wyłonieni demokratycznie Polacy. To takie dziwne, nienormalne? Wyborcy jednak nie wiedzą kto jest kto, sytuacja jest inna niż przed 1939 rokiem. Moim zdaniem nienormalne jest kiedy Geremek uzyskiwał swoje wpływy od Magdalenki i dalej, albo liczni żydzi wcześniej w Solidarności jeszcze za PRL. To było normalne? Dobre dla przyszłej Polski, elit Polaków, kierunków polityki? Okazało się iż ICH Polska po 1989 roku jednak ma wyglądać tak jak chce np Michnik, a nie Jan Paweł II, który kochał żydów jak wszystkich ludzi, ale czy chciał takiej Polski z michnikowszczyzną u steru z plemienia rodowego KPP, Bundu? Nie sądzę.

    Niepoprawnie, ale dalej będzie lżej, temat państwa, już jutro, mam na dzisiaj dosyć :)
  • carcajou
    nie czas i miejsce?
    przyznam, ze nie rozumiem
    bo i czas pasuje jak najbardziej, bo wybory tuz tuz
    i miejsce rowniez jak najbardziej stosowne
  • @Jerzy Wawro
    Nie rozumiem. Chyba jesteśmy z innych planet cywilizacyjnych... Nie dodał Pan jeszcze, o co chodzi 450tys. rodzin chłopskich, skoro powołuje się Pan na swoje koneksje rodzinne. Niczego też z Panem nie ustalałam, o ile pamiętam, więc uprzejmie proszę nie robić tutaj magla, takiego sobie, z resztą. Kwestie własności są elementarne, gdy mówimy o państwie i społeczeństwie. Powtarzam: raz złamana zasada - będzie zawsze łamana. Nawiasem mówiąc, właśnie w kontekście, roszczeń żydowskich konieczny jest zwrot własności Polakom. Ale ten zwrot ma o wiele szersze implikacje - państwowe i gospodarcze. Nie widzę podstaw na udaną dyskusję w tej mierze z Panem, szczerze pisząc. Co ma Giewont do zrzeczenia się przez ziemian roszczeń wobec chłopów ? No proszę Pana...
  • Panie Ryszardzie Opara
    Założył pan portal NE – szlachetny czyn
    Prowokuje Pan dyskusję o naprawie Rzeczypospolitej Polskiej – też jest super robota.

    Jeżeli chce Pan założyć w TAKI sposób partię, która zaistnieje jaka realna siła – to błąd.

    Proszę zobaczyć, kto z Pana tezami dyskutuje… nie ma tu żadnego polityka znanego z ekranów TV, który pisze na NE….każdy z nich jest chory na władzę…mają gęby pełne frazesów o Polsce, a Pan jawi im się tylko jako konkurent!...nawet echa nie ma!...cisza

    Jeżeli chce Pan zaistnieć jako polityk w istniejącej partii narodowo chrześcijańskiej (ale antysocjalistycznej) – to nie jest to błąd

    Pozdrawiam
  • @Łażący Łazarz
    podaruj sobie odzywki typu "kapewu", jesli mozna prosic (?)
    pytania carcajou zostaly postawione (tu i teraz)
    wiec pozwolmy odpowiedziec Panu Ryszardowi (rowniez tu i teraz)
    nawet jak to nie bedzie podane otwartym tekstem
  • @KOSSOBOR
    Tak - jesteśmy z innych planet cywilizacyjnych. Na tej na której ja mieszkam wykorzystywanie pracy małych dzieci jest czynem hańbiącym.
    Dlatego gardzę ludźmi którzy to robili i guzik mnie obchodzą domniemane prawa własności ich wnuków. Współczuję im z powodu ich krzywd, ale te krzywdy niczego nie przekreślają. W cywilizowanym świecie - do którego Pani z taką pewnością siebie składasz deklaracje - własność jest potwierdzana prawem. Nie ja wymyśliłem, by III RP była kontynuatorem prawnym PRL. Załatwcie by to zmienić to wrócimy do rozmowy. A póki co ziemianie mają takie same prawa do ziemi rozdanej w czasie reformy rolnej, jak Żydzi do nie swoich kamienic (tych, które należały do ich zmarłych ziomków) i ja do Giewontu.

    A co do ustaleń i magla - to rzeczywiście niczego nie ustalałem z Panią.
    "ustaliliśmy" to taka figura stylistyczna. Za trudne? Rzeczywiście nie mamy podstaw do dyskusji.
  • @bosa
    Zrozumiałem to tak, że być może rozmowy już trwają.
  • @Państwo
    Witam,

    Jeszcze mam taką refleksję. Że idea państwa upada. I ten upadek jest celowy i zaplanowany. A raczej inaczej. Że na podstawie analizy przemian cywilizacyjnych można znaleźć własny zysk w tym, aby państwa, i idee państwowości, do upadku doprowadzać.

    W 1997 roku byłem w szpitalu a mój znajomy podesłał mi książkę.
    Czytałem ją bite dwa miechy. W ub. roku odnalazłem ciekawe miejsce, które mówi o koncepcjach omawianych w tej książce: http://www.sovereignlife.com/sovereign-individual.html

    Zaciekawiła mnie postać Rees-Mogga, nie wiem czemu, i po niezbyt wnikliwym śledztwie natrafiłem na taki kwiatek: http://mindbodypolitic.com/2010/04/20/soros-and-shock-therapy-in-poland/

    I tak, w kontekście słów: "Musimy być przygotowani, że naprawa Państwa nie będzie przebiegać w stabilnych warunkach, będzie dokonywać sie w biegu, pod presją wydarzeń w Polsce ***i na świecie, których nie możemy do końca przewidzieć.***", dumam cicho tutaj, w tym komentarzu, aby tylko nam coś, co w imię własnego zysku rozgrywane jest bez naszego udziału, ponad naszymi głowami, a co jest kluczowe dla Nas, lecz bez Nas, nie umknęło.

    Pozdrawiam
  • @DelfInn
    1.
    Trzymając się analogii z rokiem 1989, sądzi Pan(i), że:
    a) Pan Opara może być kimś w rodzaju Sachsa?
    b) Może to być ktoś jak Jacek Kuroń?
    c) Ma szczere intencje i wiedzę o zachodzących u nas procesach, ale i tak dostanie tylko kawałek tortu przy nowym "okrągłym stole"?
    Ja sądzę że w roku bieżącym nE i okolice nie będą miały większego znaczenia.
    Ocenę bieżącej sytuacji zawarłem w komentarzu pod notką Z. Kuźmiuka http://ZbigniewKuzmiuk.nowyekran.pl/post/10275,sila-opozycji-i-smuta-rzadzacych#comment_68899

    2.
    Idee zbliżone do Sovereign Individual są znane od 30 lat. Jeśli kiedykolwiek się one zmaterializują, to na pewno nie w Polsce. U nas jak za Norwida: każda myśl za późno, a każdy czyn za wcześnie. Ludzie zamiast myśleć, wolą słuchać proroków i urządzać uliczne kryteria.
    Patrzę na to wszystko z narastającą obojętnością.
  • @Jerzy Wawro
    Ad 1 (całość) - nie.
    Spływam zatem czytać Pańską ocenę.

    Ad 2
    Mnie są znane od 1997, a i to nie w pełni. Wówczas w sieci nic na ten temat nie znalazłem. Poza siecią tem bardziej. Przykład, ciekawostką była dla mnie koncepcja globalnego podziału ludzi na superbogatych, bogatych i bydło, którym tamci robią (w jakichś proporcjac, nie pamietam już, chyba 5000:500 000: reszta, rynki korporacyjne, przekształcanie się gangsterów w mądrych (i uczciwych) zarządców (w kolejnym pokoleniu), konsekwencje impaktu technologii elektronicznej (cywilizacja informatyczna/informacyjna) etc etc. Od tej koncepcji odrzuca mnie nachalność prymatu ego i wizja instrumentalizacji stosunków m.ludzkich.

    Obojętność... Przeciwieństwo tak miłości, jak i nienawiści. W kodeksie grzechów - acedia (http://circ.nowyekran.pl/post/8726,nie-napisze-nowej-notki). Ludzie myślą, mają tylko Popiiiiiiiiiiioną hierarchię wartości. Zaś Pan niech pisze - po to nE, żeby docierać, żeby się wspierać, żeby się nie kłócić właśnie!, lecz nawzajem wyjaśniać sobie świat - od początku, od podstaw, nie od razu, nie wszystko i wszystkim naraz ale powoli, systematycznie (lub spontanicznie, ok - jak kto woli) etc etc dość! bo nie zamierzać trollować.
  • @Jerzy Wawro
    Nie wiem, czy należy patrzeć na to wszystko z narastającą obojętnością.

    Niewątpliwie jednak potrzebne są skuteczne działania polityczne, całkowicie odrębne od tego co podejmowane jest w ramach głównych nurtów partyjnych.

    Chwilowo mamy do czynienia - patrząc po znamionach zewnętrznych - z wyjątkową groteską.

    Głowa Państwa chroni się przed obywatelami w rocznicę tragedii smoleńskiej przy pomocy zasieków. Opozycja parlamentarna forsuje zapory przy pomocy efektownych działań wręcz. A sprawy obywateli leżą.

    Właśnie ostatnio doszłam do wniosku, że na przykład jedyne pro-obywatelskie zmiany w prawie są dokonywane wyłącznie wskutek wniesienia skarg konstytucyjnych do Trybunału Konstytucyjnego (por. Wyrok TK z dnia 15 marca 2011 r. sygn. akt P 7/09 Dz. U. z dnia 5 kwietnia 2011 r. ). Więc korzyść z istnienia opozycji parlamentarnej w Sejmie jest - oględnie mówiąc - niewystarczająca.
  • @Jerzy Wawro
    "a) Pan Opara może być kimś w rodzaju Sachsa?"

    http://Ryszard.Opara.nowyekran.pl/post/10159,panstwo-gwarantem-interesow-narodu-polskiego#comment_68944


    Jeżeli już, to mam skojarzenie z Tymińskim który spadł na Polskę w 1990 roku jak Filip z konopi i następnie Partią X z niejakim Kosseckim na czele, bardzo ciekawa postać, intelektualnie jest tytanem, rodzina zacna, siedział w pace za PRL i dał się jak sądzę zwerbować wtedy, ale w głębi ducha czekał na nową rzeczywistość. Czy nomenklatura może mieć jednostki patriotyczne, które się nawróciły z komunizmu po 1989? Jasne, a skąd się wziął płk Kukliński choćby, czy nie obudził się z letargu? Kosseckiego nie lubi michnikowszczyzna i masoneria. Wiem że organizował kursy niedawno jeszcze, dobrze byłoby go zaprosić do NE do dyskusji, potrafi cybernetycznie podchodzić do przyszłości na podstawie danych dostępnych, ponadto mnóstwo innych kwestii, jak kultura. Takich ludzi ma PO i dlatego wygrywa medialnie, organizacyjnie. Nie chodzi o to żeby mieć go w ruchu, ale kwestia dyskusji, wiedzy teoretycznej. Dziwne że nie dał rady rozwinąć Partii X, widać aż taki genialny to nie był, brakło internetu, mediów, ale też i innych pomysłów.

    Proszę mi wybaczyć, ale to się nasuwa samo. Na dodatek Tymiński pierwszy czynił próby z internetem w Polsce i to są fakty. Wiadomo że miał biznes w komputerach, urządzeniach dla wojska USA i znał się na tym. Kim był wtedy? Patriotą czy nasłanym agentem, ale czyim? :) Jakoś agentów strona sowiecka miała dosyć, w tym Bolka. Mam wrażenie zatem że jeżeli był czynnym agentem, to nie Rosji :)

    Boga błagam o to żeby Pan Opara był patriotą i nie zawiódł nas czymś.

    Należy zerwać wszelkie dawne kontakty biznesowe z kręgami razwiedki i to nieodwołalnie. To jest podstawa. Proszę się oprzeć na blogerach, na pewno będą chętni do tworzenia takiej centrowej chadecji otwartej na różne skrzydła. To właściwie konkurencja dla PJN :) i trochę dla PiS, to jest właśnie niepokojące wyborców PiS. Nie pora na walkę z PiS w 2011 roku, nie teraz, od zimy 2012 jak najbardziej opozycja nowego typu. Wolno każdemu działać w polityce, ale patriotom nie wolno wpychać Polski, Polaków w łapy PO, PSL, SLD na kolejne 4 lata. Kadr jakie zabetonują w system państwa nie odplączemy przez kolejne 40 lat, będą pracować niektórzy do emerytury od końca studiów. Budżetówka jest odporna na zmiany i rządy PiS wiele nie zmienią, tu trzeba ćwierć wieku nowych rządów, a nie 4 lat.
  • @35stan
    Odpowiadam.
    http://Ryszard.Opara.nowyekran.pl/post/10159,panstwo-gwarantem-interesow-narodu-polskiego#comment_68636

    Sporo racji, PiS nie może nawet mówić o koalicji z jakąś frakcją PO, a coś się dzieje od dawna z tym importem Rokitów itd To się może nasilić, z tonącej PO chętnie będą przechodzić do PiS. Nasze skrzydło koalicyjne było oparte na Honorze (mam nadzieję) PiSowi noża w plecy nie wbije, najwyżej będzie trochę niewygodne... ale to niska cena za spokój w sejmie.

    Nie podzielałem nigdy takiego stadnego zachwytu pomysłami prof Gilowskiej choćby z PO. Zwiększyły te ulgi deficyt, w konsekwencji zadłużenie, a cięć w administracji, budżetówce, wydatkach nie udało się przeprowadzić. Ulgi rodzinne dla zamożnych oceniam jako niezasadny absurd, niegospodarność, to samo becikowe dla zamożnych rodziców. Po co im, na waciki? A każde 100zł więcej dla biedniejszych to wielka pomoc. Ulgi podatkowe ominęły właściwie najbiedniejszych i rolników, którym zależy na niskim VAT choćby. Najłatwiej w III RP obniżać daniny tym co mają żeby je płacić, nawet PiS idzie taką drogą. Stąd ludzie mówią - a co mi da PiS? Obniżkę podatków dla posłów?

    Tak naprawdę i ja nie wierzę iż PiS realnie złamie układ, rozliczy układ mimo iż poczuli jak układ ich potraktował 10 kwietnia 2010, zatem to już nasza misja... rzecz w tym że chyba jeszcze nie teraz, nie w 2011 roku, ale kiedyś...

    Teraz możemy zrobić to com rzekł. Dwa nurty i to dosyć szerokie, jeden współpracuje z PiS, drugi tworzy opozycję właściwie w dużej mierze antysystemową, ale bez aktywności wyborczej w tym roku, tzn popiera wybranych ludzi startujących z komitetu PiS, zwłaszcza z tego naszego nurtu gdyby doszło do współpracy z PiS. Moim zdaniem dojdzie do takiej współpracy i nawet pakt o nieagresji, wyborcze status quo będzie jego formą, ale zbyt wątłą, będzie rozczarowanie straszliwe...

    Dwie konfederacje, nie muszą być formalizowane, to od razu będzie tworzenie kanap. Organizacje mogę w ich składzie. W tym mam nadzieję Solidarni2010 w nurcie jak sądzę współpracującym z PiS :)
  • @Rebeliantka
    Krócej Pani chce?
    http://Ryszard.Opara.nowyekran.pl/post/10159,panstwo-gwarantem-interesow-narodu-polskiego#comment_68632

    Polska katolicko-narodowa poświęcona Bogu, wg prawa Bożego i dla Polaków, a nie jakaś Wieża Babel multiculti Sodoma.

    Silna na tyle (także mocą Ducha Świętego, a nie tylko ludzkiej siły) że NIKT nam nie podskoczy, nawet oś kilku państw z Rosją, Niemcami zarówno militarnie, jak i gospodarczo, cywilizacyjnie (kultura) także demograficznie. Za PRL, za II RP były eksplozje demograficznie, zatem to nie jest kwestia pieniędzy, biedy, wystarczy najwyżej przyjazny system (mieszkania plus MDG - Minimalny Dochód Gwarantowany), moda na rodzinę wielodzietną. Możemy w jedno pokolenie nadrobić straty demograficzne, także wynikłe z emigracji, przedwczesnych zgonów, sterylizacji Polaków stylem życia, otoczeniem w jakim żyjemy.

    Nie można proszę Pani opisać Polski w kilku zdaniach, a zagranica? Nie mamy Polski niezależnej niczym za Bolesława Chrobrego, który był postrachem wszystkich sąsiadów na dodatek :) Boimy się nawet Białorusi sowieckiej, a co jeżeli ogłoszą że terroryści w metrze są z Polski nasłani przez nasze wojsko? I odpowiedzą adekwatnie na "naszą agresję", na ćwiczone wcześniej "powstanie narodowe Polaków"? Z Grodna do Warszawy dojadą czołgami w trzy godziny i kto ich zatrzyma? Nasze nikłe siły które zdążą staną na drodze? Rosja zapewni osłonę przeciwlotniczą systemami S300, S400, na nic nasze F16 o ile przetrwałyby pierwszą godzinę wojny.

    Polska jest teraz nie na solidnych fundamentach, ale napisana patykiem na wodzie. Póki nie ma wiatru, to jakoś się to trzyma... ale przyszłość "jakoś to będzie" nie rysuje się dobrze. Z Rosją też sobie myśleliśmy "jakoś to będzie", to samo z UE podpisując TL, czy wcześniejsze niekorzystne umowy, dalej brniemy w takie umowy na szkodę Polski. Będzie źle. Już jest źle.
  • "Państwo stoi na straży interesów, gwarantuje przyszłość Narodu Polskiego." - tu zgoda
    "1. Naszą Narodową potrzebę bezpieczeństwa, z której wynika wola bycia wspólnotą, Narodem w swoim Państwie (konieczne jest podporządkowanie tej potrzebie stosunków z organizacjami ponadnarodowymi oraz prowadzenie własnej polityki bezpieczeństwa)"

    To wymaga nowej konstytucji i polityków naprawdę kierujących się dobrem Polski, Polaków. Obecnie mamy takie elity, także w PiS, które nie wyobrażają sobie Polski poza UE i strukturami globalizmu. To jednak możliwe i zasadne.


    "2. Nasze Narodowe poczucie sprawiedliwości (w tradycji chrześcijańskiej -etyka dyktuje prawo, (nie odwrotnie), chcemy, aby sądy orzekały sprawiedliwie tj. zgodnie z duchem a nie martwą literą prawa oraz, by organy sprawiedliwości nie „uciekały” w formalizm)"

    To jest ciekawy punkt i tego NIE MA W PROGRAMIE PIS, który prawo jednak rozumie bardziej świecko, może jak Drakon ;) Wielki plus za tę kwestię, ale to tylko dotknięcie kwestii państwa Bożego, czyli zgodnego z kanonem katolickim w kwestii KNS. To naprawdę wspaniała oferta także dla niewierzących. Jest pomysłem na określony ład, a ludzi kierujący się wartościami nie będą tak podatni na kuszenie zła, bo będą mieli swój etyczny kaganiec.


    "5. Nasze Narodowe poczucie równości w znaczeniu poszanowania każdego człowieka, równości szans i pomocy słabszym."

    To jest bardzo ważne, nie można nazywać dążeń do egalitaryzmu na podbudowie katolickiej... dążeniem do komunizmu, socjalizmu masońsko-sowieckiego. Siła Polski urośnie niepomiernie kiedy (jeśli) uporamy z biedą, z wykluczonymi, jeżeli każdy będzie miał prawo do opieki medycznej, zabezpieczenia socjalnego. Na takim fundamencie reszta przedsiębiorczych, ambitnych jednostek zrobi oszałamiające kariery. Minimum zadowoli najwyżej połowę, reszta będzie pięła się w górę. Teraz połowa Polaków umiera... tak nie może być, to ZŁY SYSTEM, nawet gorszy niż PRL!


    "11. Nasze Polskie przywiązanie do domu rodzinnego i własnej ziemi. Państwo musi zapobiegać przymusowej emigracji za chlebem, Państwo ma obowiązek kreowania nowych miejsc pracy dla młodzieży kończącej edukację."

    To jest prawie misja niewykonalna narzędziami jakie ma III RP i samorządy gmin. Za chlebem wyjechało wg mnie po 1989 roku z 70-80% przynajmniej ludzi którzy poradziliby sobie w Polsce, lub nieźle sobie radzili. Biedota nie wyjeżdża, słabo wykształceni, albo bez solidnego fachu, nawyku ciężkiej pracy u obcych i nieco starsi nie znają języków obcych, są mocno zakorzenieni u siebie, mało "mobilni", trwają... w biedzie przeważnie. To jest nasz elektorat, oni nie chodzą na wybory, najchętniej wzięliby karabiny i poszli na Bastylię.

    Podsumowując oceniam pozytywnie ten program, moje słowa można streścić iż chciałbym "więcej i bardziej". Jako oferta zamiast PJN jest to całkiem niezłe. Teraz kwestia jak tworzyć nowy ruch.

    Proszę zapraszać na NE możliwie szerokie spektrum opozycji, jedynie dwie konfederacje o których pisałem wyżej mają sens, idea typowej kanapowej partii-ruchu, to byłoby za mało. Jeden nurt idzie z PiS, a drugi rozpoczyna dłuuuuugi samodzielny marsz do prawdziwej, wolnej Polski i te wybory dla takiego nurtu nie mają zasadniczego znaczenia. Nawet gdyby miał przegrać PiS. Cóż, tak może być.

    Mnie jeszcze interesuje inny projekt, czy ich różne warianty. Jeden to organizacja katolicka oparta o parafie z celami pożytku publicznego (o ile są zgodne z kanonem) i to też byłby ruch polityczny, każdy komitet ma prawo startować w wyborach samorządowych, parlamentarnych, do PE, dlaczego nie ma komitetu katolickiego ponad podziałami? Taki nurt dla mnie byłby najbardziej kuszący. Mógłby wspierać PiS za zasadzie autonomii. To faktycznie opcja najlepsza i realizacja testamentu Jana Pawła II.

    Pan Opara mógłby sfinansować, stworzyć też NOWY EKRAN KATOLICKI, taka katolicka, ale patriotyczna blogosfera byłaby czymś niezwykłym. Nawet biskupi mogliby pisać acz np blokując komentarze. Na pewno byłoby to popularne, prawdziwe OPUS DEI.

    Mając taką katolicką blogosferę (blogi także parafialne, 10 tys parafii) byłoby już łatwo zebrać ludzi w formalne stowarzyszenie, związek katolicki. To jest konieczny element nowej sceny politycznej.
  • @Ryszard Opara
    Witam i dziękuję za artykuł.

    Zakładam, że wygramy i wydaje mi się, że powinniśmy wsiąść pod uwagę. Moim zdaniem to jest kres cywilizacji a już na pewno w tej formie. Jeżeli posprzątamy Polskę w ciągu 5-10 lat to będziemy w jednej z najlepszych sytuacji w Europie. I tworząc coś nowego (bo to musi być nowe i atrakcyjne nie tylko dla Polaków) musimy wsiąść pod uwagę, że kiedy to wszystko zacznie się już walić to będziemy musieli przygarnąć mniejsze państwa ościenne i objąć ich tym systemem (i żeby to Oni Nas wybierali). A dlaczego będziemy musieli? Bo nie możemy mieć chaosu za granicami Polski (kiedyś Nas to zgubiło). Wydaje mi się, że np takie zjawiska jak wojna domowa we Francji (na tle religijnym) a później w Niemczech jest nieunikniona (Rosji też grozi upadek). Potrzeba nam strefy buforowej gdzie będziemy razić spokojem. Taka Polska wraz z tymi strefami musi być samowystarczalna.
    I np jeżeli chodzi o system wartości (wszystko co Pan napisał podobne są do opowieści mojej Babki z Kresów-kolebki polskości ) to uważam, że powinny być dwa pod różnym szyldem. Jeden system wartości już mamy, ale drugi trzeba stworzyć. Człowiek lubi mieć wybór i nie można tego zostawić przypadkowi (szczególnie, że dla niektórych ...nawet sporej grupy... ten chrześcijański został już negatywnie o metkowany). Oba miałyby podobne elementy. Jako trzeci Kodeks Polaka. Te systemy wartości muszą być na tyle neutralne, żeby każdy bez "ujmy na honorze" mógł się nim posługiwać. Uważam,że coś wymyślając powinniśmy brać pod uwagę nie tylko Polskę. W końcu "Międzymorze" budujemy. (jak to gdzieś na NE wyczytałem) I każdy powinien czuć się w nim dobrze.

    Teraz prowadzimy dwie wojny (znaczy dostajemy po tyłku): energetyczną z Rosją i informacyjną z Niemcami. Polacy muszą mieć tego świadomość, żeby włączył się instynkt samozachowawczy.

    I jeszcze kwestia tworzenia partii (o ile jest takie zamierzenie). Wydaje mi się, że pozycja "masowego uświadamiacza i siedliska idei" może zostać nadszarpnięta. Silne medium(a) mogą mieć większą siłę.
    Poza tym ostatecznie po zakończeniu przemian w Polsce musi istnieć coś takiego jak partia?

    Pozdrawiam
  • Może ten Znak nas pogodzi.
    12.04.2011 Anioł Ave



    Anioł Ave: Pisz, człowiecze.
    Polacy! Podnieście wasze sztandary, na których zawsze widniało hasło: „BÓG, HONOR, OJCZYZNA” Wznieście je wysoko, aby inne narody mogły je zobaczyć. Niech te słowa pozostaną w waszych sercach! Teraz liczy się wasz czyn. Brońcie waszej wiary i waszej tożsamości.
    Jesteście świadkami walki, która toczy się w waszej ojczyźnie. Jest to walka o Polskę. Wasz naród poświęcił się Maryi, obraliście Ją waszą Królową, poświęciliście się Jej Niepokalanemu Sercu, złożyliście narodowe śluby przed Jej Tronem na Jasnej Górze – to wszystko zobowiązuje was do dawania świadectwa wiary szczególnie dla tego pokolenia, które odchodzi od Boga. Pamiętajcie, że to wszystko, co uczynili wasi przodkowie dla przyszłych pokoleń zobowiązuje was! Bóg pozostaje wierny i oczekuje od was wierności. Wasze świadectwo wiary jest bardzo potrzebne także dla innych narodów, które wstydzą się swojej tożsamości i korzeni chrześcijańskich. Europa wypiera się krzyża, który jest symbolem wiary i zwycięstwa. Wróg tryumfuje, gdy widzi, jak usuwane są krzyże z waszych ulic i miejsc publicznych.
    Żyjecie w czasie rozdarcia i wewnętrznego napięcia pomiędzy dobrem a złem. Wróg chce was ujarzmić i zniewolić. Jeśli wyrzucicie Boga z waszego narodu staniecie nad wielką przepaścią, która prowadzi do zguby. Dawajcie świadectwo waszej wiary każdego dnia. Nie zważajcie na śmiech i drwiny tych, którzy nie rozumieją powagi chwili. Polacy, pokażcie waszą wiarę w Trójjedynego Boga pomimo, że to wymaga poświęcenia i odwagi. Nie bójcie się iść „pod prąd”, bo ta cywilizacja przeminie.
    Zniewolenie narodu dokonuje się poprzez świadomą manipulację, którą wrogowie nazywają „wolnością wyboru”. Jeśli chcecie być prawdziwie wolni, to musicie powrócić do tych wartości, które obraliście sobie jako drogę życia narodu. To wezwanie kieruję do waszych Pasterzy, ponieważ niektórzy z nich ulegli pokusie tego czasu. Spójrzcie na Chrystusa ukazującego drogę, na którą może wejść tylko człowiek wewnętrznie wyzwolony, który nie lęka się niczego i wyzbywa się ograniczeń dla serca. Pamiętajcie jednak, że gdy Chrystus-Król stanie pośród was w sprawiedliwości i miłości, to stworzy nowy ład. Teraz jeszcze wielu brakuje ducha odwagi, miłości, ponieważ przesiąknięci są literą prawa. Kapłani zapomnieli, że są sługami Ludu Bożego – kapłanami nowego prawa miłości.
    Jeśli wy jako naród nabierzecie odwagi, by dać prawdziwe świadectwo i wyznacie wiarę w Boga, to pamiętajcie, że Chrystus sam otoczy was tarczą swojej mocy.
    Przyjmijcie błogosławieństwo Boga, które wam przynoszę w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
  • Czy gdyby teraz przyszedł Jezus we własnej osobie, rozpoznalibyśmy Go?
    Bardziej wierzymy we własny rozum i Tea Party.
    Czy my, tu zebrani komentatorzy na pewno jesteśmy polskim narodem i mamy prawo go reprezentować?
  • @circ
    a myślałem, że chodzi o to, żeby każdy reprezentował się sam ale w określonych ramach ... albo blisko nich. ;)
  • @DelfInn
    1. Lata 80-te to był burzliwy początek rewolucji naukowo technicznej. Zastanawiano się nad jej konsekwencjami. Powstał wówczas m.in. raport dla Klubu Rzymskiego na ten temat. Siłą rzeczy nie przewidziano wszystkiego (przede wszystkim: internetu), ale i tak prognozy były nadzwyczaj trafne. A nie wspomina się o nich, bo z tej perspektywy widać jak bardzo błądzimy. Większość przewidywań była bowiem w formie alternatywy. na przykład: albo technologia zostanie wykorzystana dla poprawienia poziomu życia ogółu, albo bogaci staną się jeszcze bogatsi a biedni jeszcze biedniejsi. "Suwerenne jednostki" mogły w tej wizji poświęcać czas na doskonalenie siebie (zajęcie zamiast pracy), albo być wprzęgnięte w nieludzki system

    2. Acedia? To byłoby nawet niezłe. Na razie jednak to tylko obojętność człowieka, który ogląda rybki w akwarium. To wszystko jest takie przewidywalne i ... chyba beznadziejne.
    Jest tak jak mówi Grzegorz Kołodko: niby tak dłużej być nie może, ale będzie.
    Większy wpływ na nasze losy będą miały w najbliższym czasie ustalenia w Berlinie, Paryżu i Brukseli, niż w Warszawie. I to niezależnie od tego kto w Polsce będzie rządził :-(
  • @Rebeliantka
    Najśmieszniejsze jest to, że te wszystkie groteskowe postacie zdają się być niezdolne do krytycznego spojrzenia na siebie.
    A może to tylko taka zasłona dymna?
    Gdyby ktoś poważny wsuwał takie androny jak Bul-Komorowski, to analizowano by to tygodniami. A tak - przechodzimy do porządku dziennego. A przecież - mimo to mówi głowa państwa. To słowa na które można się kiedyś powołać. Na przykład opowiadając w USA jakie to złe jest liberum weto, Bul-Komorowski podważył zasadę konsensusu w UE. Nie może więc mieć pretensji, jeśli najsilniejsze kraje zaczną decydować za nas.
    Wczoraj ponoć coś naplótł o reprywatyzacji. Też - jak sądzę - bez znaczenia to nie będzie :-(
  • @Ryszard Opara
    Czy Pan sam napisał tę notkę?

    Mam wątpliwości dlatego, że bardzo szybko się Pan rozwinął od czasu napisania poprzedniej, tej z z demografią.
    Ta notka jest dobra.
    Lepszym jej ujęciem są tezy konstytucyjne Pana Wawro, podlinkowane przez niego.
    http://www.cogito2011.pl/pg/blog/jurekw/read/474/tezy-konstytucyjne

    Jeśli Pan to napisał i w to wierzy i chce naprawdę to realizować, pozostaje zrobić krok następny.

    1.Założyć Konwent blogerów, którzy całkowicie zgadzają się z zawartymi tu tezami i wyłonić metodą głosowania Radę Konwentu by wspólnie rozejrzeć się za ludźmi ( autorytetami), którzy rozwinęli by te tezy.
    Wśród tych zewnętrznych autorytetów powinien znależć się teolog, filozof katolicki, historyk idei, politolog, prawnik, ekonomista.
    Moje typy są takie- prof. Guz, prof. Bartyzel, prof. Szlachta, Robert Gwiazdowski, Tomasz Urbaś, prof. Bartnik. może wy kogoś dodacie.
    Trzeba by więc zapytać tych ekspertów, czy zgodzili by się spotkać w zespole projektowym, bo opracować ideę założycielską- Główne Tezy.

    2. Projekt trzeba pokazać Narodowi i zaproponować wszystkim partiom, ugrupowaniom i środowiskom opiniotwórczym, jest ich mnóstwo;- Episkopat, O. Rydzyk, Generałowie zakonów, Kaczyński, Przymierze Narodu Polskiego, Komitety poparcia Kaczyńskiego, środowiska opozycyjne też ( trzeba zrobić jak najszerszą listę adresową tych środowisk i ludzi i powiadomić ich listownie)
    Zapytać liderów tych środowisk czy zgadzają się wspólnie, bez względu na osobisty interes naprawiać Polskę w celu wprowadzenia Nowego Projektu.
    Ci, którzy się nie zgadzają, są przeciwko narodowi i porządkowi Dobra. Trzeba więc zrobić listę tych, którzy nie wchodzą i upublicznić.
    Sami wtedy stawiają się na marginesie.

    Czy Pan zgadza się z tą tezą?
  • @Marek Kajdas
    Odnośnie tej możliwej koalicji PIS z częścią PO.
    W nie tak odległym czasie, J.K udzielił wywiadu dziennikarce RMF FM dla jej programu antenowego.
    Zapytany o ewentualne koalicje, zdecydowanie odrzucił SLD, ale przy pytaniu o PO już było trochę inaczej. Pytany o skrzydło Gowina, wywinął się odpowiedzią, że nie chciałby się na temat tej osoby wypowiadać(dał wyraźny sygnał, że Gowin i jego ewentualni wspólnicy nie interesują go), ale na pytanie czy widzi jakieś grupy w PO, z którymi można rozmawiać, już tak.Na pytanie kogo ma myśli, powiedział, że nie będzie o tym rozmawiał.
  • Uważam też, że kto nie jest za hasłem "Bóg, Honor, Ojczyzna"
    nie jest ateistą, kontestatorem, żydem czy muzułmaninem, ale agentem wrogich sił delegowanym do rozwalenia Polski, albo psychopatą.

    Każdy dojrzały i rozumny obywatel bez względu na wyznanie i wiarę wie, że Kościół nikogo nie krzywdzi, tylko zasady Objawione mogą nas wszystkich pogodzić, a ludzie Wiary, to jedyni Przywódcy, którzy nie zrobią nikomu krzywdy, nie dadzą się kupić, nie zdradzą reszty.

    Albo godzicie się na Prawdę Kościoła na której budujemy świeckie państwo we współpracy z Kościołem, albo stawiacie się na marginesie.
    Tak, Nie.
  • @Jerzy Wawro
    Znam się trochę na figurach stylistycznych, ale zostawmy to... Powtarzam - zwrot mienia dotyczy ziemian, drobnego przemysłu i handlu i 450 tys rodzin CHŁOPSKICH, które NIE MIAŁY SZCZĘŚCIA, tak, jak Pańska rodzina, by ziemię otrzymać /musiały z resztą, z tego tytułu, ponosić ciężary wobec państwa/. Proszę nie wykpiwać zrzeczenia się przez właścicieli ziemskich praw do rozparcelowanej ziemi, gdyż po prostu przytoczyłam FAKT. Proszę czytać z chłodniejszą głową, a sądzę, że temat rozpala Pańską do CZERWONOŚCI właśnie. Rozmawialiśmy, przynajmniej ja tak uważałam, o zasadach cywilizowanego prawa, a nie o "sprawiedliwości społecznej". Jednak co ten komunizm z ludźmi porobił... Więc co Pan powiedziałby tym 450 tys. rodzin chłopskich wyzutych z ziemi i wszelkiej własności? Bo takie było PRAWO? Grabież własności miała bardzo głębokie powody i implikowała straszne, doskonale przemyślane przez reżim komunistyczny, konsekwencje. Które skutkują do dzisiaj. Rzeczywiście, do rozmowy nie ma sensu wracać, skoro Pan nie rozumie, o co RZECZYWIŚCIE toczy się gra przy poniechaniu reprywatyzacji i poniechaniu odtworzenia polskiej warstwy średniej, z polskim genotypem, pielęgnowanym od pokoleń. Tak to komunizm wychował sobie kolejne, bolszewickie elity...
  • @KOSSOBOR, Wawro
    Oczywiście zgadzam się, że reprywatyzacja jest fundamentalna pod każdym względem. Ma również głęboki wymiar symboliczny na wszystkich poziomach, nie tylko własnościowym.

    Jeśli przyjmujemy sprawiedliwość Bożą za miarę, jeśli jest wina, musi być zadośćuczynienie. Polska jest to winna własnym przodkom. Inaczej nie stanie się czysta i niewinna.
  • @circ,@KOSSOBOR
    1. Widzę że ustanowione przez ŁŁ 'wysokie standardy' dyskusji stają się tu coraz powszechniejsze. Co was ludzie obchodzi mój stan psychiczny?
    Wyjątkowo zaspokoję tą ciekawość. Owszem - czasem mnie ludzka głupota potrafi zirytować. Ale akurat w tutaj nie widzę powodu do irytacji. Są różne punkty widzenia i historyczne odniesienia. Nie jestem w to w żaden sposób osobiście zaangażowany.
    2. To "zrzeczenie się" nie swojej własności jest po prostu śmieszne i tyle. Taka sama mitomania, jak decyzje polskiego rządu w Londynie podejmowane w latach 80-tych.
    3. Polska jest pełna niesprawiedliwości i nie rozumiem skąd to przekonanie iż akurat za ziemiaństwem stoi sam Pan Bóg i woła o odszkodowania.
    Można naprawdę tych niesprawiedliwości rozważać na dwóch płaszczyznach: prawnej lub moralnej. Od prawa są sądy. Jeśli ktoś uważa, że ma prawo do jakiejś własności - to droga prosta. Jestem zwolennikiem tego, by procedury sądowe jak najbardziej uprościć.
    Jeśli zaś ktoś sięga po argumenty historycznej krzywdy i żąda spec-ustaw, to w istocie żąda abym ja i inni obywatele komuś zrekompensował jego straty. Są to żądania grupowe. I ja odmawiam - posługując się argumentem moralnym. Rozważając problem grupowo, mieliśmy wieki ogromnych krzywd i wyzysku ze strony tych pokrzywdzonych. Mówienie w tym miejscu o 'zasadach cywilizowanego prawa' jest absurdalne, gdyż odnosi się do oczekiwań a nie do faktów.
    4. To poczucie wyższości, które każe przeciwstawiać 'polski genotyp, pielęgnowany od pokoleń' 'bolszewickim elitom' jest przejawem jakiegoś chorego rasizmu. Też mnie to ani grzeje ani ziębi - bo nie mam najmniejszych pretensji do bycia elitą w żadnej z opcji. Ale jak widzę pielęgnowany od pokoleń genotyp polski Bul-Komorowskiego to mi się rzygać chce.
    5. Najśmieszniejszy jest zaś skrzętnie pomijany kontekst, który pokazałem nawiązując do "Pana Tadeusza". Zdecydujcie się o co wam chodzi: o Polskę, czy o ziemie? Pytam poważnie. Mam dorastające dzieci i raczej bym nie chciał by do końca życia pracowały na odszkodowania dla potomków jaśnie oświeconych i emerytury dla obecnej 'elity'. To jest dla mnie życiowy problem. Chłopaki swój rozum mają i sami zdecydują gdzie im będzie lepiej. Ale jako ojciec czuję się w obowiązku coś im doradzić. Mam nadzieję, że jaśnie oświeceni do spółki z naszymi starszymi braćmi w wierze - gdy już 'odzyskają' Polskę - pozwolą mi jakoś dokonać żywota w moim M4 (na razie jeszcze na eutanazję się nie zgadzam, ale jestem otwarty na argumenty ;-)). Ja nie mam dużych potrzeb. Ale chciałbym aby moje dzieci żyły w wolnym kraju.
  • @circ
    "Albo godzicie się na Prawdę Kościoła na której budujemy świeckie państwo we współpracy z Kościołem, albo stawiacie się na marginesie."

    To zdanie - rozumiane w kontekście całej wypowiedzi jest wewnętrznie sprzeczne i niezbyt rozsądne. Ludzi nie wierzących w Boga nic nie obchodzi "Prawda Kościoła". Są natomiast w stanie - jak sądzę - zaakceptować konkretne ustalenia, które katolicy wywodzą ze swej religii.
    Rozsądna droga wiedzie poprzez konsensus co do takich konkretnych prawd, a nie przez odwołanie się do wyższości własnego stanowiska. Zwłaszcza, że teza iż 'ludzie Wiary, to jedyni Przywódcy, którzy nie zrobią nikomu krzywdy' w zestawieniu z paleniem na stosie czarownic i innymi znanymi z historii wyczynami nie brzmi przekonująco ;-)
  • @Jerzy Wawro
    "1. Lata 80-te to był burzliwy początek rewolucji naukowo technicznej."

    Rewolucje naukowo-techniczne w dziejach Człowieka, skrótem:
    1) przemysłowa (1770–1829),
    2) kolejowa (1830–1873),
    3) stali, elektryczności i przemysłu ciężkiego (1875–1918),
    4) ropy, samochodów i masowej produkcji (1908–1974)

    5) internetu. Czemu Pan mówi o tym, że go nie przewidziano w l. 80.? Na upartego mógłbym stwierdzić, że internet się zaczął w roku... 1945 :-))) - http://www.theatlantic.com/past/docs/unbound/flashbks/computer/bushf.htm (długie! i po ang.), albo w 1964 - http://www.theatlantic.com/past/docs/unbound/flashbks/computer/greenbf.htm plus oczywiście publikacja raportu On Distributed Communications Networks - http://www.rand.org/pubs/papers/2005/P2626.pdf etc etc. Nieważne. Potem był już tylko rozwój.

    Co do pozostałej części tego punktu. Zależy skąd się wyjdzie. Jeśli wyjdziemy od historii przemian - dojdziemy do analizy stosunków społ. i ich planowania i projektowania, jeśli np. wyjdziemy od pieniądza - zawsze skończymy w czyimś banku z naszym długiem (praktyka), czyli ze społ. podzielonym na wciąż bogatszych bogatszych i biedniejszych biedniejszych, przym tych pierwszych będzie znacząco mniej a tych drugich więcej, ale jeśli wyjdziemy od wartości - nieodmiennie dojdziemy do człowieka. Dziękuję, że Pan wspomniał o personalizmie, mnie też ukąsił ten indywidualizm ;-)

    Punkt 2. OK, skoro Pan powiedział "w najbliższym czasie", to nie ma polemiki. Chociaż nie, trochę jest - bo przecież nie wolno nam siedzieć z założonymi rękami - właśnie *w najbliższym czasie*!

    Pozdrawiam
  • @Jerzy Wawro
    //Mam dorastające dzieci//

    Oni też mieli dzieci i ciężko pracowali. Samo im się ziarno nie rodziło na ich ziemiach.
    Pracuje Pan, by coś dzieciom zostawić? Niech Pan sobie wyobrazi, że przyjdą następni i im to ukradną, wyrzucą z mieszkań, odbiorą sprzęty i pieniądze.

    Pańskie pisanie jest nic niewarte, odkąd Pan się w ten sposob odniósł do zrabowanego.

    Robił Pan kiedyś wino? Wie Pan ile dojrzewa?
    Dojrzewania narodu nie da się przyśpieszyć, jak dojrzewania wina. Naród dorabia się swojej elity dziesiątkami pokoleń, może setkami.
    Uważa Pan, że elitę da się sztucznie stworzyć? Rośnie już trzecie pokolenie złodziei. Czy oni już stali się moralną elitą narodu?
    Uważa Pan, że wychowa dzieci na elitę z taką etyką? Studia i doktoraty nie wystarczą.
  • @DelfInn
    1. Dokładniej powinienem napisać, że nie przewidziano aż takiego rozwoju internetu.

    2. "Zależy skąd się wyjdzie"
    Jeśli wyjdziemy od analizy efektywności systemów, od chrześcijańskiej miłości, czy społeczeństwa przyszłości - rozwiązanie jest takie samo: personalizm.
    To system finansowy burzy ten obraz jedności.

    3. Nie wolno siedzieć z założonymi rękoma? Można - póki nie zrozumiemy do czego działanie nasze prowadzi / ma prowadzić.
  • @circ
    Pani nie raczy odnosić się do moich wypowiedzi, więc ja nie widzę powodu by kontynuować dyskusję. Odziedziczyłem po ojcu kilkadziesiąt arów. Jestem gotów oddać Czartoryskiemu, albo innemu potomkowi "jaśniepaństwa", które żyło z wyzysku i widać na nic innego ich nie stać. Mam tylko jedną prośbę: przestańcie sobie Polską gębę wycierać, bo przecież nie o nią tu chodzi. A o moje dzieci proszę się nie martwić. Poradzą sobie. Nie tu, to gdzie indziej.
  • Jestem sercem z Panen
    Byłem w Nowej Zelandii 20 lat temu. Widziałem jak tam jest i z nadzieją tak jak Pan wracałem do kraju. Myślałem że zrobimy to co najlepsze by tworzyć nowe państwo na przykładach już znanych. Myliłem się tak jak i Pan. Niestety ja nie jestem milionerm i muszę żyć z dnia na dzień by po prostu żyć. Jak mam wpływać na swoje środowisko by myślało podobnie. Oni takich doświadczeń nie mają. To Pan jest w stanie pokazać (maluczkim) jak powinno być. Jednak jest jedno ale. Prawda nas wyzwoli . Musi Pan o sobie mówić prawdę nawet gorzką. A mu Pana wyniesiemy.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031